Logowanie do serwisu
WiGometr - Indeks Nastrojów Inwestorów
Czy styczeń na gpw będzie ?
wzrostowy
spadkowy
horyzontalny

Głosuj

Zagłosuj aby zobaczyć wyniki ankiety.

Publiczny

--- Prognozy giełdowe na 2017 rok

 

 

Rok 2017 charakteryzował będzie się dalszym rozpadem Unii Europejskiej, wzmożonymi aktami terrorystycznymi w Europie oraz wojnami ze światem islamskim. W aspekcie ekonomicznym możemy spodziewać się bardzo dużych wahań na rynku walut oraz nowych szczytów na indeksach giełdowych w USA a zaraz po nich prawdopodbnie krachu na rynku akcji.  

 

Świat

Świat przygotowuje się do wielkiej wojny. Główne mocarstwa już od kilku lat zajmują przyczółki do konfliktu zbrojnego w pełnej skali. Trwa zajmowanie najważniejszych strategicznych obszarów pod względem militarnym i surowców strategicznych. Podejmowane są próby testowania nowych sojuszy. Niwelowana jest systematycznie przewaga potęgi militarnej i ekonomicznej USA w relacji do Chin. Rosja chwilowo staje się coraz mocniejsza i pręży muskuły szukając swojej szansy w nowym podziale świata.

Najbardziej widowiskowym elementem zachodzących zmian jest upadek znaczenia i potęgi militarnej USA. Widząc to Stany Zjednoczone za rządów Baranka Obamy dążyły do szybkiego rozstrzygnięcia militarnego gdyż każdy kolejnej rok dramatycznie osłabiał prestiż i znaczenie US. Pierwszym celem Ameryki w globalnej konfrontacji było uporządkowanie spraw w Europie zanim podjęta zostanie próba generalnej konfrontacji z Chinami. Zagrożeniem dla USA były podejmowane przez elity europejskiej władzy próby dogadania się z Rosją i stworzenia jednego wielkiego obszaru gospodarczo-politycznego od Atlantyku po Władywostok który stałby się w niedalekiej przyszłości super graczem i groźnym konkurentem dla Ameryki.

Dla Europy Zachodniej  przewidziano wojnę domową poprzez zaimportowanie jej i zasponsorowanie islamskich imigrantów. Plan jest w trakcie realizacji. Skonfliktowana i spalona Europa nie będzie stanowić dla jankesów żadnego zagrożenia.

Aby podporządkować sobie Rosję uznano, że zorganizuje się na jej obrzeżach mały konflikt wojenny na terenie Ukrainy i Polski. Celem amerykańskiej polityki Obamy i niedoszłej p. Hilary Clinton była mała zwycięska wojna z Rosja na terenie Polski i Ukrainy aby przekonać Rosję do udziału po stronie USA w ostatecznym konflikcie z Chinami. Spalona, skrwawiona i bezbronna już Polka i Ukraina miała stać się łupem Rosji a na resztkach miało powstać kadłubowe państwo polsko-ukraińskie zarządzane przez elity narodu wybranego, coś na kształt Judeopolonii. Państwa Europy Środkowej i Wschodniej miały zostać poświęcone na ołtarzu sojuszu amerykańsko-rosyjskiego przeciwko Chinom. Niestety plan ten poszedł dzięki Bogu do kosza po zwycięstwie Donalda Trumpa. Niestety nie wiemy jaki plan ma Trump. Wiemy na pewno, że dąży do rozstrzygnięcia konfliktu z Chinami i nie jestem gołąbkiem pokoju.

Z uwagi na swoje położenie Polska jest potencjalnie jednym z kluczowych satelickich krajów dla USA na najbliższe lata. Nadchodzącą zawieruchę możemy jak nigdy w historii wykorzystać do budowy wielkiego imperium krajów Międzymorza. Jeśli nam się to uda to ta palona przez setki lat ziemia zazna dobrobytu i pokoju co najmniej na 300-500 lat. Polska będzie więc albo wielka albo nie będzie jej wcale jeśli Polacy nie zrozumieją o co toczy się geopolityczna gra i dadzą się podpuścić do przedwczesnej wojny z Rosją. To dlatego służby specjalne USA dokonały w Polsce zmiany władzy z za pomocą „taśm prawdy”w restauracji Sowa. Wyeliminowano jawnie niemiecko-żydowskie PO Tuska na amerykańsko-żydwoskie PiS. Prawdziwych polskich rządów Polacy jeszcze się nie doczekali dlatego i obecnej i przyszłym rządom trzeba będzie patrzeć na ręce i masowo reagować na ich działania. Czyli albo popierać jeśli będzie taka potrzeba albo się sprzeciwiać. Masowy nacisk lub opór społeczeństwa ma kluczowe znaczenie.

 

Europa chwilowo skręca na prawo

Skutkiem wprowadzanej w państwach Europy Zachodniej masowej lewackiej indoktrynacji jest polityka multi-kulti która doprowadzi te kraje do biedy, totalitaryzmu i wojen domowych. Najbardziej światłe części społeczeństw tych krajów zaczynają dostrzegać nadchodzące zjawiska i podejmują próby odsunięcia lewicowych formacji od władzy. Powiewy tego przebudzenia części społeczeństwa widać we Francji, w Niemczech Włoszech czy choćby Holandii. Myli się jednak ten kto uważa, że masy rozumieją zachodzące procesy i pokojowo zmienią układ sił politycznych w tych krajach. Moim zdaniem to nie jest już możliwe. Owszem, możemy mówić o chwilowym odrodzeniu się części tych społeczeństw i porzuceniu fałszywej anty-ludzkiej ideologii socjalistycznej ale oceniam, że będą to tylko chwilowe przebłyski.

Niestety lewacka propaganda przejęła wszystkie sfery życia społecznego i zawładnęła już nieodwracalnie społeczeństwami tych krajów. Lewackie elity mają wszystkie największe środki masowego oddziaływania, media, instytucje kultury, szkolnictwo i naukę. Mają władze, banki, kontrolują wszelkie instytucje finansowe, mają zabezpieczony system ustrojowy, prawny i posiadają siły przymusu które bezwzględnie wykorzystają do obrony swoich interesów jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.  Niestety Europa Zachodnia jest nie do odzyskania. Wielopoziomowa i wszechobecna indoktrynacja ideologii lewackiej doprowadziła już do takich podziałów, że obywatele jednego narodu będą prowadzić świętą wojnę przeciwko innym grupom obywateli, np. bojówki lewackie antify szalejące po niemieckich miastach kontra obrońcy prawa szariatu itp. Policja nie ma już nad tym pełnej kontroli.

Widmo biedy, wojen i zamieszek jest tylko kwestią czasu. Wolność dla tych biednych ludzi będzie tylko marzeniem. Oczywiście dla tych bardziej świadomych. Celem korporacji kontrolujących rządy krajów Europy Zachodniej jest doprowadzenie do takiego chaosu poprzez np. walki z imigrantami aby odebrać ludziom prawa i swobody obywatelskie i dla „dobra obywateli” wprowadzić dyktaturę która zaprowadzi porządek.

Im bardziej w Niemczech przewagę zaczną zdobywać partie narodowe tym gorzej będzie kształtować się sytuacja dla Polski. Celem polityki niemieckiej i rosyjskiej będą bowiem działania służące zapobieżeniu powstania jakiejkolwiek unii bałtycko-czarnomorskiej. Ideałem byłoby aby delikatną przewagę miało tam lewactwo bo tylko ono jest stanie w ciągu kilku lat doprowadzić do katastrofy gospodarczej Niemcy.

 

Holandia Francja i Niemcy

 

Holandia - wybory ma szanse wygrać anty-imigrancka i anty-unijna partia Wolności Geerta Wildersa. Wyniki wyborów w Holandii mogą spowodować w Europie szok i chaos. Wybory te i ich konsekwencje zmieniłyby totalnie zarówno Europę jak i świat. Nie zdziwię się jeśli jedną z pierwszych decyzji nowej władzy w Holandii będzie referendum w sprawie wystąpienia z UE.

Francja – wybory we Francji ma szansę wygrać Marie Le Pen. Jeśli tak się stanie to Francja może powoli wycofywać się ze wspólnoty europejskiej. Gdyby w istocie tak się stało to będzie to definitywny koniec unii która pogrąży się w chaosie, państwa członkowskie powrócą do swoich starych walut a w gospodarce królować będzie inflacja i protekcjonizm. Nawet jeśli wygrana we Francja będzie dla partii prawicowych to niewiele to zmieni docelowo. Proszę zapoznać się z programami tzw. partii prawicowych we Francji. Ich prawicowość jest tylko w sferze ideologicznej, gospodarkę postrzegają nie jako partie wolnościowe ale jak socjaliści. Tak więc potencjalne zmiany będą krótkotrwałe i powierzchowne.

Niemcy – wybory w Niemczech mogą odsunąć od władzy kanclerz Merkel ale jeśli wybory wygrają socjaliści z alkoholikiem i analfabetą Schulcem na czele to Niemcy rozpoczną marsz w kierunku chaosu w tym kraju. Lewica ma w Niemczech bardzo mocne i trwałe fundamenty i nie ma szans na to aby została usunięta z życia politycznego. Z drugiej strony racjonalna i najmłodsza część niemieckiego społeczeństwa widząc konsekwencje lewackich rządów w postaci propagowania idei multi-kultui mocno sympatyzuje z ruchami prawicowymi o nazistowskim zabarwieniu. Jeśli do tego dodamy miliony islamskich imigrantów nie identyfikujących się z państwem niemieckim a nawet wrogo do niego nastawionymi to już niedługo możemy spodziewać się w tym kraju wojny domowej. Niemcy, Francja i Włochy czy Szwecja. Kraje te staną się jednymi z najbardziej niebezpiecznych krajów w Europie i Polacy w absolutnie żaden sposób nie powinni trwale wiązać swojego życia w tych krajach. Wręcz przeciwnie należy czynić wszystko aby przygotować się do natychmiastowego opuszczenia tych krajów na okoliczność rozpoczęcia rewolty.

Białoruś – będzie jednym krajów w którym zaczną rozgrywać się najciekawsze wydarzenia. Białoruś może stać się kolejnym obszarem konfliktu między NATO a Rosją. Możemy się spodziewać próby miękkiej okupacji Białorusi przez Rosję co może w konsekwencji za kilka lat doprowadzić do podziału tego kraju. Nie zdziwi mnie jeśli Rosja podejmie próby odsunięcia od włądzy w miarę neutralnego Łukaszenki i powołania jakiegoś rządu marionetkowego albo może posunąć się do przygotowań do pełzającej partyzanckiej wojny domowej. Białoruś jest w sferze oddziaływań strategii tzw. „ruskiego miru” i musimy się liczyć w najbliższych kilku latach z próbami nawet inkorporacji wschodnich terenów Białorusi. 

Ukraina – konflikt na wschodnich terenach Ukrainy pozostaje uśpiony ale będzie chwilami odmrażany. Rosja wybrała bardzo skuteczny sposób rozwiązania kwestii ukraińskiej. Odsunięto otwarty konflikt i kosztowny najazd i ewentualną okupację tego kraju na rzecz tzw. kontrolowanego pokoju i podejmowania różnych prób ingerencji na Ukrainie. Konsekwencje takiej polityki będą takie, że państwo ukraińskie będzie coraz słabsze, następować będzie coraz większy podział między bogatą oligarchią a coraz biedniejszym społeczeństwem. Skutkiem takiego stanu może być kolejny Majdan który zmieni pro-amerykańskie wołdze na rzecz pro-rosyjskich. Takie są przynajmniej intencje Rosji i są one moim zdaniem całkiem racjonalne.

Macedonia – to kraj w którym w ciągu ostatnich kilku lat znany dobrodziej i „filantrop”, „geniusz rynków finansowych”, obrońca i sponsor imigrantów do Europy zainwestował bardzo duże pieniądze. Już chyba wszyscy wiedzą, że mamy na myśli sponsora Fundacji Batorego, koszernej gazety dla Polaków i ojca wiele innych antypolskich inspiracji.

Czas inwestycji w Macedonii już za nami – teraz czas zbierania owoców tych inwestycji. Celem Wielkiego Filantropa który sponsoruje tam różne zwalczające się grupy społeczne jest doprowadzenie do ostrych konfliktów społecznych w tym kraju. Czas na zainicjowanie małej wojny domowej w tym kraju między mniejszością albańską, grecką i większością słowiańską. Dlaczego to takie ważne ? Dlatego, że upadek tego słabego państwa macedońskiego, chaos i wojna domowa doprowadzi do tego, że otwarte zostaną dla imigrantów wrota do Europy przez tzw. szlak bałkański. Wysiłkiem między innymi Węgier, Polski czy generalnie Grupy Wyszechradzkiej szlak ten został zamknięty co bardzo nie spodobało się „Wielkiemu Sponsorowi” i myślę, że już w tym roku możemy mieć do czynienia z próbami doprowadzenia do upadku słabego państwa macedońskiego poprzez rozpalenie ognia pod bałkańskim kotłem stosunków etnicznych. W chwili obecnej trwa zaawansowany sponsoring irredenty albańskiej przeciwko ludności słowiańskiej. Głównym aktorem tych działań jest sponsor fundacji Otwarte Społeczeństwo – Macedonia. Finałem walk może też być podział Macedonii. Część dostanie się do lansowanej Wielkiej Albanii a cześć do Bułgarii.

Iran – po krótkim okresie iluzji podporządkowania sobie Teheranu za czasów Obamy odnoszę wrażenie, że zmienia się zasadniczo retoryka względem tego kraju na rozwiązanie wojenne. Lobby izraelskie naciska na wyeliminowanie zagrożenia ze strony Persów poprzez opcję militarną. Jeśli się nie będą mylił w ocenach to już w tym roku może być budowana propagandowa narracja przeciwko temu krajowi która uzasadni późniejszy militarny atak na Iran. Jakieś masowe naloty dywanowe lotnictwa Izraela i USA na wystarczyłyby na jego wyeliminowanie z późniejszej gry.

Turcja – oto rośnie przyszłe imperium które zawojuje Europę. Oto kraj który upokorzył Amerykę i wcale się z tym nie kryje. W minionym roku siły wywiadowcze USA podjęły nieudaną próbę odsunięcia od władzy prezydenta Erdogana.  Celem było przejęcie kontroli nad potężną armią turecką i skierowanie jej na wojny w amerykańskich interesach. Jednym z rozważanych kierunków była Rosja. Amerykańska propaganda do dzisiaj wmawia nam, że pucz ten zorganizował sam Erdogan aby wprowadzić w kraju dyktaturę. Fakty są jednak takie, że w puczu brały udział elitarne jednostki, przede wszystkim  lotnictwa które szkolone były w USA i częściowo w NATO. Jednostki które brały udział w puczu były najbardziej infiltrowane przez wywiad amerykański. Skutkiem tej nieudolnej próby dokonania puczu w Turcji jest to, że Turcja zdecydowanie odsuwa się od strategicznej współpracy z USA. W sensie dyplomatycznym wymierza nawet ciosy Ameryce jawnie ją lekceważąc i ignorując. Ameryka straciła sojusznika w nadzwyczaj strategicznym miejscu na świecie. Erdogan zaś zaczyna budować istotnie dyktaturę pod szyldem przywrócenia Turcji do islamskich korzeni. Ten manewr pozwoli mu za kilka lat zaopiekować się całym radykalnym islamskim światem arabskim aby jego ostrze skierować na inwazję na Europę. Już dzisiaj możemy się zakładać za ile lat stanie się to faktem. Turcja jest pierwszym wielkim wyłomem w dotychczasowej architekturze bezpieczeństwa pod szyldem PAX Americana. A to dopiero początek tego co czeka Europę za kilkanaście lat.

 

Prognozy ekonomiczne i finansowe na 2017

 

Prognozy giełdowe na 2017 r

 

 

Index S&P 500 - prognozy 

Tak jak w minionych latach zakładałem wzrost najwazneijszego amerykańskiego indeksu szerokiego rynku tak i w tym roku stawiam zdecydowanie na nowe szczyty na S&P. Wzrosty nabierają tempa i po drodze może być jakaś znaczna spadkowa korekta wyższego rzędu. Niemniej jednak dopuszczam sytuacje w której szczyt notowań hossy na tym rynku będzie w strefie 3.000-3.300 punktów. Po takiej euforii spodziewam się potężnego krachu na rynku akcji który rozleje się na cały świat. Pytanie zasadnicze jest takie - czy szczyt będzie jeszcze w tym roku czy przybierze postać hiperboli i będzie miał miejsce dopiero w 2018 roku. 

 

Prognozy dla WIG20 

Przez ostatnie trzy lata stawiałem na budowanie trendu horyzontalnego na giełdzie w zakresie 1.600-2500 punktów. Poczatek tgeo roku zastał nas w dolnej częsci tej konsolidacji a więc czas na dojście do oporu z okolic 2.500 punktów. Aktualne wzrosty nie traktujmy więc jako wielkiej hossy bo na razie jest to tylko mocna tendencja wzrostowa w ramach średnioterminowej konsolidacji. Dopiero ewentualne trwałe złamanie tego oporu uzasadniłoby tezy o tym, że polski rynek akcji znajdować się w długoterminowej hossie. Na razie od kilku lat mamy rynek dla wytrawnychi i doświadczonych graczy którzy potrafią wykorzystać średnioterminową zmienność na rynku i nie są długoterminowymi inwestorami. 

 

Deutsche Bank – to bankrut podtrzymywany na pewno do jesieni do wyborów w Niemczech. Czy ewentualny upadek tego olbrzyma zaplanowany jest po to aby odpalić pod koniec roku kolejną falę kryzysu gospodarczego ? Jeśli zdetonowana zostanie bomba pod nazwą Deutsche Bank to upadek tego banku uruchomi finansową apokalipsę i bedzie to broń masowego razenia która zmiecie system bankowy nie tylko w Europie. Już na jesieni 2016 roku na pewien czas Deutsche Bank wstrzymal wydawanie zlota swoich depozytariuszy. Z uwagi na zaangażowanie tego banku na rynku derywatów na całym świecie nie ma takich pieniędzy które mogłyby uratowac DB. Jego upadek uruchomi nie lawinę ale potężne tsunami w całym sektorze bankowym. 

 

Prognozy walutowe 2017

 
Proces podziału Unii Europejskiej bardzo mocno wpłynie na zawirowania głównych walut światowych oraz także na polską walutę. Możemy spodziewać się dużych oscylacji na tym rynku. Będa okazję do wielkich zarobków jak i do olbrzymich strat. Dotyczyć to będzie zarówno inwestorów spekulacyjnych jak i przdsiębiorców którzy nie zabezpieczyli właściwie swoich transakcji handlowych. 
 
Prognozy kursu euro 2017
 
Aksamitny podział EU najbardziej wpłynie na kurs notowań europpejskiej waluty. Z technicznego punktu widzenia dopuszczalny jest bardzo szeroki zakres notowań tej waluty względem dolara. Dopuszczam notowania w zakresie 1.16 do 1.00. 
 
 
Prognozy kursu dolara 2017
 
Dolar do chwili obecnej nadal znajduje się w długoterminowej tendencji wzrostowej i na dzień dzisiejszy brak symptomów zakończenia tego trendu, jakkolwiek potencjał wzrostu staje się coraz mniejszy. Wyrażane jest to choćby stanem indeksu dolara. Jeżeli chodzi o relacje dolara do złotego to moim zdaniem notowania tej pary znajdują się w kluczowym miejscu z którego rozpatrywać możemy dwa bardzo skrajnie przeciwstawne warianty. Z technicznego punktu widzenia minimum wzrostu amerykańskiej waluty zostało zrealizowane.
Pierwszy wariant jest taki, że w reakcji na wydarzenia związane z rozpadem EU polska waluta może zacząć się bardzo mocno osłabiać do większości innych walut. Możemy mieć do czynienia wręcz z krachem na polskim złotym. W tym wariancie możemy spodziewać się dynamicznego przyspieszenia trendu wzrostowego dolara i zupełnie nie zdziwią mnie notowania dolara po 5 zl w drugiej połowie roku. Taki stan rzeczy potwierdzany jest przez analizę indeksu PLN o czym pisałem już kilkanaście mieśięcy wcześniej > czytaj amerbroker.pl/ 
Drugi sceanriusz zakłada, że osłabienie złotego do dolara na dotychczasowych poziomach jest wystarczające i możemy spodziewać się bardzo mocnego i długotrwałego procesu umacniania polskiej waluty z celem w okolicy 2 zl za zielonego. Nie przesądzam o wariancie ale na dzisiaj bliższy jest mi scenariusz pierwszy. O wszystkim zadecydują sygnały techniczne które na bieżąco będą pojawiać się na walutach. 
 

Prognozy złotego 2017
 
Tak jak w minionym roku notowania złotego uzależnione będą głównie od procesów rozpadu EU oraz od procesów dezintegracji struktur państwowych poszczególnych krajów Europy związanej ze społecznością islamską i terroryzmem. 
 
Prognozy kursu - funt brytyjski 2017
 
Z uwagi na przewidywany przeze mnie Brexit zakładałem długoterminowy spadek wartości funta już na miniony rok. Zrealizował się i Brexit i rozpoczał się długoterminowy spadek wartości funta. Na ten rok prognozuję zdecydowaną kontynuację spadku wartości funta. Wszelkie wzrosty wartości brytyjskiej waluty należy wykorzystywać do sprzedaży funta. Niestety z powodów ekonomicznych już niedługo praca w Wielkiej Brytanii będzie dla olbrzymiej rzeszy Polaków zupełnie nieopłacalna z powodu niekorzystnych realacji walutowych. 
 
 
Prognozy kursu franka szwajcarskiego 2017 
 
Już w prognozach na 2016 rok zakładałem zdecydowaną korektę i osłabienie franka jak i kłopoty szwajcarskiej gospodarki. Prognoże tę nadal podtrzymuję. Cały miniony rok kurs franka podlegał technicznej korekcie i taki stan powinien być utrzymywany przynajmnije do jesieni tego roku. 
 
 
Inwestycje alternatywne
 
Z inwestycji alternatywnych największą wartość będą miały inwestycje w dzieci i rodzinę. W kwestiach inwestycyjnych największe możliwości zarobków dostrzegam na rynku surowćów miękkich. 
 
 

Surowce - prognozy 2017

 

Prognozy ceny dla złota i srebra  2017
 
Długoterminowo ceny złota i srebra znajdują sie nadal w zdecydowanej tendencji spadkowej i na dzisiaj nie ma żadnych sygnałów aby 2017 rok mógł być inny. e w 2017 roku notowania złota oscylowac będą mniej więcej w zakresie 1000 - 1400 $ realizując prawdopodobnie drugą część średnioterminowej korekty korygującej długoterminowy trend spadkowy na tym kruszcu. Po zakończeniu tej korety spodziewam się nowych minimów cen złota poniżej 1000 $. 
 
Prognozy dla miedzi 2017
 
Kurs miedzi znajduje się w miejscu w którym możemy powiedzieć, że trend spadkowy mógł już ulec zakończeniu i rozpoczyna się nowy ruch wzrostowy do historycznych szczytów albo możemy oczekiwać, że aktualny wzrost cen tego surowca jest tylko korecyjny a ostateczny dołek na miedzi będzie dopiero realizowany w perspektywie najbliższych kilku/kilkunastu miesięcy. Na dzisiaj moim zdaniem sytuacji nie mozna jednoznacznie ocenić jakkolwiek nieco bliżej jest mi do wariantu zakładającego, że dolek na miedzi dopeiro przed nami. 
 
Prognozy kursu dla KGHM 2017
 
Kurs akcji KGHM znajduje się cały czas w długoterminowym trendzie spadkowym a wszystkie wzrosty traktujemy jako ruchy korekcyjne o średnioterminowym charakterze. KGHM pod względem fundmanetalnym po okresie wyprowadzenia za granicę kilkunastu mld złotych zysków w bardzo nieudane inwestycje w Kanadzie i Chile znajduje się tragicznej sytuacji. Dopełnieniem tej inwestycji są skandaliczne umowy finansowe na których na dzień dzisiejszy spółka traci co najmniej kolejne 15 mld zl. Dodajmy, że są to kredyty których wartość ciągle rośnie. Ekipa PO fantastycznie wydoiła największą polską spółkę z kilkunastu mld zł wolnej gotówki i wpuściła ją w kolejne ł kredytów. Niedługo możemy słyszeć informacje o wielu aresztowaniach w tej sprawie a nawet o wizjach potencjalnego bankructwa. 
 
Prognozy ropy naftowej 2017

 

Ropa naftowa dołek ma już za sobą i cena zmierza w kierunku okolic 100 $ za baryłkę. Prawdopodobnie za 2-3 lata zobaczymy nowy historyczny szczyt na tym surowcu i kosmiczne ceny paliwa a później cena ropy załamie się do okolic poniżej 20 $ i nigdy już nie będzie wyżej. 

 

Grzegorz Nowak 

serwis giełdowy amerbroker.pl 



Komentarze

[2016-12-26] Polonus
Znowu mocny dolar ?

[2016-12-29] Andrzej
Szanowny Panie Grzegorzu ! Czytam Pan komentarze oraz prognozy giełdowe od kilku lat i wszystko co Pan przewidział i racjonalnie udowodnił sprawdziło się praktycznie w 100%. Trzeba przyznać,że jest Pan doskonałym wnikliwym obserwatorem życia gospodarczego ,społecznego i politycznego, a przede wszystkim również solidnym i profesjonalnym analitykiem. Na Nowy Rok 2017 Życzę Panu Zdrowia , Szczęścia oraz wszelkiej Pomyślności w życiu zawodowym oraz prywatnym. Z poważaniem. Andrzej Skupniewski

[2016-12-30] Gość
Złoto, złoto, złoto, tylko złoto!

[2016-12-31] Jagre
Wszystkiego Najlepszego w Nowym 2017r.

[2016-12-31] RuchN
DO SIEGO ROKU AMERBROKEROWCY ;)

[2017-01-02] Olewh
Panie Grzegorzu, duzo zrowie i szczescia w nowym roku!

[2017-01-06] emo
Wielu Łask Bożych w 2017! A czy w świetle wygranej Trumpa i zniesieniu sankcji, nie powinniśmy się spodziewać silniejszego umocnienia akcji rosyjskich spółek i rubla? Chyba ze nie dojdzie do zaprzysiężenia? zostało jeszcze 15 dni...bo rynek powinien wyprzedzać i wydarzenia, a rubel jakiś niemrawy

[2017-01-06] Simon
Co sie dzieje ze zlotem? Ktos ma jakies informacje co do przyszlosci metali szlachetnych w 2017?

[2017-01-09] Gość
Panie Grzegorzu poproszę o kalendarium na 2017 rok

[2017-01-10] GerroN
Moim zdaniem po protestach w Ełku widać już dobitnie, że jakakolwiek próba islamizacji Polskiego społeczeństwa się nie uda. Napotykany jest potężny opór ludności wobec kolorowych. Społeczeństwo konsoliduje się wobec niebezpieczeństwa zewnętrznego, jakim są muzułmanie. Polacy będą patrzeć na ręce rządzącym w sprawie sprowadzania jakichkolwiek uchodźców. Za pewne kondominium wymyślą inne sposoby zdyscyplinowania Polaków. Czy będą to Ukraińcy? Kraj ten z dnia na dzień słabnie. Państwo upadłe. Potencjalny bankrut. Może nie mieć siły i nie będzie zdolny do żadnych działań wobec RP. Bardzo wielu Ukraińców również się asymiluje z polskim społeczeństwem i nie jest wrogo nastawiona. Najbardziej obawiam się kwestii zalania rynku pracy przez pracowników z Ukrainy. Już teraz Ukraińcy pracują za stawki głodowe i nie ma jak z nimi konkurować.

[2017-01-10] Adam
@GerroN ile osób zginęło w UE w trakcie zamachów tych hord barbarzyńskich w 2016 roku? Adam

[2017-01-10] mg
https://www.youtube.com/watch?v=OGzJFpyKx34

[2017-01-11] AU
Złoto zakończyło korektę spadkową ABC, po obecnym ruchu poznamy, czy to koniec spadków (jeśli zrobi wzrostowy impuls), czy powróci do głębszych spadków poniżej 1000 USD w formie WXY. AU

[2017-01-11] GerroN
Nieudolność parlamentarnej opozycji oraz KODu jest tak bijąca w oczy, że zastanawiam się, na co tak naprawdę idą te pieniądze od Sorosa. Specjaliści od kreowania PR albo nie potrafili wyedukować charyzmatycznego Petru i Kijowskiego, albo właśnie Ci Panowie sami w sobie są nieudolni i niereformowalni. Wystawić na głównego organizatora ruchu KOD człowieka, który nie spłaca alimentów to wyczyn. Zwłaszcza gdy prawicowe media za sprawą TVP już mają duży rozgłos w Polsce. Może niemiecki kapitał ulokowany w mediach Polski myślał, że da rade przykryć wpadki swoich. Nowoczesna również pokazuje, że stworzono ją tylko na jedną kadencję. Niezrozumienie w partii. Fatalna komunikacja między członkami partii (Petru-Labnauer) oraz okupowanie sejmu-śpiewanie, układanie wierszyków i co najlepsze (najgorsze) wspólne uśmiechy, adoracje wyglądają naprawdę bardzo mało wiarygodnie w TV. Jakby chociaż zrozumieli, że wymawianie pod adresem PiS ciągle tych samych słów od 8 lat, jak: PiS dzieli Polaków, PiS to hańba, PiS to obciach itp. nie daje już rezultatów takich jak wcześniej to słupki by lekko rosły. Obcy kapitał naprawdę źle (dobrze) ulokował swoje pieniądze.

[2017-01-11] GerroN
https://www.youtube.com/watch?v=QHALWzk06r8 - trochę humoru. Jak teraz czują się KODowcy pod sejmem.

[2017-01-11] Gość
a ja sie ciesze, że pis rzadzi

[2017-01-12] Gość
a ja nie http://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-odznaczy-szewacha-weissa-orderem-orla-bialego/3v9vklw

[2017-01-12] Marcus
A ja się cieszyłem i nawet na nich głosowałem dopóki nie obcięli mi pensji, a tak, bez żadnych powodów, bo stwierdzili, że za dużo zarabiam. Zrobili zawieruchę w firmie, pozwalniali wszystkich dotychczasowych prezesów i prawie wszystkich dyrektorów i na to miejsce zatrudnili dwa razy tyle swoich wiceprezesów, dyrektorów i ekspertów, dyletantów, którzy nic nie słuchają i rozwalają firmę, oczywiście za odpowiednie wynagrodzenie. Z pisu jestem wyleczony, to nie są ludzie do współpracy.

[2017-01-12] Marcus
A ja się cieszyłem i nawet na nich głosowałem dopóki nie obcięli mi pensji, a tak, bez żadnych powodów, bo stwierdzili, że za dużo zarabiam. Zrobili zawieruchę w firmie, pozwalniali wszystkich dotychczasowych prezesów i prawie wszystkich dyrektorów i na to miejsce zatrudnili dwa razy tyle swoich wiceprezesów, dyrektorów i ekspertów, dyletantów, którzy nic nie słuchają i rozwalają firmę, oczywiście za odpowiednie wynagrodzenie. Z pisu jestem wyleczony, to nie są ludzie do współpracy.

[2017-01-13] Puma
Polacy,obudzcie się i w następnych wyborach oddajcie swój głos na partię narodową,tu jest Polska i to Polacy powinni trzymać ster! Rządzą nami syjoniści,zrzućmy kajdany niewoli,jesteśmy silnym i niepokornym narodem,wolność mamy we krwi,stawmy opór wrogom,pokażmy całemu światu co znaczy być Polakiem,niech naszym wzorem będą nasi przodkowie,którzy heroicznie przelewali krew za naszą ojczyznę i tożsamość,za nasze być lub nie być.Wierzę że moi rodacy odzyskają poczucie godności,wierzę w Wielką Polskę.Pozdrawiam wszystkich z Amerbroker.

[2017-01-15] GerroN
Nikt nie pokusił się napisanie rozliczenia prognoz z poprzedniego roku. Siła tego serwisu opiera się na trafnych prognozach jego autora. Chciałbym zrobić podsumowanie prognoz giełdowych z 2016 roku. Polityka: 1. rozpad PO (trafne) 2. upadek strefy Szengen (nietrafione) 3. wojna domowa w Niemczech w 2016 (nietrafione) 4. wojna w Libii (nietrafione) 5. eskalacji i rozszerzania konfliktu wokół Syrii (trafne) 6. wojna przeciwko Polsce (trafne) Gospodarka: 1. ceny mieszkań i nieruchomości (trafne) 2. kryzys długu publicznego 2016 (nietrafione) 3. spadku cen akcji spółek związanych z wytwarzaniem tradycyjnych źródeł energii (trafne) 4. mocne wzrosty na giełdzie amerykańskiej (trafne) 5. WIG20 1200/1600/2400 – jak to interpretować? 1. Wyjście UK z UE – (trafne) 2. spadek wartości euro i silny wzrost dolara (trafne) 3. funt brytyjski, sygnał sprzedaży (trafne) 4. spadek franka do strefy 2.50-3 zł (nietrafione) Surowce: 1. zyski na wzrosty w surowce miękkie (trafne) 2. średnioterminowa wzrostowa korekta złota (trafne) 3. wzrost kursu miedzi i KGHM (trafne) Podsumowanie: Niektóre prognozy specjalnie pominąłem ze względu na ich horyzont czasowy dalszy niż 2016, więc ciężko jest wszystko zweryfikować. Jednak większość prognoz (powyżej 60%) spełniła się jak najbardziej. Odnoszę wrażenie, że prognozy gospodarcze wychodzą lepiej niż polityczne. Jednak i tak najważniejsze są trendy. Proszę mnie poprawić, jeżeli gdzieś zrobiłem błąd.

[2017-01-16] neo
nie należy się cieszyć, że ktoś ma gorzej...trzeba myśleć jak zrobić, żeby mi i jemu było lepiej. Stosunki międzynarodowe to spłycanie relacji, drugi człowiek a nie geopolityka.

[2017-01-16] Simon
Moim skromnym zdaniem: upadek strefy Szengen (TRAFIONE) - Wegrzy zamkneli granice http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1505129,Wysoki-plot-zasieki-i-wagon-Wegrzy-calkowicie-zamkneli-granice-z-Serbia Francuzi tez: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/929343,telewizja-rtbf-informuje-ze-zamknieta-zostala-belgijsko-francuska-granica.html Austria: http://www.dw.com/pl/zamykanie-granic-najpierw-austria-potem-niemcy/a-19061995 Nie jest to jakas europejska tragedia i nie naglasnia sie tego ale, takie sa fakty.

[2017-01-18] Gość
Simon paszportow nie wymagaja w UE. Bardzo mi szkoda ze sie pomalu rozpada, byly plany by sie wyrwac z tego kraju gdzie panuje wyzysk. Nie wiadomo teraz gdzie oplacaloby sie wyjechac.

[2017-01-18] Leszcz
Upadek strefy Schengen to proces który sie zaczal w 2016 roku, tylko sie o tym nie mówi. Dodam jeszcze to: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/szwecja-i-dania-przywracaja-kontrole-na-granicy,607784.html

[2017-01-18] Simon
@Gość Moze wyjechac do Arabi Saudyjskiej albo Zjednoczonych Emiratow Arabskich - najciemniej pod latarnia :)

[2017-01-21] ak
w tym roku tylko złoto

[2017-01-22] JU
każdy widzi jak jest, jak zrobić, żeby było dobrze...temat zaczyna się od dusz a nie od ONZ, spotkania i kartki papieru nic nie znaczą, dlatego prosze nie tracić czasu na komentowanie durnego świata.

[2017-01-23] Gość
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Skandal-w-brukselskim-magistracie-Urzednicy-podrabiali-paszporty-dla-dzihadystow,wid,18682699,wiadomosc.html?ticaid=1187ee

[2017-01-28] Kalina
@ GerroN--"3. wojna domowa w Niemczech w 2016 (nietrafione)"--Czas jest plynny i dlatego niektore wydarzenia trudno precyzyjnie umiescic w ramach czasowych. Wydaje sie jednak, ze w 2017 "cos" sie w Niemczech wydarzy ....

[2017-02-07] Babaluu
https://www.youtube.com/watch?v=kO8jG_G5vfE

[2017-02-07] Christophorus
Odnośnie wojny domowej w Niemczech - do rozważenia: http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/99689-wielka-katastrofa-planowana-jest-na-2017-rok-oficjalny-program-zniszczenia-niemiec-i-plany-o-trzeciej-wojnie-swiatowej

[2017-02-07] Młodzi gniewni
https://www.youtube.com/watch?v=JvRKvCcX96w

[2017-02-10] Młodzi gniewni
https://wiadomosci.robertbrzoza.pl/islam/wielka-migracja-w-imie-allaha/

[2017-02-13] Babaluu
http://www.tvradom.pl/wiadomosci/169,przyjazd-angeli-merkel-i-wypadek-pani-premier-szyd

[2017-02-15] Babaluu
Zle się dzieje w Polsce. http://jacekmiedlar.pl/2017/02/14/opanujemy-caly-swiat-pierwszy-tygodnik-arabski-w-polsce-ktore-kioski-sprzyjaja-islamizacji/

[2017-02-16] Staś
Nie podoba mi się bardzo, co ten Macierewicz robi. Odrzuca wznoszącą się potęgę Chińczyków i łasi się do upadającego imperium, czyli Amerykanów. Na 10 lat, to dobra strategia, ale na dziesięciolecia nie, a Chińczycy są pamiętliwi i cierpliwi. http://www.kresy.pl/wydarzenia,azja-pacyfik?zobacz/chinczycy-wycofuja-sie-z-wielkiej-inwestycji-w-lodzi-przez-decyzje-macierewicza

[2017-02-17] Adam
@Staś Macierewicz to agnet ruski - tak przynajmniej wyglądają jego działania. ADAM

[2017-02-17] gostek
@Staś - czy Polska jest w pakcie wojskowym z Chinami czy z USA?

[2017-02-19] Gość
Gdzie polecacie kupic złoto ???

[2017-02-24] Gość
Złoto nigdzie - po co kupować coś co nie płaci dywidend? Adam

[2017-02-24] Gość
@Gość Po co kupować złoto? cyt.:" Dziś światowe zasoby złota to około 170 tysięcy ton o wartości USD 9,6 biliona. Nazwijmy to kupką A. Za te same pieniądze, powiada Buffett, możnaby kupić całą amerykańską powierzchnię zasiewów – 400 milionów akrów, o rocznej produkcji wartej USD 200 mld. Do tego można by dokupić 16 odpowiedników Exxon Mobil (gdyby tyle ich było) – firmy, która zarabia netto ponad USD 40 mld rocznie. I jeszcze zostanie w tej drugiej kupce B, bilion dolarów na drobne wydatki. Czy można sobie wyobrazić kogoś, kto wybiera kupkę A zamiast B?"

[2017-03-03] zuchwały
Ja wybieram kupę A niż papierową kupkę B

[2017-03-06] Midus
Adam, Macirewiczowi można by zaklepać agenta NATO czy USA, ale agent ruski- przecież to obraża inteligencję- jako um. Moim zdaniem jedyny Minister Dobrej Zmiany, który dobrze dba o bezpieczeństwo Polski. Popieram Cię zuchwały, kupka A dywidendy nie płaci ale realnie zabezpiecza stan posiadania, a zwłaszcza w trudnych czasach. Kupka B może dać większy zysk ale można też mocno umoczyć, tak jest w biznesie, większe ryzyko większy zysk lub strata.

[2017-03-06] WALDEK
Jak na razie złoto spada do wsparcia na ostatni dołek z 2015r ,1070$,i nie wiadomo czy nie spadnie poniżej.A giełda w USA rośnie jak szalona pomimo akcji przewartościowanych do x potęgi ,sam się zastanawiam ,kto to kupuje ,a spekuluje już ponad 20 lat na rynkach w różne instrumenty finansowe począwszy od polskich TFI ,funduszy zagranicznych,kontrakty na metale ,surowce ,akcje.Złota do dziś nie kupiłem ,dlatego ,że nie daje ono mi żadnych zysków ,a spekulując tylko przez rok na kontraktach na srebro-złoto wybudowałem synowi dom wraz z całym wyposażeniem.Kupując złoto fizyczne na pewno tego bym nie miał.Nie neguje kupowanie złota fizycznego .Każdy ma inne preferencje i upodobania ,ja jakoś wole kasę w postaci dolarów,aby je zamienić na środki trwałe lub,zainwestować w nieruchomości.Na dziś moja strategia ,która da zarobić w okresie do 3-10 lat to URAN ,myślę ,że 400% jest do zarobienia.Polecam ETF URA z momentem wejścia poniżej 12$,teraz jest około 15.50$,lub w akcje znajdujące się w tym ETF-ie,jak CCJ -Cameco corp.Złoto moim zdaniem w tym roku nie przekroczy 1300$,dlatego ,że banki bulionowe na to nie pozwolą poprzez zaniżanie cen,wywalając na rynek papierowe kontrakty terminowe o dużej wartości,grając na spadki srebra i złota.Tak samo będzie z akcjami górników i ETF-ami GDXJ-GDX ,tu poziomy wejścia są na 27-30$,oraz 17-20$ GDX.

[2017-03-07] Szwejk
No to wojna z islamem w Europie jest nieunikniona. Kiedy to się zacznie, macie jakieś swoje daty ?

[2017-03-07] Simon
Bardzo ciekawy filmik pokazujacy jak tzw. commercials czyli bardzo duze instytucje obstawiaja na spadek ceny zlota i srebra: www.youtube.com/watch?v=7s90RoSzfRc W bardzo duzym skrocie, ceny metali sa silnie zbijane przez amerykaski rynek. Nie zdziwilbym sie jakby srebro cofnelo sie do okolicy 10$/oz a zloto 1000$/oz

[2017-03-08] Gość
Waldek dla laika w co warto wejsc w etf czy akcje. Tak zeby kupic i po jakims czasie sprzedac z zyskiem. Przy jakiej najnizszej kwocie inwestycji oplaca sie wejsc?

[2017-03-08] Gość
Podajcie bezpieczne waluty

[2017-03-08] Ciekawski
jeżeli już na początku artykułu zakłada Pan rok bardzo mocnego dolara, to skąd pomysł na opcję osłabienia dolara do okolic 2 zł ???

[2017-03-08] Gość
Wybory, w międzyczasie trochę bombowy nastrój, kolejne fale nachodźców, czy jakieś większe zamieszki z udziałem tzw. emigrantów i euro po każdym takim info zacznie spadać, ale już z trwałym trendem. A dokąd wszyscy zaczną uciekać, zanim Niemcy odpalą kolejną wersję marki (o ile nie zamkną się na uchodźców nic im to nie da) myślę, że do franka i przede wszystkim dolara. Koniec roku to 1,2 euro za dolara. Złotówka raczej na tym skorzysta, podobnie jak raczej nie straci GPW. Oby tylko zamieszki w Europie nie były przyczynkiem do wprowadzenia elektronicznego SDR-a jako nowej "stabilnej" już tylko elektronicznej waluty.

[2017-03-08] WALDEK
Waldek dla laika w co warto wejsc w etf czy akcje. Tak zeby kupic i po jakims czasie sprzedac z zyskiem. Przy jakiej najnizszej kwocie inwestycji oplaca sie wejsc? ------------------------------------------ Najpierw musisz kolego zdobyć wiedze ,bo widać ,że nie masz pojęcia.Poczytaj rady Pana Grzegorza. Dlaczego tak odpowiadam ,bo mi szkoda Ciebie i Twojej kasy,stracisz szybciej niż myślisz ,rynki finansowe są okrutne dla tych co nie mają podstawowej wiedzy. Zanim cokolwiek kupisz to musisz dokładnie zapoznać się z danym ETF-em ,czy spółką.Poznać wszystkie za i przeciw,dopiero póżniej podejmować decyzje .Jeśli chodzi o ETF URA ma bardzo duży potencjał do wzrostów ,w tym ETF-ie mamy kilkanaście spółek związanych z wydobyciem uranu,największy udział ma CCJ-Cameco Corp,Co do inwestycji ETF jest bardziej stabilny ,a akcje spółki mogą reagować na różne informacje bardzo impulsywnie dlatego osobiście kupuję ETF-y ,to takie polskie fundusze inwestycyjne tylko kilku krotnie tańsze .Wejść można z każdą kasą ,ETF URA można kupować również za 10% wartości poprzez kontrakty CFD.Na początek jednakt polecam kilka tygodni edukacji w tym temacie ,a wtedy będziesz miał pewność ,że nie kupujesz na wariata.Na blogu Tradera21 dużo piszą o tym temacie.

[2017-03-08] Słowianka
Los Polski w rękach Polaków.Bądzmy dumni,bądzmy mądrzy,jednoczmy się bo jesteśmy wspaniałym narodem,razem pokonamy przeciwności i zwyciężymy naszych wrogów ;) Dziękuje panu G.Nowak za prognozy na 2O17 r i pozdrawiam Amerbrokerowców. http://www.husarmia.pl/

[2017-03-08] Dzola
Polska będzie albo katolicka albo nie będzie jej wcale. To słowa Prymasa Hlonda, które dzisiaj, po latach sprawdzają się niezwykle precyzyjnie. Z tego, co obecnie dzieje się na świecie, zwykły śmiertelnik nie zdaje sobie nawet sprawy. http://www.duchprawdy.com/kardynal_august_hlond_prymas_polski.htm Dzola

[2017-03-08] Klaus
@ ciekawski, a gdzie jest napisane ze dolar będzie po 2 zl bo ja niczego takiego tam nie widzę, przeczytaj to ze zrozumieniem

[2017-03-09] Peace
pokój nigdy nie jest dany raz na zawsze, żeby mieć pokój to trzeba być uzbrojonym po zęby a lewacy piszą głupoty że zamiast wydawać pieniądze na szkoły czy służbę zdrowia to wydaje się na czołgi czy rakiety.

[2017-03-09] Grifo
Słowianka trochę trącisz komuną z tym apelem.

[2017-03-09] El
G Nowak odnośnie ropy. Prognozujesz wzrost za 2-3 lata, a kiedy ten spadek do $20?

[2017-03-09] Ciekawski
@Klaus. Przeczytaj najpierw ostatnie 3 zdania z opisu "Prognozy kursu dolara 2017"...tylko ze zrozumieniem:) chyba że ci przeliterować.

[2017-03-09] Klaus
@ ciekawski, przeczytałem dokładnie, jest to drugi scenariusz i jest on hipotetyczny. Nigdzie nie jest napisane, że tak ma być.

[2017-03-09] Przemek
Czy warto w takim razie w kontekscie powyzszego artykulu brac teraz kredyt hipoteczny denominowany w EUR na nieruchomosc w Polsce?

[2017-03-09] Ciekawski
@Klaus. Jednak widzę u ciebie trudności z czytaniem ze zrozumieniem. W swoim pytaniu użyłem formuły "skąd pomysł z USD na 2 zł", a nie napisałem że tak ma być czy że tak będzie.

[2017-03-09] Gość
Kiedyś myślałem, że giełda to inwestowanie pieniędzy w firmy, których biznesy sprawiają, że wartość akcji rośnie. Ale to co w ostatnich dniach wydarzyło sie na Polimex ( 3 dni wzrosty po 30% a potem w 3 dni to spadło) PBG (podobnie jak na polimex), Brju ( w dwa dni spadek o 70%)pokazuje, ze to kasyno albo szulernia, jakby jakaś mafia się bawiła.

[2017-03-10] Dzola
Najbardziej sensowny komentarz po wyborach do RE http://kontrowersje.net/unia_pokaza_a_e_tusk_jest_nikim_a_polska_w_ko_cu_staje_si_polsk Dzola

[2017-03-10] Gość
Skoro ropa bedzie drozec to dla kogos kto planuje zakup auta to najlepiej na gaz? Czy jego tez czekaja mocne podwyzki?

[2017-03-10] GerroN
Widzę, że zmieniły się terminy dotyczące wybuchów zamieszek w Niemczech. Wcześniej istniała opcja konfrontacyjna na lata 2016/2017. A teraz... wybuchnie, gdy wybuchnie. Zgadzam się z autorem tej prognozy, jednak moim zdaniem to Niemcy muszą się jeszcze mocno imigrantami nasycić, by doszło do regularnych zamieszek osłabiających tej kraj. Choć trendy są jednoznaczne, to być może potrzebna jest jakaś mocna prowokacja służb (typu podpalenie 30 os obozów i nagłośnienie tego we wszystkich mediach), by rdzenni Niemcy na prawdę zaczęli walczyć o swoje. Mieszkam obecnie 2 km od granicy Niemieckiej. Często robiąc tam zakupy i nie widzę jeszcze takiej atmosfery w tym kraju.------------------------------- Brakuje trochę informacji dotyczących działań obecnej władzy. Choć sprawują władzę już ponad rok. ------------------------------------- PiS gra mocno na grupę V4, ale grupa ta zrzesza się tylko w obronie przed dyktaturą Niemiec w sprawie imigrantów. Na każdym innym polu działań ta grupa nie jest w żaden sposób spójna. Telewizja V4 zaliczyła fiasko przez wycofanie się Słowacji i Czech z tego projektu. Kaczor, liczył chociaż na Węgry w sprawie głosowania przeciw Tuskowi w Parlamencie-również fiasko. Być może V4 nie chciało się narażać albo odkrywać w tak naprawdę błahej sprawie. Moim zdaniem wielcy gracze są jeszcze dużo za silni w Europie, a Polska dużo za słaba, by choć trochę przekonać resztę krajów do swojej wizji. Kaczor dostał kubeł zimnej wody i oby zrewidował swoje działania. PiS również się mocno ujawnia, ogłaszają co chwile, że UE jest pod dyktaturą Niemiec. Mogliby się dużo nauczyć od Chin a tak gadają na prawo i lewo.---------------------------------------- Szachownica, napisz proszę co się dzieje na świecie. Dzięki z góry.

[2017-03-14] Sudo
rzeczywiście wszystko zmierza do wielkiej zadymy na świecie

[2017-03-14] MG
Szachownicę prosimy o komentarz ;)

[2017-03-14] WALDEK
Artykuł znanego inwestora polecającego inwestowanie w Uran ,podparte analizami. Pisałem wcześniej o tej inwestycji.Ale jeszcze nie moment wejścia. https://www.caseyresearch.com/cm/trumps-move-just-kicked-off-a-secret-energy-boom

[2017-03-14] Gość
a gdzie teraz pisze SZACHOWNICA, ciekawie się go czytało ?

[2017-03-14] piotr
Szachy weź się pokaż

[2017-03-15] Olek
Panie Grzegorzu, kiedy prognozuje Pan to załamanie ropy do $20? Czy stan wysokich cena będzie trwać wiele lat?

[2017-03-15] Irys
SZACHOWNICA naprawdę brakuje cie wielu ludziom na tym forum, w 2016 byłeś naszym mentorem. Fajnie jakbyś znalazł czas i chęć żeby czasem nadal nas "oświecać " ;)

[2017-03-15] Boxer
No , brakuje trochę szachownicy . Boxer

[2017-03-16] Z.T
Jedna z prognoz się nie spełniła odnośnie Holandii. Wybory wygrała partia rządząca

[2017-03-16] Twoj imiennik
Do [2017-03-07] Simon. żle interpretujesz kto to jest Comercial. To są instytucje, które nie spekulują na towarach, tylko zabezpieczają się. Producent np. złota kopalnia shortuje w momencie kiedy uzna, że cena spot osiągnęła swój szczyt. A np. jubiler obstawia longi w jakimś dołku, bo uznaje, że cena już nie będzie spadać. Oni się zabezpieczają przed spadkiem przychodów, lub wzrostem kosztów. Spekulacyjne pozycje to mają tzw. Large speculators (banki i inne instytucje finansowe) oraz small

[2017-03-16] Twoj imiennik
Do [2017-03-07] Simon. żle interpretujesz kto to jest Comercial. To są instytucje, które nie spekulują na towarach, tylko zabezpieczają się. Producent np. złota kopalnia shortuje w momencie kiedy uzna, że cena spot osiągnęła swój szczyt. A np. jubiler obstawia longi w jakimś dołku, bo uznaje, że cena już nie będzie spadać. Oni się zabezpieczają przed spadkiem przychodów, lub wzrostem kosztów. Spekulacyjne pozycje to mają tzw. Large speculators (banki i inne instytucje finansowe) oraz small

[2017-03-16] bellerofont
Szachownicy na razie dziękujemy i lepiej go nie przywoływać. Teraz z zapałem zaczytujmy się w analizy jego oponentów. Ilość artykułów przez nich produkowana jest tak duża, że nie byłoby już czasu na czytanie Szachownicy. Brawo panie i panowie sytuujący się po lewej stronie sceny politycznej. Dziękujemy za wasze cenne rady i wskazówki. Po ilości i jakości waszych artykułów widać wyraźnie, że żaden Szachownica nie jest wam potrzebny, by oświecać nas maluczkich i prawidłowo interpretować otaczającą rzeczywistość. Za całego serca dziękujemy.

[2017-03-17] Adam
Tak jak Panu napisałem, w tym roku mamy powrót do normalności, oszołom w Holandii został już pogoniony, czas na Francję i Niemcy. Szybki odwrót od populistycznych idiotów na rzecz logice staje się faktem, będzie twardy BREXIT - jasno pokazujący gdzie jest siła. Siła jest w rozumie i wiedzy a nie w wierze. W PL też pogonimy uzurpatorów psujących RP - tym razem już na amen. ADAM

[2017-03-17] Gość
Won stad obrzydliwe lewaki !

[2017-03-18] gawron
Panie Adam, ta normalnosc to faceci w rurkach, in vitro, eutanazja, liberalizacja dewocji, walka z chrzescijanstwem, walka z rodzina, smieciowe umowy, tvn itd, tak? Fajna macie normalnosc. Serio. Trzeba byc niezle powalonym, zeby uwazac, ze to jest normalne co robia liberaly.

[2017-03-18] Jaro
Szachu co z Tb? Wracaj.

[2017-03-19] GerroN
W prognozach nie ma nic zawartych informacji odnośnie do Ukraińców w Polsce. A ostatnio bardzo dużo się w tej kwestii dzieje. Już mamy tanią siłę roboczą w postaci 1,3 mln obywateli UKR w kraju. Nie wiem, czy następuje ukrainizacja narodu polskiego, czy to tylko chwilowe sprawy, bo w tym roku UE ma znieść wizy dla Ukraińców i Gruzinów i oni pojadą dalej na zachód.------------------ Holandia tak mocno nie skręca na prawo, jak wszyscy sądzili. Nawet kilka dni przed wyborami Turcy zrobili małą niespodziankę w Rotterdamie w postaci zamieszek i wydawało się, że Holendrzy zrozumieją czym jest multi-kulti, ale jeszcze na to za wcześnie. Mark Rutte ponownie wygrał i wszystko pozostaje tak jak jest. Czyli więcej obozów dla uchodźców, więcej pieniędzy dla imigrantów. 4 kolejne lata to bardzo długo dla Holandii. A mniejszość Turecka (islam) mocno rośnie w siłę. ---------------------- Ubolewam nad tym, że G. Nowak nie uczestniczy tutaj w wymianie zdań. Kiedyś się znacznie częciej udzielał.

[2017-03-19] Pit
@GerroN naprawde wierzysz, ze Holendrzy maja ten wyjatkowy przywilej samodzielnie decydowac o losie swojego kraju i w demokrytacznych wyborach wybierac wladze...? Polacy tez...? No i kto jeszcze...? Towarzysze oswieceni maja ten show pt.demokratyczne wybory od dawna opanowany - Stalin powiedzial kiedys na ten temat "Ludzie, ktorzy oddaja swoje glosy na wyborach nie decyduja o niczym. Ludzie, ktorzy te glosy licza decyduja o wszystkim". Nie pamietasz jak to bylo za PZPR-u? 99% poparcia:)? Teraz rzecz idzie o wszystko, to ostateczna rozgrywka i lewactwo bedzie stosowalo wszystkie dostepne srodki.

[2017-03-20] Adam
@gawron Dla mnie walka z kościołem a zwłaszcza z tym katolickim - to absolutna normalności - nie ma instytucji, która w imię tzw. wiary zrobiła by więcej szkód. Mafia katolicka żeruje na naszym pięknym kraju robiąc z niego państwo wyznaniowe. BTW Czy to nie Watykan pierwszy uznał rządy Hitlera? Czy to nie KK katolicki wspierał w Niemczech propagandę Goebbelsa? Czy to nie Watykan brał pieniądze za ewakuację nazistowskich oprawców do Argentyny? To nie KK chciał spalenia na stosie Galileusza? ADAM

[2017-03-20] Gość
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zmarl-David-Rockefeller-Mial-101-lat-7505813.html

[2017-03-20] Azar
@gawron przestań sączyć katolski jad. Eutanazja i aborcja to akurat normalne rzeczy rozumiane przez myślących ludzi. Wolność człowieku! Śmieciowe umowy - co w tym złego wolny rynek, ale ty wolisz pewnie pisowski zamordyzm i autokratyczno-socjalistyczna ideę państwa rydzyka. Liberalizm to mój drogi normalność, reszta to powymyślane ideologie. Liberalizm, czyli jak u zarania dziejów wolny człowiek i rywalizacja ludzi, a nie wspieranie "słabszych i chorych" lub rodziny.

[2017-03-20] Och
Gawron wytłumacz mi dlaczego mamy wszyscy pod przymusem wspierać rodzinę? Ja nie chce mieć rodziny, wolę przyjemności życia podróże, imprezy, dziewczyny, niż pieluchy i nieprzespane noce i nie ważne, co ktokolwiek na ten temat myśli, czy to dobre, czy nie. Tak chcę i koniec. Moje życie i moje decyzje. Niech sobie rodzinę wspiera ten, który chce ją mieć z własnej kasy, a nie wprowadzasz tu lewackie zasady. Kopalnie też byś pewnie dofinansował, bo wypłaty dla górników wspierają przecież rodziny.

[2017-03-21] Palec
szachownica was olał, skończył swoja misję propagandową nadaną przez arcybiskupa, kaczyńskiego i innych pomyleńców i się zmył.

[2017-03-21] Pit
@Adam jestes takim imbecylnym karaluchem moralnym z natury, czy ktos ci placi za wypisywanie tych rzygowin? Gdzie siedzisz, we Frankfurcie czy moze chalupniczo pracujesz? @Azar szkoda, ze ciebie nie potraktowano aborcja, ale zycze ci zebys chociaz z dobrodziejstwa eutanazji mogl skorzystac - zgodnie z twoim postepowym, nowoczesnym.de sposobem myslenia.

[2017-03-21] gawron
@ Adam - ja mowie o chrzescijanstwie - ty o Kosciele Katolickim. Zreszta inni tez sie podpieli. Otoz czytajcie prosze ze zrozumieniem - bo Europa taka jaka ona jest - jest wlasnie oparta o wartosci chrzescijanskie. Islam wam bedzie kobiety bil. Co do Watykanu itd - ja po pierwsze nie o tym mowilem a po drugie sa to argumenty wymyslone przez sowietow w latach 60-tych. W ogole sie nie odniosles do tego o czym ja pisalem. Bo normalnie to juz bylo. Teraz jest wszystko do gory nogami. Swiatem rzadza dewianci.

[2017-03-21] gawron
@ CH-Azar "katolski jad" "katolski jad" - a lewactwo to takie oswiecone. Nie znam inteligentnych lewakow. Bylbym za eutanazja - w jednym wszakze wypadku. Ze poddalbym jej wszystkich jej zwolennikow.

[2017-03-21] gawron
@ Och - czytajze ze zrozumieniem. Ja nie kaze nikomu wspierac rodziny, ale mowie, ze teraz sie ja niszczy. Czytaj prosze co ja pisze a nie co sobie wymyslisz. Ja sie nawet z toba zgadzam. Ale badzmy konsekwentni. Bo potem jest tak, ze te dzieci z rodzin placa podatki na takich nierobow, co to dzieci nie zrobili. Tak wiec fakt - eutanazja bylaby tu dobrym rozwiazaniem. Nie wychowales dzieci - to utrzymuj sie sam. Jesli sie nie utrzymasz, zostaniesz uspiony.

[2017-03-21] piotr
Panie Adam argumenty na temat kościoła na poziomie Michnika i Lisa

[2017-03-21] piotr
AZAR naziści też kochali piekno a w pracy tak sobie mordowali

[2017-03-21] Puma
@ Przyłączam sie do opinii GerroN-a. Brak komentarza odnosnie kwestii ukrainizacji Polski ! Nie wiemy o co chodzi z zalewem naszego kraju przez naród ukraiński(Wołyń wciąż w naszej pamięci).Przegrana Wildersa nie ma aż tak wielkiego znaczenia,najważniejsze wybory tego roku (moim skromnym zdaniem)odbędą się we Francji i w Niemczech.Wydaje mi sie że mimo wszelkim przeciwnościom wygra Marin Le Pen.Jeśli wygrana skrajnej prawicy stanie się faktem rozpad UE stanie się tylko kwestią czasu.Dalszy prawdopodobny scenariusz został opisany przez pana G.Nowaka jakiś czas temu.Do wszystkich osób o "lewicowych" poglądach-mylicie pojęcia,czas zweryfikuje wasze poglądy.Rok 2017 zapisze się z pewnością jako przełomowy w historii Europy i świata.

[2017-03-22] Gość
gawron " Bylbym za eutanazja - w jednym wszakze wypadku. Ze poddalbym jej wszystkich jej zwolennikow. " Żadna skrajność nie jest dobra. Osobiście nie popieram eutanacji, aczkolwiek jeśli ktoś chce i decyduje o sobie samym to niech ma wolność wyboru. Tak samo aborcja polskie prawo dopuszcza w 3 przypadkach i wszystkie popieram - nie ma co tu zmieniać. To nie są żadne widzimisie tylko poważne powody i rodzice powinni miec prawo wyboru. Pewne zasady z chrzecijaństa, czy kultury łacińskiej powinny być nie zmienne, ale nie można popadać w skrajność bo część niewinnych, dobrych ludzi będzie cierpieć. Pisze Pan "Nie wychowales dzieci - to utrzymuj sie sam." Prezecież to niesprawiedliwe, co z rodzinami, które się staraja, a nie mają, z tymi co poronili, z tymi co dziecko im zmarło po porodzie. Z tymi co świadomie nie chcą bo widza do czego zmierza świat. Omijam przypadek Och, który życie traktuje lekko jako zabawę, nie ma nawet checi niesienia pomocy - smutne takich ludzi coraz więcej. Och - nie chcesz dzieci Twój wybór, który jak najbardziej powinieneś mieć. Aczkolwiek z komentarza wnioskuję, że każdy niech radzi sobie sam. Szkoda bo pomagać też trzeba sobie. Azar - "wolny człowiek i rywalizacja ludzi, a nie wspieranie "słabszych i chorych" lub rodziny" Czyli co po trupach do celu? To rzeczywiście wolę eutanazję i prawdziwą wolność. Musi być Pan silny i zbyt pewny siebie, skoro nie boi się, że w życiu róznie bywa i można byc "pod wozem" i jakże doceniłoby się wtedy czyjąś pomoc.

[2017-03-22] Adam
@Puma - trok 2017 będzie przełomowy - zostanie odwrócona z gruntu fałszywa teoria związana z uciskiem jaki niby UE wywiera na poszczególne państwa. W Francji MLP przegra z kretesem - wybory w GER. bez znaczenia dla UE, w tym PL. Niezależnie czy wygra AM czy MS nasze dyplomatoły z MSZ nie będą w stanie prowadzić konstruktywnej debaty z UE - efekt UE wielu prędkości gdzie większe i bardziej zamożne kraje będą dyktować warunki. My poza jądrem decyzyjnym i poza finansowaniem. ADAM

[2017-03-22] Adam
@do nobów, którzy nie potrafią wymienić swoich poglądów w sposób cywilizowany ataki ad personam tylko pokazują, iż wiedza jest pojęciem dla was obcym - wystarczającym jest wiara w własne poglądy nie poparte żadnymi faktami/badaniami - tak po ludzku to szkoda mi Was. Ale rozumiem, iż z barku wiedzy nie jesteście w stanie sensownie zarabiać i frustracja tym faktem musi mieć swoje ujście - spokojnie możecie na mojej osobie, tak po chrześcijańsku pozwalam. ADAM

[2017-03-22] Adam
@gawron - dla mnie różnorodność to normalność. To nie islam jest przyczyną zła tylko głupota ludzi i wykorzystywanie religii do tego co zawsze. Proszę zobaczyć, że USA w której ludność napływowa stanowi większość, a wolność religijna jest daleko posunięta są mocarstwem i hegemonem (gospodarczym). To właśnie z różnorodności płynie ich siła. Socjalizm, który trawi Europę (w tym PL) jest problemem a nie imigranci. Gdyby nie rozpasany socjał nikt nie przyjeżdżał by tu żerować. ADAM

[2017-03-23] Ilo
gawron eutanazja jest dobrowolna, a nie na twój rozkaz. Ja eutanazji chcę głównie dla siebie na wypadek kalectwa i permanentnego bólu. Chodzi o to, abym to ja mógł podjąć decyzję, a nie urzędnik, który dziś zabrania mi się nawet zabić i za chwilę znów będzie decydował, czy mogę własne drzewo wyciąć z własnej posesji.

[2017-03-23] Cash
I to jest właśnie ta wszechobecna katolicka miłość bliźniego. Dlatego (na szczęście i ku wolności intelektualnej) młodzi ludzie odchodzą od kk. Proszę spojrzeć - kilka wpisów ludzi z innymi poglądami i co otrzymujemy od braci katolików, cytuję za Pit: "@Azar szkoda, ze ciebie nie potraktowano aborcja, ale zycze ci zebys chociaz z dobrodziejstwa eutanazji mogl skorzystac", za Gawron: " Bylbym za eutanazja - w jednym wszakze wypadku. Ze poddalbym jej wszystkich jej zwolennikow" lub " Bo potem jest tak, ze te dzieci z rodzin placa podatki na takich nierobow, co to dzieci nie zrobili. Tak wiec fakt - eutanazja bylaby tu dobrym rozwiazaniem. Nie wychowales dzieci - to utrzymuj sie sam. Jesli sie nie utrzymasz, zostaniesz uspiony" i piotr. Brawo Panowie kawał dobrej roboty!

[2017-03-23] Zadich
Puma nie bij piany, Polaków w UK też jest tyle i nikt z Angoli nie pieje, ze polonizacja wyspy, pieją co prawda o pracę, ale bez gadki i polonizacji. To sama tyczy się wielu innych krajów USA, Hiszpania, Niemcy. Trochę dystansu i wyluzowania narodowego.

[2017-03-23] Azar
PIOTR podobnie, jak biskupi kochają dzieci, zwłaszcza chłopców i jak kochali prawdę, ale diabelskość kobiet zwalczali paląc je na stosie za czary.

[2017-03-23] Adam
Rzeczywiście Piotr? Zapewne jesteś w stanie je obalić na podstawie faktów?

[2017-03-23] dodo
Gawron nie przesadzaj. Nie znasz inteligentnych lewaków? Ja zna prywatnie i z mediów masę. Są natomiast zakłamani, bezwzględni lub głupi, choć piekielnie inteligentni. Na tej zasadzie mogę napisać, ze nie znam inteligentnych katoli, ale to taka sama nieprawda. Nie rozumiem, jak trzeba być ignorantem naukowym, żeby wierzyć w boga, ale znam wielu inteligentnych katoli, choć jak widać tępych.

[2017-03-23] arnik
Co do zalewu Ukraińców nie sądzę zeby po zniesieniu wiz wyjechali na zachód. W Polsce w miare łatwo moga pracowac poza tym Polska jest im bliska kulturowo.Wielu z nich już sie u nas zaaklimatyzowało. Ogladam sporo ukrainskich blogerów i oni mówia wprost ze z Polski nie wyjadą ,nawet jesli UE zniesie wizy. Co najwyżej możemy spodziewac sie ich w jeszcze wiekszej ilosci . Motywy przyjazdu Ukraincow do Polski sa czysto ekonomiczne. Na Ukrainie przecietny zarobek to 2000-3000 Hrywien ,kurs to okolo 0,16 PLN. A więc w przeliczeniu na złotówki Ukraincy zarabiaja u siebie w kraju przeciętnie 320-480 PLN a życie jest tak samo drogie jak u nas.Do tego dochodzi niepewność jutra związana z sytucja w Donbasie. Ogólnie Trwa wyludnianie Ukrainy ,które będzie postepowac. W przypadku zniesienia wiz na pewno przybierze na sile ,podobnie jak swego czasu u nas.

[2017-03-23] perez
Najbardziej mnie bawi, że postępowi tzw. lewacy tak bardzo walczą o równość i tolerancję, że najchętniej zdelegalizowaliby chrześcijaństwo, a wyznawców rzucili na rzeź muzułmańskim przybyszom. Coś jak KOD, który walczy o demokrację z demokratycznie wybranym rządem w Polsce. Co do sytuacji w Europie, zgadzam się że najważniejsze będą wybory we Francji. Jeżeli wygra Le Pen, dni UE w obecnym kształcie będą policzone. Niemcy są zbyt ogłupiali i nadal będą głosować na Makrelę i spółkę. Nie będzie też w Niemczech żadnej wojny domowej - Niemcy nadal są przyjaźnie nastawieni do uchodźców (relacja rodziny, która mieszka w zachodnich Niemczech). Zresztą obiektywnie (pomimo że jestem przeciwny przyjmowaniu jakichkolwiek uchodźców) zamachy w Europie są marginalne. Efekt jedynie propagandowy, ale Europejczycy są zbyt zgnuśniali żeby podnieść czoło i zrobić zadymę na ulicy.

[2017-03-24] J.
Brawo Gawron! zgadzam się w 100%

[2017-03-24] Puma
@Zadich Różnicy między Polakami na wyspach a Ukraińcami w Polsce należy doszukiwać się w zaszłościach historycznych między tymi narodami.Polacy nie mają roszczeń terytorialnych wobec UK za to Ukraińcy już tak.Mając za bohatera narodowego Banderę coraz częściej i śmielej dają do zrozumienia iż marzą im się wschodnie tereny Polski.Na Hiszpanię i Niemcy dopiero przyjdzie czas.Nie twierdzę że wszystkie mniejszości etniczne stanowią problem,w USA ten tygiel kulturowy lepiej lub gorzej ale póki co funkcjonuje.Zagrożeniem są wszędzie szybko rozrastające się skupiska muzułmańskie.Wynika to z ekspansywnej ideologii Koranu jak i przyzwolenia władz krajów zachodnich.Nie można porównywać stosunków polsko-ukraińskich z sytuacją w krajach opanowywanych przez islam jak np Niemcy,Francja czy Hiszpania.I trzeba odróżniać imigrantów ekonomicznych od inwazji agresywnie nastawionych przybyszów.Jesli o Ukraińców chodzi nie jestem wrogo nastawiony do tych którzy uciekają do nas przed biedą.Ale dostrzegam zagrożenie w zalewie rynku pracy przez tanią siłę roboczą z Ukrainy ponieważ trzeba się liczyć w najbliższych latach z licznymi powrotami naszych rodaków z emigracji i ci ludzie będą musieli w Polsce zacząc wszystko od nowa,będą potrzebne tysiące miejsc pracy,które będą już obsadzone przez Ukraińców.

[2017-03-24] Puma
@Adam Jestem odmiennego zdania,myślę że dojdzie do jeszcze większych podziałów i coraz bardziej widoczny będzie dyktat UE i jej prawdziwe oblicze i dążenie do likwidacji państw narodowych.Wybory we Francji-jeszcze jest trochę czasu,wystarczy jakiś poważny zamach,może Erdogan podeśle trochę uchodzców co sprawi,że słupki poparcia pójdą w górę dla LePen,zobaczymy,sam jestem ciekaw.Fakt że dla PL i UE niewielka różnica czy wygra Makrela czy Schulz-oboje realizują ten sam program i są antypolscy przy czym Schulz wcale się z tym nie kryje.A Polska pozbawiona prawa głosu i dotacji nie będzie mieć interesu żeby pozostać w UE,proste.

[2017-03-24] GerroN
1. Ponieważ trwa wojna na wschodniej części Ukrainy i wielu Ukraińców nie chce iść ginąć za kraj to dezerterzy zaleją Polskę. 2. Liberalizacja wymogów wizowych nie wpłynie jednak znacząco ani na polski, ani na europejski rynek pracy. Skróci się co prawda czas oczekiwania pracodawców na przyjazd pracowników zza wschodniej granicy, jednak w dalszym ciągu będą oni potrzebować wizy krajowej na pobyt długookresowy, tzn. przekraczający trzy miesiące. Innymi słowy, w dalszym ciągu potrzebują zezwoleń, ponieważ nie są członkami UE 3. Moim zdaniem Ukraińcy ekonomiczni częściowo asymilują się z polskim społeczeństwem. Może być to zastrzyk demograficzny dla Polaków. Ukry nie czują między sobą więzi kulturowej, a chcą tylko godnie żyć. Coś jak Polonia na zachodzie, ale więzi i tożsamość kulturowa znacznie słabsza niż w naszym przypadku 3. Rząd PiS a Morawiecki w szczególności dostrzega w jakimś stopniu znaczenie Ukraińskiego pracownika na rynek pracy. Wiedzą, że bez niego ciężej będzie budować potęgę IV RP. Kraj nie będzie się szybko rozwijał bez udziału 2-3 milionów imigrantów ekonomicznych. Skończyć się to może jak historia mniejszości Tureckiej w Niemczech, ale nie sądzę by tak było. Wielu imigrantów ekonomicznych z Turcji przyjechało do szybko budującej się niemieckiej potęgi i została tam już na stałe. Tworząc enklawy i nie asymilując się z rdzennymi Niemcami. Turcy wyznają islam a ich kraj, Turcja rośnie w siłę tak mocno, że odwołują się do niego w każdym manifeście. Wywieszając Tureckie flagi, organizując wielotysięczne demonstracje w centrach metropolii najludniejszych krajów zachodu. Jednak różnice kulturowe są diametralne i nie sądzę by w Polsce powtórzył się podobny scenariusz. Ukraińcy tego nie czują, a ich kraj obecnie znajduję się w agonii pod każdym możliwym względem. Putin poprzez wojne o to zresztą dba. 4. Zalew Ukrów wydaję się moim zdaniem nieunikniony, dlatego należy zadbać o to, by nie integrowali wzajemnie się na naszej ziemi (nie dopuszczać to rejestracji mniejszości ukraińskiej, wspólnych obchodów, nie wynajmować im lokali, itp.) i przede wszystkim stworzyć system by nie byli konkurencja w żaden sposób dla Polaka. Co chwila słyszę o Ukraińcach pracujących za głodowe stawki, jakie Polak w życiu by się nie zgodził (7 PLN w firmie produkującej plastiki, 5 PLN w drukarni). Ukry mają nóż na gardle. Pracować w byle jakiej pracy w Polsce i cieszyć się życiem lub umierać za kraj w Donbasie, który nic dla niego nie znaczy. Należy wprowadzić minimalne zarobki dla danej branży tak jak w przypadku Danii. W moim przypadku jest to 135 koron i uwierzcie KAŻDY PRACODAWCA przestrzega tego, a często dają trochę więcej. Dla polaków takie wewnętrzne przestrzeganie prawa (minimalnych stawek) to całkowita abstrakcja. Za wcześnie na takie rzeczy. Zbyt duża bieda. Dlatego na chwilę obecną jestem 70/30 na NIE dla rynku pracy dla Ukrów. Jeszcze kwestia odgrzewania nastrojów antyukraińskich w mediach. Proces ten dopiero raczkuje i będzie się rozwijał. Pamięć o Wołyniu do końca będzie leżeć w Pamięci Polaków.

[2017-03-25] piotr
Panie AZAR proszę sprawdzić ilu homoseksualistów jest pedofilami tak procentowo a także ilu tatusiów w dobrych domach i ilu biskupów wtedy pietnuj pamiętając o kolejności

[2017-03-25] Szachownica
Przepraszam forumowiczów za nieobecność. Zwyczajnie brak mi czasu na sen i jedzenie. Skończyły się czasy gadania - teraz trzeba działać. I działam. Polecam: https://www.youtube.com/watch?v=ZjlDQPkyw2s To pewien znak czasów, owe podsumowanie kiepskich rokowań Zachodu, a z drugiej strony - nasza własna droga. Do tego wywiadu mam tylko jedna uwagę - Gadowski myli się, że Chiny nie chcą ekspansji. Chiny to w większości nieużytki, góry, pustynie, stąd ich ekspansja jest w dłuższym czasie pewna. I nawet się z tym nie kryją - jak w artykule chińskiej gazety o "wojnie koniecznej" o odzyskanie 1,6 mln km2 ziem zagrabionych przez Rosję w wieku hańby: http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/podszczypywanie-ruskiego-tylka-czyli-najnowsza-historia-relacji-pekin-moskwa Tyle, że Chiny nie ruszą na wojnę, póki pokojowa ekspansja będzie im się bardziej opłacała. Co zresztą jest zgodne z mentalnością gry w "go" [wei-chi] - przeciwnik do ostatka nie orientuje się, że przegrywa... Turcja i Rosja dalej odrywają tymczasowe kupony polityczne z "przyjaźni". Do czasu - bo jak Turcja wystarczająco oddali się od NATO, wtedy USA [i Izrael] zapewnią poufnie Rosję [ale i Iran], że palcem nie kiwną w obronie Turcji - art.5 będzie martwy. Turcja zbytnio wyrasta na Bliskim Wschodzie, przejęła wszystkie nitki gazowe, nie podoba się to wszystkim innym pretendentom do bycia hegemonem: Rosji, USA, Izraelowi, Iranowi... A cieśniny Bosforu i Morze Czarne i Kaukaz to tradycyjne "kości niezgody" między Turcją a Rosją. Do zwycięskiej wojny Rosji Z Turcja dojdzie - ale za lat kilka, może dekadę w zależności od sekwencji ruchów. To będzie ostatni "krymnasz" Rosji - pyrrusowe zwycięstwo zewnętrzne, które jeszcze bardziej dobije Rosję wewnętrznie: bo wojny, nawet zwycięskie, bardzo dużo kosztują... Na razie zgodnie z zasadą: "eskalujesz w jednym punkcie - wpierw deeskaluj inne konflikty" Rosja przygotowuje się do zajęcia Białorusi podczas Zapad-2017. Wjadą i nie wyjadą. Teraz prężą muskuły np. w Donbasie i w Syrii, by przed anschlussem Białorusi "łaskawie" uspokoić sytuację i zgrywać baranki. Przejęcie Białorusi to zasadnicza zmiana Programu Modernizacji Technicznej WP. Więcej na wojska lądowe, mniej na np. okręty wojenne. Stąd z jednej strony duże zakupy dla szeregowego żołnierza OT dla zabezpieczenia przed desantem i wojna hybrydową i sabotażem [2,5 tys UKM, 55 tys Beryli, 600 lekkich moździerzy, 3 tys granatników 40 mm, w planach doposażanie w Pioruny, w amunicje krążącą. Także dlatego nagłe przetargi na wielorazowe i jednorazowe granatniki uniwersalne i ppanc od początku roku - a miały być ok. 2020. To wszystko przez Białoruś. Na morzu pewnie kupimy od Australii używane [acz zmodernizowane] fregaty Adelaide, z budowy Czapli i Mieczników pewnie zrezygnujemy, Orka na razie skończy się na n[. wypożyczeniu 2 U-bootów od Niemców. Homar i Kryl przyśpieszane, nacisk na Wisłę i Narew. A Polska w EU? Cóż - po sprawie Tuska Orban na własne życzenie abdykował z pozycji lidera zmian na rzecz Kaczyńskiego. A deklaracja Kaczyńskiego odcinająca się od Le Pen i innej "prawicy" [pisałem wiele razy: cóż to za prawica, skoro patrzy na Putina jak na zbawcę i idola, zupełnie jak lewica?] - to rozwiązuje nam ręce. Po prostu - możemy iść swoją drogą. Opóźniając ruchy Niemiec, które budują nieustępliwie "twarde jądro" z Francja i Beneluxem. Musimy dać sobie czas na zbudowanie własnej strefy. Owe 27:1, to w istocie bardzo dobry punkt wyjścia dla Polski - gdy kraje Europy Wschodniej i Centralnej przyciśnie nowa fala imigracji, albo zagrożenie od Rosji, niestabilność finansowa i kryzys ekonomiczny - WTEDY znów przybiegną do Polski o ratunek i wsparcie i wspólne stanowisko wobec Berlina. Czyli - tak naprawdę owe 27:1 buduje nam idealną sytuacje negocjacyjną wobec państw Europy z Zakresu ["16+1"] - ale i wobec Skandynawów, także Ukrainy i Białorusi. Pytanie zasadnicze, to czy Polska zdąży się przepiąć z pozycji podwykonawcy Niemiec na pozycję samodzielnego producenta dóbr wysoko przetworzonych i na eksport na Jedwabny Szlak - morski i lądowy. Zgrzyt Antoniego, który odmówił najpierw sprzedaży działki terenów wojskowych pod terminal w Łodzi - został rozwiązany bardzo sensownie - powiedziałbym w chińskim stylu. Sprzedamy - ale spółce z pakietem większościowym Skarbu Państwa. I bardzo dobrze - nawet Chińczycy [zwłaszcza oni] nie mogą protestować, bo sami tak robią, że państwo trzyma w ręku kluczowe zasoby, umożliwiając jednocześnie rozwój ekonomiczny inicjatywy prywatnej-niepaństwowej. Być może ten casus to pierwszy przykład odrobienia lekcji z transformacji państw Azji. Jeszcze jedno - narzekamy na zbytnie panoszenie Ukraińców w Polsce, ale z drugiej strony mamy silny bat na KE - że sami przyjmujemy imigrantów - i to z państwa dotkniętego wojną. No i dzięki Ukraińcom nie mamy zapaści demograficznej na rynku pracy - a to by chyba najbardziej dobiło Polskę. No i ci ludzie, przeważnie młodzi, to jednak są najbardziej otwarci na zmianę myślenia. Oni najbardziej i najszczerzej powiedzą swoim rodzinom, jak się tu żyje. Oczywiście - jak wszystko - trzeba to uważnie kontrolować. Bo w każdej sprawie kij ma dwa końce... Najważniejsza jest konsekwencja i twarde "NIE dla Bandery - TAK dla Ukrainy bez Bandery". A na końcu: najwięcej zależy od nas: i we własnym gospodarstwie i w aktywności społecznej i politycznej. Przykład - żeby nie było - dwóch moich znajomych, po lekturze amerbrokera i rozmowach [najpierw kąśliwych, potem merytorycznych] zamiast kupić samochody na pokaz [jeden to miał być Volvo XC90, drugi jakiś Mercedes z wyższej klasy], dogadało się. Kupili dostawczaka z wyposażeniem, jako ruchomy warsztat naprawczy, ale taki naprawdę na poziomie, plus mobilny generator, spawarki, itd - i nie mogą się opędzić od zamówień. Zakłady, zakładziki, budowy, nawet prywatne posesje - ba, na wieś ich wzywają do gospodarstw, sprzętu. Żeby sobie powetować owe "stracone" Volvo i Mercedes [tzn. samochody osobowe mają, te dotychczas posiadane - jeden C5, drugi Octavię], to kupili sobie rowery poziome "crossy" i kazali zamontować silniki elektryczne w kołach i akumulatory. I chwalą sobie, że po całym dniu wizgotania w robocie, to mogą w ciszy te pół godzinki odsapnąć po "crossach" w lesie. Pewnie - mieli inną kasę, niż zwykły Polak, ale gdyby nie podjęli innej decyzji niż standardowe "postaw się, a zastaw się", toby tylko utopili te pieniądze w luksusowych samochodach - za kredyt u szyi. Z zawodowego obowiązku dowiadywałem się: są pieniądze, zwykle po 10 tys na bezrobotnego, na rozwinięcie działalności. Takim będzie gorzej na początku, niż tym dwóm znajomym, ale i tak, jak ktoś będzie spawaczem, to kupi spawarkę i choćby skuterkiem z przyczepką dojedzie robić zlecenie. A jeżeli tacy dogadają się w kilku - wtedy zupełnie inna sytuacja...synergia współdziałania [ja garaż na warsztat, ty dostawczak, a ty wyposażenie warsztatu - a żona księgowość]. Moja rada bez zmian: liczyć tylko na siebie, nie patrzeć na marudów i szyderców, robić swoje wg planu, oszczędzać i inwestować w swoje "złote ręce", iść w kierunku własnej autonomicznej "chałupy" z ziemią, warsztatem, rolowaniem zapasów, spiknąć się z sąsiadami na godzinę W. A jak wybory - zawsze rozpoznać "kto, co i po co" - i zawsze głosować wg swojego najlepszego przekonania. Zachód jest stracony, Rosja też. Czasy przyjdą ciężkie - ale licząc chłodno, to Polacy mają największe szanse wyjść z tego bez większego szwanku. Nie chodzi o luksusy - chodzi o przetrwanie, żeby nie było głodu, chorób, rozboju, żeby była stabilność i dach nad głową. Wygra społeczeństwo zdolne do współpracy i do zaciśnięcia zębów. Społeczeństwa egoistyczne i roszczeniowe i przyzwyczajone do dobrego małym kosztem - upadną, rozpadną się, i to najpierw od środka, gdy przyjdzie kryzys. Polska wzrośnie - TAK, ale dopiero, gdy wielcy upadną. A upadną. Teraz się upajają swoją finansowa siłą, czy siłą militarną - DO CZASU - pycha przed upadkiem stoi... A my? - cóż - nic nie gadać, ale i nie pozwalać się wkręcać w cudze projekty, nie angażować zwłaszcza w wojnę, wzmacniać się - i być mentalnie przygotowanym na zawalenie się obecnego, "jedynego wyobrażalnego" konsumpcyjnego świata Coca-Coli. A owo mentalne przygotowanie powinno być też przekute w konkretne życiowe ścieżki: brak kredytów, rolowanie zapasów żywności i wody, autonomiczny dom [solary, PV, studnia, ziemia] i własne "złote ręce" do wszystkiego. Ktoś kiedyś naśmiewał się z moich pomysłów na czas kryzysu, że radzę rowery z przyczepkami, najlepiej poziome elektryki. W Szwecji tamtejsza Obrona Cywilna funkcjonuje lokalnie właśnie przez rowery [zbiórki, patrole, inspekcje], a drobne przewozy [sprzęt, leki, żywność] - albo na bagażniku, albo na przyczepce. Bo w razie czego paliwo pierwsze jest odcięte i racjonowane... Notabene: w Szwecji przywrócono pobór powszechny do wojska, a Finlandia zwiększa stany wojska z 230 do 280 tys żołnierzy. O ile co do imigrantów Skandynawowie zachowują się jak lemingi przed skokiem w przepaść, o tyle w sprawach wojskowych są pragmatyczni i reagują na zmiany. Jasno mówią - Rosja dąży do dominacji i trzeba to kontrować. Idzie o dominację FR na Bałtyku, ale i o Ocean Arktyczny, gdzie Norwegia i Dania bardzo przeszkadzają imperialnym planom Kremla. "Co gorsza" - znaczy wg Kremla - Finlandia zamiast pokornie skulić ogon, jak podczas "zimnej wojny" [stąd wziął się przecież termin "finlandyzacja" od pokornego siedzenia jak mysz pod miotłą i spełniania "życzeń" Kremla] - teraz wyraźnie "krnąbrnie" nie życzy sobie żadnej dominacji Rosji. I Szwedzi i Finowie wzmacniają bilateralne sojusze z państwami NATO, z samym USA, Norwegia zwiększa bazy sprzętowe na wypadek wojny. Dania buduje własną ruchomą tarczę antyrakietową na fregatach, Norwegia najprawdopodobniej też pójdzie tą drogą. Oj - BARDZO to nie w smak Kremlowi - a przecież sami zmusili Skandynawów do takich ruchów swoimi demonstracjami siły i groźbami atomowymi [np. przeciw Danii i Norwegii]. Sami doprowadzili do zwarcia szeregów, powstania NORDEFCO, współpracy z UK i USA i NATO. Skandynawowie to panowanie nad Sundem i nad wyjściem z Oceanu Arktycznego na Atlantyk. Brytowie po szoku bezradności własnych sił przeciwpodwodnych [kolejna zasługa Kremla], kupują teraz 9 P-8 Poseidon, Norwegowie 5 P-8. To w sumie zamyka wyjście z Oceanu Arktycznego "boomerom" i okrętom szturmowym Floty Północnej. Wraz z konfliktem o zasoby Oceanu Arktycznego - Skandynawia to kolejne pole ewentualnego gorącego starcia z FR [gdzie stronam-sojusznikamii będą też USA, Kanada i UK]. A konkretnie - cel Kremla to Finlandia - słaba demograficznie i z bardzo rozciągłą granica z FR. Tu grozi nawet wariant "deeskalacyjnego" użycia broni jądrowej przez FR. Grożbami, prowokacjami granicznymi, nawet otwartym atakiem na Finlandię mają nadzieję rozbić NORDEFCO i osłabić NATO. Tyle, że Finlandia nie będzie izolowana, nie tylko NORDEFCO, ale i NATO z USA na czele będzie tam stroną. Nie teraz - to się rozwinie dopiero za kilka lat, raczej dekadę. O ile w przypadku Turcji Rosja zapewne wygra [ba, w skrajnym wypadku postawi się nawet w roli "obrońcy NATO przed buntownikiem" - broniąc Grecji], a wygra, bo USA będzie chciało przegranej Turcji, by wróciła zbita pod skrzydła USA....o tyle w przypadku owej "wojny skandynawskiej" [zresztą będącej w ścisłym związku z próbą całkowitego zdominowania Bałtów jako państw-marionetek Kremla - celem uzyskania przez FR faktycznie dysponowanej linii brzegowej od Petersburga do Kaliningradu]- OOO! - tu będzie dla Rosji bardzo niemiła i gorąca niespodzianka. Co dla nas ważne - aby tak sterować i komunikować międzynarodowo, że "my zabezpieczamy Kaliningrad i Białoruś przejętą przez Kreml - to i tak zbyt duże zadanie na Polskę, więc nas do wojny skandynawskiej nie mieszajcie - my tam nie pójdziemy, bo to są naczynia połączone i my trzymając granicę u siebie i angażując FR was wspieramy". WIEM - TERAZ to s-f. Za dekadę - twarda opcja i problem do "rozgryzienia". Paradoksalnie: Kaliningrad i Białoruś i Ukraina dają nam dobrą wymówkę, aby trzymać "karty przy sobie", wojsko na miejscu - i nie w dawać się w zewnętrzne wojny. W żadne wojny, także na Bliskim Wschodzie - skąd powinniśmy się całkowicie wycofać. Po prostu: "fleet in being" i czujna pełna gotowość na swoim stanowisku. Znów pozorny paradoks: jak będziemy silni i gotowi na wojnę...to nie będziemy musieli walczyć, bo atak będzie dla napastnika nieopłacalny. W przeciwnym wypadku - zwłaszcza przy suflowaniu pacyfizmu i idei "jak nie będziemy się zbroić i będziemy słuchać Moskwy, to nas zostawią" - WTEDY właśnie wojna przyjdzie do Polski. "Chcesz pokoju - szykuj się do wojny" - rzymskie przysłowie sprawdzone przez wieki, zawsze aktualne... Przyszły wielki konflikt globalny wygra ten, kto przetrwa i nie będzie się angażował - możliwie do końca. Uwaga na koniec: zwycięstwo czy przegrana "prawicy" w wyborach we Francji czy Niemczech jest bez znaczenia. Bo i Le Pen i AfD chcą jak najszybszego "zbratania" z Putinem - naszym kosztem, rzecz oczywista... To samo Wilders, ale i Syriza i inne ruchy niby "alternatywno-antyunijne". Kaczyński twardo deklaruje za zjednoczoną, ale zreformowana Unią państw narodowych. Bardzo dobrze - bo choćby przez wiązanie Niemiec i innych państw, przez eksport na Zachód [podstawa dodatniego bilansu] i przez Jedwabny Szlak [który ma sens przy utrzymaniu UE] - ten kierunek polityki jest strategicznym i żywotnym kierunkiem dla Polski. Przynajmniej, póki nie wytworzymy gospodarki samodzielnej, eksportującej na Wielki Wschód. A to sprawa na dekadę, nawet więcej - i obawiam, się że jednak nie staczy nam czasu i kryzys wynikły z perturbacji w UE nam dopiecze. Jak i dopieką nam ataki Wielkich Braci owego "superpaństwa=IV Rzeszy". Najważniejsze, że jesteśmy autonomiczni żywnościowo - że jesteśmy monoetniczni, silni w chrześcijaństwie i niezerodowani moralnie przez lewackie bujanie w oderwaniu od rzeczywistości. Rodzina u nas istnieje, a nie jak w Norwegii, że "od wychowania dzieci to właściwie jest państwo". Pewnie - mogłoby być u nas lepiej, znacznie lepiej - zawsze tak jest. Ale te OSTRE różnice względem innych krajów UE i Rosji widać dopiero z zewnątrz. W ostatecznym rachunku, te różnice, plus geopolityka, pierwszy raz po naszej stronie [Jedwabny Szlak - ale i Polska jako rozdzielacz Berlina od Kremla jest wspierana przez USA i Chiny - przez OBA supermocarstwa - w ich egoistycznym żywotnym interesie, by nie powstało konkurencyjne SILNIEJSZE od nich imperium od Lizbony do Władywostoku], plus wyzyskanie bogactw surowcowych [mamy je jak na zawołanie - ale trzeba je wykorzystać - samo się nie wydobędzie, ani nie przetworzy w produkt o wysokiej marży, innowacyjny i wysoko przetworzony], plus wzmacnianie armii [gwaranta REALNEJ suwerenności] - to wszystko daje nam przetrwanie i przyszły wzrost - o ile zaciśniemy zęby i zorganizujemy się - podkreślam. Nie mam dla nikogo tanich obietnic ani żadnego "samo się zrobi" ani nawet "niech rząd to zrobi, a ja będę siedział z boku i krytykował i czekał na dobrobyt". Nic z tego... Cóż - ironia losu - dzięki Putinowi mamy "podkładkę" pod wzmacnianie wojska, wypadałoby mu za to podziękować...w innych warunkach polska armia nie miałaby szans na JASSM-ER czy inne systemy z "topowej" półki... No i Putin skutecznie antagonizuje sobie i Ukrainę i Białoruś, osłabia je [Ukrainę wojennie, ale i Białoruś traci ekonomicznie przez jazdę na rosyjskim wózku]. W przyszłości sami do nas przyjdą - byle tylko z naszej strony nie było głupiego emocjonalnego palenia mostów, albo pyszałkowatości, a z drugiej strony - musi być konstruktywna, stała oferta współdziałania - dużo korzystniejsza, niż dominacyjne "oferty" Kremla...czy Berlina... To zaowocuje w przyszłości - mimo siłowych działań Kremla, te państwa, zapędzone pod ścianę, nie będą miały innej alternatywy. Nawet nie o rządy chodzi - ale o społeczeństwa obu państw, bo to zdecyduje w końcu przy kolejnych przetasowaniach na górze. Bo te społeczeństwa też będą chciały przetrwać i mieć stabilność - a PARTNERSKI sojusz z Polska im to da. Oczywiście - mówię o sytuacji przynajmniej za dekadę, półtorej. Nie od razu Kraków zbudowano. Teraz nic się nie poradzi ani na Ukrainę, ani na Białoruś, jesteśmy dużo za słabi, zewnętrzni gracze zbyt mocni, a i tamte społeczeństwa jeszcze nie są dociśnięte do ściany i nie mają alternatywy "albo Polska i życie - albo upadek...". To samo tyczy się V4 i innych państw Europy Centralnej. Stąd wszelkie rojenia Młodzieży Wszechpolskiej i ruchów Wielkiej Polski mam za oderwane od rzeczywistości myślenie życzeniowe. Zamiast wieców, trzeba robić biznes u podstaw. Jedna firma, która zatrudni kilkuset Ukraińców, daje im godziwe warunki, robi więcej dla propagowania Polski, niż wszelkie ruchy z OBECNYMI "snami o potędze". Zresztą - tu chodzi też o zmianę nastawienia - właśnie z dominacyjnego na partnerski. Mniej zadęcia - ale więcej rzeczowej rozmowy z innymi społeczeństwami. Z ludźmi. A! - na koniec taka ciekawostka: trzech młodych Ukraińców zatrudniło się w Częstochowie. Poszli zwiedzać Jasną Górę. Jakie było ich zdziwienie, jak zobaczyli adorację TYPOWEJ WSCHODNIEJ IKONY. Zupełnie ich to stropiło, zainteresowali się "tematem". Efekt: sami teraz mówią, że ten moskiewski patriarchat, który dalej trzyma Ławrę Kijowską w swoim ręku, to im tylko namieszał w głowie i wrogo i kłamliwie nastawił przeciw katolikom-Polakom. I najciekawszy był ich własny wniosek: teraz to nam Ukraińcom bliżej do Jasnej Góry, niż do Kremla. I o to chodzi - żeby te bariery kłamstw narosłych za caratu, ale i czerwonego caratu, skutecznie obnażyć. Stopniowo - ale tysiące, potem miliony Ukraińców [i Białorusinów] zobaczą to samo... To nie oznacza schowania Wołynia pod dywan, to oznacza zwyczajnie konsekwentne mówienie prawdy, żeby sami przyznali jak było, bez fałszu - i bez wypierania. A z naszej strony prawda i cierpliwa nieustępliwość - spokojnie, ale konsekwentnie - bez palenia mostów, bez histerii i bez "nigdy nie wybaczymy", co bardzo skwapliwie sufluje Moskwa, bo się boi naszego sojuszu i za wszelka cenę chce rozpalić drugi Wołyń do kwadratu. Typowa zagrywka Kremla pod "dziel i rządź"... Dlatego trzeba robić swoje i nie dać się sprowokować. Cierpliwie - krok po kroku. Ukraińców przeczekać, aż im twarda rzeczywistość wygoni z głowy głowy banderowskie sny o potędze. Spokojnie poczekamy - i przeczekamy. Im później przyjdą do nas z przeprosinami - tym będą słabsi i tym bardziej będzie hojna ich oferta dla nas. Taka jest rzeczywistość. I nawet nie będą mogli nas za to winić - tylko siebie, że tak późno przejrzeli na oczy, a brnęli w biedę na własne życzenie i tumanieni przez pyszałków od Bandery. Za co swoją drogą najpierw "podziękują" banderowcom, zanim przyjdą z ofertą i przeprosinami do nas. Jeżeli zachowamy taką konsekwentną, cierpliwą ale i twardą linię postępowania - to nie CZY? tylko KIEDY? jest pytaniem w tej sprawie.

[2017-03-25] piotr
Drogi Adamie Ty nie pojmujesz czym jest Kościół i kim jest Bóg to jakby tłumaczyć komuś kto nigdy nie kochał czym jest miłość

[2017-03-26] Azar
Gość "wolny człowiek i rywalizacja ludzi, a nie wspieranie "słabszych i chorych" lub rodziny" - czyli brak przymusu państwowego do pomocy innym. Jestem niezależna i bogatą osobą, pomocy materialnej na pewno już w życiu będę od kogoś potrzebował, chyba że mówimy o kwotach ponad 2-3 mln pln, ale takie an nic nie są potrzebne i zus też nie da. Sam pomagam innym ludziom, ale z mojej woli, a nie że Kaczor każe tym a nie innym dać.

[2017-03-26] Ozek
perez, jacy lewacy? "Najbardziej mnie bawi, że postępowi tzw. lewacy tak bardzo walczą o równość i tolerancję, że najchętniej zdelegalizowaliby chrześcijaństwo, a wyznawców rzucili na rzeź muzułmańskim przybyszom." Ja jestem prawicowcem z krwi i kości, ale nienawidzę katolstwa, bo to robak, który zżerał Europe przez setki lat i tylko rozwój nauki go powstrzymał od jej zżarcia do końca. To samo z islamem teraz. Kto tu chce katoli rzucać na pożarcie muzułmanom??? Chyba masz jakieś fobie. Możesz przytoczyć choć jeden wpis z forum na ten temat? Konkrety kolego albo lepiej się nie wypowiadaj w temacie, jak masz kłamać. Chce to zasuwaj i łóż na tacę organizacji, która walczyła przez 2 tysiące lat z nauką i wiedzą.

[2017-03-26] gawron
@ Adam, powazny to ty nie jestes. Populizm wytykasz, a potem mowisz populistyczne frazesy. Cieszysz sie, ze w holandii wygrali umiarkowni centrysci czy jak ich tam zwal i ze wraca normalnosc (jaka k.. normalnosc?) a potem wskazujesz na USA jako wzorzec. I mowisz o wolnosci - otoz USA wielkie powstalo wtedy gdy bylo konserwatywne a teraz lewactwo to USA dobija. Ech. Szkoda gadac.

[2017-03-26] gawron
@ Cash - ja z ta eutanazja nie mowilem jako katol. Ale wlasnie jako postepowiec sie wypowiadalem. Nie rob ze mnie katola tam gdzie nim nie jestem. Ja to tak wolnorynkowo. Bo to jest tak, ze marzy im sie wysoka emeryturka, nowy samochod co kilka lat, na starosc sprzataczka, co mu dom ogarnie itd. Ale dzieci nie robi. No a ciapaci to mu raczej emerytury nie zapewnia. Wiec dzieci innych beda na niego pracowac. To ja mysle, ze wolnorynkowo to mu sie nalezy eutanazja. Po prostu. Zreszta to idzie w te strone, ale nie od katoli ale od wielkiej farmy. Oni po wyciagnieciu kasy na leczenie po prostu beda usypiac delikwentow. ja to mowilem jako postepowiec, lewak i ogolnie zwolennik wielkiej farmy. tak wlasnie jest.

[2017-03-26] gawron
@ Ilo - zawsze mozesz sie powiesic. Eutanazja selfmade. Tego nikt nikomu nigdy nie zabranial.

[2017-03-27] Kuuul
Do wszystkich ignorantów historii odnoszących się do chrześcijańskich korzeni Europy. Moi drodzy Europa ma wyłącznie pogańskie korzenie. Patrząc na "cywilizowane" ludy do mitologie grecka i rzymska. Patrząc na realnych twórców Europy to Celtowie, Galowie, Germanie i Słowianie i ich mitologie. Zanim zaczniecie znów głosić nieprawdę polecam lekturę u źródeł a nie beznamiętne powtarzanie wynikające z historyjek kościoła katolskiego.

[2017-03-27] Perez
@ozek. "Nienawidzę katolstwa ... chyba masz jakieś fobie". Nie mogę uwierzyć że można być tak pełnym nienawiści i uważać że to normalne. Tak,jesteś lewakiem. Tak,daję na Kościół bo taką mam wolę.

[2017-03-27] Tulipan
Dzieki Szachu ! Tulipan

[2017-03-27] Perez
@ozek. "Nienawidzę katolstwa ... chyba masz jakieś fobie". Nie mogę uwierzyć że można być tak pełnym nienawiści i uważać że to normalne. Tak,jesteś lewakiem. Tak,daję na Kościół bo taką mam wolę.

[2017-03-27] gawron
@ Kuuul - dawaj te zrodla.

[2017-03-27] Tulipan
Dzieki Szachu ! Tulipan

[2017-03-27] Kuuul
gawron a do szkoły chodziłeś? O rozwoju chrześcijaństwa słyszałeś? Jak chcesz dyskutować to rób to proszę na poziomie.

[2017-03-27] Jaster
Masz gawron źródło, w sam raz dla ciebie, bo na takim etapie wiedzy historycznej chyba jesteś, nieprzyjmujący faktów katolu http://historia.na6.pl/chrzescijanstwo_w_europie

[2017-03-27] Lami
@Szachownica. Dziękuje za wyczerpujący i ciekawy komentarz,

[2017-03-28] Pit
@Szachownica witamy zaginionego w akcji:) Tak znienacka Cie wcielo, ze nie zdazylem zadac Ci pytan w interesujacych mnie kwestiach. Moze teraz?

[2017-03-28] Simon
Szwajcaria faktycznie ma problemy z eksportem np. zegarkow. W ciagu tylko 1 roku stracili 1.5 biliona frankow to jest 10% eksportu http://www.fhs.swiss/file/59/comm_170202_a.pdf pomimo tego frank moze isc w gore kolejny raz, przynajmniej tak pisza!

[2017-03-28] Bob
Dzięki szachu lewacwo znowu płacze...ale już tej iskry nie zgasi.

[2017-03-28] Szachownica
Przepraszam jeszcze raz, naprawdę u mnie deficyt czasu. Jak ktoś ma pytania, ale rzeczowe, niech napisze teraz z hasłem-tagiem SZACHOWNICA-PYTANIE, wtedy szybko odfiltruję i odpowiem, bo czytać kolejnych postów nie dam rady, za długo by trwało. Odpowiem na 99% przez weekend 8-9 kwietnia. Ale uzupełniając obraz ogólny - w geopolityce idzie gra o zasoby i linie komunikacyjne. Teraz idzie gra m.in. o Bliski Wschód i o Arktykę. Bliski Wschód z Turcją-Syrią jako kluczowym terenem styku Azja-Europa, i hubem przebiegu gazo i ropociągów między oboma kontynentami. Turcja za bardzo urosła w oczach rywali, trzyma w ręku wszystkie nitki gazociagów, ma w ręku cieśniny Bosforu i projekcję siły na Morze Śródziemne i Morze Czarne, a to ostatnie przedłuża i domyka pomost bałtycko-czarnomorski, czyli ciąg Polska-Ukraina. Chcemy czy nie, z punktu widzenia Rosji [a TEN punkt widzenia decyduje o stosunkach, bo decyduje silniejszy i bardziej agresywny i gadanie o rusofobii jest tu zasłoną dymną i dywersją ideologiczną, i zwyczajnym odwracaniem kota ogonem, pokrywającym własną agresję Kremla i realizację imperialnych planów Kremla od 2009, a właściwie od 2008] to Polska-Ukraina-Turcja są dla Rosji "kordonem" blokującym ich ekspansję i interesy m.in. "wielkiej rury" Gazpromu. Kordonem do likwidacji...czego psy łańcuchowe Putina: Dugin i Żyrinowski - wcale nie ukrywają... Wracając do układu Turcja-Syria: jak powiedział szczerze w swej prostoduszności pewien rosyjski generał w telewizji: "Poszliśmy na wojnę do Syrii chronić interesy Gazpromu". Czyli nie tylko stare układy geopolityczne z czasów caratu i ZSRR antagonizują strukturalnie Rosję z Turcją, ale doszedł nowy "kamyk" w postaci kwestii, kto panuje nad gazociągami. A nawet Izrael, chcąc eksportować do Europy gaz ze złoża Lewiatan, musi się układać z Turcją. Oj, bardzo im to nie w smak, bardzo.. Tak samo nie w smak to innym "operatorom nitek" tym funkcjonującym, i tym aspirującym do budowy tych nitek gazociągów: Iranowi, Saudom, Katarowi, Azerom, Kazachom, ...praktycznie wszystkim. Teraz Turcja odcina kupony [i Kreml też] od "przyjaźni", ale jak miesiąc miodowy minie, tym ostrzej wyjdą rozbieżności interesów. Też nie na "hurraa", stopniowo, ale nieubłaganie. Turcja nie wyjdzie z NATO, póki nie zakończy programu dostaw F-35 i innych programów technologicznych, zależy jej też na kolejnych wersjach oprogramowania do F-16 [mają pełny serwis własny w sensie dostępu, ale oprogramowanie robi LM], a w druga stronę mają eksport np. rakiet kierowanych dla F-35. Tyle, że Turcy zdecydowanie zdystansowali się od USA i ich postawa wobec NATO jest czytelnym szantażem: "albo będzie, jak chcemy, albo będzie sojusz z Rosją, lub Saudami, lub Pakistanem lub/i Chinami". Skończy się wojną Rosji przeciw Turcji, ze wsparciem Iranu, z cichą zgodą USA, w sytuacji, gdy Turcja tak "nawywija" i oddali się od stada NATO, że art.5 będzie w jej przypadku martwy. No i druga ręka geopolityki [po zasobach] - linie komunikacyjne. Czyli Jedwabny Szlak. Którego główna nitka ma iść z hubem w Pireusie, potem przez Turcję [w 2016 otwarto specjalny tunel drogowo-kolejowy pod Bosforem] i dalej omijając Rosję - i łącząc się z portami "sznura pereł" portów na Oceanie Indyjskim. Omijając Rosję - a ta chce przechwycić lądowy Jedwabny Szlak - i dyktować warunki. Jak US Navy na morzu. Stąd i pokazowe zbicie Turcji przez Rosję ["patrzcie, jak kończy się fikanie przeciw hegemonowi i wychodzenie z NATO, patrzcie jak teraz wracają pokornie pod nasze skrzydłą"] będzie na rękę USA, jak i przerwanie, a przynajmniej mocne zdestabilizowanie i opóźnienie głównej nitki lądowej Jedwabnego Szlaku. Co do Arktyki - USA i Kanada są w oczywistej konfrontacji wobec Rosji. Ale i Norwegia i mała Dania [mająca szereg wysp, w tym Grenlandię] też są okoniem wobec Rosji w sporze o zasoby. Co na naszym podwórku, przez skandynawską solidarność, objawia się rywalizacją Szwecji i Finlandii na Bałtyku wobec Rosji, a także wspieraniem Bałtów. Druga "noga" geopolityki - kontrola nad liniami komunikacyjnymi, w przypadku Arktyki dopiero będzie widoczna za półtorej dekady, jak lód na tyle się cofnie, że będzie sensowna komunikacja bez lodołamaczy. A to jest dla Chin i krótsza droga morska do Europy [przy czym porty Norwegii i tranzyt przez Szwecję, Finlandię nas łączy jako hub - przez Bałtyk, albo lądem przez Via Baltica, Rail Baltica, ale i Via Carpatia]. Za półtorej dekady to będzie realna zmiana geopolityczna do wdrożenia, ominięcie dylematu wąskiego gardła Malakki i potem utraty kontroli przez Chiny na Oceanie Indyjskim. Tyle, że Chinom ani w głowie zamienić kontrolę Amerykańską na morzu, na kontrolę rosyjską w Arktyce. Dlatego zadłużają Rosję, przejmują złoża Syberii i cały czas nieustępliwie podkreślają absolutną konieczność oddania 1,6 mln km2 "rdzennych ziem chińskich pod tymczasową administracją rosyjską" - albo będzie wojna - i to wojna "konieczna". Kluczowa w walce o szlaki Arktyki [ i cieśninę Beringa z Kurylami] będzie rozgrywka o Japonię. Gdy bańka A2/AD będzie tak duża, że wypchnie realne wsparcie USA dla Japonii, wtedy Japonia obróci się na Chiny. A podstawowym krokiem względem Japonii będzie zjednoczenie pobliskiej Korei i pełne przejście takiej zjednoczonej Korei pod sojusz - już wojskowy - z Chinami. Bo ekonomicznie już Korea Południowa wybrała strefę wolnego handlu z Chinami, zamiast TTP. Być może właśnie dlatego - z powodów geostrategicznych - Trump anulował TTP [do którego Korea Płd nie przystąpiła], by zrobić nowe otwarcie. Czyli geopolityka ważniejsza od ekonomii. Korea Południowa wyraźnie przeciąga negocjacyjną linę, wzmacnia swoją pozycję negocjacyjną względem Pekinu, wykorzystując USA. I USA próbują to odwrócić, ponownie przeciągnąć całkowicie Koreę Południową. Moim zdaniem, będzie to bezskuteczne, skończy się zjednoczeniem Korei, a raczej przyłączeniem do Korei Południowej [to jest strategiczny cel Korei Południowej], wypchnięciem USA Army z Korei ["bo już jesteście niepotrzebni"] i pełnym sojuszem wojskowym wzmocnionej Korei z Chinami. A to prawem domina bardzo mocno zmieni kalkulację Japonii na rzecz Chin. Gdy Chiny pozyskają i Koreę i Japonię [państwa przecież silne ekonomicznie i wojskowo, ZWŁASZCZA na morzu], wtedy gra o Cieśninę Beringa i Arktykę nabierze nowej jakości i siły. I gra o linie komunikacyjne - i o zasoby. Wniosek dla Polski jest prosty. Wykorzystać USA i Chiny, eksponując naszą gardłową dla OBU supermocarstw rolę "rozdzielacza" Berlina i Moskwy, by nie powstało konkurencyjne, i to silniejsze od każdego z obecnych supermocarstw, imperium od Lizbony do Władywostoku. Żeby nie koncentrować na siebie nacisku Moskwy i Berlina, trzeba patrzeć na oba skrzydła - północne i południowe: Skandynawów i Turcję. I z oboma skrzydłami mieć wspólną politykę i strategię. Zasada prosta - każdy trzyma swój "rewir" i nie pozwalamy się izolować. Żadnego chowania głowy w piasek i gratulowania sobie, że siedzimy cicho i jakie to niby szczęście, że Kreml wziął na celowniK Turcję lub Finlandię. Bo takie krótkie tchórzliwe myslenie skończy sie tym, że i Polska będzie na celowniku zachęconej i rozzuchwalonej Rosji. "Temperatura" odporu nacisku Kremlowi powinna być jednakowa na całej linii od Morza Beringa po Bosfor. Wtedy Rosja będzie rozproszona na całej linii, a w rozproszeniu nie będzie w stanie skoncentrować sił w sposób groźny dla danego gracza z naszej linii. To przynajmniej znacznie opóźni eskalację i konflikt - jak sądzę da nam czas na dekadę. W końcu konflikt jednak wybuchnie, i to zapewne i na północy i na południu - bo tam interesy geostrategiczne są wyjątkowo ważkie i antagonistyczne. Polska może uniknąć konfliktu, bo raz, że Rosja będzie chciała ominąć Polskę od południa - tu się kłania jej rosnące wsparcie dla Grecji i Bułgarii - w opozycji do Tucji - to jedzie na jednym wózku, a jest wzmacniane przez kuszenie Węgier i stałe wsparcie Serbii. Więc jest swoisty alternatywny dla bezpośredniego ataku "długi i mozolny objazd" jako "wentyl bezpieczeństwa" dla naporu Rosji na zachód - dla naporu przez Polskę. Nasza rola to umiejętnie kontrować ten "objazd" [ale nie do końca - musi być minimalny wentyl bezpieczeństwa] poprzez Chiny i liderowanie w "16+1", w mniejszym stopniu przez V4. Rosjanie będą robili ten "objazd naokoło" przez południe Europy, także dlatego, z prostego powodu, że już teraz jesteśmy dość silni, by na Kremlu zastanowili się sto razy, zanim dadzą rozkaz do ataku, co oczywiście będzie miało dla nich sens dopiero po zajęciu Białorusi na jesieni. Co znowu jest "na zaś" kontrowane obecnością wojsk NATO i USA w Polsce i u Bałtów. Obecnością głównie USA - ale pamiętajmy, że przejściową, tylko do czasu - bo po ok. 2025 Amerykanie zaczną zwijać obecność i przerzucać wszystkie siły na Pacyfik przeciw Chinom. Do tego czasu - najpóźniej za dekadę - musimy stanąć militarnie na własnych nogach - wojska lądowe, Wisła i Narew, własny system sieciocentryczny, ochrona szlaków komunikacyjnych na Bałtyku, ZOP - to podstawa - i inne PMT i duże stany armii. No i sojusz ze skrzydłami na północy i południu: Skandynawowie i Turcja. Oczywiście w ślad za tym "równoległym" sojuszem ze skrzydłami północ-południe powinna być większa współpraca przynajmniej w zakresie przemysłów wojskowych i wymiany/zakupu technologii. Dlatego okręty podwodne powinniśmy kupić od Szwedów, kolejny dywizjon NSM czy NASAMS 2 od Norwegów, rakiety Aselsana [np. do F-16], czy czołg Altay czy śmigłowiec T-129 od Turcji [jeżeli się oczywiście zdecydujemy na Kruka]. W zamian za korzyści polityczne - i pełen przepływ technologii. A ta polityka zmniejszy uzależnienie techniczne i wojskowe od USA. Zwłaszcza, jak wyjdą z Europy. Bo wyjdą - tak za dekadę, do ok. 2030. Potem nie będą mieli po co - bo Chiny ich przegonią także technologicznie i ewentualna wojna będzie przegrana dla USA. Tak a propos naszej oferty sprzętu wojskowego: mamy Gromy [Litwa kupiła] i Pioruny, drony [zwłaszcza amunicję krążącą], radary, radiostacje [FONET, PERAD] doskonałe wykrywacze i wzbudniki min morskich [z CTM], pancerze reaktywne, Langusty, granatniki RGP-40 czy nawet okrycia maskujące i zmniejszające termikę i odbicie radarowe - na wozy bojowe - Finowie już kupują - inni też mogą w ramach przynajmniej częściowej kompensacji umów. Gdy WP dostanie Raki, Kraby i Kryle [przynajmniej gros dostaw] - także i te będą na eksport. Także Rosomak 2 [cięższy, bardziej opancerzony, z większą ilością żołnierzy desantu i w pełni sieciocentryczny] będzie poważną ofertą. Szachownica

[2017-03-28] gawron
@Jaster - ty normalny jestes? Wysmiewasz mnie gdy pytam o poganskie korzenie Europy a nastepnie wklejasz link o tym jak Europa zostala uksztaltowana przez chrzescijanstwo? Something poje***alos

[2017-03-28] Jaster
gawron już nic nie jarzysz przez to bielmo katolskie na oczach? Wysłałem tobie linka o rozwoju chrześcijaństwa, a co było wcześniej? Chyba juz tak banalnych rzeczy nei trzeba tobie tłumaczyć.

[2017-03-28] Zadich
Puma powtarzam nie bij piany! Gdzie słyszysz,ze Ukraina chce nam ziemie odebrać? Chyba z pogrzanych nacjonalistów takich samych jak Polacy wzywający do odebrania Lwowa i Wilna. Mamy wspólną historie i takie same nastawienie, a nacjonalistyczni idioci są wszędzie. O Polaków z zagranicy się nie bój. Większa część jasno mówi, że nie wróci, najwyżej zmienia kraj na USA lu Australię, bo wielu już ma paszporty angielskie, niemieckie, irlandzkie. Nawet gdyby wrócili, to albo otworzą biznes albo rozwijający się rynek stworzy nowe miejsca pracy. Jak? Dokładnie taks amo jak jest w USA, Niemczech i UK właśnie za sprawą imigrantów. Martw się lepiej o przedsiębiorców, którzy dziś nie mogą znaleźć rąk do pracy, bo 3 000 neto to za mało, bo w sobotę to nie przyjdę, bo nadgodziny to nie dla mnie itp.

[2017-03-28] Brusz
Gadowski fajnie to zaprezentował w swoich filmach o islamie

[2017-03-28] kynsa
@szachownica podajesz wielokrotnie jednostkowe przykłady, jak ten z Ukraińcami. Ja też mogę w wielu sprawach podać swoje, ale to nic nie zmienia, to tylko przykład nic nie potwierdzający. Jeden Ukrainiec na Jasnej Górze pomyśli, jak przedstawienie powyżej, inni pomyślą, co to za hołota nam ikonę ukradła lub podrobiła. Trochę za cukierkowo Wielka Polskę widzisz.

[2017-03-29] pytanie Szachownica
czy możesz wyjaśnić skróty z fragmentu "(...)ochrona szlaków komunikacyjnych na Bałtyku, ZOP - to podstawa - i inne PMT i duże stany armii(...)". chodzi o ZOP i PMT. jak zwykle trafnie poszerzasz horyzonty. Emil

[2017-03-29] Semen
SZACHOWNICA-PYTANIE Przecież Gadowski ostro krytykuje Międzymorze w 1:15:35 twojego linka. Znów sobie zaprzeczasz. Jesteś za czy nie?

[2017-03-29] ORMO
Szachownica-PYTANIE - a właściwie kontra. Nie ma żadnych podstaw do zajęcia przez Rosjan Białorusi. Dla nich to byłby dodatkowy koszt, walka z partyzantką oraz kolejne sankcje. Nie masz racji w tej kwestii, ale co tam już za 6 m-cy zobaczymy. Mam nadzieję, że odszczekasz, jak moje wyjdzie na wierzch.

[2017-03-29] Pacjent23
szachownica, gdy piszesz o geopolityce, to ma to częściowo sens, ale jak wchodzisz na polskie klimaty, to zioniesz całkowicie PIS-em i to ideowo. Jeszcze nie zdarzyło mi się na forum przeczytać żebyś PIS kiedykolwiek skrytykował, ani znaleźć nic pochlebnego na jakąkolwiek inną partię, a to zastanawiające bardzo. Ciekawe, jaki masz interes w takim dużym udzielaniu się na forum, bo w bajki o nawracaniu owieczek to nawet księżom nie wierzę.

[2017-03-29] piotr
Szachownica czy usuwanie z Wojska nie położnych oficerów nie jest przypadkiem przygotowaniem poslusznych kadr do wojny?

[2017-03-29] DO SZACHOWNICA
szachownico do inwestycji w wojsko potrzebne jest bogate państwo, a niestety pisiory ani myślą obniżyć podatki, tylko je podnoszą notorycznie, nawet wymyślają ciągle nowe. Czy ty tego nie widzisz, bo masz klapy na oczach, czy masz w tym jakiś interes, np jesteś wysoko w pisiorach, czy najnormalniej głupa rżniesz. Nawet karygodną decyzje Macierewicza obwieszczasz za sukces. Piszesz, ze to niby zagrywka pod spółke skarbu państwa była. Jesli tak to jak fatalnie rozegrana. Zamiast odmawiać powinien od razu zaproponować współpracę. Chiny na to zareagowały bardzo stanowczo wycofując firmę z Polski. Dla nich Łódź nie musi być hubem, może być wiele innych miejsc w innych krajach od Rumuni, Węgier po Niemcy, Czechy. Przeceniasz nasze położenie, jest ono dogodne, lecz nie jedyna dobre w Europie Wschodniej.

[2017-03-30] OT
Proszę bardzo wielki szachownico Bartosiak masakruje w sposób bardzo konkretny OT. To jest to szachownica, co tobie i ja i inni wytykalismy wielokrotnie, ale ty wówczas wyzywałeś nas od lewaków, bo plan twojego idola Antoniego podważaliśmy. https://www.youtube.com/watch?v=ae3tgHF6kYU Proszę posłuchać 22:00 - 29:00 minuta. Jasno i wyraźnie obrona terytorialna wytrzymuje 3 minuty i nie jest tez potrzebna, bo nikt nas nie będzie okupować. Wystarczy?

[2017-04-02] Pit
@ SZACHOWNICA-PYTANIE 1)Byc moze naraze sie na smiesznosc, ale obilo mi sie o uszy cos na temat takiej dziwnej umowy miedzynarodowej… Czy jest Ci cokolwiek wiadomo na temat rzekomego ukladu zawartego w 1957 roku miedzy USA, a Sowjetami regulujacego kwestie wojny nuklearnej? Tj.ze jezeli do niej dojdzie, to beda prowadzic ja na terenie Niemiec? Mial o tym pisac H.Kissinger w jednej ze swoich ksiazek. 2) Przy okazji wyborow, zeszlorocznych (Austria) i tegorocznych (Holadnia, Francja, Niemcy, USA...)jak technicznie funkcjonuje system wyborczy w Polsce, na jakich etapach sa mozliwosci manipulacji wynikami? Lokalne komisje, przesyl danych, serwery, PKW, etc.? Jaka firma nadzoruje system informatyczny?

[2017-04-03] kamil
@ SZACHOWNICA-PYTANIE Czy to prawda, że Niemcy wycofują wszystkie swoje złoto z USA i Wielkiej Brytanii. Po co to robią? Media w USA podały taką wiadomość.

[2017-04-04] L16
http://wpolityce.pl/swiat/334276-a-jednak-szantaz-ze-strony-ue-brytyjski-times-polska-i-wegry-otrzymaja-na-jesieni-ultimatum-ws-przyjecia-uchodzcow

[2017-04-04] Olek
Co myślicie o tym lansowanym sojuszu polsko-amerykańskim ?

[2017-04-04] GNowak
W dużym uproszczeniu sojusz Ameryki z Polską to jak sojusz dupy z batem :) Przepraszam za kolokwializm ale tak to wygląda. Mało tego, póki co to trzeba się jeszcze Amerykanom nadstawiać.

[2017-04-05] Jaro
Spox, to lepszy sojusz z sierpem i młotem? Polska jest za słaba (na tą chwile) aby mieć własną nie zależną drogę.

[2017-04-06] Gość
Oczywiście, że tak. O samodzielnej polityce możemy tylko pomarzyć i nie tylko my ale nawet dużo większe kraje. Nam zostaje tylko podpiąć się pod kogoś i na pewno lepsze jest USA niż Rosja.No chyba,żeby to były Chiny ale na ten moment staniemy się wrogiem USA i dadzą nam na pożarcie Niemcom i Rosji

[2017-04-08] Pit
@ SZACHOWNICA-PYTANIE 3) Na ile prawdopodobna jest opcja koalicji USA+Chiny skierowanej przeciwko Rosji? Bo... gdybym byl chinskim glownym ksiegowym to nie cieszylaby mnie wizja wojny z glownym dluznikiem. No i czy jankesom tez nie korzystniej dogadac sie z Chinami, zaatakowac Rosje i podzielic sie z nimi rowno i sprawiedliwie lupem i wplywami w reszcie swiata po polowie:)

[2017-04-08] Pit
@ SZACHOWNICA-PYTANIE 4) Czego w Twojej opinii mozemy spodziewac sie w dziedzinie zmian klimatycznych w naszym (i innych regionach swiata) - jak np.zauwazyles wczesniej, w zwiazku z tymi zmianami, Arktyka bedzie niedlugo dostepna. Jaka role w tych zmianach odgrywa zmiana kierunku i predkosci poruszania sie bieguna polnocnego oraz cykl energetyczny slonca? Czy musimy spodziewac sie w naszym regionie malej ery lodowcowej?

[2017-04-09] Szachownica
Pit - działa tzw. chłodziarka Einstaina. Jak lód topnieje, to kosztem tego że ciepło topnienia musi dać otoczenie. Np. powietrze. Efekt jest paradokasalny, że topnienie lodów Arktyki powoduje ochłodzenia bardziej na południe. I ludzie nie wierzą w ocieplenie, chociaż tu nie ma nic do wierzenia, a jedynie do mierzenia. Rosja i Chiny i Kanada i USA i Norwegia i nawet Dania [Grenlandia] nie wierzą, tylko mierzą i kalkulują. Chodzi o północna drogę morską, która np. z Chin lub Korei lub Japonii jest krótsza do Europy, niż przez Malakka i Suez. No i otwarcie dostępu do szerokiej eksploatacji złóż, nie tylko gazu i ropy. Jedno i drugie wywraca geopolitykę, a Rosję z "heartlandu" zamienia w "rimland". Wszystkie wymienione wyżej kraje już teraz kalkulują podział łupów i szanse na przechwycenie linii komunikacyjnych. Stąd "kosa" narasta. Skandynawowie [to nasze podwórko] zwierają szeregi, a Moskwa nasila presję. To także m.in. dlatego były groźby atomowego ataku Rosji na Danię - dla laików niezrozumiałe. Ale to także wiąże Rosję, dlatego także uważam, że mimo "centralnego" zagrożenia z Białorusi [po anschlussie Zapad 2017] i mimo Kaliningradu, to ze Skandynawią będzie miał Kreml na pieńku, a Finlandia, jako pierwsza na linii, najsłabsza i z granicą 1300 km, będzie poddana pokazowo największej presji dla rozbicia Skandynawów, NORDEFCO i bilateralnych sojuszy Szwecji i Finlandii z USA. Ponieważ Finowie jakoś nie chcą powrócić do uniżonej postawy na kolanach z czasów zimnej wojny, to pewnie konflikt zacznie eskalować [zielone ludziki, wtargnięcia samolotów i okrętów rosyjskich, sabotaże, itd] - a jak to nie "pomoże", to przejdzie w fazę gorącą, z wojną włącznie. Co do "fizycznych" aspektów zmian klimatu - teoretycznie, przy "śliskim" jądrze i warstwach pośrednich Ziemi, większe zmiany masowe mogą spowodować efekt "wytrąconego bączka". Ale to gdybanie zupełnie skrajne, bo mimo wszystko moment bezwładności mas Ziemi jest olbrzymi i ten efekt "zdradliwej ślizgawki między warstwami" musiałby być naprawdę skrajny. Na pewno wpłynęłoby to na bieguny magnetyczne - ale podkreślam, to gdybologia, bo zwyczajnie mało nadal wiemy o budowie i dynamice geologicznej warstw i jądra. Dużo bardziej prawdopodobne ruchy górotwórcze w wyniku stopienia mas lodu. Nie w samej bezpośredniej biegunowej Arktyce na morzu, ale na Antarktydzie. Na północy to na "obrzeżach"Syberii i północnej Kanadzie. Np. Góry Skandynawii najbardziej "odgięły" się do góry po zakończeniu epoki lodowcowej 12 tys. lat temu. I "rosną" do dzisiaj - aczkolwiek słabo, coraz słabiej, ale mierzalnie. ==================================================== I Rosja i USA już robią koalicję przeciw Rosji. Bo sami chcą rozstrzygnąć między sobą walkę o hegemonię globalną. Rosja przeszkadza w tej wycenie sił i planowaniu. Taki zdradliwy niby-sojusznik, który kombinuje, jak tu ugrać kosztem obu i samemu zgarnąć pulę wg zasady "gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta". Układ 3 graczy jest niezrównoważony, sam generuje "odbicia" sojuszy, a to podwyższa ryzyko przegranej z punktu widzenia i Waszyngtonu i Pekinu. Powiedzmy będzie oficjalny pakt USA-Rosja albo odwrotnie: Chiny-Rosja. Co z tego? Przecież Kreml jest mistrzem w natychmiastowym odwracaniu sojuszy, że przypomnę tylko wzór dla Orwella: pakt Ribbentrop-Mołotow. Ba, mogą oficjalnie zawrzeć jeden pakt, a nieoficjalnie drugi - z oficjalnym przeciwnikiem przeciw oficjalnemu sojusznikowi. Dlaczego? Bo po podpisaniu oficjalnego paktu akcje Kremla szybują dla oficjalnego przeciwnika, który zechce odwrócić sojusz. A o to chodzi właśnie Kremlowi - wykorzystać i Chiny i USA do podbicia swojej ceny, sprzedać się jak najdrożej, ugrać bez walki jak najwięcej. tyle, że w fazie gorącej to i ten nieoficjalny pakt będzie papieru niewarty. Uzgodnią pod stołem [wg paktu nieoficjalnego] wspólny atak rakiet na tego trzeciego. Powiedzmy Chiny z Rosja przeciw USA. Chiny odpalą rakiety, Rosja nie, USA zostaną zniszczone, ale odpalą kontruderzenie i zniszczą Chiny. Powiedzmy, że nawet Ziemia z bieda ocaleje, bo to będą głowice w kilotonach, a nie w megatonach jak "car-bomby". Rosja będzie niezniszczona i z nietkniętym potencjałem jądrowym - wystarczy, że zagrozi reszcie świata uderzeniami atomem wg "dziel i rządź" - i nagle Kreml stanie się panem świata. Typowy układ niezrównoważony trójki dość podobnych graczy [co do sił] plus tzw. dylemat więźnia, wynikający z ograniczenia zaufania i ograniczenia wiedzy co do rzeczywistych aliansów. Dlatego i USA i Rosja dążą do ustabilizowania i uproszczenia tego "równania", żeby się nie wpakować głupio w ślepą uliczkę. W Waszyngtonie łuski spadły z oczu co do Rosji, która przechytrzyła i faktycznie oszukała USA. No to USA zamieniły marchewkę dawana głupio z góry [Polska, Ukraina i przymknięcie oka na konszachty z Berlinem i Paryżem wg traktatu w Deauville z lata 2010] - zamieniła marchewkę na kij, odebrała i Polskę i Ukrainę [pomost bałtycko-czarnomorski, co blokuje Rosję na zachód i uniemożliwia powstanie unii euroazjatyckiej], dołożyli sankcje, blokady technologiczne i finansowe - i chcą Rosję albo zduszoną ekonomicznie biedą do poziomu "bezpiecznego" gracza [względem rozgrywki o hegemonię] albo Rosję jako junior-partnera, wykonującego bez dyskusji polecenia Waszyngtonu. A Chiny bynajmniej nie wyciągnęły pomocnej dłoni do Rosji, dalej niezmiennie stoją przy powrocie zrabowanych 1,6 mln "ziem rdzennie chińskich pod tymczasowa administracją rosyjską", pieniądze pożyczają, ale na lichwiarski procent, zadłużają Rosję, która nie ma wyjścia, drenują z techniki wojskowej, wymuszają skrajnie tragiczne finansowo dla Rosji kontynuowanie budowy i potem dostaw Siły Syberii [raczej: Tragedii Kremla, a właściwie: Gwoździa do Trumny Rosji], wymuszają coraz większa infiltracje gospodarczą nie tylko na południu Rosji, ale nawet za Uralem po stronie europejskiej. Kreml i Putin stają się słoniem na cienkim lodzie, bo USA ostro zwiększa współprace z Indiami, które coraz bardziej są przeciw Chinom i coraz bardziej wiążą się wojskowo z USA. To katastrofa dla Kremla, który kalkulował, że bez Rosji USA nie znajda sojusznika w Azji przeciw Chinom, kalkulowali więc, że mogą podbijać cenę i podnosić poprzeczkę i robić w tym celu "przyjaźń" z Chinami. A teraz i USA i Chiny patrzą i traktują Rosję z góry, a USA znalazły zamiennik strategicznego sojusznika zamiast Rosji. Kupno Posejdonów, Harpoonów, oferta Superhornetów i najnowszych F-16Block72, także kupno M777, nawet izraelskiego Barak 8, technologie dla lotniskowców, a od strony organizacyjnej - udostępnienie baz indyjskich dla US Navy i wspólne ćwiczenia z US Navy - to już sprawy strategiczne. W tym momencie w Waszyngtonie pewnie skakali do góry i krzyczeli coś na kształt "Ocean Indyjski nasz" - a dotychczas było cieniutko, jedna wyspa Diego Garcia była "być albo nie być" - a teraz Ocean Indyjski i drogi tankowców arabskich i transportu do Europy w rękach US Navy. Chińczycy źle rozegrali gambit z Indiami, zamiast ich skaptować, postraszyli, że wystarczy 8-9 atomowych okrętów podwodnych i zablokują strategicznie flotę i porty Indii. Wystraszyli i zantagonizowali Indie. Dlatego Chiny budują IV Flotę - na Ocean Indyjski, z lotniskowcami. Indie niby odgrodzone od Chin Himalajami, ale z drugiej strony paradoksalnie to właśnie odgrodzenie powoduje, że Indie nie boją się konfrontacji z Chinami. A w razie opanowania "drugiego zbocza" przez dywizje górskie, to przy współczesnej technice, mostach powietrznych, obejściu bramą birmańską i od Afganistanu - to i wojna lądowa możliwa. Rosja przelicytowała i nie widzi strategicznego lewara na przywrócenie jej "należnego" kluczowego miejsca jako decydującego gracza. Dlatego właśnie Putin pójdzie na kontynuację "wielkich" zwycięstw ZASTĘPCZYCH - przejęcie Białorusi [jako tryumf "ruskiego mira" i jako "godna odpowiedź" na "niecne zakusy NATO"], presja i pewnie wojna z Finlandią [idealny kandydat do początkowo bezkarnego przesuwania granic i podobnych aktów pokazu siły] i w konsekwencji ze Skandynawią, z Turcją [jak po cichu dostaną błogosławieństwo Waszyngtonu, który chce rękami Rosji zdyscyplinować krnąbrną Turcję, żeby Ankara pokornie wróciła pod skrzydła amerykańskiego orła]. Ze Skandynawami wojenka nie pójdzie - USA i UK poprą Skandynawów na całego, bo tu idzie o zasoby i szlaki w Arktyce. W Turcji przewiduję zwycięstwo Rosji, bo art.5 będzie martwy, a już Izrael dopilnuje od południa, by Turcji było ciężko [choćby inicjując Kurdów i nawet dając dostawy, albo pośrednio - pieniądze na broń]. Ale drogi Izraela i Rosji się rozeszły po Syrii [za blisko i za dużo sobie Kreml pozwala] i z racji przygotowań do ułożenia rurociągów i tłoczenia gazu z Lewiatana do UE. Co oczywiście stawia Rosję i Izrael jako konkurentów. Izraelowi nie pasuje, że muszą się układać z Ankarą na jej łaskawa zgodę na ten rurociąg z Lewiatana, i co gorsza - na trzymanie nitek tego i innych rurociągów przez Turcję. Wykorzystają Rosję do zbicia Turcji, ale potem wypchną Rosję i z Turcji i z Syrii i odzyskają dominację. Dlatego przewiduję porażkę Rosji na północy i pyrrusowe, rujnujące finansowo "zwycięstwo" bez profitów na południu - docelowo z utratą Syrii i wpływu na nitki gazociągów. Ale to są lata, nawet dekada i więcej na rozwinięcie sytuacji. ---------------------------- Kamil - tak, Niemcy idą na rozwód z USA, chcą być hegemonem Europy, marzy im się, że Rosja da się oskubać jako państwo surowcowe i zawrze niekorzystny dla niej kolonialny deal, w który Niemcy bez walki sięgną po profity. Na taką chciwość i naiwność wielkiego kapitału i koncernów liczy właśnie Kreml. Długi temat - my w tej grze jesteśmy "rozdzielaczem" Rosji od niemieckiej unii, wspieranym najpierw od 2011 przez Chiny, a od 2014 przez USA. Stąd i kosa z Niemcami nieunikniona. Zresztą - sami te kosę twardo zapisali w swojej konstytucji, uznając jako jedyne legalne granice z 1937. Na co Pruska Odnowa i inne lizusy Merkel są z definicji ślepe i głuche. ------------------------------------------------------ Jest kilka dealów oficjalnych i nieoficjalnych USA-ZSRR podczas zimnej wojny. Żaden niewart funta kłaków jako taki. Rzeczywistość ustawiła, że ocean tworzy strefę buforową i pół godziny czasu na decyzje o kontruderzeniu. Był jeszcze układ, dość szanowany, że USA chroni antyrakietami wyrzutnie w silosach, a Kreml wybrał chronienie Moskwy, czyli...siebie. O wyborach i manipulacjach na serwerach nie wiem nic rewelacyjnego, poza medialnymi doniesieniami. Najlepiej czytać cyberdefence24.pl ======================================================================= Ktoś tam poza hasłem powołuje się na Bartosiaka. słusznie, ale to staroć sprzed Brexitu. Nieaktualne. Wiem - z początku roku - zdanie zmienił po planie wyposażenia OT w broń plot i ppanc i drony i nowoczesna elektronikę. Nieaktualne. Sporo tego na youtube - radzę sprawdzać daty i kontekst wypowiedzi, bo sytuacja zmienia się szybko i zasadniczo. Zresztą - w wypowiedziach Bartosiak akcentuje wyraźnie "jeżeli" - np. jeżeli to będzie jakieś beznadziejnie wyposażone pospolite ruszenie itd. Nie jest - stąd i po temacie. Radzę myśleć, a nie ślepo cytować bezmyślnie, bo to strzał w stopę. ============================================================== Ktoś tam o moim ślepym poparciu PIS. Guzik prawda - cały czas jestem za Kukizem i przeciw partiokracji. PO-PSL-N i jakichś tam Obywateli RP by Niesiołowski nie popieram, bo to zdrajcy, złodzieje , kłamcy i zwykła Targowica za euro i ruble. Zresztą to tylko marionetki WSI=GRU. Był wywiad Gadowskiego, ktoś też mu zarzucał popieranie PIS, jego argumentacja na to jest bliska mojej, więc odsyłam. Osobiście jestem za jak największym udziałem aktywności obywatelskiej. Bo bez tego siedzenie z boku i czekanie na zbawienie z góry skończy się tak czy tak zamordyzmem. Bo w ciężkich czasach władza albo twardnieje - albo państwo znika. Jak silnik jest na przeciążeniu, to się grzeje, wtedy potrzebna większa chłodnica dla zrównoważenia. Tak samo silnik-układ "władza - ciężka sytuacja - obywatele" wymaga w warunkach przeciążenia większej chłodnicy, czyli większego zaangażowania obywateli dla kontroli autorytarnych zakusów władzy. ----------------------- Ktoś tam mi zarzucał Wielka Polskę i inne sny o potędze. Dokładnie odwrotnie - odsyłam do moich wpisów z marca. Więcej - cały czas w kółko powtarzam: teraz nie zbudujemy ABC, dopiero jak silni padną, my wzrośniemy. A i to kryzys nas wpierw nie minie i to ostry. Dlatego zero kredytów, autonomiczny dom, własna chałupa i ziemia, zapasy rolowane na dwa lata. I tak mamy szczęście, że u nas będzie można żyć po ludzku i bez strachu. A władzę trzeba zwyczajnie pilnować aktywnie, chodzić na wybory, wybierać po rozpoznaniu i namyśle. Od wójta po prezydenta. Jak coś zgrzyta - organizować referenda, domagać się ich obowiązkowego wdrażania, udziału i nadzoru obywateli we władzy i nad władzą. Żadnych łatwych cudów nie obiecywałem i nie obiecuję ani teraz, ani w przyszłości. Podstawa to odrobienie pilnie wszystkich lekcji, oczy dokoła głowy, reagowanie szybko i adekwatnie. I liczyć tylko na siebie i rodzinę. Nic nowego w istocie.

[2017-04-10] Szachownica
Errata: nie "I Rosja i USA już robią koalicję przeciw Rosji." tylko "I Chiny i USA już robią koalicję przeciw Rosji." Robią - jako etap wstępny do uproszczenia obecnej niewygodnej sytuacji. Chcą tylko sytuacji "jeden na jeden". Bo Rosja to bardzo uciążliwy i zdradliwy "sojusznik". Dodam: Chiny chcą jak najwięcej zgarnąć z technologii wojskowych i wymóc de facto i jak się da - de jure - przejęcie bez walki jak największego kawałka Syberii. A USA ma nadzieję, że takie osłabienie Rosji wobec Chin spowoduje bunt wewnętrzny przeciw obecnej samobójczej polityce Kremla. No i że w rezultacie ośmielone Chiny przejdą do zajmowania siłą schedy po Rosji, a Kreml lub nowe władze [np. zbuntowana Syberia i okręgi wojskowe wschodu] zaczną walczyć z Chinami. Wszystkie trzy strony "wiedzą, że inni wiedzą", stąd cały układ gry jest wyjątkowo chwiejny. Ale realnie i USA i Chiny osłabiają Rosję i prostują i "klarują" sobie sytuację na układ dwóch biegunów z państwami [zwłaszcza sąsiednimi], które muszą opowiedzieć się "za lub przeciw". Polska nie musi tego zrobić, bo w strategicznym interesie OBU supermocarstw jest popieranie silnej Polski rozdzielającej IV Rzeszę [UE pod batutą Berlina] od Białej Ordy Kremlowskiej. I to jest wielki strategiczny bonus dla Polski - możemy realnie nie wybierać, zachować twardą neutralność, nie wchodzić pod kosiarkę wojny. Stawka jest zasadnicza przy obecnych środkach i zasięgu zniszczenia broniami masowymi i "postępie" technicznym - fizyczne przetrwanie. No i wyjąwszy potop dżihadu za dekadę-półtorej od południa w basenie śródziemnomorskim, to Europa jest zadupiem globalnego konfliktu supermocarstw. Jeżeli będzie użyty w Europie atom - raczej "tak" niż "nie" - to raczej ograniczony i w skali i mocy taktycznej. Atomowa pustynia nikomu na nic nieprzydatna. Dlatego musimy mieć tarczę antyrakietową na wysokim poziomie. Akurat tu Antoniego [który wydawał mi się też za Wolniewiczem na początku niewłaściwym człowiekiem na szefa MON] - szczerze podziwiam, że udało mu się doprowadzić do sytuacji, że amerykański Raytheon [Patriot] konkuruje z amerykańskim Lockheed-Martin [MEADS], a na dodatek ich pozycję osłabia dokoptowana oferta Izraela ze SkyCeptor. Od strony negocjacyjnej to majstersztyk. Na dodatek dostaliśmy zgodę USA na IBCS i to jeszcze bardziej narzuca wymagania obu koncernom, ale i Izraelowi. No i zapowiedź ograniczenia ceny do 30 miliardów złotych to wyraźne ustawienie "bloków startowych" do negocjacji cenowych i sygnalizowanie naszej pozycji "z góry". Realnie cena będzie na pewno większa od 30 miliardów, ale dzięki takiemu ciągnięciu w dół od początku, to pewnie będzie 40 miliardów, a nie 50-60. To od razu PRZED mówię pieniaczom, nie rozumiejącym negocjacji, którzy na bank po ogłoszeniu ceny ostatecznej zaraz się rzucą z pianą, pretensjami i rozdzieraniem rytualnym szat: "a co - jest 40 miliardów, a miało być 30! - ZNOWU TEN ZŁY MACIEREWICZ ZAWIÓDŁ" i inne bezrefleksyjne androny dla lemingów. Nie stać nas na oszczędzanie na system antyrakietowy - bo to program gardłowy dla Polski - ale przepłacać też głupio. No i tanie mięso psy jedzą. Dlatego wracając do Antoniego [czy Kaczyńskiego, dudy, czy nawet "zbiorowo" PIS czy Kukiza], pragmatycznie radzę oceniać ludzi po owocach, nie po jakichś nadąsanych niemerytorycznych "podobaniach-niepodobaniach". Jeszcze uwaga do byłych zastrzeżeń Bartosiaka do OT: sprawy się odwróciły po zamówieniu 1300 Piorunów i 400 wyrzutni, oraz sprzętu optoelektronicznego za 370 mln zł. To generałowie "wojsk regularnych" zaniepokoili się, że OT będzie zbyt dobrze wyposażona i Antoni musiał zapewniać, że wojska lądowe WP dostaną proporcjonalny przydział. No i zakup 2,5 tys UKMów i 55 tys Beryli i jeszcze procedowanie zakupu tysięcy granatników podwieszanych i "dedykowanych" [a dojda kierowane ppanc, zapewne Piraty, Spike-LR, być może zupełnie nowe z programu Krabela] - to na pewno z takim wyposażeniem JUŻ TERAZ nie jest "zbieranina harcerzyków", tylko poważne mobilne siły do przeciwdziałania wojnie hybrydowej, zabezpieczenia infrastruktury interioru kraju i zduszania desantów aeromobilnych już w powietrzu, a potem izolacji i likwidacji na ziemi. Nakłady na OT będą nawet wyższe w tym roku o 70% względem planu - przyspieszają, bo kłania się Białoruś jako przyszła realna granica sił FR, a zwłaszcza najpierw perspektywa działań hybrydowych i prowokacyjno-sabotażowych, a na to właśnie OT jest gotowane, by wojska operacyjne miały wolne ręce na symetryczne działania pełnoskalowe - polecam: http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,10524,aktualnosci-z-polski,ponad-miliard-zlotych-w-tym-roku-na-wojska-obrony-terytorialnej Następny post - czerwiec. Raczej koniec czerwca. Pytania tak samo na hasło SZACHOWNICA-PYTANIE. Szachownica

[2017-04-10] tobymsiezastanowil
żeby coś z tego wynikało

[2017-04-10] Szachownica
Errata: nie "I Rosja i USA już robią koalicję przeciw Rosji." tylko "I Chiny i USA już robią koalicję przeciw Rosji." Robią - jako etap wstępny do uproszczenia obecnej niewygodnej sytuacji. Chcą tylko sytuacji "jeden na jeden". Bo Rosja to bardzo uciążliwy i zdradliwy "sojusznik". Dodam: Chiny chcą jak najwięcej zgarnąć z technologii wojskowych i wymóc de facto i jak się da - de jure - przejęcie bez walki jak największego kawałka Syberii. A USA ma nadzieję, że takie osłabienie Rosji wobec Chin spowoduje bunt wewnętrzny przeciw obecnej samobójczej polityce Kremla. No i że w rezultacie ośmielone Chiny przejdą do zajmowania siłą schedy po Rosji, a Kreml lub nowe władze [np. zbuntowana Syberia i okręgi wojskowe wschodu] zaczną walczyć z Chinami. Wszystkie trzy strony "wiedzą, że inni wiedzą", stąd cały układ gry jest wyjątkowo chwiejny. Ale realnie i USA i Chiny osłabiają Rosję i prostują i "klarują" sobie sytuację na układ dwóch biegunów z państwami [zwłaszcza sąsiednimi], które muszą opowiedzieć się "za lub przeciw". Polska nie musi tego zrobić, bo w strategicznym interesie OBU supermocarstw jest popieranie silnej Polski rozdzielającej IV Rzeszę [UE pod batutą Berlina] od Białej Ordy Kremlowskiej. I to jest wielki strategiczny bonus dla Polski - możemy realnie nie wybierać, zachować twardą neutralność, nie wchodzić pod kosiarkę wojny. Stawka jest zasadnicza przy obecnych środkach i zasięgu zniszczenia broniami masowymi i "postępie" technicznym - fizyczne przetrwanie. No i wyjąwszy potop dżihadu za dekadę-półtorej od południa w basenie śródziemnomorskim, to Europa jest zadupiem globalnego konfliktu supermocarstw. Jeżeli będzie użyty w Europie atom - raczej "tak" niż "nie" - to raczej ograniczony i w skali i mocy taktycznej. Atomowa pustynia nikomu na nic nieprzydatna. Dlatego musimy mieć tarczę antyrakietową na wysokim poziomie. Akurat tu Antoniego [który wydawał mi się też za Wolniewiczem na początku niewłaściwym człowiekiem na szefa MON] - szczerze podziwiam, że udało mu się doprowadzić do sytuacji, że amerykański Raytheon [Patriot] konkuruje z amerykańskim Lockheed-Martin [MEADS], a na dodatek ich pozycję osłabia dokoptowana oferta Izraela ze SkyCeptor. Od strony negocjacyjnej to majstersztyk. Na dodatek dostaliśmy zgodę USA na IBCS i to jeszcze bardziej narzuca wymagania obu koncernom, ale i Izraelowi. No i zapowiedź ograniczenia ceny do 30 miliardów złotych to wyraźne ustawienie "bloków startowych" do negocjacji cenowych i sygnalizowanie naszej pozycji "z góry". Realnie cena będzie na pewno większa od 30 miliardów, ale dzięki takiemu ciągnięciu w dół od początku, to pewnie będzie 40 miliardów, a nie 50-60. To od razu PRZED mówię pieniaczom, nie rozumiejącym negocjacji, którzy na bank po ogłoszeniu ceny ostatecznej zaraz się rzucą z pianą, pretensjami i rozdzieraniem rytualnym szat: "a co - jest 40 miliardów, a miało być 30! - ZNOWU TEN ZŁY MACIEREWICZ ZAWIÓDŁ" i inne bezrefleksyjne androny dla lemingów. Nie stać nas na oszczędzanie na system antyrakietowy - bo to program gardłowy dla Polski - ale przepłacać też głupio. No i tanie mięso psy jedzą. Dlatego wracając do Antoniego [czy Kaczyńskiego, dudy, czy nawet "zbiorowo" PIS czy Kukiza], pragmatycznie radzę oceniać ludzi po owocach, nie po jakichś nadąsanych niemerytorycznych "podobaniach-niepodobaniach". Jeszcze uwaga do byłych zastrzeżeń Bartosiaka do OT: sprawy się odwróciły po zamówieniu 1300 Piorunów i 400 wyrzutni, oraz sprzętu optoelektronicznego za 370 mln zł. To generałowie "wojsk regularnych" zaniepokoili się, że OT będzie zbyt dobrze wyposażona i Antoni musiał zapewniać, że wojska lądowe WP dostaną proporcjonalny przydział. No i zakup 2,5 tys UKMów i 55 tys Beryli i jeszcze procedowanie zakupu tysięcy granatników podwieszanych i "dedykowanych" [a dojda kierowane ppanc, zapewne Piraty, Spike-LR, być może zupełnie nowe z programu Krabela] - to na pewno z takim wyposażeniem JUŻ TERAZ nie jest "zbieranina harcerzyków", tylko poważne mobilne siły do przeciwdziałania wojnie hybrydowej, zabezpieczenia infrastruktury interioru kraju i zduszania desantów aeromobilnych już w powietrzu, a potem izolacji i likwidacji na ziemi. Nakłady na OT będą nawet wyższe w tym roku o 70% względem planu - przyspieszają, bo kłania się Białoruś jako przyszła realna granica sił FR, a zwłaszcza najpierw perspektywa działań hybrydowych i prowokacyjno-sabotażowych, a na to właśnie OT jest gotowane, by wojska operacyjne miały wolne ręce na symetryczne działania pełnoskalowe - polecam: http://dziennikzbrojny.pl/aktualnosci/news,1,10524,aktualnosci-z-polski,ponad-miliard-zlotych-w-tym-roku-na-wojska-obrony-terytorialnej Następny post - czerwiec. Raczej koniec czerwca. Pytania tak samo na hasło SZACHOWNICA-PYTANIE. Szachownica

[2017-04-10] glupi
@Szachownica Nie chciałbyś pisać kolumy geopolitycznej? tekstów i analiz, z których by się młodzi kształcili i w temacie orientowali? np teoria hartlandu, dugin, zeihan, white, jak świat widzi cywilizacja chińska, sprawy ukrainy, syrii, korei północnej itp? Dobrego info jak na lekarstwo. To oczywiscie praca u podstaw, więc wpisuje się w twój program działania. Nie ma u nas miejsca dla lewactwa. W sumie i tak piszesz więc miałbyś stałe miejsce gdzie by cię ludzie czytali, a czytaczy masz dużo. Jak coś to napisz do mnie na http://www.bogaty.men/kontakt/ i możesz sobie tam też zobaczyć co działamy i co chcmey robić w przyszłości. Co my tam działamy: np projekt SG : http://www.bogaty.men/projektsg/ i zaczniemy może niedługo coś na bazie Think Thanku aby pracować nad realnymi zagadnieniami i różnymi analizami itp. Pzdr. napisz też jak nie dasz rady to coś pogadamy.

[2017-04-11] Figas
glupi fajny pomysł ale wpierw szachownica powinien odciąć się od lewactwa i katolstwa na dobre. Dla przykładu: wielokrotnie podawał fałszywe informacje o kościele katolickim i jego roli w i po II wojnie światowej. Dla nieznających tematu polecam zacząć od tego wpisu z Wikipedii na temat mordercy Eichmanna. https://pl.wikipedia.org/wiki/Adolf_Eichmann#Od_roku_1945_do_uprowadzenia_w_Argentynie W dziale Od roku 1945 do uprowadzenia w Argentynie podane są fakty na temat zbrodniczej działalności kościoła. Uprzedzam dyletantów i bezpodstawnych agresorów, że bardzo dokładnie zweryfikowałem je u źródeł, do czego sam zachęcam. To jest dopiero wierzchołek góry lodowej, co katolstwo wyprawiało podczas II wojny światowej i w poprzednich stuleciach. Tak samo popieranie socjalnych i etatystycznych pomysłów pis jest żenujące. Silne państwo to silny i bogaty naród a nie molochy państwowe tworzone jedynie dla synekur. Szachownica tego jakby nie chce dostrzec.

[2017-04-11] Gość
Bartosiak jest właśnie teraz zdecydowanie przeciw OT, nie znam ani jednego filmiku, gdzie popierałaby OT. Szachownica piszesz nieprawdę. Twierdzisz, że zmienił zdanie proszę o linka to takiej wypowiedzi.

[2017-04-11] Pirat
SZACHOWNICA-PYTANIE. PIS wydaje kasę na zbrojenia i socjał, zamiast obniżać podatki i dać ludziom godziwie żyć. Miliardy na armię to miliardy w błoto. Zdajesz się nie dostrzegać oczywistego. Przy ataku Rosji na Polskę, mając choćby 1 mln OT i wszystko, na Macierewicz chce roztwonić nasza kasę x 5 i tak nie istniejemy na polu walki. Wojna z Rosją, gdy tak ruszyła na Polskę na poważnie trwałaby w najlepszym wariancie 2-3 tygodnie. Jak możesz szachownica tego nie dostrzegać. To dosłownie tak, jakby gdyby w 1939 Polska miała 2 lub nawet 3 razy silniejszą armię. Przed agresją Rzeszy może i byśmy się obronili przed ZSRR bez wątpienia nie. Skończ wiec waść z tym gadaniem, że popierasz Kukiza, bo ciągle tłumaczysz PIS. To z wydawania kasy na armie, to z 500+, to z podnoszenia podatków. Zapytam inaczej, wymień choć 5 rzeczy, które się tobie nie podobają w rządach PIS. Smoleńskie brednie pewnie też popierasz.

[2017-04-11] GNowak
@ pirat, każda złotówka wydana na armię jest najlepiej wydaną złotówką. To fundament jakiejkolwiek dyskusji i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Jeśli ktoś tego nie rozumie znaczy - niewiele rozumie i lepiej wziąć się za naukę niż za dywagacje. Jeśli nie chcesz płacić na swoją armię to będziesz płacił na cudzą. Ludzie od Kukiza też to rozumieją. Inna sprawa, ze PiS nie obniża podatków i to duży błąd ale też nie podwyższa. W moim odczuciu w gospodarce PiS zmierza w kierunku zdecydowanego państwa etatystycznego. Jak tak dalej pójdzie to po roku 2020 nie będzie żadnej dziedziny nie uregulowanej przez państwo. Szkoda, ze PiS w gospodarce nie jest ruchem wolnościowym bo zanosi się, że najlepsze ta partia będzie mieć dopiero przed sobą. I nie będzie to wynikać z tego, ze jest dobra tylko ze słabości innych oraz rozpadu innych struktur wokół Polski.

[2017-04-11] glupi
@Figas ja zaproponowałem @szachownica pisanie kolumny Geo-politycznej. Reszta to inny temat, gdzie z częścią się zgadzam z częścią nie. Geo-politykę on prezentuje na właściwym poziomie. Od właściwego rozumienia polityki mamy projekt SG. Każdy jest mile widziany o ile chce aktywnie pracować w temacie. @GNowak Popieram. Nie wielu ludzi ma pojęcie do czego się zbliżamy, dlatego każdy grosz wydany na zbrojenia to jakąś inwestycja. Program pisu to niestety program neo-sanacji czyli re-nacjonalizacia co wielu myli z re-polonizacją. Mam nadzieję że w porę naczelnik złapie się zagłowe i zarządzi zwrot o 180st jak to robią Rumunia itp. Nie-wielu też rozumie ile dobrego pis zrobił z wyszczaniem agentury sowieta,. Zamienił na inną ale odległą. Mam takie wrażenie że kolejna władza w PL po pis już chyba nie będzie demokratycznie wybierana. Dziękuję też za pozwolenie opublikowania listu do Szachownicy. Osobiście uważam Pana blog jako jeden z wartościowszych w polskim eterze. Jak by pan chciał jakoś kooperować, lista blogów niezaprzyjaźnionych itp to proszę o kontakt. Pzdr

[2017-04-13] Gość
Czipowanie ludzi już coraz bliżej Polski. http://wp.tv/i,elektroniczna-polka,mid,2000890,cid,4051,klip.html?ticaid=618f66

[2017-04-13] Pit
@ GNowak Brawo, brawo, brawo Panie Grzegorzu!"Jesli nie chcesz placic na swoja armie to bedziesz placil na cudza" = "Bo kto owce z siebie czyni, tego wilk pozera". @pirat bylbys swietnym doradca rzadu pewnego panstwa w Palestynie:)

[2017-04-14] Lau
Pit jakoś wiele państw ma szczątkowe armie i nic im specjalnie nie zagraża, np. Irlandia, Szwajcaria itp. a kilkadziesiąt państw, np Kostaryka nie ma ich wcale. I co żyją?

[2017-04-14] Katolik
Szachownica ty się udaj do egzorcysty

[2017-04-15] Miziak
Nie widzicie serio forumowicze, że szachownica tylko wichrzy na stronę pisu. Czy naprawdę trzeb być hiperinteligentem, żeby to dostrzec?, Rząd pisu przez te swoje miesięcznice śmieszne i insynuacje co do jakiegoś w ich głowach zamachu, bezsensowne wydawanie pieniędzy na przesadzone zbrojenia i chorą politykę zewnętrzną prze na maksa do wojny z Rosją, Radzę się obudzić póki czas, a nie wierzyć wichrzycielowi szachownicy, który albo jest pożytecznym idiotą albo sku ..... jak Jarosław.

[2017-04-16] Euzebio
Dla zagorzałych katolików. Dziś dostałem tego ciekawego linka, źródło wątpliwe, wiec posprawdzałem trochę w necie. Wynik .... 100% się zgadza, ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Taki to kościół jest cudowny i tak dba o wiernych. W alianse wchodził i z hitlerowcami i faszystami, a podobno ma dbać o życie ludzkie. Dla wszystkich, a zwłaszcza wierzących powinny to być otwierające oczy dane. http://www.newsweek.pl/historia/pieniadze-i-majatek-watykanu-kosciol-katolicki-to-prezna-instytucja-finansowa,artykuly,403125,1.html?src=HP_Section_1

[2017-04-16] Pit
@ Lau Piszesz „jakoś wiele państw ma szczątkowe armie i nic im specjalnie nie zagraża“ - no wlasnie dlatego, ze im specjalnie nic nie zagraza, dlatego nie maja silnych armii, a nie odwrotnie. Czy Islandii nic specjalnie nie zagaraza, bo prawie nia maja armii…? W przypadku Polski i na obecnym etapie rozwoju ludzkosci to niestety nie dziala. Idea jest jak nabardziej sluszna, zalozenie poprawne – no standing armies = no wars. I tak np.ojcowie zalozyciele USA widzieli w gotowych do boju armiach zagrozenie dla wolnosci i demokracji i obronnosc kraju miala opierac sie na „pospolitym ruszeniu“, milicji. W miedzyczasie jednak niestety kraj ten zmutowal z „we the people“ do sojuzu oligarchow pln.amerykanskich i zdecydowanie zmienil swoj profil biznesowy na mocno militarny, podbijajacy i eksploatujacy co i gdzie sie da z opcja na panowanie na calej planecie. Szachownica chyba w zeszlym roku opisywal swoja piekna wizje ludzkosci koncentrujacej caly swoj wysilek na rozwiazywaniu naszych wspolnych problemow na planecie Ziemia, nie prawadzacej zadnych wojen, zarzadzajacej madrze resursami, realizujacymi eksploracje kosmosu, etc, etc. Piekne, jak chce sobie poprawic nastroj to czytam ten wpis na forum:) Poki co na tym etapie rozwoju Homo Sapiens nierealne, trzeba poczekac jeszcze pare milinow lat ewolucji az sie zmieni nasza natura...(tutaj polecam lekture na temat ksiestwa i narodu Hunza – nie tylko nie maja wojska, ale nawet policji i wiezien, do tego zyja dlugo, zdrowo i szczesliwie:))

[2017-04-18] Gość
@Euzebio Akurat wybiórcza, newsweek, tvn - to nie są media pro katolickie :) "Newsweek" wycofał ze sprzedaży 125 tys. egzemplarzy specjalnego wydania pisma z nagłówkiem "Madam President" i zdjęciem Hillary Clinton • "Newsweek" musiał wycofać 125 tys. egzemplarzy specjalnego wydania pisma ze zdjęciem Hillary Clinton i nagłówkiem "Madam President" • Pismo pojawiło się na półkach we wtorek, 17 osób je kupiło

[2017-04-18] Gość
nowy filmik partyzanta ze spalonego lasu, którego tak ochoczo Pan publikował. https://www.youtube.com/watch?v=x-adWizfR_I ADAM

[2017-04-19] emo
@Szachownica po raz kolejny rozwiązałeś te plątaninę "zagadkowych" posunięć mocarstw, prosto i logicznie. Dziekuje

[2017-04-19] Euzebio
Gość czytaj ze zrozumieniem, napisałem bardzo wyraźnie: "Dziś dostałem tego ciekawego linka, źródło WĄTPLIWE, wiec posprawdzałem trochę w necie. Wynik .... 100% się zgadza, ale to tylko wierzchołek góry lodowej." Sprawdziłem te dane, rozumiesz? Dla formalności intelektualnej - fakt, że skądinąd tacy sami zabójcy jak sowieci, Niemcy upublicznili dane o morderstwie polskich oficerów przez Rosjan w Katyniu i mieli w tym swój konkretny cel, nie powoduje, że tej rzezi nie było. Analogicznie w tym wypadku, czy GW, Newsweek, czy inne medium uczciwe, czy nie, przedstawiając dane o łupieżczej działalności kościoła katolickiego, jego obłudzie i antyludzkim działaniu i prezentując fakty ma słuszność. Chyba ze uważasz, że cel uświęca środki i dla dobra niewielu, trzeba wszystkich ludzi mamić wizja nieba i piekła. Taka sama rola jest każdej innej religii. Dziś śmiejemy się z animizmu lub mitologii słowiańskiej, celtyckiej, greckiej i rzymskiej. Chrześcijaństwo, islam judaizm to te same drewniane bale, tylko przemalowane i ubrane w nowe szaty, dla nowoczesnego człowieka. Im głębiej wchodzimy w naukę, tym bardziej to widać. Oczywiście można wszystkiemu zaprzeczać i nawet na naukowych faktach budować katolicki mit, tylko po co, żeby lepiej się czuć, oszukując samego siebie? Większość ludzi tak robi, choć oficjalnie promuje prawdę. Dobitny, choć przykry przykłada, to szachownica. Facet ma wielką wiedzę, intelekt i spostrzegawczość, ale gdy wejdzie na temat chrześcijaństwa i prób dowodzenia istnienia boga, to aż żal czytać. Wszystko naciąga, nawet fizykę kwantową pod swoją ideologię katolicką, a w odpowiedzi na stawiane mu liczne zarzuty przez forumowiczów albo ich wyzywa albo dowodzi wielkich spisków ludzkości przeciw niewinnemu katolicyzmowi. To tak jak z Panem Gowinem lub Markiem Jurkiem. Słuchasz ludzi w TV i widzisz, że to patrioci z krwi i kości, intelektualiści i zdają się dobrzy ludzie. Niech tylko włączą swoją katolicką nutę i zastanawiasz się, czy to oby ci sami ludzie. Gościu powtórzę jeszcze raz FAKTY i PRAWDA.

[2017-04-19] MecLuk
Euzebio: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego Mk 12,28b-34"

[2017-04-19] Gość
@Euzebio, czyje FAKTY i czyja PRAWDA - Twoja ? Podobnych do Ciebie? Piłata?

[2017-04-19] Gość
@Euzebio Jak chcesz dowód na istnienie Boga to pojedż gdzieś na mszę o uzdrowienie. Wpisz w google z reguły są odprawiane co miesiąc w kościołach w Toruniu, Poznaniu, Łodzi i wielu innym miastach. Te msze trwają około 3 godzin - jak wytrzymasz te 3 godziny i zobaczysz co tam sie dzieje np. ludzie modlą się starodawnymi językami, ludzie którzy stoją obok Ciebie -dostają taki dar, są też inne znaki. Pojedż zobacz, jak szukasz dowodu na potwierdzenie istnienia Boga, będziesz go miał. Ale czy tam pojedziesz? To kwesta odwagi. Bo to doświadczenie wymaga dużej odwagi.

[2017-04-19] kpiz
@Euzebio - jeśli chodzi o fakty i prawdę; to właśnie za fakt zmartwychwstania Jezusa, apostołowie oddali swoje życie, bo widzieli na własne oczy Jezusa zmartwychwstałego. Jeśli byłaby to nieprawda, to znaczy że musieliby przestać wierzyć swoim zmysłom. A co do "łupieżczej działalności Kościoła" - jeśliby to była prawda, to taki dobry interes już dawno zostałby przejęty przez starszych braci w wierze :-)

[2017-04-22] Gość
http://niezalezna.pl/96506-kilka-szwedzkich-policjantek-kontra-uchodzca-tak-upada-tolerancyjna-szwecja Uchodźca bije policjantki, niszczy radiowóz i odchodzi

[2017-04-23] Euzebio
gość to samo mówią muzułmanie, żydzi, new age i cała reszta wybitnych antynaukowców. A może po prostu wystarczy pomyśle i skojarzyć fakty? kpiz no tak apostołowie i ich relacje mamy na papierze bezspornie? Stary poczytaj choć trochę kryminałów, a pojmiesz istotę dowodu.

[2017-04-23] Pit
Mysle, ze to moze byc interesujacy material dla czytelnikow bloga. Szczegolnie dla tych, ktorzy idealizowali sojusz z USA. Ciekaw jestem ewentualnych komentarzy. To jest fragtment transkryptu z wystapienia Georga Friedmana, szefa amerykanskiego STRATFOR, ktore mialo miejsce 4.lutego 2015 na konferencji zorganizowanej przez think tank Chicago Council on Global Affairs. Duza porcja wysoce interesujacych faktow i szczerosci. Gorzka pigulka prawdy. Uderzajace jest, z jaka psychopatyczna mogloby sie wydawac lekkoscia ten facet mowi o losach i smierci milionow ludzi...mozna to wystapienie obejrzec na you tube. „Zadne miejsce nie moze dlugofalowo pozostac pokojowe, rowniez USA nie. Mamy ciagle wojny. Europa, jak przypuszczam, nie powroci do wielkich wojen, ale powroci do ludzkiej normalnosci i bedzie miala swoje wojny, swoje czasy pokoju. A wy, Europejczycy bedziecie zyc swoim zyciem. Nie bedzie 100 milionow ofiar, ale zludzenie ze Europa jest wyjatkiem umrze jako pierwsze. W Europie beda mialy miejsce konflikty, juz mialy miejsce konflikty – w Jugoslawii, a teraz w Ukrainie. Co sie tyczy stosunkow Europy z USA, to my nie mamy juz zadnych stosunkow z Europa. Mamy stosunki z Rumunia, z Francja ale nie ma zadnej „Europy“, z ktora mozna miec jakies stosunki“. „Islamski ekstremizm jest problemem dla USA, ale nie jest egzystencjonalnym zagrozeniem. Musimy sie nim zajac, zajac odpowiednio do wagi problemu, ale mamy rowniez inne inetresy w naszej polityce zagranicznej. Glownym interesem polityki zagranicznej USA w minionym stuleciu, w I i w II Wojnie Swiatowej i w trakcie zimnej wojny byly stosunki Niemcy – Rosja. Zjednoczone moga stanowic jedyna sile, ktora moglaby nam zagrozic. Naszym glownym celem bylo zagwarantowac, ze do takowej sytuacji nie dojdzie“. „Co robisz badac Ukraincem? Bedziesz sie rozgladal, kto jako jedyny moze ci pomoc. No i sa to USA. Tydzien temu, czy moze przed 10 dniami glownodowadzacy armii USA w Europie, gen.Ben Hodges byl z odwiedzinami w Ukrainie. Zapowiedzial, ze wkrotce oficjalnie przybeda do Ukrainy amerykanscy szkoleniowcy, nie tylko nieoficjalnie. Dekorowal orderami ukrainskich zolnierzy, pomimo ze jest to niezgodne z protokolem militarnym aby zolnierze przyjmowali ordery obcych armii. Jednakze uczynil to, poniewaz chcial pokazac, ze armia ukrainska to jest jego armia. Potem udal sie do krajow baltyckich gdzie zapowiedzial, ze USA rozmieszcza czolgi, artylerie i inne urzadzenia militarne w krajach baltyckich, Rumunii, Bulgarii i Polsce. To jest bardzo interesujacy punkt. No i wczoraj USA zapowiedzialy, ze maja zamiar dostarczac bron Ukrainie. W nocy zostalo to zdementowane, ale bron bedzie dostarczana. We wszystkich tych dzialaniach USA podejmuje decyzje poza ramammi NATO, poniewaz decyzje NATO musza byc podejmowane jednoglosnie i kazdy kraj moze wniesc veto.“ „Pointa w calej sprawie jest taka, ze USA okalaja Rosje cordon sanitaire, pasem bezpieczenstwa i Rosja o tym wie. Rosja mysli, ze USA chca rozbic Federacje Rosyjska. Ja mysle, ze nie chcemy ich zabic, ale tylko sprawic troche bolu. W kazdym razie jestesmy znowu w starej grze.“ „USA maja fundamentalny interes – kontroluja wszystkie oceany swiata. Zadna inna sila (imperium) do tej pory nie byla do tego zdolna. Z tego powodu jestesmy w stanie wtargnac do innych krajow, ale oni nie moga wtargnac na nasze terytorium, to jest piekna rzecz. Utrzymanie kontroli nad oceanami oraz nad przestrzenia kosmiczna stanowia podstawe utrzymania naszej wladzy.“ „Najlepszym sposobem na pokonanie obcej floty jest dopilnowac, aby nigdy nie zostala zbudowana. Droga, jaka kiedys szlo Imperium Brytyjskie nie dopuszczajac do tego aby jakas potega europejska zbudowala taka flote, polegala na tym ze doprowadzali do tego aby Europejczycy miedzy soba walczyli. Polityka jaka bym proponowal to taka, jaka prowadzil Ronald Regan w Iranie i Iraku. Wojna Irak-Iran w latach 1980-1988. Finansowal obie strony tak, aby przeciwko sobie walczyli, a nie przeciwko nam. To bylo cyniczne, niemoralne, ale funkcjonowalo. I to jest puenta – USA nie sa w stanie okupowac calej Eurazji. W momencie kiedy nasza noga postanie na obcym terytorium jestesmy demograficznie, liczebnie slabsi. Jestesmy w stanie pobic armie, ale nie jestesmy w stanie okupowac Iraku. Idea, ze 130 tys zolnierzy okupuje 25 milionowy kraj jest nierealna. Stosunek policjantow do liczby mieszkancow Nowego Jorku jest wiekszy niz stosunek zolnierzy USA do ludnosci Iraku. Nie jestesmy wiec w stanie wszedzie interweniowac militarnie, ale jestesmy w stanie wspierac walczace strony, aby koncentrowaly sie na sobie nawzajem, wspierac politycznie, finansowo, militarnie i doradcami. W ostatecznosci jestesmy w stanie robic to, co zrobilismy w Vietnamie, Iraku i Afganistanie – interweniowac destabilizujaco. Wojny destabilizujace nie maja na celu pokonanie wroga, ale wytracenie go z rownowagi. Naszym problemem jako ze jestesmy tacy mlodzi i glupi (jako kraj) jest to, ze w momencie kiedy wytracilismy przeciwnikow tak skutecznie z rownowagi, zamiast powiedziec sobie – zrobilismy dobra robote, wracajmy do domu to my mowimy sobie – hej, to bylo takie proste, zbudujmy tu jeszcze demokracje. To byly momenty naszej mentalnej slabosci. W zwiazku z tym odpowiedz brzmi – USA nie moga ciagle militarnie interweniowac w Eurazji, powinny interweniowac selektywnie i mozliwie rzadko. To jest sytuacja ekstremalna, nie mozemy w pierwszym rzedzie wysylac zolnierzy USA, ale jezeli juz to robimy musimy wiedziec jaki jest cel, misja i ograniczyc sie tylko do tego i nie fantazjowac w zaden sposob. Mam nadzieje, ze tym razem to zrozumielismy. Dzieci potrzebuja zawsze troche czasu by odrobic swoje lekcje. Ale to prawda - my jako imperium mozemy chybiac naszymi interwencjami. Brytyjczycy, w tamtym czasie nie zajeli calych Indii, a pojedyncze stany i spowodowali, ze przeciwko sobie walczyli. Brytyjczycy zainstalowali brytyjskich oficerow w armii indyjskiej. Rzymianie rowniez nie wysylali wielkich armii do odleglych regionow imperium, ale instalowali tam swoich ludzi, sprzyjajacych im krolow. Ci krolowie byli odpowiedzialni za utrzymanie pokoju, n.p.Poncjusz Pilat. Wiec imperia, ktore probuja rzadzic calym imperium same rozpadaja sie, tak jak to bylo z imperium nazistow. Nikt nie ma tyle wladzy, tu trzeba dzialac madrze. Jakby nie bylo, nie to stanowi nasz problem, ale to ze przyznajemy iz jestesmy imperium. Jeszcze nie dotarlismy do momentu, kiedy moglibysmy uwierzyc, ze wszystko osiagnelismy i mozemy wracac do domu. Nawet nie jestesmy gotowi na 3 rozdzial tej ksiegi.“ „Pytanie dla Rosji jest, czy utrzymaja Ukraine jako przynajmniej neutralna strefe buforowa, czy tez Zachod posunie sie tak daleko, ze zatrzyma sie 100km od Stalingradu i 500km od Moskwy. Dla Rosji kwestia Ukrainy jest kwestia egzystencjonalnego zagrozenia i Rosjanie nie moga tego ignorowac. Wiec jak daleko posuna sie USA jezeli Rosja bedzie starala sie zatrzymac Ukraine? To nie jest przypadek, ze gen.Hodges, ktory zostal wybrany jako odpowiedzialny za te kwestie, mowi o tym by postawic w stan gotowosci armie w Rumunii, Bulgarii, Polsce i krajach baltyckich, w Intermarum, w terytorium pomiedzy Morzem Czarnym, a Baltykiem – tak jak wymarzyl to sobie Pilsudski – dla USA to jest wlasnie rozwiazanie. Pytanie, na ktore nie mamy jeszcze odpowiedzi, to jak zachowaja sie Niemcy. Nieznanym parametrem w Europie sa Niemcy. Podczas kiedy USA buduja ten pas bezpieczenstwa wokol Rosji, ale nie tylko w Ukrainie, a na zachod od niej, a Rosjanie probuja wyprzec z Ukrainy zachodnie wplywy, nie wiemy jak ustosunkuja sie Niemcy. Niemcy znajduja sie w bardzo nietypowej sytuacji – byly kanclerz Gerhard Schroder jest np.czlonkiem zarzadu Gazpromu. Niemcy maja bardzo zlozony stosunek do Rosjan. Niemcy sami nie wiedza co maja robic – musza exportowac swoje produkty, Rosjanie moga je od nich kupowac. Z drugiej strony jezeli straca te strefe wolnego handlu, musza zbudowac cos nowego. Odwiecznym lekiem USA jest, ze niemiecki kapital i niemiecka technologia polacza sie z rosyjskimi zasobami naturalnymi oraz rosyjska sila robocza. Wyjatkowa kombinacja, ktorej USA obawia sie od 100 lat. Jak to wszystko sie wiec rozegra? USA wylozyly juz karty na stol – linia miedzy krajami baltyckimi, a Morzem Czerwonym. Rosyjskie karty lezaly wylozone na stol od zawsze i byla to przynajmniej neutralna Ukraina, nie pro-zachodnia. Bialorus to jest juz osobna kwestia. Kto jest w stanie powiedziec mi jak sie zachowaja Niemcy, jest tym samym w stanie odpowiedziec na pytanie jak bedzie wygladac historia nastepnych 20 lat, ale Niemcy sie jeszcze niestety nie zdecydowali. I to jest od zawsze problem Niemiec – gospodarczo potezni, geopolitycznie bardzo wrazliwi i nigdy nie wiedza, jak moga te obie rzeczy pogodzic. Od 1871roku jest to niemiecki dylemat, dylemat Europy. Myslcie o niemieckiej kwestii, poniewaz ona teraz powraca. Musimy sie jej stawic i nie wiemy jak. Nie wiemy co zdecyduja Niemcy.“ Dzis juz wiadomo chyba, co zdecydowaly w tamtym czasie Niemcy. Czy wtedy odmowili udzialu w wojnie przeciw Rosji, ktora miala zaczac sie od prowokacyjnego zestrzelenia MH17 i zostali ukarani inwazja muzulmanskich uchodzcow z Afryki? Jezeli tak, to na chwile obecna mogli przemyslec sytuacje i w obliczu nastepnych milionow czekajacych na transport z czarnego ladu do Europy okretami NATO i statkami nalezacymi do amerykanskich NGOs byc moze zmienili zdanie. Czy w swietle tych slow nie inaczej moze jawic sie brexit? Nie tylko brexit, ale ostatnie 100 lat europejskiej historii? Czy po tych wypowiedziach Friedmana nie mozna pomyslec niesmacznych rzeczy w odniesieniu do niektorych polskich dygnitarzy panstwowych? Kto jest naszym, polskim Pilatem, a kto byl Herodem? Jaka role i w ktorym momencie maja odegrac blisko 2 miliony Ukraincow w naszej ukochanej i umeczonej przez roznych okupantow i zdrajcow ojczyznie? Czy sa „tylko“ wschodnio-europejska, skrojona na polskie potrzeby wersja planu grafa Coudenhove-Kalergi, bo przeciez muzulmanskiej Afryki bysmy nie zdzierzyli? Czy maja byc batem poganiajacym nas do wojny z RUS, albo do innych szkodliwych decyzji? Czy (biorac np.pod uwage wypowiedzi Michalkiewicza o masowym przemycie broni z UA do PL) w planie B maja destabilizowac jakies regiony militarnie? Czy uzasadnione i nie za bardzo naiwne bedzie pytanie o sensownosc spelniania roli klina miedzy DE a RUS i o szanse na ustabilizowanie stosunkow na tyle, zeby mozna bylo konstruktywnie, na zasadach partnerskich pozwolic i samemu wspoldzialac w budowaniu euroazjatykiego imperium zamiast z uporem szalenca pozostawac na linii strzalu i brac na siebie role tarczy czy bufora? Mam nadzieje, ze nie bedzie, poniewaz tym razem w grze sa Chiny, ktore sa zainteresowane stabilna sytuacja w Eurazji dla funkcjoowania ich Szlaku Jedwabnego i moga wplywac na bieg wypadkow...albo i nie, moga biernie czekac az czas wyklaruje jednoznacznie sytuacje, a nam pozostanie modlic sie o drugi cud nad Wisla, albo jakies inne cuda, ktore uchronia Polske przed powaznymi stratami...

[2017-04-24] perez
@Euzebio. To przeprowadź dowód, że Boga nie ma. Dziękuję za uwagę

[2017-04-24] bartek
Euzebio z całym szacunkiem naginasz rzeczywistość. zdejmij okulary. Trochę czytasz, ale albo za mało albo nie to ;) Pozdr

[2017-04-24] Gość
http://finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Trump-oszukal-Polakow-Zapomnijmy-o-zniesieniu-wiz-przepisy-sa-wrecz-ostrzejsze,wid,18755202,wiadomosc.html

[2017-04-27] Gość
http://niezalezna.pl/97810-ale-towarzystwo-renegaci-i-bohater-afery-tasmowej-na-imprezie-fundacji-sorosa

[2017-04-29] Euzebio
perez to przeprowadź dowód na nieistnienie allaha, reinkarnacji lub obecnośc świetych niecielesnych krokodyli na Neptunie? Taka sama bzdura. Jak ktoś w coś wierzy i to głosi to winie to udowodnić, a nie ktoś inny. Otwórzcie oczy ludzie, a nie ta zaściankowa wiara w brednie was napędza.

[2017-05-01] Gość
@euzebio - przenieś się na inne POlskie czy KODziarskie forum

[2017-05-01] Gość
@Euzebio - bluźnisz kolego POlaku

[2017-05-01] Szachownica
Korzystając z nieplanowanego urlopu [wyjazd nie wyszedł], w trakcie przeglądu wiadomości, natrafiłem na jedną - arcyważną, a raczej słabo dyskutowaną. Chodzi o http://forsal.pl/artykuly/1039293,trump-dal-wolna-reke-koncernom-w-arktyce-moga-wiercic.html Jako, że mój post poprzedni - który pod wrażeniem znaczenia wiadomości tam zamieściłem - zwyczajnie został skasowany po publikacji na forsalu, powtórzyłem go jako Obserwator z treścią [na wypadek ponownej kasacji publikuję na amerbrokerze]: Czyli skutkami decyzji Trumpa będzie: 1. Rozpoczęcie konfrontacji na całego o bogactwa Arktyki - USA z Kanadą i państwami skandynawskimi versur Rosja. Niewykluczone, że skończy się wojną Rosji przeciw Skandynawom , zwłaszcza pokazowo przeciw słabej Finlandii, co ma rozbić NORDEFCO i bilateralne sojusze skandynawów z USA i zbliżenie do NATO. 2. Nastąpi gra konfrontacyjna o szlaki żeglugowe w Arktyce, w tym o północną drogę morską z Chin przez Cieśninę Beringa do Skandynawii, UK i Europy. Jest to trasa krótsza, niż ta południowa, przez gardłowa cieśninę Malakka i przez Kanał Sueski. Dlatego włączenie się Chin najpóźniej w przyszłej dekadzie nieuniknione. 3. Chiny żądają od Rosji bezwarunkowo zwrotu 1,6 mln km2 "ziem chińskich pod tymczasowa administracją rosyjską" wydartych w "wieku hańby Chinom przez Rosję w 1860 traktatem pekińskim. Jest to podstawą do rozszerzenia roszczeń, promowania przez Chiny Azja dla Azjatów i odebrania Rosji Syberii i Arktyki, ze względu na surowce, przestrzeń demograficzna i szlaki komunikacyjne, zarówno morski północny, jak i lądowy. Co do żądań Chin i "wojny koniecznej" wobec Rosji - radzę przeczytać: http://kresy.pl/publicystyka/podszczypywanie-ruskiego-tylka-czyli-najnowsza-historia-relacji-pekin-moskwa/ 4. Koncerny naftowe Zachodu, dotychczas lobbujące za zniesieniem sankcji wobec Rosji, by brać udział w zyskownym inwestowaniu i eksploatacji na szelfie rosyjskim, po decyzji Trumpa staną się "wrogiem nr 1" wobec Rosji i wobec jej planów w Arktyce. To zmiana strategiczna o 180 stopni, odcinająca dostęp i do finansowania i do technologii wydobywczych dla rosyjskich koncernów naftowo-gazowych. Koniec postu na forsalu. Zobaczymy - może teraz nie skasują...albo jednak... Patrząc szerzej: konfrontacja o złoża Arktyki i o północna drogę morską, "rymuje się" z przyszłą konfrontacją Rosji o gaz i ropę na Bliskim Wschodzie. Na północy wywoła to zapewne szereg napięć i nawet "proxy war" przeciw najsłabszym - czyli Skandynawom, a konkretnie przeciw ich najsłabszemu ogniwu - Finlandii. Oczywiście wpierw pressing, różne akty w powietrzu, morzu i na lądzie, przesuwanie granicy, zielone ludziki, wewnętrzne infiltrowanie itd. - ale właściwie przy twardej [na razie] postawie Skandynawów, konfrontacja gorąca raczej nieunikniona - oczywiście wg "timingu" politycznych ruchów i rozwoju sytuacji - czyli licząc na lata, właściwie raczej na pewno przyszłą dekadę. Tak samo powoli, ale nieubłaganie rośnie konflikt graczy na południu - na Bliskim Wschodzie. Kluczowy jest tu konflikt interesów Izraela, który postanowił ze złoża Lewiatan [i jeszcze jednego, też bogatego] tłoczyć do Europy. Co stawia Izrael i Rosje jako konkurentów na rynku. Oczywiście Izrael jest raczej za podcięciem konkurencji i przechwyceniem interesu. Ale i jest za eliminacją "trzymającej klucze" [a raczej: nogę na gardle gazociągu] Turcji jako gracza trzymającego wszystkie nitki gazowe w ręku. Tu także zapowiada się "proxy war" gdzie Izrael będzie zapewne lobbował w Waszyngtonie, aby ten dał "zielone światło" dla pozornie zwycięskiej wojny Rosji nad niesfornym "sojusznikiem NATO", czyli przeciw Turcji, brykającej otwarcie przeciw USA. Piszę "pozornie zwycięskiej wojny", bo Izrael nie ma wcale interesu, żeby zamiast Turcji, ICH nitki gazowe z Lewiatana zostały przechwycone przez Rosję. Co to, to nie - wręcz odwrotnie. Ta wojna ma się zakończyć interwencją USA, "poratowaniem" Turcji na skraju całkowitej przegranej, wtedy Turcja wróci pokornie pod skrzydełka amerykańskiego orła...natomiast w powstałej próżni Izrael "zrenegocjuje" [pokojowo lub siłą - jeżeli to konieczne i nie da się tego zrobić cudzymi rękami] i układ z Turcją [np. "korytarz eksterytorialny" dla gazu ze strefą ochrony] i przy okazji - "zrenegocjuje" większość układów z krajami sąsiednimi. Niewykluczone, że ta właśnie zawierucha wojny Rosji z Turcja da dogodny pretekst do "działań prewencyjnych" i USA i Izraela na Bliskim Wschodzie - np. do zajęcia przez Izrael różnych "stref buforowych bezpieczeństwa" - zwłaszcza na wyludnionych terenach Syrii, Iraku, Libanu. Izraelowi chodzi o stworzenie głębi strategicznej - własnie buforów przestrzeni i odległości [bo teraz Izrael to można w 3 kwadranse samochodem przejechać w poprzek i ciągle pamiętają 1973 i ciągle boją się, że "jeden błąd i koniec". W tej grze Izrael chce zyskać osłabienie konkurencji - militarne, polityczne i ekonomiczne i demograficzne, ale także zyskać i zasoby i przestrzeń głębi strategicznej. Jednak skutki mogą być potem dla Izraela już nie tak różowe. Po pierwsze to może skonsolidować świat islamski przeciw Izraelowi, po drugie Chiny mogą wykorzystać i wesprzeć świat islamu. Choćby dla odzyskania drogi Jedwabnego Szlaku przez Turcję, a tu napuszczenie Rosji na Turcję przez Izrael [oczywiście per procura - poprzez Waszyngton] może wywołać w Pekinie zmiany strategii wobec regionu. Bo szlak południowy Jedwabnego Szlaku [lądowego] właśnie przez Turcję - jest dla Chin najważniejszy - ponieważ jego odnogi zapewniają dojścia komunikacyjne z portami "sznura pereł" na Oceanie Indyjskim. Właśnie ta wojna na Bliskim Wschodzie i zbytnie osłabienie niezależności Turcji spowoduje w Pekinie działania dla przywrócenia korzystnej dla Chin równowagi. W tym zapewne - działania dla zmniejszenia wpływów Izraela i zachowania niezależności Turcji. Dlatego spodziewam się, że przyszły "układ pokojowy" i zahamowanie wojny przeciw Turcji będzie z udziałem nie tylko USA, ale i Chin, które dopilnują, aby Turcja nie była zbytnio osłabiona przez Rosję, ani zwasalizowana przez USA. Rosja odniesie medialne zwycięstwo, może nawet przez chwilę spełni marzenie imperialne od 300 lat i zapanuje nad Morzem Czarnym i Bosforem - ale zostanie szybko wyparta i tego pozbawiona. I zostanie z kosztami wojny - medialnie zachłystująca się zwycięstwem i "chwałą" - i politycznie i ekonomicznie [finansowo] bardzo osłabiona. O co zresztą w tym przypadku dokładnie idzie Izraelowi - zwłaszcza pod kątem biznesu gazowego. Dla Izraela jest to także sposób na zduszenie i rozerwanie pragmatycznego sojuszu Rosji z Iranem, zwłaszcza na terenie Syrii. W sumie jednak Izrael, osłabiając lokalnych konkurentów geopolitycznych - oraz Rosję - biznesowego konkurenta w gazie i ropie - spowoduje swymi realnymi przecież zwycięstwami i wzrostem, że Chiny wezmą je na celownik i zaczną systematycznie kontrować przez wsparcie świata islamu. Ale to wszystko są sprawy na lata, raczej na drugą połowę następnej dekady - chyba, że zaczną nakładać się "spięcia" i bieg spraw przyśpieszy - wtedy widziałbym tę wojnę nawet w pierwszej połowie następnej dekady. Zobaczymy...w każdym razie karty są wyłożone i wywołają określone ruchy przez silnych graczy, dla zabezpieczenia ich interesów. Zapewne w ramach tej strategii [że już Rosja nie jest cacy] Izrael całkiem niedawno postanowił bardzo mocno wzbogacić ofertę na rakiety średniego zasięgu do programu Homar [np. system LORA]. Byłbym ostrożny i pragmatyczny - raczej powinniśmy troszkę odczekać na nowe oferty reszty oferentów i nie wywijać przyszłą szabelką i nie drażnić niedźwiedzia. Najpierw Wisła i Narew, a dopiero potem Homar. Nie czytałem pytań - odpowiem w czerwcu. Szachownica

[2017-05-03] fakty
dowód na to jak przemycanie imigrantów z Afryki to dobrze zorganizowana praca https://gefira.org/pl/2016/11/15/przylapani-na-goracym-uczynku-organizacje-pozarzadowe-zajmuja-sie-przerzucaniem-migrantow-2/

[2017-05-05] Gość
Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie dla obywateli amerykańskich, przebywających lub podróżujących do Europy przed utrzymującym się zagrożeniem zamachami terrorystycznymi na całym kontynencie.

[2017-05-05] Gość
Ciekawe co na to towarzystwo LGBT - tak popierają nachodźców, a chyba nie wiedzą jak islam traktuje homoseksualnych. http://wiadomosci.wp.pl/rodzice-musza-zabijac-synow-ktorzy-sa-gejami-przerazajace-doniesienia-uciekinierow-z-czeczeni-6119470972778113a

[2017-05-06] asd
@Szachownica A co ma wspolnego Szwecja czy Finlandia ze zdobyciem kontroli nad drogą północną przez Rosję ? Co da Rosji pokonanie Finlandii w temacie kontroli nad bogactwami Arktyki skoro Finowie nie maja do nich żadnego dostepu?

[2017-05-07] Euzebio
@Gość kulą w płot z POlakiem. PIS mój drogi PIS, tylko ten katolcki bełkot mnie irytuje.

[2017-05-07] Gość
@euzebio - zawsze mozesz wybrać religie pokoju tam nie ma bełkotu

[2017-05-08] Gość
@Szachownica "Na północy wywoła to zapewne szereg napięć i nawet "proxy war" przeciw najsłabszym - czyli Skandynawom, a konkretnie przeciw ich najsłabszemu ogniwu - Finlandii." Wez sobie atlas geograficzny, spojrz na Finlandie i powiedz czy widzisz jakikolwiek fragment tego kraju ktory ma wyjscie na ocean arktyczny. Aha ! nie ma...widac braki w edukacji... Teraz jak juz troche zostales "zmiekczony" to powiedz co ma rywalizacja o zasoby arktyki do Finlandii ?

[2017-05-09] Gość
http://niezalezna.pl/98462-uchodzcy-chcieli-podpalic-polaka-ruszyl-proces

[2017-05-09] Gość
Organizacje LGBT od lat finansowane są przez Fundację Batorego. Jej założyciel, George Soros, otwarcie głosi misję przebudowy społecznej. Organizacje gejowskie wniosły skargę do Strasburga przeciwko Polsce. Domagają się między innymi małżeństw dla gejów i lesbijek. Obserwując orzeczenia trybunału w procesach dotyczących mniejszości seksualnych, można się spodziewać, że Polska ten proces przegra. Rozstrzygnięcie to krok do zmiany prawa i właśnie takie są cele gejowskiego lobby. To część strategii demontażu chrześcijańskiej cywilizacji, bo zmiana prawa z czasem wpływa na zmianę normy kulturowej. Wnoszące skargę organizacje LGBT od lat finansowane są przez Fundację Batorego. Jej założyciel, George Soros, otwarcie głosi misję przebudowy społecznej przez eliminację chrześcijaństwa i narodowych tożsamości. Jest takie leninowskie powiedzenie: nasi wrogowie sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy. Otóż miliony dotacji, które pozwoliły zbudować organizacyjną skuteczność i polityczną siłę gejowskiego lobby, nie są darem miliardera spekulanta. To pieniądze przeznaczone na wsparcie społeczeństwa obywatelskiego pochodzące z funduszy norweskich. I nie jest to prezent od św. Mikołaja, ale należna Polakom rekompensata za dostęp Norwegów do wspólnego obszaru gospodarczego UE. Przed laty Donald Tusk i Elżbieta Bieńkowska zgodzili się, aby 150 milionów rozdzielała Fundacja Batorego, a ta zadbała o obfite wsparcie najróżniejszych lewackich projektów. Nie tylko zgłaszanych przez środowisko LGBT, ale też inicjatyw genderowych i proaborcyjnych.

[2017-05-11] Euzebio
@Gość nie ma religii pokoju, religia np. katolicka to miliony zabitych ludzi w historii w imię nawracania, niszczenia odłamów chrześcijaństwa i oko za oko ząb za ząb. Brawo.

[2017-05-11] Udrasco
szachownica gra tylko na modłę PIS. Radzę czytać z dużym dystansem te wielkie objawienia.

[2017-05-11] Gość
http://vod.gazetapolska.pl/15669-narody-zjednoczone-w-walce-z-kaczyzmem

[2017-05-13] Jeso
Gość ty i te twoje chrześcijańskie wartości...., które katują ludzi chorych i odbierając im prawo do godnej śmierci w postaci decyzji o własnej śmierci lub decyzji o tym, co maja we własnym brzuchu. No i zaglądanie innym przez katolski kościół pod kołdrę. Widać chcesz powrotu do zacofania w stylu średniowiecze i wojujące narody. Bo Polak to Polak i musi Ruska nie lubić i Szwaba bić. Aż się nie chce wierzyć, że w XXI wieku ludzie takie bzdury maja pod czaszką. Jeszcze za swojego życia usłyszysz rechot historii.

[2017-05-13] Agila
Popieram Euzebio. Każda religia przynosi tylko krwawe żniwo, ale oficjalnie głosi miłość do bliźniego i inne duperele. Katolstwo już swoje miliony ludzi wybiło, a miliardom zniszczyło życie, teraz popaprańcy spod znaku półksiężyca idą ich drogą.

[2017-05-14] Gość
W jednej z brukselskich szkół podstawowych odwołano Dzień Matki. Powód? Jak napisano w komunikacie do rodziców, chodzi o... "różnorodność rodzin i kultur". Według dyrekcji szkoły, każdy powinien obchodzić ten dzień w sposób, jaki uważa za stosowny. Ze względu na to, że wiele dzieci pochodzi z rozbitych rodzin, lub są wychowywane przez pary homoseksualne, niektóre z nich nie miałyby komu przygotować prezentu. Jak twierdzi szkoła, jest to poważny problem i stres dla dziecka. Są też dzieci z rozwiedzionych rodzin, które zgodnie z belgijskim prawem spędzają jeden tydzień u mamy, a drugi u taty. Im też jest trudno, bo często święto nie pokrywa się z tygodniem przewidzianym na pobyt u mamy - podaje RMF FM. O sprawie zrobiło się głośno, gdy zdenerwowani rodzice powiadomili o całej sprawie media. Szkoła tłumaczy, że działała w dobrej wierze i nie spodziewała się fali krytyki.

[2017-05-14] Irma
Trzeba skonczyc ze sciaganiem do Europy kolorowych islamistów to bedzie w Europie pokój i taka jest prosta prawda

[2017-05-15] Adam
w myśl zasady psy szczekają karawana jedzie dalej, UE ma się dobrze, populiści i demagodzy odchodzą szybciej niż raczyli przybyć. Wybory w Holandii, Francji a za chwilę w Germ. tylko to potwierdzą. UE będzie się dalej integrować, gdyż jest to jedyna droga do pokoju w Europie. Nas przy tym stole nie będzie ale tak sobie wybraliśmy, kolejne rozdania środków UE będzie bez nas - dostaniemy ochłapy z Pańskiego stołu - to taka lokalna wersja wstawania z kolan. Żaden Bank w PL nie jest zagrożony, no poza SKOKami, które padają jak muchy, dobrze, że Banki komercyjne ratują te truchła bo inaczej ludzie tracili by swoje pieniądze. KGHM jest na najlepszej drodze na historyczne szczyty a Ci którzy zrobili dokładnie odwrotnie wygrali. w PL również widać wiatr zmian PiS już 1,5 roku po wygranych wyborach traci pozycję lidera sondaży - dobrze, że idzie otrzeźwienie, szkoda, że koszt tego tak ogromny (zniszczony TK, prokuratura, wojsko, zaniechanie inwestycji, podział społeczeństwa ect.). Kolejny raz nie będzie już okazji by korki szampana strzelały na Kremlu.To zadziwiające, że dziedzicząc tak dobrą sytuację makro są w stanie tak szybko przepić kredyt. PL szkoda ale przecież nauka musi kosztować. DB ma się coraz lepiej, kurs akcji rośnie i wraz z powrotem inflacji (nie będzie pewnie jakaś spektakularna) zacznie generować bardzo pozytywne wyniki - kupno akcji Banków zachodnich to aktualnie jeden z ciekawszych pomysłów inwestycyjnych. Reasumując wizja armagedonu się nie spełniła, był nawet taki Fundusz Inwest. pewnego prof. i wiadomo jak zakończył. Stoimy w miejscu z którego wyceny powinny rosnąć szczególności małych i średnich spółek, dzięki PO powiązania PL z gosp. Europy są silne i destrukcyjny wpływ naszych polityków na sytuację gospodarczą jest ograniczony. ADAM

[2017-05-15] Marcus
@Jeso Kompletnie nie rozumiesz tego o czym piszesz. Wydaje ci się, że człowiek jest panem świata i to człowiek decyduje o wszystkim. Nic bardziej mylnego. Myślisz, że jesteś światłym człowiekiem bo nie wierzysz w jakieś twoim zdaniem gusła. A moim zdaniem jesteś po prostu zaślepionym ignorantem, który tak jak małe dziecko zasłania rączkami oczy i myśli, że go nie widać. Nie dopuszczasz, że twój światopogląd jest nieprawdziwy i że to co wmawia ci szatan nie jest prawdą. Bo prawdą jest tylko Bóg i Jego prawa są obowiązujące na świecie, a przynajmniej powinny być. Bo świat nie może istnieć bez Boga i nigdy nie będzie istniał. To co teraz dzieje się na świecie to próby przejęcia kontroli nad światem przez złego. Dzieje się tak tylko i wyłącznie dlatego, że miłosierny Bóg daje jeszcze nam szansę na poprawę i nawrócenie się. Nie wiem, dlaczego ludzie wierzą w różne wróżby, przepowiednie od jakiś pseudo wróżbitów i jasnowidzów a nie potrafią przyjąć do wiadomości objawień, których jest całe mnóstwo takich jak np. objawienia w Fatimie, objawienia które miała siostra Faustyna i wiele wiele innych. Poza tym, jeśli byłbyś na tyle uczciwym człowiekiem, który dążyłby do prawdy, nawet przy twoim braku wiary stwierdziłbyś, że wszystkie przykazania pochodzące od Boga są tylko i wyłącznie dla dobra człowieka. Twoje luźne podejście do życia nie służy niczemu dobremu, nie służy człowiekowi. Takie podejście powoduje zawsze cierpienie innego człowieka. A dla mnie na przykład jest to niedopuszczalne. A co kto usłyszy za swojego życia to zobaczymy, obyś Ty nie musiał oglądać tego, co może wydarzyć się gdyby Bóg opuścił człowieka.

[2017-05-15] Gość
@Agila Jak islam zawita do Polski będziesz tęskniła za katolstwem, tu przynajmniej masz jakieś prawa, tam już nic nie będziesz mieć.

[2017-05-16] mlot na lewaków
@ Adam rusz te lepetyne czlowieku i przestan bredzic. Piewco Po i lewactwa. Jestes kompletnym slepcem. Radze przyjechac do mnie do Belgii to zobaczysz jak ideologia oglupila tych ludzi ktorzy juz nawet sie nie bronia przed islamistami. W gospodarce wszystko lezy, cala ekonomia odwrocna do gory nogami i wszystko popychane jest tylko kredytami. Opanujcie sie i nie dopusccie do tego w Polsce.

[2017-05-17] Agila
Gość rusz głową a nie populizm szerzysz. Islam to wypisz wymaluj katolstwo z wieków średnich. Potępiam i jedno i drugie. Judaizm the same shit tylko kolejny etap zaliczyli ogołocenie ludzi sposobem (banki) i zarządzanie światem przez kryzys (fiat money) i poczucie winy (Holocaust). Kiedyś może to zrozumiesz, jak i reszta ludzi. Niestety zdecydowana większość ludzi to idioci i można ich kupić lub ogłupić od ręki.

[2017-05-17] Jeso
Marcus twój kochający bóg zamknął już oczy i opuścił człowieka tysiąc razy podczas każdej z wojen, w 39 to chyba popił i był na kacu. Szkoda czasu na odwiedź na takie brednie. Każdy kto ma trochę oleju w głowie i przeczyta nasze komentarze od razu zauważy, który z nas używa rozumu, a który koralików. Apropos cudów, nie zastanawiałeś się nigdy na tym, że każda religia ma swoje cuda i takie same śmieszne dowody? Domyślam się, że nie, bo Tobie wystarczyły płaczące krwią madonny skądkolwiek zresztą.

[2017-05-17] Dzola
Mówi Stwórca - " Opatrzność ma zsyła też wszystko w szczególności: życie i śmierć, i towarzyszące im okoliczności, głód, pragnienie, utratę stanowiska w świecie, nagość, zimno, gorąco, obelgi, szyderstwa, zniewagi. Dopuszczam, aby wszystkie te rzeczy zdarzały się wśród ludzi, choć nie Ja jestem przyczyną przewrotności woli tego, który czyni zło i wyrządza zniewagi. Ode Mnie otrzymuje istnienie i czas. A daję mu istnienie i czas nie po to, aby obrażał Mnie i bliźnich swoich, lecz aby z miłością służył Mnie i swoim braciom. Przyzwalam na ten czyn, czy to dlatego, aby wypróbować cnotę cierpliwości w tym, którego on dotyka, czy to dlatego, aby on ją rozpoznał. Niekiedy dopuszczam, aby sprawiedliwy był celem nienawiści wszystkich i wreszcie poniósł śmierć, ku wielkiemu zdumieniu ludzi światowych. I wyda się im rzeczą niesłuszną, aby sprawiedliwy zginął śmiercią gwałtowną, bądź w wodzie, bądź w ogniu, bądź od kłów dzikich zwierząt lub pod gruzami swego domu. Jakże niezwykłe wydają się te wypadki oku pozbawionemu wewnętrznego światła najświętszej wiary! A jak proste wierzącym, którzy, przez miłość znaleźli i rozpoznali opatrzność mą w tych wielkich wspaniałych zdarzeniach. Wierzący widzi i uznaje, że to Ja, przez opatrzność mą, zrządzam wszystko i tylko w celu zbawienia człowieka. Przed wszystkim, co się dzieje, skłania głowę z szacunkiem. Nie gorszy się niczym, co odkrywa w sobie, w bliźnim lub w czynach moich. Wszystko znosi z prawdziwą cierpliwością. Żadnego stworzenia nie pominie opatrzność moja; ona zrządza wszystko. Niekiedy, gdy ześlę na ciało stworzenia mego grad lub burzę, lub piorun, ludzie uważają to za okrucieństwo, sądząc, że nie dbałem o ich życie, podczas gdy Ja dopuściłem to nieszczęście, aby uchronić tę duszę od śmierci wiecznej. Ale oni twierdzą przeciwnie." -----Dzola Tak to ludzie świata starają się wszystkim zbrudzić dzieła moje i sprowadzić je do miary swych niskich myśli.

[2017-05-17] Dzola
c.d." Jakże ślepi są przez miłość własną ci, którzy gorszą się i niecierpliwią. Mówię ci teraz w szczególności i w ogólności, powtarzając to, co ci rzekłem. Biorą za złość, uważają za poczęte dla ich szkody i zguby, z nienawiści do nich to, co czynię z miłości i dla ich dobra, by ocalić ich od mąk wiecznych i dać im życie trwałe. Czemuż więc skarżą się na Mnie? Bo nie ufają Mnie, tylko sobie; toteż błądzą w ciemnościach, nie rozpoznają niczego. Nienawidzą więc tego, co powinni szanować i w pysze swej chcą osądzać moje tajne wyroki, które są wszystkie słuszne. Postępują jak ślepi, którzy z dotyku ręki, czy ze smaku lub z dźwięku głosu, chcieliby sądzić o wartości rzeczy według wrażeń swych niskich, słabych, ograniczonych zmysłów. Nie chcą słuchać Mnie, który jestem prawdziwym światłem, który żywię ich duchowo i cieleśnie, i bez którego nic mieć nie mogą. Jeśli niekiedy doznają usług od jakiegoś stworzenia, Jam jest ten, który dał temu stworzeniu wolę i zdolność, możność i umiejętność służenia. Ci szaleńcy chcą w drodze kierować się zmysłem dotyku. Lecz dotyk łudzi, gdyż nie posiada światła, które pozwala rozróżniać barwy; podobnież smak może być wprowadzony w błąd, gdyż nie widzi nieczystego owada, który siada na pożywieniu. Ucho może być oszukane słodyczą dźwięku, bo nie widzi tego, który śpiewa i który, gdyby mu zaufać, wierząc tylko jego głosowi, mógłby cię zabić. Tak czynią ci ślepcy, którzy stracili światło rozumu; krocząc po omacku zawierzają tylko wrażeniom swych zmysłów. Uciechy świata wydają się im rozkoszne. Lecz ponieważ nie widzą, nie zdają sobie sprawy, że uciechy te są podobne do sukna przetkanego mnóstwem cierni, że są związane z wielkimi smutkami i licznymi troskami, i że serce, które je posiada poza Mną, jest nieznośne dla samego siebie. Uciechy te wydają się słodkie i przyjemne ustom — pragnienia, które pożądają w sposób nieuporządkowany. Lecz na uciechach tych roją się obrzydliwe owady, mnóstwo grzechów śmiertelnych, które plugawią duszę, odbierają jej podobieństwo moje i ściągają ją z drogi łaski. Jeśli dusza ta nie otworzy oczu na światło wiary, aby oczyścić się w krwi, czeka ją śmierć wieczna. Dusza słucha miłości własnej, której głos wydaje się jej słodkim śpiewem. Czemu? Bo dusza bieży na oślep za miłością zmysłów; nie widzi nic; złudzona dźwiękiem, pośpiesza za zwodniczym czarem; natrafia na przepaść i pochwycona w więzy grzechu, wpada w ręce swych nieprzyjaciół. Oślepiona miłością własną, zadufaniem w sobie i we własnej wiedzy, nie zważa na Mnie, który jestem jej przewodnikiem i drogą. Droga ta wytknięta została przez Słowo Jednorodzonego Syna mojego, który rzekł: Jam jest droga i prawda, żywot i światło. Kto idzie przezeń, nie może zbłądzić ani kroczyć w ciemnościach (por. J 14,6.8,12), i nikt nie może przyjść do Mnie, jeno przez Niego, gdy jest On jednym ze Mną (por. J 10,30). Rzekłem ci już, że uczyniłem Go mostem, abyście wszyscy mogli dojść do swego celu. Jednak, mimo to wszystko, ludzie nie ufają Mnie, który chcę tylko ich uświęcenia (por. l Tes 4,3). W tym celu, z wielkiej miłości, daję im lub dopuszczam na nich wszystko, co ich spotyka, a oni zawsze gorszą się ze Mnie. Z cierpliwością znoszę i zachowuję ich, bo kocham ich, choć oni Mnie nie kochają (por. l J 4,10). Oni zaś prześladują Mnie i ciągle swą niecierpliwością, nienawiścią, szemraniem i niewiernością. Chcą przeniknąć, w swej ślepocie, skryte zamiary moje, powzięte w sprawiedliwości i miłości, a nie znają nawet siebie samych. Kto nie zna siebie, nie może znać, zaprawdę, Mnie, ani rozumieć wyroków moich. Przeto widzą fałszywie."-------Dzola

[2017-05-17] asd
@Adam Albo jestes PO-wski agent piszacy na zamowienie albo półgłówek .W obu przypadkach dyskusja z tymi bredniami ,które napisałes mija sie z celem.

[2017-05-18] perez
@ Adam. Skoro jest tak dobrze w UE, to dlaczego chcą nam wcisnąć hordy przybyszy z krajów, które nie podniosły się po okresie kolonializmu? Dlaczego chronią swoje rynki (dotacje dla Kauflanda, sprzeciw Macrona dla przeniesienia fabryki do Polski) wbrew prawu Wspólnoty? Dlaczego podnoszą jazgot gdy PIS chce przejmować media? Dlaczego twierdzą że kapitał nie ma narodowości, a jednocześnie Niemcy blokują zakup przedsiębiorstw przez Chińczyków? Kto nie buduje własnej gospodarki, buduje cudzą. Kto nie płaci na własną armię, płaci na cudzą. Polacy w czasie rozbiorów walczyli po różnych stronach, na wszystkich frontach, we wszystkich wojnach tego okresu. A wszystkie rozbiory odbyły się bez walki. Ucz się historii.

[2017-05-20] Gość
Frans Timmermans, Człowiek Roku "Gazety Wyborczej" No to Soros nagradza swoich ludzi

[2017-05-23] marcopolo
Co sądzicie o kursie bitcoina i alternatywnej inwestycji w tą walutę?

[2017-05-25] Fusy
mlot na lewaków tak w Belgii wszystko jest popychane kredytami, że Polaczki jeżdżąc tam do pracy za gruba kasę. Obudź się człowieku i zobacz, gdzie w Europie jest dobrobyt i kto ma kasę.

[2017-05-25] Makro
dzola - do lekarza, opłacę tobie wizytę, co ja piszę, serię wizyt, bo widzę, że nie jest lekko. Logiki brak, za to otępienie religijne króluje.

[2017-05-25] Lekki słoń
@perez to ty się ucz historii. Rozbiory bez walki? A chociażby wojna polsko-rosyjska zwana Powstaniem Kościuszkowskim? Siejesz brednie kolego.

[2017-05-26] Gość
@mlot na lewaków & @asd czy poza wypocinami ad personam na nic innego Was nie stać? ADAM

[2017-05-26] Gość
@Makro - jeśli zrozumiesz odpowiem tak - ja jestem łotrem i Ty jesteś łotrem, kwestia jest taka, który z nas jest po lewej a który po prawej stronie krzyża. Pozdrawiam.

[2017-05-27] Gość
http://niezalezna.pl/99499-tam-sie-nie-cackaja-nielegalny-meczet-zostal-zburzony

[2017-05-27] Gość
http://niezalezna.pl/99550-szok-w-tvn24-jeden-uchodzca-zrobi-zamach-w-polsce-ale-za-uratujemy-innych

[2017-05-29] Jaro
Dlaczego do tej pory nie mamy polskiej telewizji informacyjnej ogólnoeuropejskiej? (coś na kształt RT) Wtedy można by było 24h pokazywać nasz punkt widzenia i odkłamywać lewicowy bełkot.

[2017-05-31] Św. Jazon
Jaro wielka racja, oby tylko też odłamywała ten bełkot katolski, bo tego zakłamania już znieść nie można. Do przyjęcia uchodźców wzywał papież teraz episkopat. W kogo interesie oni działają? Takiego mądrego Szachownicę nawet zatkało. To jest po prostu chore, co to katolstwo chce nam zgotować, sobie zresztą też, chyba że już są dogadani do przekonwertowania siebie na wysokich dostojników. islamskich. W całym tym kościółku już od samego początku chodziło o zniewolenie ludzi i ich ograbienie, a naiwni ludzie wierzą w całą tę ideologię i kult. Dogmaty, niepokalane poczęcie, gniew boży, plan boski, anioły, piekło, niebo, czyściec. Masakra. Jeszcze niedawno kościół twierdził, że nie można przetaczać krwi, bo człowiek duszę traci, palił ludzi na stosie za czary i spiskowanie z diabłem. Wysyłał krucjaty, w tym krucjata dziecięca, czyli tysiące dzieci na rzeź. Jak można być tak ślepym i dalej wierzyć w te bujdy.

[2017-06-01] Gość
RT jest telewizją informacyjną ... no tak. kradzione, jakby Hitler miał takie TVPiS jak my to do dziś byśmy nie wiedzieli, że wojna była. Generalnie taka to informacja. Przecież tego g. nawet u nas już nikt nie ogląda. ADAM

[2017-06-04] Gość
http://niezalezna.pl/99956-arabska-telewizja-podala-informacje-o-zamachu-w-londynie-reakcja-widzow-przeraza

[2017-06-07] Gość
http://niezalezna.pl/100159-dzihadysci-patrza-na-polske-dziennikarz-ujawnil-plany-ich-potencjalnego-ataku

[2017-06-09] Micz
Ciekawe co teraz w świetle rewelacji o cichych dotacjach PIS dla Rydzyka powie dziatwa kościółkowa. Znając Zycie stwierdzi, że to dobrze, mimo iż nielegalne, bo katolicyzm to Polska tradycja .... buhhha Polska tradycja to mity słowiańskie, a nie katolskie bajeczki.

[2017-06-09] Gość
Dzieki za ciekawy artykul, terez bede tu wpadac czesto

[2017-06-11] Gość
Nawiązując do wątku z - Podział UE faktem. Trzeba być wyjątkowym ignorantem albo debilem (opłacanym) by nie zauważyć jak Unia E się rozpada. Po serii szoków związanych z greckim kryzysem zadłużenia, napływem uchodźców oraz referendum ws. Brexitu widać już to gołym okiem, a swoistą kością niezgody jest relokacja imigrantów do państw europejskich. Opór rządu PiS w tej materii jest wyjątkowo zacięty i chwała im za to. Wiadomo, że G Nowak wieszczy rozpad UE od kilku dobrych lat i każdy czuje poirytowanie z tego względu. Dlaczego to jeszcze nie nastąpiło. Miały być wojny domowe już od roku, sytuacja w euro również miała się krystalizować. Generalnie w tej chwili nic się nie zmieniło. Jednak co do sedna całej sprawy się zgadzam, kiedyś prognozy się sprawdzą. Oby tylko nie stracić czujności i wyprowadzić kasę z banków w porę. W tym wszystkim można to porównać do przemyśleń prof. Rybińskiego, który wieszczył swojego czasu, w 2009r swoisty eurogeddon. Totalny krach, zawierucha ekonomiczna oraz światowy chaos ekonomiczny. Nić takiego nie nastąpiło, ponieważ moim zdaniem Rybiński nie docenił światowej finansjery, która za pewnie ze wszystkich sił nie chce dopusić do czarnego scenariusza. Dla nich (finansiery?) chaos na ulicy również oznacza wielkie niewiadome w wielu kwestiach. Nie chcą tracić tego co już mają. Druga kwestia to wprowadzenie Polski w stan wojny z Rosją. Zakwestionował ten wątek Michalkiewicz podczas wywiadu z Wojciechem Olszańskim. Całość wywiadu dostępna na youtubie. Teraz komu tu wierzyc.

[2017-06-12] piotr
pytanie do wszystkich wyobraźmy sobie że za 20 lat muzułmanie przejmują demokratycznie władzę we Francji ,Niemczech i Szwecji tych pomniejszych jak holandia i belgia nieliczę one nie mają znaczenia . W tych trzech głównych krajach zyskują dostęp do najnowszych technologii wojskowych i broni atomowej we Francji Moje pytanie brzmi :co z tym fantem robi USA i Chiny Rosja

[2017-06-13] GerroN
Trzecia kwestia to zdanie-Europa chwilowo skręca na prawo. Nie widzę w tej chwili by w żaden sposób Europa Zachodnia włączyła mózg i trochę instynktu samozachowawczego, by przerwać chwilowo lewacką ideologię. Wilders w Holandii przegrał z kretesem. W Niemczech główna akcja będzie rozgrywać się między Merkel a Schulzem, którzy mają identyczne poglądy. Najlepiej wyszło we Francji, gdzie Macron wypowiadał się na temat imigracji: Winą za frustracje społeczne obarcza niewydolność ekonomii, duszenie szans rozwoju i szklane sufity. Emmanuel Macron określa, że przyjęcie uchodźców z Syrii to obowiązek moralny i obiecuje wykonać zobowiązania powzięte przez François Hollandea w kwestii ich przyjęcia. Z takim oto człowiekiem utożsamiają się Francuzi. Bardziej pasuje mi nie Europa chwilowo skręca na prawo, a Europa Wschodnia oraz USA skręcają na prawo. Donald Trump wygrał i ma prawicowe poglądy, przynajmniej w kwestiach imigrantów. Choć trendy są jednoznaczne w sprawie odchodzenia od lewackiej ideologii to jeszcze potrwa to długie lata, gdy kraje zachodnie przejrzą na oczy. Będzie już znacznie za późno. Czwarta kwestia-minęło pół roku od aktualizacji PLN INDEX. Bardzo dużo się od tego czasu zmieniło. Indeks przekroczył opór 72p i od 5 dni się utrzymuje ponad tym wskaźnikiem. Wiadomo, 5 dni to nic w stosunku do kilku miesięcy, by oceniać rynek. Jednak index USD ma się znacząco osłabiać i czy przypadkiem z cyklonu nad zieloną wyspą nic nie wyjdzie?

[2017-06-15] Blasko
I niech ktoś mi jeszcze powie, że kościół katolski nie jest lewacki. Zamarzyły się wolne święta, więcej kasy idzie do puchy, bo ludzie nie wydaja na zakupy, to i na niedzielę prą złodzieje. Za rok będą chcieli wolnych sobót i piątków. Nie da się tej katolsko-lewackiej propagandy słuchać. http://krakow.onet.pl/krakow-abp-jedraszewski-zaapelowal-o-niedziele-wolne-od-pracy/ytys4q7

[2017-06-16] Lucjan
Zaskakuje mnie, gdzie się podziała całą lewacka dziatwa katolska wspierająca PIS, łącznie z szachownicą? Tu również pytanie do Pana, Panie Nowak. Pisał Pan o wyrażaniu poparcia dla waszego rządu PIS, ba wręcz jego publicznym demonstrowaniu, nadal Pan tak sądzi? Nie przeszkadza Panu socjalizm typu, budownictwo państwowe, hotele państwowe, za chwilę zapewne i sklepy, fabryki, wszelki handel itp. Mam nadzieję, że starczy Panu odwagi, publikować, a potem szczerze odpowiedzieć, właściwie to przyznać do błędnych wniosków.

[2017-06-16] AllLEX
@Blasko, lewak z Ciebie I klasa, chcesz iść do pracy w niedziele, to się zatrudnij się do Biedronki, czy innego Lidla. Albo otwórz sklep i jak inni idą na grilla, Ty stój przy kasie i sprzedawaj kiełbasę i piwo.Lewactwo widzę tęsknią za komunizmem żeby móc decydować co mają inni robić w niedziele, i walczyć z Kościołem. Tyle że nawet za komuny niedziela była dniem wolnym, a teraz jest gorzej niż za komuny pod tym względem. Spróbuj coś kupić na w zach.Europie w niedziele. W Niemczech w Art. 139 konstytucji "Niedziela i uznane przez państwo święta są ustawowo chronione jako dni wolne od pracy i dni umysłowego uniesienia."

[2017-06-17] Pit
Boze cos Polske...uchron nas przed ukrainskim potopem....

[2017-06-18] Blasko
Alllex chyba nie rozumiesz co piszesz. Właśnie tacy lewacy jak ty i im podobni pisowcy narzucają pozostałym zakaz pracy w niedzielę. Akurat za komuny, która chwalisz, był nakaz pracy, czyli przymus, ale tego juz nei zauważyłeś. Nie ma za to dziś nakazu pracy w niedzielę lub święta i nie było po 1989 roku. Pewnie ciebie boli, że inni mogą iść i zarobić, gdy ty będziesz modły odwalał. Typowe myślenie komucha.

[2017-06-18] czr
za po gospodarke przejmowaly sluzby a za pis gospodarke przejmuje panstwo wybor jest miedzy dzuma a holera

[2017-06-19] tarpan
kościół katolicki w Polsce jest do zaorania i przekształcenia w kosciół narodowy. Gigantyczny (nasz największy błąd historyczny) po ponad 400 latach powinien zostać naprawiony. Za Wazów poszliśmy drogą kontrreformacji zamiast protestantyzmu. Teraz to trzeba naprawić. tarpan

[2017-06-19] Gość
Uchodźcy ze wschodu też nie są za fajni http://wawalove.pl/Dwaj-Ukraincy-zatrzymani-Atakowali-kobiety-na-Woli-przyduszali-je-gwalcili-i-grozili-nozem-a26517

[2017-06-20] Adam
w FRANCJI pogoniono populistyczną lewicę ADAM

[2017-06-20] Gość
Do Tarpana Kościół narodowy czyli obecnie Polsko Katolicki w Polsce istnieje już od ponad 100 lat, choć niewielu ma wyznawców ale przynajmniej nie wp.....la się w żadne obecne koligacje polityczne i chwała mu za to, bo w tej społeczności jest bardzo dużo przyzwoitych ludzi wraz z duchowieństwem, a w niedługim czasie także będzie miał dużą większość wiernych.

[2017-06-22] Kaja
Zapad 2017 już we wrześniu. Jestem przekonana, że znów kolejne brednie szachownicy o pozostaniu armii rosyjskiej na terytorium Białorusi się nie sprawdzą. Nie ma żadnych podstaw ku temu.

[2017-06-23] Rudi
Pożywiom uwidim, tawariszcz komsomolec.

[2017-06-23] Szachownica
Na czerwiec Rosja zapowiedziała wprowadzenie dwóch "atomowców" na Bałtyk. Taka demonstracja siły - pokazanie USA i względem reszty krajów bałtyckich, że "Bałtyk to nasze morze" Jeden to OP typu Tajfun [w zasadzie jednostka testowo-doświadczalna, podobnież nieuzbrojona], a drugi to krążownik rakietowy. 6 lipca Trump ma być na szczycie Trójmorza. Zachodzi realne niebezpieczeństwo wrogiego przejęcia tego CHIŃSKIEGO projektu przez USA. Demonstracja siły Rosji wpycha państwa regionu w ramiona USA. Co zrobiły Chiny? - zapowiedziały wspólne ćwiczenia z Rosja na Bałtyku. I wydelegowały dwie najnowsze jednostki bojowe - niszczyciel klasy 052D [odpowiednik amerykańskich Arleigh Burke] i fregatę klasy 054 - plus okręt zaopatrzeniowy. Ten jeden niszczyciel chiński ma większy potencjał uderzeniowy i obrony, niż cała rosyjska Flota Bałtycka. Widać finezję Pekinu - odbiera Moskwie prymat na Bałtyku, demonstruje w ramach komunikacji strategicznej "długie ramię Chin" [poniekąd komunikuje: "jak US Navy boi się wejść na Bałtyk - to my się nie boimy sprawować tu KONTROLI"], przypomina to jednocześnie Trumpowi w czasie obrad Trójmorza, że to jest CHIŃSKI projekt - jako podstawa Nowego Jedwabnego szlaku. To poniekąd czytelna deklaracja: to MY kontrolujemy Rosję, to MY jesteśmy liderem Trójmorza, to my budujemy Jedwabny Szlak [na szczycie będzie "tylko"12 państw z grupy "16+1" - ale sytuacja tu jest nader czytelna]. Sytuacja jest nader niebezpieczna dla Polski - Duda musi zbalansować wpływy USA - jako sprzymierzeńca militarnego - i utrzymać Chiny jako strategicznego ekonomicznego dawcę siły i wzrostu w ramach Jedwabnego Szlaku. Czyli USA - jak chcą, niech wchodzą , ale jako jeden z partnerów ekonomicznych, jako udziałowiec [i jako podmiot poniekąd upośledzony, bo spoza UE i spoza Europy], a nie jako hegemon przejmujący Trójmorze i de facto Jedwabny Szlak. Polska dyplomacja musi naprawdę stanąć na bardzo wysokim poziomie, żeby pogodzić te sprzeczne dążenia. To szersza sprawa: bo przewaga kapitałowa Chin powoduje, że nim powstanie CPL/CPK/CPM [czyli lotniczy/kolejowy/morski [do Gdyni] Jedwabny Szlak, to wpierw trzeba stworzyć legislację, która zrównoważy przewagę kapitałową chińskich podmiotów. Dlatego decyzja Macierewicza, aby sprzedaż terenów na terminal Jedwabnego szlaku w Łodzi odłożyć do momentu rozpoznania podmiotów i zabezpieczenia udziału Skarbu Państwa, mam za wyjątkowo roztropną. To temat, który Bartosiak mocno sygnalizuje np w: "Jacek Bartosiak - Chiny muszą, Polska może - EKG 2017" https://www.youtube.com/watch?v=sZT_-9c2gGY Sytuacja jest więc bardzo, ale to bardzo skomplikowana. Polecam też artykuł Bartosiak w Nowej Konfederacji nt Strategicznego Przeglądu Obronnego 2017 - WRESZCIE zaczyna się budować Armię Nowego Wzoru w oparciu o analizę geostrategiczną. Stąd będą szły decyzje, znacznie zmieniające Program Modernizacji Technicznej uchwalony w 2013. Zamiast 3 OP mają być 4 Orki - z rakietami średniego zasięgu. Gepard jako zbyt lekki na polskie warunki - anulowany. Zamiast śmigłowców wielozadaniowych - szturmowce. Warto odnotować pozytywną ocenę OT - jako rodzaju sił zbrojnych nasyconego uzbrojeniem "zdalnym" [Pioruny, Spike, Piraty, drony] dobrze wyposażonego już na poziomie drużyny, mobilnego, skrojonego pod nasze potrzeby przeciw wojnie hybrydowej i desantom aeromobilnym i dla ochrony komunikacji i infrastruktury. Polecam: https://nowakonfederacja.pl/armia-nowego-wzoru-znakomity-poczatek/ Świadomie nie piszę np. o Nowej Flocie Trumpa i skutkach - moim zdaniem długofalowo katastrofalnych dla USA - sojusznicy z pierwszego łańcucha wysp odpadną, bo USA nie potrafi stworzyć tam bańki A2/AD, która by zdusiła bańkę A2/AD Chin. Decyzja o stworzeniu floty pierwszego łańcucha wysp, która "ma jakoś przetrwać", i stworzeniu floty głównej, daleko za horyzontem, która dopiero ma po pierwszych dniach wejść do akcji - to dla sojuszników jasny sygnał, że USA nie potrafi dać sobie rady z Chinami i przyjmuje ostrożną, a właściwie asekuracyjną strategię, wystawiając sojuszników na "pierwszy ogień". Długofalowo, przy wzroście siły i zasięgu chińskiej bańki A2/AD będzie to oznaczało odpadanie sojuszników USA i ich obrót na Chiny. Tu łatanie plasterkiem demonstracyjnych sił przybrzeżnych US Navy - bo taka jest ich rola - na pewno nie wystarczy w ostatecznej kakulacji danego państwa pierwszego łańcucha wysp. Ostatnia ze zwrrotem na Chiny będzie Japonia - ma najwięcej do stracenia i zyskania, więc targi pod stołem będą najzacieklejsze. Dla ciekawych do poczytania: https://nowakonfederacja.pl/nowa-flota-trumpa/ Ale wracając do Polski - bo to jest temat nr 1: misja Merkel w Waszyngtonie i potem spotkanie na G7 pokazały zasadniczy strukturalny rozjazd interesów USA i Niemiec. Niemcy chcą eksportować - głównie morzem - nie dokładając się do wspólnej obrony, a zwłaszcza do najkosztowniejszej kontroli oceanów, robionej przez US Navy. USA nie jest zadowolone z globalizacji w obecnej formie - wg Trumpa robi za ochroniarza "za friko", a inni robią bezkosztowo transport. Stąd rachunek wystawiony Merkel na 350 mld USD, i żądania przynajmniej 2% PKB na armię. A dokładniej - USA by chciały zatkać linie komunikacyjne zamorską obecnością Bundesmarine - a wojskami lądowymi Bundeswehry - ustabilizować Bliski Wschód wg koncepcji "by America". Niemcy wolą jechać na grzbiecie USA, prawić lewackie kazania o szkodliwości zbrojeń - i ładować pieniądze w badania, rozwój i produkcję przemysłową, co napędza Niemcy. No cóż - jak US Navy przydusi linie oceaniczne, to Niemcy poczują nogę na karku. Sytuacja jest dla Polski niebezpieczna: i Rosja i Niemcy maja na pieńku i z USA i z Chinami. I strategicznie, jako niedoszli partnerzy do konkurencyjnego imperium od Lizbony do Władywostku - czyli sposobu na wykiwanie i USA i Chin - ale także ekonomicznie jest konfrontacja i ostry rozjazd interesów i Rosji i Niemiec wobec obu supermocarstw. Jak Niemcy robią kasę kosztem USA - napisałem powyżej. Rosja jako konkurent dla amerykańskiego LNG i gazu łupkowego - i Rosja jako przeciwnik państw naftowych skupionych wokół Arabii Saudyjskiej- którą Trump "podbił" swoim rajdem i podpisaniem umów na 330 mld USD, w tym 110 bezpośrednich zakupów uzbrojenia przez Saudów. Dla Chin wypieranie gazu rosyjskiego z Europy to bardzo dobra wiadomość - Rosja będzie musiała sprzedawać Chinom jeszcze. A z Niemcami Chiny mają na pieńku strukturalnie - dotychczas Niemcy traktowały Chiny jako rynek zbytu, mając niezagrożona pozycję lidera technologicznego. Teraz, po 3 latach innowacyjnego zwrotu Chin na towary high-tech wysoko przetworzone, bilans wymiany gospodarczej stał się niekorzystny dla Niemiec, w dodatku Chiny zaczynają wypierać Niemcy na innych rynkach, a jeszcze gorzej, że Chiny wykupują niemieckie firmy technologiczne - jak producenta robotów przemysłowych Kuka. Cała sytuacja jest bardzo eskalacyjna i niebezpieczna dla strefy zgniotu, gdzie leży Polska. Im bardziej Rosja i Niemcy będą dociskane politycznie i ekonomicznie przez oba supermocartswa - tym bardziej będą dążyły do utworzenia Mitteleuropy i imperium od Lizbony do Władywostoku. Co znowu wywoła jeszcze większy nacisk obu supermocartsw na Niemcy i Rosję - i tak w kółko. To samozaciskająca się spirala konfrontacyjna - w cybernetyce nazywane jest to sprzężeniem zwrotnym dodatnim. Stąd przejęcie Białorusi jest pewne na 3 sigma [wg prawdopodobieństwa] - oczywiście w rękawiczkach - właśnie dlatego, że Kreml będzie chciał osłabić kontrakcję polityczna i militarna i ekonomiczna obu supermocarstw. Akurat Chiny wczoraj przysłały do Mińska samolotem pierwsza partię samochodów opancerzonych dla Białoruskiej Armii - bardzo wyraźny sygnał dla Rosji, że Białoruś to ICH strefa wpływu - tak jak to już sygnalizowali wspólnymi ćwiczeniami na Białorusi. Kremla to nie powstrzyma, bo gra o wszystko - ale wymusza na Kremlu działania dość ostrożne - i w rękawiczkach.Zapewne do "domu" wróci 90% rosyjskich sołdatów z ZAPAAD2017 - ale reszta zabezpieczy teren...a w swoim czasie wejdzie tam 1 Armia Pancerna Gwardii - gdy Rosja zechce dać strategiczny sygnał USA...i Chinom też. Polska i V4 sa w ciekawej sytuacji. najpierw Merkel kusiła dokoptowaniem Warszawy do Berlina i Paryża w formacie normandzkim. Potem znów grozi, potem po G7 i rachunku wystawionym przez Trumpa wypowiada USA "posłuszeństwo" i rozdziera szaty w teatrzyku, że na USA nie można już polegać - i nawołuje do stanięcia na własnych nogach w zakresie bezpieczeństwa. Czyli - przedtem nie chciała 2% PKB na armię, to teraz konsekwentnie, chcąc stanąć na własne nogi - będzie musiała łożyć nawet więcej, niż 2% PKB...schiza, ale tak to jest w polityce. Polska powinna zachowywać umiar, nie opowiadać się "hurraa-jednostronnie", ze wszystkimi rozmawiać - ale partnersko - i nie palić mostów. Dopóki nie zbudujemy własnej autonomii, dopóki gospodarka nie odlepi się od Niemiec w imporcie i eksporcie, i dopóki nie staniemy militarnie na własnych nogach - warto wiązać Niemcy i w UE i w NATO. Rozwód mam długofalowo za nieuchronny - Niemcy i Rosja nie zrezygnują z planów Mitteleuropy i imperium euroazjatyckiego - bo to dla nich najkorzystniejsze rozwiązanie, a praktycznie jedyne satysfakcjonujące długofalowo i załatwiające "wszystkie problemy" obu tych graczy. Merkel czuje siłę - siłę militarną - wzrastającej determinacji Rosji do "ożenku" i chce ją skontrować, by deal był symetryczny - ale oczywiście nie chce wzmocnienia armii pod sztandarem USA i NATO - jako junior-partner Waszyngtonu - ale chce wzmocnienia jako podstawy SAMODZIELNOŚCI jako gracz - czyli pod swoim sztandarem. Stąd najpierw zapieranie się Merkel na łożenie pieniędzy w ramach NATO - a potem deklaracje o samodzielności, co będzie wymagać znacznie wyższych nakładów, niż w ramach NATO z USA jako hegemonem. Francja z jej potencjałem jądrowym odstraszania ma być takim psem łańcuchowym Berlina względem Moskwy [i UK i USA] - dla równowagi Berlin-Moskwa sojuszu obu podmiotów euroazjatyckich - i na to wyraźnie gra Macron, chcąc jak największych koncesji za "udostępnienie" atomu i sił odstraszania jądrowego, a zwłaszcza Macron żąda poluzowania na rzecz Francji strumienia euro z EBC. Inna rzecz, że Berlin ostrzy zęby na broń jądrową już w swoich rękach, ale oficjalnie niby dalej pod płaszczykiem Francji, niejako per procura. Idzie za tym konsolidacja przemysłu zbrojeniowego Niemiec i Francji [np. pancernego - połączenie Nextera i KMW, i już idzie projekt Leo 3, lotniczego - Airbus], ale także budowanie wspólnych jednostek bojowych - docelowo zbudowanie armii [także jądrowej] pod komendą Berlina. Polska ma na szczęście lewary do balansowania: USA, UK, Turcję, Skandynawię, także współpracę w ramach Trójmorza, w tym z Ukrainą. Jednak spirala nacisku ze wschodu i zachodu Moskwy i Berlina w strefie zgniotu będzie się nasilać - z fokusem na Polsce jako nr 1 - dlatego musimy budować bufor-amortyzator własnej siły - konieczny, by w danym "cyklu naporu" przetrwać do czasu, nim reakcja supermocarstw [oficjalna i zakulisowa] przydusi Niemcy i Rosję [na pewien czas - bo oni nie zrezygnują] i pozwoli nam znowu złapać oddech i odgiąć się po kolejnym pressingu Moskwy i Berlina. W jednym zdaniu - Polska musi wzmacniać się szybciej - zwłaszcza militarnie - niż będzie wzrastał pressing Moskwy i Berlina na Polskę. Jaka jest granica tego narastania pressingu? - Polska wygra, jeżeli doczeka do momentu, aż Niemcy lub Rosja załamią się politycznie lub ekonomicznie. Bo przecież w ślad za atakami na Polskę - odbieranymi jako próba zbudowania konkurencyjnego imperium przez Berlin i Kreml - będą szły zwiększone presje i ograniczenia nakładane na Rosję i Niemcy. Wojna polityczna i ekonomiczna już została wydana Polsce przez Niemcy i Rosję - a w ślad za tym będzie szła wojna polityczna i ekonomiczna obu supermocarstw dla powstrzymania i zdławienia Rosji i Niemiec. Plus jest taki, że od czasu sojuszu chińskiego z Warszawa z 2011 i 2012 także USA zdały sobie sprawę z wagi Polski jako arcyważnego "rozdzielacza" Moskwy i Kremla - no i Rosja i Niemcy to II liga względem USA i Chin. Wszystko razem trzeba robić bardzo ostrożnie i w sposób bardzo wyważony. I bez paniki czy hurraoptymizmu - na zimno i wg realistycznej kalkulacji. Oceniam, że wojna gorąca nam nie grozi [parasolem jest pobyt US Army i grup bojowych państw NATO, potem dojdzie Redzikowo i Tarcza Polski i własne siły odstraszania - włącznie z "nuclear sharing"] natomiast wszelkie histeryczne deklaracje Żyrinowskiego i innych piesków łańcuchowych Kremla - o "atomowej pustyni" itd - to owszem będzie się nasilało. Jak i lewackie oskarżenia i brudne chwyty Brukseli i Berlina - to akurat pewne. Jestem bardzo ciekaw szczytu Trójmorza i inicjatywy Trumpa - i odpowiedzi Polski i państw regionu. To na kilka lat może zmienić kurs Polski na bardziej proamerykański i spowodować zastój w inwestycjach chińskich. Natomiast docelowo Polska i tak nieuchronnie nakieruje się na Chiny jako źródło siły i wzrostu. Jak oznajmił Hongbing Song Gadowskiemu na pytanie, a co, jeżeli Polski rząd z różnych przyczyn nie zechce Jedwabnego Szlaku - odpowiedział - nie martwcie się, Jedwabny Szlak i tak powstanie w Polsce. Notabene - widać przezorność Chińczyków na najgorszy wariant przejęcia Trójmorza przez Trumpa przygotowali właśnie te ćwiczenia na Bałtyku - to pozwoli i Polsce i Chinom na wyjście z twarzą we wzajemnych relacjach w razie CZASOWEGO "rozwodu". Tak czy tak odnośnie Jedwabnego Szlaku i wejścia kapitału chińskiego do Polski - najpierw musi być przygotowana legislacja [najlepiej główne zasady wykładni prawnej i "ducha prawa" gwarantowane w nowej Konstytucji RP] i dokładne studia projektowe i kalkulacje - a dopiero potem zgoda na wejście chińskiego kolosa. Nie sztuka łatwo się sprzedac za nic i dać zdomiować - już to przerabialiśmy pod konsensusem waszyngtońskim w ramach "wspaniałego liberalizmu" w latach 90-tych - w latach bandyckich wrogich przejęć przez Zachód i w ramach dzikiej prywatyzacji. Teraz czas na silne państwo pilnujące interesów polskich podmiotów w Polsce - czyli czas na konsensus...pekiński. Nadchodzą bardzo, bardzo ciekawe czasy - coraz szybciej. Jakieś konkretne pytania? Jakby były - odpowiem telegraficznie, bo czasu mam deficytowo mało. Szachownica

[2017-06-24] Gość
Unia Europejska szuka sposobu na ulokowanie imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Polsce, ignorując stanowisko rządu. Chętny do współpracy z brukselskimi urzędnikami jest prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – czytamy w Dodatku Pomorskim „Gazety Polskiej Codziennie”. Unia Europejska szuka sposobu na ulokowanie imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Polsce, ignorując stanowisko rządu. Chętny do współpracy z brukselskimi urzędnikami jest prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – czytamy w Dodatku Pomorskim „Gazety Polskiej Codziennie”. http://niezalezna.pl/101085-podstepem-chca-nam-przyslac-uchodzcow-bedzie-nielegalna-relokacja-do-polski

[2017-06-25] Gość
Schetyna złożył w Brukseli deklarację ws. uchodźców Będziemy chcieli zrobić gest i przyjąć kilkanaście, kilkadziesiąt matek z dziećmi z miejsc objętych wojną, żeby pokazać, że Polska nie jest antyeuropejska - powiedział dziennikarzom w Brukseli szef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. https://wiadomosci.wp.pl/schetyna-zlozyl-w-brukseli-deklaracje-ws-uchodzcow-6136330119882881a

[2017-06-26] Aud
Szachownica, fajnie że znowu jesteś :)

[2017-06-26] Mesz09
szachownica dlaczego wycofujesz się ze swoich zapatrywań na Zapad? Co spowodowało całkowitą zmianę poglądów?

[2017-06-26] Konar
@SZACHOWNICA PYTANIE - Jak oceniasz kryzys katarski? Dla mnie jest to zupełnie nieczytelne. Jakie są powody i cele takich działań. Jak możesz to napisz, co tam się tak naprawdę stało, bo media podają różne informacje, że niby Stany coś działały, to niby Arabia.

[2017-06-26] Szachownica
Poprawka: zamiast "Dla Chin wypieranie gazu rosyjskiego z Europy to bardzo dobra wiadomość - Rosja będzie musiała sprzedawać Chinom jeszcze." to końcówka zdania powinna brzmieć: "...Rosja będzie musiała sprzedawać gaz Chinom jeszcze taniej." No i warto przypomnieć, że Izrael już nie lubi Rosji - za zbyt bliskie i zbyt silne względem Izraela mieszanie na Bliskim Wschodzie - i izraelskie firmy wydobywcze [konsorcjum z Amerykanami] jako konkurent Gazpromu, zamierzający sprzedawać gaz Europie ze złoża Lewiatan. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to wypychanie rosyjskiego gazu na rzecz podziału rynku - Izrael dostarcza gaz rurociągami dla południa Europy, USA dostarcza LNG na północ Europy. Dlatego najpierw USA zgodziły się na pocisk antyrakietowy Sky Ceptor dla Polski - czyli udoskonalony izraelski Stunner systemu Proca Dawida, teraz jest zgoda na pocisk LORA do programu Homar - i to z transferem technologii. Nie byłbym zdziwiony, gdyby ostatecznie system Wisła został oparty o izraelskie systemy antyrakietowe - tym bardziej, że Patriot NG PL, MEADS i SAMP/T NG są dopiero na etapie rozwijanych testowanych prototypów, a systemy izraelskie są już świeżo operacyjne i seryjnie produkowane - i mają gwarancję rozwoju. Zobaczymy - jest kilka opcji alternatywnych, 3 w rozwoju, 1 operacyjna "od zaraz", a dopiero wyklarowanie danych technicznych pozwala na realne ocenienie wartości rozwijanych systemów - więc dla nich wszelkie podpisywanie umowy - za wyjątkiem oferty izraelskiej, podkreślam - byłoby przedwczesne. Trzeba przypomnieć deklarację Moskwy zaraz po zestrzeleniu Su-24 - od razu grozili Polsce "konsekwencjami" w razie "eskalacji" - wszyscy gracze widzą, że Wschodnia Flanka i Bliski Wschód - ze względu na Rosję [bo Rosja ma siły tylko na punktowe zaangażowanie - eskalacja w jednym punkcie może być robiona po deeskalacji w innym] - to naczynia połączone. Widzi to też Izrael, dlatego rozwój współpracy z izraelskim przemysłem zbrojeniowym jest w interesie i Polski [transfer technologii], ale i dla Izraela - zwłaszcza politycznie - Polska jako lewar przeciw Rosji. Oczywiście wynika stąd ostrożność, aby pilnować swojego interesu rozumianego jako biznes, a nie pozwolić na naiwne "popłynięcie" polityczne wg manipulacji Izraela. Nic nowego - czujność, oczy dokoła głowy, chłodna kalkulacja i analiza opcji. Państwa mają wspólne interesy - i tylko to jest gwarancją, ale w takim razie żaden sojusz nie jest wieczny w zmiennym świecie - tego się trzymajmy. Zwłaszcza wobec Izraela, który bardzo zręcznie zmienia sobie sojuszników i układy. Szachownica

[2017-06-27] glupi
@Szachownica ano sytuacja i dynamika ostro przyspieszyła. widać to np po bardzo szybkich akcentach rozwoju infrastruktury północ-południe na v4. w mojej ocenie trwa walka z czasem, gdyż euro już ledwo co cipi, i huragan ekonomiczny nadchodzi, i v4 dostaną ostro rykoszetem od EUR, jak nie rozwiną własnego handlu . odniósł byś się może do sytuacji z katarem, bo tam się ciekawie dzieje. katar jeszcze do nie dawna działający z arabią teraz stał się zakładnikiem wojny gazowej USA ws Sowiet. usa chcą chyba upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, ale chiny się tam ostentacyjnie pojawiły i grubsze rozgrywka się tam zapowiada. A i pakistan się dołączył. widziałeś moją propozycje pisanie własnej kolumny geo-politycznej u mnie? pzdr

[2017-06-27] Szachownica
Katar jest dziwnym arabskim państwem [2/3 to wyznawcy islamu - dość łaciatego, ale ma też ponad 13% chrześcijan i ponad 13% hinduistów i 3% buddystów, ba, ok 0,9% deklaruje ateizm! - nie tylko w Arabii Saudyjskiej Katar to "kraj heretyków"], które na dodatek trzyma jednocześnie z Turcją i z Iranem. Czyli z niearabskimi sunnitami i z niearabskimi szyitami. Turcja i Iran mają ze sobą na pieńku w Syrii [Iran przez Hezbollah popiera Assada, którego zwalcza Erdogan] - ale w Katarze widzą wspólnego, cennego sojusznika z zasobami - sojusznika do skaptowania i wzmocnienia własnych sił. Katar jest ważny ze względu na gaz, w którym jest potęgą. Katarski gaz to dwa aspekty - LNG przez cieśninę Ormuz - w zasięgu Iranu - dlatego słaby militarnie Katar gra na ugodę z Iranem - a ten wspiera Katar jako balans i przyczółek przeciw Saudom, oraz w drugą stronę gaz lądem to potencjalny rurociąg gazowy - zapewne przez Turcję, albo w jej zasięgu [ewentualnie przez Syrię - ale z komplikacjami] - i to interesuje Turcję [ale i Rosję]. Wszystkie siły grają na przechwycenie słabego Kataru, a teraz wygląda to na otwarte wrogie przejęcie przez USA per procura Arabią Saudyjską. To pokłosie "rajdu" Trumpa i skaptowania Arabii i kontraktów na 350 mld USD. Saudowie po tym sojuszu, za który zapłacili sutymi kontraktami, poczuli się "namaszczenie" i mocno w siodle do poukładania regionu. W ten sposób USA realizuje przy okazji politykę osłabiania i Iranu i zbuntowanej Turcji. Katar jest pokazówką dla reszty słabszych państw regionu. Pytanie, jak zareaguje Iran i Rosja, na ile Erdogan zwiększy swoją determinację. Gracze nie wyłożyli jeszcze kart na stół - nawet większość się nie opowiedziała. Katar to element układania regionu - zwarcie polityczne, a niewykluczone, że i militarne, głównych sił dopiero przed nami, bo teoretycznie deeskalacja możliwa, ale tylko za cenę dużego dealu mocarstw pod stołem. Tak po chłopsku - Katar jest słaby i zawadza silnym Saudom- dlatego teraz po dealu Saudów z Trumpem - tak po nim jadą. Szachownica

[2017-06-27] Szachownica
@Mesz09 - absolutnie nie wycofuję się z poglądów na ZAPAD2017. Ta operacja "fali siły" posłuży do zakulisowego przejęcia władzy - głównie w resortach siłowych każdy obecny decydent stanie się marionetka z przydzielonym oficerem prowadzącym, przekazującym instrukcje z Kremla. I Łukaszenka i reszta nic na to nie poradzą, bo na jednego białoruskiego żołnierza będzie w okresie tego wrogiego przejęcia 10 rosyjskich. Po to tam wjadą na "ćwiczenia". A ty jak sobie wyobrażałeś przejęcie Białorusi? - walki czołgami na ulicach Mińska? Co do 1 Armii Pancernej Gwardii - wejdzie w swoim czasie, jak będzie ukompletowana. No i samo wejście tej armii będzie na wniosek marionetki-Łukaszenki - rzecz jasna w celu "bratniej obrony" i takie tam... Dla Putina korzystne jest rozdzielenie tych dwóch faktów - ponieważ może skalować komunikat strategiczny - najpierw ten nieoficjalny dla wywiadów - i potem osobno ten oficjalny - żeby udowadniać słabość USA i NATO. To tak jak w lutym 2014 Putin w żywe oczy zapierał się, że te zielone ludziki to nie jego ludzie, tylko tacy jacyś wolontariusze z uzbrojeniem ze sklepu, a dokładnie za rok chwalił się na cały świat, jak jego dzielni sołdaci wg jego planu wszystko zrobili. A przy okazji - tam jacyś ciemni ludzie wmawiali mi, że twierdzę, że Finlandia jest w Arktyce. Nic takiego nie twierdziłem. Natomiast Skandynawia to z punktu widzenia i Kremla i Waszyngtonu jedna geopolityczna i militarna "wyspa". To się pokazało najsilniej podczas wojny zimowej ataku ZSRR na Finlandię - ze wszystkich państw skandynawskich przybyli liczni ochotnicy, a Szwedzi dali swój dywizjon Gladiatorów - działających w fińskich barwach. Podczas zimnej wojny tylko dlatego Finlandia i Szwecja mogły być neutralne, bo Norwegia i Dania i Islandia były w NATO i zapewniały transfer pomocy w godzinie W. Dania trzymała Sund, Norwegia z Islandia strategiczne dla sowieckiej Floty Północnej przejście z Arktyki na Atlantyk - dlatego wsparcie NATO było pewne. Dlatego konflikt w Arktyce przenosi się prawem naczyń połączonych na całość Skandynawii - a konkretnie najbardziej skrupi się na Finlandii, bo ta jest najsłabsza i ma najdłuższą granicę z FR - 1300 km. Z czego Finlandia zdaje sobie sprawę - dlatego interwencyjny zakup haubicoarmat K9 155 mm z Korei Płd. i stąd zwiększenie stanu szybkiej mobilizacji z 230 do 280 tys żołnierzy. To elementaria geostrategii - wręcz banalne. Przy okazji warto obejrzeć wykład Bartosiaka w Stowarzyszeniu Euro-Atlantyckim 19.06.2017 - od 13tej minuty. https://www.youtube.com/watch?v=7l6VCljuveQ Jest tam tez i o znaczeniu przejścia na Atlantyk i Sundu za czasów zimnej wojny - teraz znowu to wraca, włącznie z blokada rosyjskiej atomowej podwodnej Floty Północnej - po to m.in. UK kupiło 9 P-8 Posejdon, a Norwegia 5 sztuk. Wyraźnie widać działanie Bartosiaka dla zjednoczenia "starej" i "nowej" kadry dowódczej [choćby bardzo pozytywny artykuł nt Armii Nowego Wzoru budowanej na kanwie Strategicznego Przeglądu Obronnego sprzed półtorej miesiąca] - zorganizowania wszystkich sił wokół nadrzędnego celu obrony Polski. Ale jednocześnie Bartosiak asertywnie uciął stare bajania Mroczka - to już w sesji pytań i odpowiedzi. Przy okazji - polecam "Wall street a rewolucja bolszewicka" Antony C. Sutton - http://www.wydawnictwowektory.pl/index.php?id_product=112&controller=product To dobra lektura dla otrzeźwienia tych naiwnych, zapatrzonych w Rosję z wielką wiarą, że owa perła w koronie NWO, dokładnie zaprojektowana przez sfery globalnej, totalitarnej władzy, to jakieś "zbawienie" dla ludzkości. Że to niby tacy "ideowi bojownicy walczący dzielnie z NWO" , albo "remedium na islam".... O czym tu mówić, jak dla większości etnicznych Rosjan "bohaterem" nr 1 jest Stalin? - https://kresy24.pl/napoleon-einstein-i-newton-bez-szans-najwybitniejsi-przedstawiciele-ludzkosci-stalin-putin-puszkin/ Albo jak Gwardia Narodowa utworzona przez Putina [zresztą poniekąd na wzór WOT - to tak a propos ruskich trolli wyśmiewających WOT] ma za patrona Feliksa Dzierżyńskiego? - i przyznaje odznaczenia "Czerwonego Sztandaru"dokładnie wg idei ZSRR?... Nic się nie zmieniło...tylko jeszcze bardziej to wszystko tam zwyrodniało. A co do rozpowszechnionego na Zachodzie Europy mitu "Rosji radzącej sobie z muzułmanami" - czy "Rosji jako jedynej nadziei dla konserwatystów i prawicy" - okazało się, że jest jakby na odwrót i "po regatach" - szef Komisji Kultury Rosyjskiej z ramienia Dumy niedawno oświadczył, że co czwarty mieszkaniec FR to muzułmanin. Czyli 36 milionów muzułmanów - i 107 milionów etnicznych Rosjan... Biorąc pod uwagę muzułmańskie otoczenie Rosji i przewagę przyrastania muzułmanów wobec wymierania Rosjan - Rosja JUŻ skapitulowała i prowadzi jedynie działania opóźniające nieuchronne zmiany zasadnicze... http://www.prawdaobiektywna.pl/swiat/moskwa-europejska-stolica-islamu-2232.html Szachownica

[2017-06-27] Szachownica
Jeszcze jedno - ów Stalin, absolutny "bohater świata nr 1" dla Rosjan, to główny architekt Bretton Woods z 1944 i główny PARTNER USA, które dzięki niemu mogło w ramach zimnej wojny metodą dobrego i złego gliny, WSPÓLNIE zaprowadzić dominację globalną USA. Większość złota USA, zwłaszcza w ramach spłat land-lease po II w.św. - i to już po ogłoszeniu "żelaznej kurtyny" - to złoto ZSRR. Czyli podstawa dominacji dolara i parytetu złota do 1971 - podstawy potęgi USA. Złota wydobywanego masowo od początku lat 30-tych na Kołymie - a już przed II w.św. ZSRR i Stalin miały bardzo dobrą prasę w USA - bo płaciły za wszystko złotem i diamentami. Morgan, Rotschild, Rockefeller - i cała administracja kolejnych prezydentów - oni wszyscy nie mogli się nachwalić Stalina i ZSRR. Tak to wygląda z pozycji CAŁOŚCIOWEGO układu globalnego. Każdy ma swoją rolę - a najbardziej ZSRR czy teraz Rosja - rolę zaprojektowaną w 1917 przez Wall Street - a już w latach 30-tych mówiono w Waszyngtonie, że to "koncesjonowane mocarstwo" potrzebne w układzie sił... najpierw dla złamania starego Imperium Brytyjskiego, potem dla utrzymania państw "w kupie wokół USA" w czasie zimnej wojny. Co wcale nie wyklucza mafijnej walki ZSRR czy Rosji o władzę i o udziały w światowym torcie - ale W NADRZĘDNYCH RAMACH NWO - spełniając podstawową wyznaczoną rolę - eskalacji totalitaryzmu prowadzącego do absolutnej globalnej władzy - a nie przeciw niemu... To tak dla naiwnych...klepiących bezmyślnie gadki ułożone przez GRU i inne agentury wpływu... Szachownica

[2017-06-28] Abrams
Szachownica przez cały czas pisałeś o zagrożeniu ze strony Rosji w postaci pozostania po Zapadzie na Białorusi. Tymczasem w ostatni wpisie uciekasz od swoich poprzednich słów w jakąś zgrabna retorykę. Wybacz, ale zdarza się to już po raz kolejny w istotnej sprawie, co powoduje, iż stajesz się mało wiarygodny. Tak samo straszyłeś manewrami Anaconda i ŚDM. Mam nadzieję, że twoim celem nie jest zastraszenie forumowiczów i to wyjaśnisz.

[2017-06-29] Gość
"Żona działa w pewnej wspólnocie parafialnej w naszej miejscowości. Wróciła ze spotkania, w którym brała udział siostra zakonna prowadząca w dużym mieście na Wybrzeżu przedszkole. Zakonnica opowiadała, że wśród dzieci, które rodzice przyprowadzają do jej placówki, jest też dziewczynka muzułmanka. Jej rodzice mają już polskie obywatelstwo i oboje pracują. Są bardzo uprzejmi i dbają bardzo o swoją córeczkę. Ostatnio ta dziewczynka przytuliła się do zakonnicy i powiedziała, że ją kocha. A po chwili dodała – jak dorosnę to cię zabiję, ale tak żeby cię nie bolało. Kto to dziecko nauczył takiej formy "wyrażania miłości"? Romuald Szeremietiew https://opinie.wp.pl/kataryna-szczucie-na-muzulmanow-6138483622958721a

[2017-06-30] Szachownica
Abrams - GDZIE I KIEDY PISAŁEM O BOJOWYM - PODKREŚLAM: BOJOWYM - ZAJĘCIU BIAŁORUSI? Podstaw działań taktycznych i strategicznych nie znasz, a gadasz głupio jak przedszkolak. Wkroczenie sił Armii Czerwonej podczas ZAPAD2017 nie służy wojowaniu - TYLKO WRĘCZ PRZECIWNIE - stworzeniu takiej dysproporcji sił, by wszelka kontrakcja tubylców białoruskich była niemożliwa, by specsłużby Kremla mogły całkowicie przejąć kontrolę. I to będzie pierwszy sygnał NIEOFICJALNY - dla wywiadów innych graczy - oficjalnie przez jakis czas po ZAPAD2017 będzie jak przy błaznowaniu Putina z Krymem w 2014 i zapieraniu się jakimkolwiek związkom z zielonymi ludzikami. Tu będzie nawet bardziej subtelnie - bo ruscy sołdaci będą "tylko ćwiczyć", zdecydowana większość wróci do Rosji [niektórzy zostaną, ale jako "doradcy" czy nawet w "cywilu"], a sama zmiana będzie zrobiona w cieniu - przy pozostawieniu DLA POZORU posłusznych marionetek. A wynik to wolne pole polityczne dla działań eskalacyjnych Kremla. Który wprowadzi 1 Armię Pancerną Gwardii na Białoruś w momencie [pomijając nawet konieczne osiągnięcie gotowości bojowej jako warunek konieczny], kiedy będzie chciał OFICJALNIE dokonać wobec światowej opinii publicznej kolejnego aktu komunikacji strategicznej pt. "Robimy, co chcemy i NATO jest bezsilne" - tak jak to zrobił Putin dokładnie rok później po anschlussie Krymu. Nie chcesz zrozumieć i rżniesz głupa - twoja sprawa, najwyżej zajmij się czymś na twoim poziomie, może plewieniem marchewek albo czymś prostszym. Na pewno cały rozgłos wokół ZAPAD2017 [i to na poziomie narad NATO w oficjalnej agendzie] sprawił, że "oszczekana" i "namierzona" Rosja nie będzie mogła zrobić tego przejęcia oficjalnie - tylko w rękawiczkach. Tylko tyle i aż tyle, bo sam akt OFICJALNEGO zakomunikowania owego "czułego zbratania" i fetowania "białoruśnasza-urrraaa!" przez Rosjan będzie musiał być odłożony do momentu, gdy Kreml uzna potrzebę PUBLICZNEGO KOMUNIKATU - pokazania swojej siły. Co daje Polsce - do tego czasu - możliwość oficjalnego prowadzenia polityki informacyjnej do Białorusinów - celem komunikowania ALTERNATYWY PARTNERSKIEJ z Polską. Podkreślam - do Białorusinów - bo same władze będą jedynie formalne. A to bardzo pogorszy stopień współpracy Białorusinów z Rosjanami - będą wiedzieli, że Kreml wkręca ich jako mięso armatnie w swoich interesach. Ciekawe, czy Kreml nasili sankcje za używanie języka białoruskiego? Czy mały ruch graniczny zostanie z "niewyjaśnionych" powodów zamknięty? Zapewne pojawią się rosyjscy "doradcy wojskowi", zwiększy się aktywność patriarchatu moskiewskiego, katolicyzm pewnie będzie sekowany na całego - bo wg ukazów Kremla katolicyzm to sekta - to wszystko da bierny opór Białorusinów. I zwracanie się na Polskę. I o to chodzi - by Rosja traciła już na wstępie - i długofalowo. A co do "zastraszania" - Białorus to naprawdę małe piwko w porównaniu z przeoraniem całego świata, jakie się dokona w ciągu pokolenia. I akurat Polska i Polacy mają najmniej powodów do strachu - jako "pivot" oddzielający Rosję od Niemiec jesteśmy pod specjalna ochroną OBU SUPERMOCARSTW - mimo ich rywalizacji. Mamy dobry wiatr do zmian, zbrojenia się, wzmacniania, wykorzystywania szans w ramach "16+1" i Trójmorza i Jedwabnego Szlaku, wykorzystywanie reindustrializacji, bogactw mineralnych, wykorzystanie idealnej lokalizacji geopolitycznej, osłony łuku Karpat i połozenia na północy Europy, braku multi-kulti i zislamizowania i braku rozkładu lewackim opium dla mas, silnej homogeniczności kulturowej, społecznej [zwłaszcza od rodziny] i religijnej i patriotyzmu. To gdzie niby ja straszę, jak inni zarzucają mi nadmierny optymizm i jakieś wygórowane marzycielstwo? Twoja płytka wrzutkowa "logika" kupy się nie trzyma. Szachownica

[2017-06-30] Szachownica
Jak ktoś chce - to niech cytuje na forach - ale z autorstwem "Szachownica" dla cytatu i z linkiem na Amerbrokera. Tu akurat mi dobrze - bo ludzie dość ogarnięci - choć wiadomo, że trolli i speców od głupich wrzutek się nie ustrzeże po pewnym czasie...jak to w internecie... A co do jakiegoś "straszenia" - wszystko w swoim czasie wyjdzie na wierch - cierpliwości - drzewo poznaje się po owocach - wszystko real zweryfikuje - kwestia cierpliwej analizy. Geopolityka nie jest dla raptusów o temperamencie przedszkolaków, co się łatwo nudzą i myślą, że świat to szybka gierka na PlayStation - rzeczy w takiej skali mają swoje tempo i swój rytm akcji i reakcji...nieraz na lata i dekady. Szachownica

[2017-07-01] Melo
szachownica za często zmieniasz zdanie. Wcześniej pisałeś o Zapad, jako o przejęciu Białorusi militarny, tj, dobitnie pisałeś o pozostaniu wojsk Rosji na Białorusi. Dokładnie tak, mogę cytować, jeśli łaskaw. Druga kwestia to Bartosiak. Gość ma swoje ciekawe poglądy, po części prawdziwe, po części nabrzmiałe ksenofobią, ale to inna sprawa. Mnie osobiście dziwi i irytuje, że cała twoja wiedza to kalki od Bartosiaka, jakbyś nic sam nie mógł wymyślić. Dosłownie pojawia się filmik Bartosiaka, piszesz zaraz za nim. Nie ma w filmikach nic nowego, to milczysz miesiącami. W moich oczach jest to słabe. I skończ wyzywanie ludzi od przedszkolaków i lewaków, gdy tylko mają inne zdanie. Ja jestem liberałem z krwi i kości, czyli wolność nr 1 i wkurza mnie zestawianie przez ciebie liberałów z lewakami. Przecież to właśnie dwie odmienne doktryny. A ty zapatrzony na PIS, jakbyś nie rozumiał Smitha lub Missesa. Dla mnie twoje argumenty o interwencjonizmie i molocha państwowych to zwykła dziecinada i brak zrozumienia podstaw ekonomii. Nie uważam bynajmniej, że twoje lewicujące poglądy mam zaraz nazywać lewactwem.

[2017-07-01] Gość
szachownica NWO to lekka spiskowa teoria dziejów. Dorzucając do tego Rosję, walczącą na śmierć i życie z USA prze 45 lat stawiasz siebie w nie najlepszym świetle. Nie przesadzaj z tą ideologią. Stalin popełnił błąd w Bretton Woods, Amerykanie go przechytrzyli, nie był żadnym architektem. A może Iran i Arabia Saudyjska też należą do NWO? Bez przeginki szachownica.

[2017-07-02] Jaro
Powtarzam. Dlaczego do tej pory nie mamy polskiej telewizji informacyjnej ogólnoeuropejskiej? (coś na kształt RT, tuby putina) Wtedy można by było 24h pokazywać nasz punkt widzenia i odkłamywać lewicowy bełkot, coś trzeba z tym zrobić (tylko co?).

[2017-07-04] Smok
Szachownica nie przejmuj się trolami i lewakami , wal do przodu , chętnie cię słuchamy ... Smok

[2017-07-05] Gość
szachownica Abrams dobrze to ujął, wróć do swoich poprzednich postów i sam doczytaj, co pisałeś o Zapadzie. Nie obrażaj się, tylko naucz się przyznawać do błędu.

[2017-07-05] Karduus
pytanie do szachownica dla mnie piszesz bardzo ciekawie i przedkładasz na forum ogromną wiedzę. Dwie rzeczy których nie rozumiem, patrząc na Twoją erudycje i intelekt. Pierwsza kwestia to, jak możesz tak bezkrytycznie patrzeć ma PIS? Ok w polityce obronnej i międzynarodowej działaj mega dobrze, ale nie ma silnego państwa bez bogatej klasy średniej. PIS natomiast prezentuje socjalistyczne podejście do każdej kwestii: podnosi po cichu i wprowadza nowe podatki, nie pomaga polskim firmom, wręcz nadal wspiera wielkie koncerny typu Mercedes i im daje ulgi, prowadzi politykę rozdawnictwa i socjalnego państwa opiekuńczego, jakby nie wiedzieli do czego to prowadzi vide Europa Zachodnia, PRL, ściga mały przedsiębiorców, nic im jeszcze nie ułatwił, za to wprowadził omnipotencje urzędasów skarbowych i wiele innych. Nie widzisz tego, nie chcesz widzieć, czy jesteś już tak zaślepiony PIS, ze tobie to unika. Druga kwestia to podejście do religii. Nie ma żadnych logicznych podstaw, aby wierzyć w boga, ale ok, jak ktoś chce jego sprawa. Ty natomiast perorujesz i wypisujesz elaboraty mające uprawdopodobnić istnienie boga, co jest po prostu śmieszne i awykonalne. Przy okazji wyzywasz od najgorszych ateistów i agnostyków, co jest w moich oczach i chamskie i głupie. Rób chłopie to w czym jesteś bardzo dobry, ale naprawdę nie musisz w każdym temacie zabierać głosu, bo nie jesteś wszechwiedzących.

[2017-07-12] Jarząbek
warto zalukać //https://www.youtube.com/watch?v=vf-42WVEbq0

[2017-07-12] Gość
http://niezalezna.pl/102141-izrael-potepil-dzialania-sorosa-i-poparl-polityke-viktora-orbana

[2017-07-14] Gość
Nie rozumiem, http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/a/grupa-przemytnikow-imigrantow-z-syrii-rozbita-to-kibole-z-krakowa-znacie,12269349/

[2017-07-21] Eno
SZACHOWNICA PYTANIE - Jak ocenisz obecne działania Pis ws, sądów? Czy nie jest to wprowadzanie dyktatury?

[2017-07-22] Stachu
PYTANIE SZACHOWNICA Myślę, że wszyscy wielcy zwolennicy pisu widzą teraz jasno do czego ta dobra zmiana zmierza. Chodzi o władzę minimum autokratyczna, a zapewne za chwilę dyktatorską Kaczyńskiego. Niestety ciemny lud milczy za 500 zł, które dostał de facto z własnej kieszeni. A wielki idol Pana Szachownicy Pan Maciarewicz wymyśla kolejne zakupy niepotrzebnego sprzętu, tj F-22. Nam nie są teraz zupełnie potrzebne myśliwce, mamy wystarczająca ich ilość. Czyżby, jak to zauważył kolejny wybitny strateg, Pan Sikorski trzeba było tym razem Trumpowi po wizycie zrobić laskę i podnieść zakupu sprzętu amerykańskiego. Porażające jest też ciągłe faworyzowanie kościoła katolickiego, nawet w ustawach. To moi Państwo nie jest praworządność, tylko kumoterstwo. I co na to Pan Szachownica, obrońca uciemiężonego pisu? Tylko proszę o konkrety bez farmazonów i prywatnych wycieczek.

[2017-07-22] Szachownica
Dla wątpiących w ustawkę USA-ZSRR polecam bardzo dokładnie zapoznać się z historią tzw. "mapy Gomberga" [Gomberg był tu tylko posłusznym i ograniczonym OFICJALNYM wykonawcą - bo nie autorem - na to był zbyt ograniczony - manifest przygotowywał sztab ludzi NWO przed lata, a raczej dekady od przynajmniej 1913] - z manifestem programowym ówczesnego NWO firmującego się cnotliwie jako "New Moral World Order" - mapę opracowaną oficjalnie w październiku 1941. Zanim USA weszły do wojny po Pearl Harbor. Dla bardziej ambitnych polecam Metacybernetykę Kosseckiego - jest tam bardziej pod koniec o metodzie tzw udziałów procentowych w procesach sterowania. ZSRR nigdy nie przebił pułapu 39% PKB do USA [nawet na początku lat 70-tych], nigdy nie groził dorównaniem i przekroczeniem 50% udziału w procesach sterowania względem USA. ZSRR NIGDY nie było rywalem USA - ani nigdy ani przez moment nie postawiło USA wobec dylematu pułapki Tukidydesa - bo ta dotyczy tylko słabnącego imperium i rosnącego rywala, który przegania starego hegemona siłą [to zachodzi dopiero teraz: Chiny przeganiają USA - dlatego są PRAWDZIWYM problemem dla USA]. Tym bardziej ZSRR nie były problemem, że miejsce żelaza i potem stali jako wyznacznika owego udziału procentowego ["generatora mocy politycznej"] zajęły nowe technologie i komputery - i to właśnie wraz z obróceniem Chin przeciw ZSRR w latach 70-tych [co wyszło twardo i praktycznie praktycznie od 1979-80 - od wojny chińsko-wietnamskiej] plus niskie ceny ropy - to spowodowało upadek ZSRR. "Murzyn zrobił swoje - murzyn morze odejść" [z przeproszeniem wszystkich Murzynów] - tak to INSTRUMENTALNIE widzieli politycy USA, a przede wszystkim elity prawdziwej władzy, w 1991 uznali, że stara "zimna wojna" to etap przeszły-zakończony i czas na New World Order - czyli pełną hegemonię globalną USA - jako etap do ustanowienia totalitarnej władzy globalnej [w którym to etapie docelowym same USA tez maja być zlikwidowane jako już niepotrzebne narzędzie]. Dlatego taką irytację USA budzi "wierzganie" pogrobowca ZSRR czyli FR. Dlatego też tak początkowo zlekceważyli Putina i groźbę unii euroazjatyckiej z IV Rzeszą Paneuropejską Berlina. Dopiero interwencje Chin w Warszawie w 2011 i 2012 dały im do myślenia, a zamianę marchewki na kij zrobili od końca 2013. Dla elit z Wall Street, które od założenia FEDu w 1913 i potem odpalenia "Majdanu" bolszewickiego w październiku 1917 - od tego momentu Rosja w różnych odsłonach to ich UŻYTECZNY SYSTEMOWO element lewara politycznego, którym - w tandemie z III Rzeszą - [przecież świadomie sfinansowaną przez Wall Street] per procura układem systemowym wpierw zniszczyli konkurencyjne [i nieperspektywiczne z punku widzenia planów NWO] Imperium Brytyjskie [i przy okazji Imperium Francuskie, i mniejsze: Imperium Holenderskie Indii Wschodnich, no i resztki Imperium Portugalskiego w Afryce i Azji]. A zaczęło się od wyjścia na Atlantyk [wojna o Karaiby i Filipiny - likwidacja Imperium Hiszpanii - 1898]. Z punktu widzenia globalistów wywodzących się z elit Wall Street, ZSRR czy FR - to koncesjonowane przez nich sztuczne imperium, które teraz najwyraźniej nie chce pełnić wyznaczonej roli junior-partnera jako - obecnie - tarana przeciw Chinom. Zaznaczam - to nie tak, że jacyś tajni wysłannicy z Wall Street wydawali rozkazy włodarzom Kremla [czy Berlina] - po prostu sam układ światowy sprawiał, że grali na korzyść planów Wall Street. Wracajac do "wierzgania" Rosji - elity NWO i na to znalazły sposób - od 2014 cierpliwie drązyły kontakty i znalazły zamiennik Rosji w postaci Indii. Wygląda na to, że elity NWO zmieniły nieco plan, Polska nie jest już daniem głównym dla Rosji w ramach nowej Jałty - jako zapłaty za deal z Chinami. Teraz Polska ma pełnić dla USA [ale i - pozornie paradoksalnie - TAK SAMO dla Chin] rolę kamienia węgielnego kordonu sanitarnego między Rosją a Niemcami. W tym sensie interesy USA i Chin - odnośnie Polski i kordonu - stały się tożsame - i dość dla nas pozytywne. Ten kordon z punktu widzenia Waszyngtonu ma postawić Rosję wobec alternatywy: - albo będziecie posłuszni jako junior-partner - albo odizolowani kordonem sanitarnym i sankcjami i słabymi cenami ropy staniecie się słabi wobec Chin - wykończeni przez następną dekadę zbrojeniami [a Rosja od 2018 zacznie być z każdym rokiem w coraz większym deficycie wobec wyczerpania rezerw zasadniczych funduszy rezerwowych] - i wtedy i tak będziecie walczyli z Chinami [o ile Rosja nie podda się Chinom bez walki - do czego dążą właśnie Chiny - aczkolwiek to dużo mniej prawdopodobne - raczej będzie "smuta" i wojna domowa - a potem i tak walka z Chinami] - czyli USA chce by Rosja walczyła z chinami - ale bez wynagrodzenia i już we własnej obronie i w dużo gorszej sytuacji i przyparta do ściany. Polska i kraje od Finlandii do Bułgarii i Gruzji - stają się więc w optyce Waszyngtonu od ok. 2014 już nie biernymi i bezradnymi przedmiotami dealu USA [z Jałtą jako zapłatą] z Rosją - a narzędziami z przydzieloną koncesją siły i pewnej koniecznej suwerenności [na pewno i względem Berlina i Kremla] - dla wykonania roli "rozdzielacza" - a i potem - nawet po ewentualnym dealu USA-Rosja [ale bez Jałty] - jako twarde siłowe ZABEZPIECZENIE USA przed ewentualną woltą Kremla - przed wolta zmierzającą "zdradliwie" do utworzenia konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego z Berlinem. Oczywista strategia racji stanu Polski i krajów pasa owego kordonu to wyzyskanie przydziałowej koncesji na siłę - ale jednocześnie niewdawanie się w rolę psa łańcuchowego USA - i na pewno priorytet to niewdanie się w wojnę z Rosją- i balansowanie USA przez Chiny, Jedwabny Szlak i "16+1". Czyli aktywna zbrojna neutralność, zabezpieczona własna siłą - nie tylko siła USA. W tych akurat sprawach odsyłam do wcześniejszych wpisów. Wygląda na to, że Finlandia - jako najsłabsza - nie uniknie konfrontacji, no i Rosja, uderzając za ładnych parę lat na Turcję, będzie chciała "przy okazji" [a raczej "w ramach" NADRZĘDNEGO planu budowy imperium euroazjatyckiego] - zwinąć i obrócić na swoją stronę południowy kraniec tego kordonu i stworzyć trwałe złączenie z niemiecką UE - na pewno Grecję i Bułgarię - i niejako południem obejść kordon sanitarny Polski. To akurat pewne - z teorii gier takie imperium euroazjatyckie daje najwyższą wygraną długofalową - przy najniższym koszt-efekt - tak samo SWOT daje najlepsze notowania dla tego wariantu Kremla i Berlina. Dlatego i Kreml i Berlin nie zrezygnują z tego planu. Co prawda klasycznej Mitteleuropy z jej sercem w Polsce już nie będzie można zrealizować - więc włodarze Kremla [i Berlina] będę starali się uzyskać jej namiastkę i "obejście" na południu. Moim zdaniem - przeliczą się - zwycięstwo nad Turcją będzie zbyt wyczerpujące i pyrrusowe dla Rosji, a USA [z dużym wkładem Izraela - pisałem o tym: co-jak-dlaczego] wydrą Rosji owoce wymarzonego od 300-lat zwycięstwa. Owszem - lewacy i agentury GRU mogą przy okazji bardzo wiele namieszać na południu Europy [Bałkany i kraje PIGS są nader podatne i zinfiltrowane] - ale prócz krwi i destrukcji nie będzie z tego nic konstruktywnego dla utworzenia imperium euroazjatyckiego. Ta hucpa Rosji dla rozkołysanie krwawych lewackich "rewolucji" jedynie osłabi kraje Europy pasa śródziemnomorskiego - przyspieszy też kryzys w samej Europie [i pewnie prawem domina - na świecie], w rezultacie kryzysu nastąpi odebranie socjału, co spowoduje "na całego" wybuch PRAWDZIWEJ PEŁNOSKALOWEJ wojny domowej w Europie na południu w krajach Zachodu - wojny prowadzonej przez dżihad - już w sposób zorganizowany i masowy [bo odebranie socjału potraktują jako wypowiedzenie dżizji - haraczu niewiernych - czyli jako casus belli] - a potem będzie inwazja z Azji i Afryki "na zdradzieckich niewiernych" i przyjście "z braterską pomocą wiernym walczącym za dżihad" przez krótkie i dogodne do inwazji Morze Śródziemne [nawet dla łódek i kutrów - utartymi szlakami - utartymi przez obecną falę "nachodźców"] - na osłabione kraje śródziemnomorskie Europy - to będzie kolejnym logicznym i "koniecznym" etapem upadku i rozkładu południa i zachodu Europy.... Nie mam czasu na pisanie. Trollami się nie przejmuję, zresztą ich argumentacja jest krótkowzroczna i często sprzeczna i samobójcza - nawet nie wdaję się w takie rozmowy. Pieniaczy odsyłam do wcześniejszych wpisów, a jak lenie - to niech spadają. Nie mam czasu. Pewnie napiszę pod koniec sierpnia - lub na początku września. Napiszę o IBCS, Wiśle-Narwi-Homarze-Rakach-Orkach, chińsko-rosyjskich manewrach na Bałtyku i ich prawdziwym znaczeniu [wbrew pozorom - hiobowa rzecz dla Rosji - robienie z musu cnoty - bo Chiny wchodzą na Bałtyk już jako "starszy wielki brat" na dotychczasowe wyłączne "mare nostrum" Kremla] i o wynikach wizyty Trumpa. Szachownica

[2017-07-24] Gość
# Szachownica Dzięki za ostatni komentarz i czekam na kolejne wpisy

[2017-07-26] Kan
@szachownica nawet się nie zająknąłeś na temat działań swoich ulubieńców z PIS, a może warto, bo nam właśnie Polskę chcą zdemontować w gospodarce wprowadzić socjalizm na całego, a w życiu zamordyzm.

[2017-07-26] Skała
Szachownica jeśli uważasz sie za patriotę ( ja za takiego Cię uważam) , to prosimy pisz dalej ....A trollami i lewakami się nie przejmuj . Skała

[2017-07-28] Christo
Co myślicie o wypowiedzi Jean-Claude Juncker na temat UFO? http://wmeritum.pl/jean-claude-juncker-odlecial-przywodcy-innych-planet-martwia-sie-o-los-ue/147978

[2017-07-28] MecLuk
Szachownica, dziękuję za Twoje teksty. Twoje wpisy to nie tyle prognozy co inspiracje i wskazówki jak należy odczytywać aktualne wydarzenia w kontekście geopolityki. Trafiłem ostatnio na ciekawą analizę proroctw Daniela w ujęciu geopolitycznym polecam bo się sprawdza : https://www.chlebznieba.pl/index.php?id=308

[2017-07-29] Gość
http://niezalezna.pl/101413-niemcy-likwiduja-wolnosc-slowa-gdzie-jest-komisja-europejska-i-inni-demokraci

[2017-08-02] Albert
MecLuk nie naciągaj jakiś proroctw pod geopolitykę. Co jest nie tak z wieloma ludźmi z katolskiej strony mocy, że co by nie było to zaraz pod biblię podczepią. Trochę powagi

[2017-08-02] Gość
Reuters poinformował: Państwa EU planują (w celu ochrony banków przed masowym wycofywaniem kapitału w przypadku utraty zaufania, czyli tzw. "run") wprowadzenie przepisów, które umożliwią tymczasowy zakaz wypłat środków z depozytów bankowych. Obecne przepisy umożliwiają wstrzymanie wypłat na dwa dni, ale nie obejmują one depozytów. Plan przewiduje wstrzymanie wypłat z kont na 5 dni z możliwością przedłużenia do 20 dni "w wypadku stanu wyjątkowego". Prace nad przepisami mają być kontynuowane we wrześniu. https://www.reuters.com/article/us-eu-banks-deposits-idUSKBN1AD1RS http://www.epochtimes.de/politik/europa/darum-plant-eu-einfrieren-von-bankkonten-im-krisenfall-1-billion-euro-faule-kredite-a2179938.html

[2017-08-02] MecLuk
Albert - tak jestem katolikiem i przyznaję, że dyskusja z Tobą o Słowie Bożym jest jak dyskusja ze ślepym o kolorach. Dalego też pozwól, że nie będę jej kontynuował :)

[2017-08-05] Mecluk
Pytanie do Szachownicy albo do Pana Nowaka. Co sądzicie o napięciu na lini Chiny - Indie. Czy to już wojna? Jeżeli tak to jakie będą pierwsze konsekwencje ekonomiczne pełnoskalowej "lokalnej" wojny Indie (USA) vs. Chiny?

[2017-08-06] Albert
MecLuk tak jestem fizykiem, naukowcem, myślącą osobą, uważającą, że nauka ma zawsze pierwszeństwo przed zabobonami i przyznaję, że dyskusja z Tobą o faktach, logice i nauce jest jak dyskusja ze ślepym o kolorach. Dlatego też pozwól, że nie będę jej kontynuował :)

[2017-08-07] Szyfel
@MecLuk ale nikt z tobą nie chce dyskutować o jakimś tam słowie "bożym". Po portu nie mieszaj spraw geopolityki z jakimiś proroctwami. Geopolityka opiera się na nauce i faktach, a proroctwa na wierze bez żadnych faktów i myślenia. Nie zaśmiecaj więcej forum takimi wstawkami, bo tutaj skupiamy się na logice i używaniu mózgu.

[2017-08-10] Pit
Biura podrozy Dzordza S. - Open Border, Open Society, Pro Asyl itp.pracuja na wysokich obrotach, jak widac na aktualnych nagraniach z hiszpanskiej plazy Cadiz - https://www.youtube.com/watch?v=DpgbOUKAcSg Jak widac oferta "wakacje w Europie" cieszy sie duza popularnoscia wsrod afrykanskich buszmenow:) Zeby moj wpis mial charakter zgodny z przeznaczeniem tego forum, to w swietle powyzszego powiem ze jestem przekonany, ze w najblizszych latach inwestycje w przemysl zbrojeniowy moga przyniesc duze zyski. @ Albert 02.08 piszesz, ze wierzacy naciagaja proroctwa pod geopolityke, itd.Rozdzial 13 Apokalipsy Sw.Jana zaczyna sie tak "I ujrzalem bestie wychodzaca z morza..." Co widac na powyzszym nagraniu? Inwazje islamu na Europe przeprowadzana droga morska? To jedna z mozliwych interpretacji, w kazdym razie warta przemyslenia.

[2017-08-11] Gość
Super artykuł! Dziękuję bardzo, na pewno wrócę. http://3wymiarowy.pl

[2017-08-11] Stach
Panowie skończcie po raz kolejny wrzucać religię do tygla ekonomii, polityki, strategii i wojskowości. To nie forum ojca Rydzyka, tylko miejsce do wymiany poglądów, które ma skłaniać do myślenia. Co by nie mówić religia opiera się na bezwarunkowej wierze, a nie myśleniu, więc dajcie już spokój z tym przekomarzaniem się.

[2017-08-17] Leszcz
Hej, co myślicie o giełdzie teraz? SP500 jakby osłabł i dziś spory zjazd... zaczęły się słowne interwencje, Yellen powiedziała niedawno że nie będzie już nigdy kryzysu... coś się zbliża?

[2017-08-18] Gość
Jeśli nielegalnie przekroczysz granicę Północnej Korei, dostajesz karę 12-tu lat ciężkich robót. Jeśli nielegalnie przekroczysz irańską granicę, dostajesz dożywocie. Jeśli nielegalnie przekroczysz afganistańską granicę, zostaniesz zastrzelony. Jeśli nielegalnie przekroczysz granicę Arabii Saudyjskiej, zostaniesz uwięziony na wiele, wiele lat. Jeśli przekroczysz nielegalnie chińską granicę, prawdopodobnie nikt nie będzie wiedział co się z Tobą stało. Jeśli nielegalnie przekroczysz granicę Wenezueli, możesz zostać uznany za szpiega i Twój los będzie wątpliwy Jeśli nielegalnie przekroczysz kubańską granicę, także wylądujesz w więzieniu. Niemniej jednak, jeśli nielegalnie przyjedziesz do Niemiec, Austrii czy Szwajcarii, otrzymasz kartę ubezpieczenia zdrowotnego, telefon bez faktury, zasiłek, darmową opiekę zdrowotną,pieniądze bez określenia celu wydatków, darmowe kursy językowe, darmowe bilety na autobusy i pociągi,zasiłek na dzieci, darmowych adwokatów w przypadku popełnienia przestępstwa w kraju pobytu, brak obowiązków i więcej praw niż rodzimi mieszkańcy kraju

[2017-08-20] Albert
Pit chyba żartujesz? Właśnie o tym pisałem, katolskie naciąganie wszystkiego co się da pod, co by nie mówić nadal nie zweryfikowane źródłowo, pisma katoli. A co jeśli moja starsza ciocia Jadzia, wujek tomek, i babcia Gertruda od zawsze powiadali, że zagłada Polski przyjdzie zza wielkiej wody? Czyżby im chodziło o Szweda, Izrael, Algierię, UK, USA? Tym wyjściem wg biblii z morza katole od 2000 lat straszą naiwnych. Niedaleko szukając w ostatnich 20 latach już były gadki o wulkanach (Islandia), tsunami (Tajlandia). huraganach (Luizjana), migrantach (Afryka), kapitalizmie (USA), kryzysie finansowym (USA), itp. Pomijam już taki logiczny błąd w naciąganiu tej biblii, jak to, że każdy katol żyje gdzie indziej, więc jak wyjście bestii z morza odnosi się do Koptów, katoli w Australii lub Singapurze, czy Chile. Błagam ludzie, odrzućcie przesądy i ideologie na rzecz zdrowego rozsądku, faktów i trzeźwego myślenia.

[2017-08-21] Mateusz
Albert - nie czytałem wcześniejszych komentarzy więc pytam - czy któryś z katolików na tym forum namawiał Cię na przejście na katolicyzm? Wątpię, bo po takich słowach zazwyczaj reagujecie jak poparzeni, pojawia się głośne larum i lament żeby was do niczego nie zmuszać. Wiec nie zmuszamy. Wytłumacz mi w takim razie dlaczego w ostatnim zdaniu "błagasz o odrzucenie przesądów i ideologii na rzecz zdrowego rozsądku, faktów i trzeźwego myślenia" przez co, w gruncie rzeczy namawiasz katolików do ateizmu? Wypchaj się tym ateizmem, rób co uważasz za słuszne i nie namawiaj innych do zmiany poglądów jeśli nie mają na to ochoty. Co Cię to w ogóle boli, że ktoś wierzy w Boga? Jaki masz z tym problem? W ogóle większość ateistów ma z tym problem i"błagają" "ciemnych" o odrzucenie religii...Zostańcie sobie "oświeceni ateizmem" i dajcie żyć ludziom tak jak chcą. PS.: Brak szacunku świadczy o Tobie - katolik to katolik, nie "katol". PS2.: Może postaraj się zorganizować sobie jakiegoś terapeutę, wylecz się z fobii do katolików bo w tym krótkim komentarzu użyłeś tego słowa 5 razy.

[2017-08-23] Leszcz
Czy mozecie pisac na temat a nie prowadzic wojny katolicko-ateistycznej...

[2017-08-24] Albert
@Mateusz użyłeś sprytnej figury retorycznej, ale na marne. Czy mój apel "błagam o odrzucenie przesądów i ideologii na rzecz zdrowego rozsądku, faktów i trzeźwego myślenia" jest manifestem ateizmu? Absolutnie nie, jest manifestem rozumu i jego używania. Fakt że akurat wszelkie religie stoją w sprzeczności z nauką i właściwie zawsze tak było i za Newtona i Einsteina i dziś za Hawkinga, działa raczej na niekorzyść religii, a nie nauki. Nikt ciebie nie próbuje uczynić ateistą, moja uwaga odnosi się do wrzucania przez katoli swoich przekonań lub dogmatów w kontekst dysputy naukowej. Prześledź sobie katolskie objawienia lub proroctwa, ale oczywiście już po ich ujawnieniu, i pokaż mi te trafne. Cóż czy ich liczba jest wyższa od standardowo wyliczonych z rachunku prawdopodobieństwa lub sprawdzonych przepowiedni wróżbity Macieja? Wierzysz w tego czy innego bożka, super twój biznes, tylko nie zanudzaj tym innych w rzeczowej rozmowie. Powtórzę zatem jeszcze raz, nawołuję do myślenia, zamiast wierzenia, nic więcej. Człowiek rozumny i nowoczesny (w dobrym słowa znaczeniu) kontestuje, a nie daje wiarę autorytetom lub jakimkolwiek szamanom czy kapłanom.

[2017-08-25] perez
@ Albert masz jakiś ogromny kompleks. Nie wiem kto to jest "katol" wg ciebie, ale najwyraźniej masz z tym duży problem. Wdajesz się w rozważania o istnieniu Boga nawołując do zdroworozsądkowej dyskusji. Trąci schizofrenią. To jest forum ekonomiczno-geopolityczne. Ruchy religijne są jak najbardziej częścią geopolityki i nie ma co się tak zacietrzewiać. Szczególnie że obrażasz katolików bez wyraźniej przyczyny.

[2017-08-25] piotr
Albert jak już jesteś taki naukowiec to to weź pierwiastki i stwórz życie

[2017-08-26] Jachroży
I to jest konkretna riposta na lewackie ideologiczne wynurzenia. Brawo Albert! Spokojnie, rzeczowo i bez wyzwisk. Wielu na tym wątku może się na takim wrzucie wzorować.

[2017-08-28] raptus
no to dzieje sie na zachodzie. praktycznie gwalty i napady afrykanczyków ubogacaja kazdy europejski kraj. no i w weekend doszedl gwalt na Polakach w Riminii. bardzo sie ciesze ze jestem z tej zasciankowej i zacofanej Polski. zona z corkami obja sie chodzic wieczorem do sklepu, tak nie mozna juz dluzej zyc. wracam juz niedlugo i prawica ma moj zdecydowany glos :) lewactwo zniszczylo Europe. czas rozgonic to towarzystwo w Polsce.

[2017-08-28] Gość
Rozumny i nowoczesny Albercie, czy Twoja nauka pozwoli Ci odczytać ten tekst? Bez wiary nie dasz rady.... "Niech Cię wzywam, wierząc w Ciebie. Bo już nas pouczono o Tobie. Wzywa Cię, Panie, wiara, którą mnie obdarzyłeś. Natchnąłeś mnie tą wiarą przez człowieczeństwo Syna Twego i przez służbę człowieka, który mnie pouczył. Ale czy mogę Go wzywać? On przecież Bogiem jest i Panem moim! Wzywając, w istocie proszę o to, by przyszedł do mnie. A czy jest we mnie takie miejsce, do którego mógłby Bóg mój przyjść? On, który niebo i ziemię stworzył! Czy w ogóle, Boże mój, jest we mnie cokolwiek, co mogłoby Cię ogarnąć? Czy całe niebo i ziemia, które stworzyłeś i w których mnie stworzyłeś, ogarniają Ciebie? A może dlatego,że bez Ciebie nic by nie istniało, wszystko, co istnieje, zawiera Ciebie? Może dotyczy to i mnie, gdy proszę, żebyś przyszedł do mnie... Bo zupełnie nie byłoby mnie, gdyby Ciebie we mnie nie było! Jeszcze nie jestem w otchłani, a Ty jesteś i tam; choćbym zstąpił do otchłani, tam jesteś. Nie byłoby mnie, Boże mój,zupełnie by mnie nie było, gdyby Ciebie we mnie nie było. A może raczej nie byłoby mnie, gdybym nie istniał w Tobie, z którego wszystko, przez którego wszystko, w którym wszystko? Tak, Panie, tak to właśnie jest. Dokądże więc mam Ciebie wzywać, skoro sam jestem w Tobie? Skąd miałbyś przybyć do mnie? Gdzież miałbym stanąć poza niebem i ziemią, aby tam przyszedł do mnie Bóg mój, który rzekł: Niebo i ziemię napełniam... Lecz skoro Ty napełniasz niebo i ziemię, czy one Ciebie ogarniają? Czy jeszcze zostaje ta reszta, której ogarnąć już nie mogą? A gdzie wylewasz to, co z Ciebie zostaje po napełnieniu nieba i ziemi? Może wcale nie trzeba, żeby cokolwiek zawierało Ciebie, który wszystko zawierasz? To bowiem, co napełniasz, napełniasz już przez to samo, że to w sobie zawierasz. Naczynia, pełne Ciebie, unieruchomić Cię nie mogą. Gdy się rozpadają, Ty się nie rozlewasz. A gdy rozlewasz się, na nas, nie spadasz, lecz nas podnosisz. Nie rozpraszasz się, lecz nas gromadzisz. Ale napełniając wszystko, czy całym sobą wszystko napełniasz? Czy też, nie mogąc Ciebie ogarnąć całego, wszystkie rzeczy obejmują tylko część Ciebie? I czy wszystkie tę samą część? Czy poszczególne rzeczy — poszczególne części, większe rzeczy — większe, mniejsze rzeczy — mniejsze części? Czy jednak jest w Tobie część większa, część mniejsza? Czy raczej na każdym miejscu jesteś cały, a żadna rzecz Ciebie całego nie ogarnia?"........Dzola

[2017-08-29] Pit
@ SZACHOWNICA PYTANIE jeszcze niedawo pisales, ze jednolitosc etniczna Polski jest ewenementem na wielka skale i skarbem, ktorego trzeba strzec jak oka w glowie, a teraz twierdzisz ze penetracja naszego terytorium przez 2 miliony Ukraincow jest zjawiskiem pozytywnym? Wymiana ponad 2 milionow Polakow na 2 miliony Ukraincow i tym samym ograbienie nas z tego skarbu jest zjawiskiem pozytywnym?! Jak to kiedys napisales? Ze wyzsza szkola jazdy w strategii wojennej, to wygrywac z przeciwnikiem tak, aby sie nie zorientowal ze przegrywa? No wlasnie mam takie nieodparte wrazenie, ze ukrainski potop w taki sposob sie odbyl - taki Blitzkrieg, akcja „Tamiza“ - zamienic pare milionow Polakow na pare milionow Ukraincow i oczywiscie sprzedac to propagandowo jako wielki zysk dla kraju, narodu bo nam sie przeciez cud gospodarczy dzieje i ci Ukraincy to sa tak naprawde tacy lepsi Polacy. Oswiec mnie prosze w tej kwestii. PYTANIE DRUGIE. Jezeli to imperium euroazjatyckie Berlin-Kremlin to taka mecyja, to moze najbardziej ekonomicznie i lokalnie patriotycznie (w skali europejskiej) bedzie przepiac sojusze i zamiast blokowac jego powstanie partycypowac w jego budowie i liczyc zyski?

[2017-08-30] baba jaga
coś czuje w kościach ciężki wrzesień w Europie

[2017-08-30] Mecluk
Pit. Przepięcie w tej konfiguracji jest niemożliwe, chyba że za zyski uznajesz ochłapy ze stołu BerKremlina. Polska i Rosja to są dwa przeciwne bieguny, to samo z Niemcami. Nie ma szans na sojusz z tymi krajami bez wyzbycia się naszej tożsamości. Te kraje zresztą doskonale zdają sobie z tego sprawę lansując taki tożsamościowców jak Tusk czy Komorowski.

[2017-08-31] perez
@ Mecluk. Zgadzam się w pełni. Jak wygląda integracja z Niemcami widać po Prusach - naród/ kraj istniejący przez wieki kompletnie znikł wchłonięty przez zjednoczone Niemcy. O Rosji można tyle napisać, że nienawidzą Polaków jako zdrajców cywilizacji wschodniej budowanej wokół prawosławia i liderującej Rosji.

[2017-09-01] Vide
@Mecluk dlaczego od razu z taką niechęcią i ksenofobią? 70 lat temu też tak myślano o EWWiS, zwłaszcza we Francji. Anglicy nie widzieli pola do współpracy z Niemcami. Po latach takie nacjonalistyczne podejście pokazuje tylko, jak ludzie się obawiają obcych kultur tylko z powodów historycznych.

[2017-09-01] No hassel
Szachownica Pytanie 1. Jak widzisz czasowo i militarnie lub nie połączenie Korei, po ostatnich wypadkach? 2. Jak oceniasz ostanie pół roku działań rządu w sferze prawa i ekonomii.

[2017-09-01] Adam
ufff dobrze, że znam niemiecki - wyzbycie się całego tego bullshitu pt. tożsamość narodowa ect. będzie łatwe. jestem obywatelem UE ADAM

[2017-09-02] Alicja
Pytanie do SZACHOWNICY - Nie sprawdziły się twoje przewidywania dantejskich scen podczas manewrów Anakonda, ani ŚDM. Teraz nie sprawdzą sie historyjki o Zapad.

[2017-09-03] Gość
Panie Grzegorzu, czy pokusi się Pan skomentować podaną przez wice -jako sukces- wiadomość, że JP Morgan Chase zamierza otworzyć w Polsce jedną ze swoich siedzib? Raczej wszyscy pamiętamy, że jest to jeden z banków, który doprowadził do światowego kryzysu w ub. dziesięcioleciu (i jeszcze dostał za to dofinansowanie, żeby biedactwo nie upadło)... Czy jeszcze za mało zostaliśmy wydojeni? Czy liczą na ten 1 bln, co go jeszcze nie dostaliśmy? http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=257 Pozdrawiam

[2017-09-05] Gość
@Alicja https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2017-09-04/cwiczenia-zapad-2017-wojna-na-razie-informacyjna z w miarę konwencjonalnych źródeł wynika, że na razie raczej będzie względny spokój, ale faktycznie FR umacnia swoją pozycję z roku na rok. Ma coraz nowszy sprzęt i jest go coraz więcej, tak samo może ten sprzęt dość szybko zmieniać lokalizację. Z drugiej strony moim np. zdaniem FR może być groźna coś koło 2025-2030 roku ponieważ wtedy będzie miała za sobą program modernizacji ICBM, oraz zakupy nowego sprzętu w tym modernizację starego oraz będą mieli do dyspozycji już bardzo dużo doświadczeń. Dodatkowo to co najbardziej zagraża Polsce, to umocnienie Korei Płn. a następnie wojna z jednej strony na terenie Korei Płn. gdzie USA będzie miało wojnę proxy z Chinami oraz z drugiej strony na terenie Europy gdzie USA będzie miało wojnę proxy z Rosją, takie dwie wojny proxy na raz mogą być trudnym sprawdzianem dla USA. Myślę, że jednak w takim wydaniu USA straciłyby cierpliwości i w Koreę Płn po prostu poleciałyby Tridenty. Innymi słowy na razie jest spokój, ale może być różnie np. za 10 lat.

[2017-09-11] Viki
Facet pisze książki o masonerii na świecie i w Polsce. Trzeba to obejrzeć aby zrozumieć dlaczego rozchodzą się drogi między PiS a prezydentem. https://www.youtube.com/watch?v=DVznlzZD2Xg&t=2s

[2017-09-12] Adam
drogi się rozchodzą wolne żarty, PAD zobaczył, że ZZ (ksywa zero) próbuje ograniczyć jego kompetencje i stąd jest weto. Nowa ustawia będzie identyczna - zaoranie systemu sądownictwa w PL bez jego wizji w przyszłości, jedyna różnica to kwestie osobowe to nie ZZ będzie decydentem ale PAD. Całe te negocjacje to ściema pod publiczkę i nic więcej. Zresztą wcale bym się nie zdziwił gdyby wszystko to z góry zaplanował JKacz. ADAM

[2017-09-14] Adam
wczorajsze niby konsultacje tylko potwierdzają w/w tezę. Konsultacje nad projektem, który nie został przedstawiony - to jest kpina z opinii publicznej i nic więcej. Strawa dla owiec, które są w stanie uwierzyć w bajeczkę pt. PAD dba o interes Państwa, standardy demokratyczne ect. Dba jeśli już o swój interes lub jest narzędziem w rękach JKacza do zarządzania konfliktem wew. (np. dla odwrócenia uwagi opinii publicznej). ADAM

[2017-09-16] Filo
Zapad rozpoczęty i już za kilkanaście dni okaże się jakim naganiaczem PISu jest Pan Szachownica. Idę o zakład o bardzo drogą whisky, że nic się nie stanie, żadnego przewrotu nie będzie na Białorusi, ani ataku na Ukrainę, a i Ruski wrócą do siebie, jak wracali wcześniej.

[2017-09-17] Gość
Szachu ?! Gdześ ty ? Rolnik

[2017-09-20] Szachownica
Jestem zajęty po uszy. Pobieżnie patrząc - jakiś Filo stara się wmawiać, że ja wieszczyłem przy Zapad-2017 otwarty przewrót na Białorusi, ba - atak na Ukrainę [sic]. Bynajmniej - pisałem i będę pisał aż do zrozumienia: działania są wielopoziomowe, co innego sygnalizowanie strategiczne i operacje na poziomie specsłużb i dla specsłużb i wywiadu, te są zwykle słabo dostrzegane dla ogółu, a co innego prężenie mięśni i sygnalizowanie strategiczne właśnie dla społeczności międzynarodowej. Odziały 1 Armii Pancernej Gwardii już weszły, ćwiczą logistykę zajmowania pozycji wyjściowych i budzi to - delikatnie mówiąc - zaniepokojenie, ba, nawet protesty nie tylko opozycji białoruskiej [i także Polonii np. w Grodnie i Brześciu] i głosy typu "go home". Najmniej ważne jest to, co się dzieje bezpośrednio na poligonach [a o czołgach na ulicach Mińska to ani mowy nie ma - tylko powtarzam, bo już raz to klarowałem i.... poszło jak kamień w studnię - niektórzy sa niereformowalni albo maja galopująca amnezję sterowaną] - znacznie ważniejsze są działania ćwiczeń szybkiego przerzutu logistycznego i zabezpieczenia komunikacji, łączności, osłony i przerzutu zapasów i infrastruktury - połączone i zsynchronizowane w ramach okręgów wojskowych całej części europejskiej FR. Białoruś to tylko element większych ćwiczeń i demonstracji przerzutu sił i projekcji siły - a to od 2009 jest oczkiem w głowie i celem strategicznym Kremla - jako remedium na krótka kołdrę zbyt małych zasobów na zbyt długiej [i wszędzie zasadniczo nieprzyjaznej lub wrogiej] granicy. Ośrodek Studiów Wschodnich szacuje zaangażowanie sił regularnych na poziomie 130 tys żołnierzy, dochodzą do tego osobno ćwiczenia Specnazu, Omon-u i różnych skrytych agend, tych, którzy w mundurach nie chodzą. Łukaszenka wił się przed Zapad-2017, wysyłał [pozornie] sprzeczne komunikaty, chciał, a potem niby nie chciał obserwatorów zagranicznych, niby miał pojechać do Moskwy, ale wycofał się i akurat teraz nie chce i siedzi w zaparte na Białorusi. Nie dlatego, że czołgi mają szturmować Mińsk - ale dlatego, że chce minimalizować [bo zatrzymać nie może] proces przydzielania "aniołów stróżów" i różnych prowadzących, proces faktycznego przepinania struktur decyzyjnych na agendy Kremlu i generałów Armii Czerwonej. Dotychczas od lat cały system obrony przeciwlotniczej i kontroli radarowej Białorusi był już w rękach generałów ACz - i to w sposób regularny. Teraz wyrywa się kontrolę komunikacji i służb logistyki i łączności, zwiększa się też poziom nadzoru nad dwiema dywizjami białoruskimi - już jako organicznie wpięte do dowodzenia z ramienia ACz. Wszyscy potraktowali Zapad-2017 bardzo poważnie. Szwedzi zrobili Aurora-17 - największe ćwiczenia od końca zimnej wojny, przy okazji w Szwecji koncerny amerykańskie i europejskie dały na tych ćwiczeniach swoisty pokaz swoich systemów antyrakietowych - w ramach konkurencji pod szwedzki przetarg niebawem. Dlaczego Rosja spasowała z sygnalizowania strategicznego pokazu siły "dla ogółu" - wobec opinii międzynarodowej? Na październik przypada zmiana 9 miesięcznej tury rotacyjnej obecności amerykańskiej brygady pancernej [ABCT]. Amerykanie przyspieszyli wymianę na wrzesień - PRZED Zapad-2017. Co więcej, zaskoczyli Kreml - zamiast wyładowywać ciężki sprzęt w Bremenhaven [na Morzu Północnym] i wozić się koleją przez 2/3 Niemiec - zrobili niemiłą niespodziankę Kremlowi - wyładowali ciężki sprzęt bezpośrednio w Gdańsku. Czyli od razu Polsce - i to pod nosem sołdatów z brygad pancernych i powietrzno-desantowych, które miały ćwiczyć [i ćwiczą] w ramach rozszerzonego Zapad-2017. To owoc - dla Polski bardzo pozytywny - reakcji Waszyngtonu na wspólne ćwiczenia morskie na Bałtyku Chin i Rosji. Dotychczas Waszyngton omijał Bałtyk i nie chciał wchodzić i wykorzystywać jako linie komunikacyjne - teraz otwarta prowokacja chińska zmusiła ich do reakcji i wciągnięcia Bałtyku na listę morskich linii komunikacyjnych. To diametralna zmiana - bardzo niekorzystna dla Kremla, który z Bałtyku chciał zrobić swój wyłączny akwen panowania i kontroli - i wypchnięcia USA jako podstawy. Przypomnę - Bartosiak non-stop sygnalizował ten problem szybkiego zaopatrzenia i naprawdę wielkoskalowych dostaw wojsk via Bałtyk do Polski jako kluczowy dla uzyskania realnej pomocy. Ten problem mamy z głowy - Waszyngton zasygnalizował jasno, że w razie awaryjnej sytuacji zareaguje szybko "na całego" i przerzuci sprzęt bezpośrednio do Polski - bez oglądania się na Niemcy - i to wielkoskalowo - i pod bokiem Kaliningradu. Zresztą do dyspozycji jest Szczecin i nawet mniejsze porty typu Kołobrzeg. Nie będę zdziwiony, jeżeli będzie przećwiczony przy jakiejś rotacji przerzut sprzętu np. przez Szczecin. Więcej - Waszyngton wprowadził nową brygadę razem ze sprzętem - a przecież rotacji miały podlegać stany osobowe, sprzęt miał zostawać dla minimalizacji kosztów i fatygi. Czyli teraz - w trakcie Zapad-2017 - na wschodniej flance są DWIE brygady pancerne, obie w pełni ukompletowane bojowo. To wyraźny sygnał do Kremla - "jeżeli będziecie fikali i robili oficjalny pokaz siły i gróźb - to w ramach sytuacji nadzwyczajnej na wschodniej flance zostaną od zaraz DWIE brygady pancerne - i to niejako na wasze własne życzenie - bo tak to oceni reszta świata". Stany osobowe "starej" brygady by wymieniła inna brygada z USA - sprzęt już jest na obie. Dlatego Kreml podkulił ogon i zmienił płytę z dotychczasową melodyjką, wyciszył bicie w bęben pokazu siły, bo pokaz ich potencji i niemocy USA i NATO zamieiłby się w katastrofalny dla Kremla pokaz siły i szybkiej i adekwatnej reakcji USA jako lidera NATO i wiarygodnego sojusznika państw wschodniej flanki. Jest i drugi powód wyciszenia bicia w bęben - zaskoczeniem dla Kremla są nieprzychylne głosy samych Białorusinów [nie tylko Polonii na Białorusi]. A przecież nadrzędny propagandowy cel Kremla wobec własnego narodu, to medialny pokaz braterskiego "dobrowolnego, wręcz radosnego przyłączenia się "małego brata" do "wielkiego brata" w Moskwie - w ramach renesansu i odbudowy "ruskiego mira". Z kwiatami i łzami szczęścia w oczach Białorusinów. A tu takie zgrzyty...wbrew jedynie słusznemu planowi... Stąd Kreml skupił się kompensacyjnie na innych działaniach, mniej propagandowych - ale w istocie nawet szerzej materiałowo i w zasobach ludzkich, niż planował [praktycznie od Finlandii po Kaukaz], w większej ilości żołnierzy i różnych rodzajów sił zbrojnych - aczkolwiek bardziej w operacjach przerzutów wojsk i sprzętu i zabezpieczenia linii komunikacyjnych - co samo w sobie jest bardzo czytelnym sygnałem nacisku na wzrost projekcji siły. A działania specsłużb, nielegałów itd - to z natury rzeczy jest pozakulisowe - i teraz się dzieje - i to na twardo. Amerykanie osobno zasygnalizowali swoje poważne podejście do Zapad-2017 - już przy okazji zmiany dyżuru patrolu lotniczego nad Bałtami - przejętego zresztą od Polaków. Nie standardowe 4 - a 7 myśliwców - i zgoda in blanco Danii i Norwegii i Szwecji na wolny korytarz powietrzny do przerzutu real-time dodatkowych sił powietrznych z baz USAF/US Army z Anglii. Sumując: jak zwykle potwierdza się, że w grze o hegemonię silni gracze są za słabi, żeby przeprowadzić w pełni swoje plany - bo inni silni gracze są wystarczająco silni, by te plany konkurentom pokrzyżować - w rezultacie sprawy idą w kierunku, którego żaden z graczy nie chciał i nie planował. 1 Armia Pancerna Gwardii stanie "na stałe" pod Grodnem i Brześciem - to niestety nieuniknione. Teraz jednak jeszcze nie - ale na pewno wtedy, gdy będzie w pełni reaktywowana i przeszkolona. Wejście na stałe tych sił [i lotnictwa] będzie przygotowane przez staranną akcję propagandową mediów i agenturę wpływu od "budzenia masowego entuzjazmu" Białorusinów na to czekające ich nieuchronnie szczęście... Sam wybór czasu będzie na pewno skorelowany z potrzebami politycznymi - np. w czasie kampanii wyborczej, albo i dla zgaszenia Ukrainy, która jest coraz bardziej asertywna wobec Kremla [a Waszyngton w zasadzie dał zielone światło na dostawy broni dla Ukrainy].====================== Czasu nie mam - to krótko - żaden ze mnie ślepy zwolennik PISu. To najlepszy rząd dla Polaków od 1989 - tylko tyle i aż tyle. Jestem zwolennikiem budowy oddolnej świadomego społeczeństwa i aktywnego społeczeństwa - dużo bliżej mi w tym względzie do Kukiza-15, choć i do tego ruchu mam zastrzeżenia. Za mało aktywności obywatelskiej, za dużo jest czekania, aż rząd za nas coś zrobi. Ja nie mam wątpliwości - ciężkie czasy nadejdą - dlatego trzeba przygotowywać się samemu i nie oglądać ani na rząd i Kaczyńskiego czy Kukiza, ani na ludzi, którzy odrywają ostatnie konsumpcyjne kupony starego świata. Trzeba robić swoje wraz z rodzina, a jak da rade, organizować się na własnym terenie. Własna chałupa z ogniwami i solarami, własna studnia, własny kawałek ziemi, własny warsztat, własne elektryki do komunikacji - choćby nawet miały to być rowery elektryczne z przyczepkami, czy stary Melex. Autonomia i niezależność, zapasy żywności i podstawowych artykułów rolowane już teraz i wystarczające na dwa lata. Spłacić kredyty, zero nowych, zaciskać pasa, inwestować w autonomiczne gospodarowanie, zapasy, narzędzia - i inwestować we własne kompetencje, żeby sobie radzić. Zresztą - jaki ze mnie ślepy zwolennik PIS? Nie podoba mi się zamiana Gazpromu na amerykański LNG z łupków [czy LNG z Kataru czy nawet z Korytarza Norweskiego] - to nie niezależność, a tylko dywersyfikacja - i to niepewna. Terminal LNG to przeciez wielka bomba paliwowo-powietrzna na 20MT, a rurociągi - cóż łatwiejszego do zniszczenia? Promuję konsekwentnie oparcie się o własną geotermię głęboką [i ew. biomasę - bo mamy warunki]. Promuję Bartosiaka, Brauna, Gadowskiego, którzy do PISu i rządu mają stosunek - powiedzmy że... pragmatyczny - i ja taki stosunek promuję. Politykę historyczna PIS uważam za nieudolną. Generalny kierunek rozwoju gospodarczego - opartego na eksporcie - uważam za długofalowo nie do utrzymania. Nawet odpięcie się od zależności import-export od Niemiec i dywersyfikacja na świat, ba, dodatni bilans z Chinami i USA - nawet te cele to za mało, a nawet z tym PIS ma problem. Potrzebny jest kierunek - już teraz uruchomiony - na ciężkie czasy - na autonomię [ewentualnie blok z sąsiadami w ramach Trójmorza], gdy globalizacja handlu i wymiany padnie. Rząd nie buduje tej autonomii - musimy liczyć na siebie - i budować ją oddolnie - ile tylko się da - i to aktywnie. Moja wizja to społeczeństwo "każdy autonomicznie na swoim" - które w oparciu o przemysłowe drukarki 3D [wielomateriałowe, także na metalach] w każdym warsztacie każdego gospodarstwa, w oparciu o sieciowy internet rzeczy, tworzy rozproszony sieciocentryczny, optymalny real-time i "just-in-time" system samozaopatrzenia. Autonomia=realna suwerenność - na każdym etapie. PIS ani kwapi się do uruchomienia zasobów cennych pierwiastków w skarbcu suwalskim - a to promuję właśnie jako lewar kapitałowy i zasoby i podstawę dla wysoko przetworzonych produktów Przemysłu 4.0 - i to właśnie w wielkiej części przemysłu rozproszonego na autonomiczne gospodarstwa. Granitów i bazaltów nie zabraknie - aż prosi się o o opracowanie wysokotemperaturowej drukarki [mikro i makro - jak z betonami] 3D na krzemiany [np. silikon magnezjowy - bardzo wytrzymały jako materiał], czy np. włókno bazaltowe - kompozyt lżejszy i bardziej wytrzymały od stali - i nierdzewny. Jako katolik w pełni popieram poglądy Krajskiego na masonerię [polską, europejską i światową] i infiltrację także PISu. Odsyłam na Youtube. To szerszy temat - tylko sygnalizuję, że ten sposób widzenia działań masonerii [czyli de facto mafii politycznej opartej na ideologii scentralizowanej, absolutnej władzy nad ogłupianymi masami] najlepiej tłumaczy działania Eurokołchozu - i ich obłędne plany oparte o marksizm kulturowy i totalne duraczenie lemingów, gdzie islam ma być młotem na chrześcijańskie wartości i pojmowanie rzeczywistości - bo takie wartości i pojmowanie [z naczelną zasadą równości wobec prawa i wzajemności "nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe"] - mimo laicyzacji - dalej wyznaje te pojmowanie i wartości ogół ludności Europy. Ale to sprawa dużo szersza i na odrębne wpisy... Mafia NWO to stare struktury masońskie, ubrane w "nowoczesne" szatki - ich cel niezmienny - kastowa struktura "nadludzi" mających się za bogów - i ogół "podludzi", czyli całkowicie podporządkowane spłeczeństwo - absolutna władza, absolutne stanowienie prawa i "wartości" relatywnych [stosownie do "madrości etapu" i aktualnego zapotrzebowania], absolutne=totalne posiadanie i dysponowanie wszystkimi zasobami - i ludzkimi niewolnikami - teraz mamionymi różowymi obiecankami rzekomego konsumpcyjnego raju...po to, by wprowadzić kryzys [wg ich planów - kryzys rolowany i ukierunkowany planowo], chaos i biedę, a potem - by wprowadzić twarde prawa i ich egzekwowanie - a otumanieni i podzieleni ludzie [przynajmniej na Zachodzie] mają się wg słów Krajskiego przyczołgać na kolanach do ich stóp i sami prosić o założenie niewolniczego chomąta za miskę strawy i za "stabilność" i "bezpieczeństwo" łaskawie dawane ze strony totalnej władzy absolutnej...

[2017-09-21] Filo
"Dotychczas od lat cały system obrony przeciwlotniczej i kontroli radarowej Białorusi był już w rękach generałów ACz - i to w sposób regularny." A może masz jakieś tajne dowody, jak Maciar ws wraku. Od długiego czasu pisałeś o zajęciu Białorusi i ataku militarnym na Ukrainę, a teraz jak wszystko okazało się humbugiem to zmieniłeś zdanie. Dziwne...

[2017-09-21] Szachownica
Filo - o naiwności - wujek Google się kłania i jedna minuta na najprostsze wyszukiwanie [DLA CHCĄCEGO - rzecz jasna]- 10 marca 2017 umowę o integracji obrony plot Białorusi z FR weszła OFICJALNIE w życie po podpisaniu przez Łukaszenkę w Mińsku dzień wcześniej. Nieoficjalnie, z uwagi na modernizacje sprzętowe obrony plot i faktyczne wymuszone uzależnienie od Moskwy [szkolenia, stały nadzór "serwisowy i eksploatacyjny" - to z uwagi na systemy S-300 i integrację sieciową z cyfrowymi systemami kontroli/dowodzenia/obrazowania/szyfrowania wprost na żywca przywiezionymi z Rosji - na zasadzie "czarnej skrzynki" - co nawet bez nadzoru stawia Białorusinów w sytuacji biernych wykonawców pod kontrolą]- ta integracja obrony plot działa realnie wg ocen analityków Waszyngtonu [i BND] przynajmniej od trzech lat. Przy czym podstawą było pierwsze porozumienie wyjściowe, [nieratyfikowane do listopada 2016 - ale "w mocy" uznawane przez obie strony w działaniach] niejako "tylko" w ramach ZBIR - z 3 lutego 2009. Na jakim świecie ty żyjesz? Czytasz w ogóle coś? I jeszcze jedno - dalej z uporem maniaka wmawiasz bombastycznie wszystkim moje rzekome przewidywania o ataku na Ukrainę przy Zapad-2017. Wyssane w 100% z palca - totalnie bez sensu. Ja nawet czołgów rosyjskich w Mińsku i innych takich "batalistycznych" akcji nie przewidywałem - nawet na samej Białorusi [radzę poczytać moje wpisy opublikowane PRZED Zapad-2017], a już atak na Ukrainę...no comment przez miłosierdzie dla bredzenia... A jak nie zrozumiałeś mojego wpisu z 20.09, co i jak się dzieje BARDZO WAŻNEGO w ROZSZERZONYM Zapad-2017 [a dla Polski dzieje się już teraz dużo więcej, i to wypadkowo jednak na plus, niż pierwotnie można było przewidywać - a to efekt decyzji Trumpa o dostawie drugiej brygady bezpośrednio do Polski - zapewne to właśnie Trump zakomunikował poufnie podczas pobytu w Warszawie], który to casus przełamał pewien patowy szklany sufit w kwestii kanału wielkoskalowego wsparcia wojskowego Polski przez USA w razie zagrożenia i "czerwonego alarmu" - no to sorry, idź do lekarza i lecz się na niedowład umysłowy, a nie zaśmiecaj forum bezsensownymi wpisami. Ewentualnie bardzo, bardzo młody wiek cię trochę tłumaczy, ale w takim razie radzę przyłożyć się do lektur książek [także, a może zwłaszcza pozaobowiązkowych] i do pilnego odrabiania lekcji - długa i żmudna droga przed tobą, oj, długa...nim skrobniesz coś sensownego i do rzeczy... Szachownica

[2017-09-22] Szachownica
Co do Ukraińców w Polsce - jeżeli są na prawach gościa, który dostosowuje się do gospodarza [a nie na odwrót, jak z islamistami, czy wg zaleceń "tolerancji" a la polityczna lewacka poprawność],a także jeżeli państwo polskie jest silne, prawo egzekwowane, a społeczeństwo polskie zwarte - to problemu nie ma. Pragmatycznie rzecz biorąc - Ukraińcy ratują nasza zapaść demograficzna na rynku pracy, ratują ZUS, a ich liczba stawia Polskę de facto na pierwszym miejscu w UE jako przyjmujących imigrantów - i to z kraju objętego wojną. Niestety ten bat na kłamliwą narrację Brukseli [Polaków jako ksenofobów nieprzyjmujących imigrantów i niesolidarnych - pomijając, że "Herzlich Wilkommen" Merkel zafundowała reszcie bardzo niesolidarnie...] ten bardzo dobry bacik kompletnie odwracający nagonkę Eurokołchozu jest bardzo anemicznie wykorzystany przez rząd i PIS. A szkoda - każdy kij ma dwa końce i korzystając z rozpętanej nagonki możnaby to odwrócić o 180 stopni i nieżle dołożyć eurokołchoźnikom. Ukraińcy w Polsce poznają kraj i ludzi z pierwszej ręki - a potem mówią w rodzinie i wśród znajomych. To najlepsza "soft power" dla Polski, i to za darmo i przy okazji ratowania przez nich naszego wzrostu gospodarczego. To najlepszy sposób na rozwianie stereotypów wśród Ukraińców, stereotypów zwykle nieprzychylnych Polsce. Zresztą - nawet po sejmowych deklaracjach Sejmu w sprawie Wołynia, nawet po nagonce w ukraińskich mediach na Waszczykowskiego i Polskę za te słowa "Z Bandera do Europy nie wejdziecie" - w sondażach to Polska i Polacy są uznawani, i to przed Białorusinami, za najbardziej lubianych przez Ukraińców. Woda drąży kamień - jak za parę lat Ukraina i rzad w Kijowie przejedzie się na Zachodzie, jak okaże się, że banderyzm tylko ich izoluje, jak zesłabną - a my w tym czasie my wzrośniemy - wtedy powoli sami zaczną się zastanawiać nad swoja drogą. Teraz czują się silni, silniejsi od Polski, sami by chcieli być liderem Trójmorza ABC. Za dekadę wszystko się w regionie odwróci na korzyść Polski. Kwestia podstawowa to cierpliwośc, konsekwentna nieugięta, ale spokojna, merytorycznie uzasadniona postawa "Wolna partnerska Ukraina TAK - Banderowska Ukraina ze snami o dominacji i potędze - NIE". Wtedy Ukraińcy sami w końcu zobaczą, że na własne życzenie zapędzili się w ślepa uliczkę, najpierw SAMI rozprawia się z banderyzmem, potem przyjdą do nas z nowa ofertą, nieporównanie korzystniejsza dla nas - i przyjdą już bez pychy. Sami sobie gotują Canossę. Powtarzam - polityka to gra długofalowa, nie ma żadnego "już-zaraz-natychmiast" wg czyjegoś chciejstwa. Pragmatyzm i chłodne, merytoryczne podejście negocjacyjne - długofalowe i docelowe - to jest podstawa - a nie jakieś zaklinania, burze emocjonalne i bicie piany. Asertywna, chłodna, konsekwentna i MERYTORYCZNA postawa negocjacyjna. Wystawiamy partnerska ofertę współpracy i kolektywnej obrony regionu Trójmorza - a już Moskwa i Berlin z ich chorymi planami dominacji sami napędzą nam chętnych. Żeby było jasne - to nie odbędzie się teraz, nawet za dekadę - ale informacyjne ziarno idei wymaga długiego siania i kiełkowania. Więcej - najpierw widzę kryzys, wielki chaos i zapaść globalna i konfrontację [także Polski, aczkolwiek przygotowani możemy przejść to bez porównania mniej boleśnie, niż reszta świata]. Dopiero gdy upadną silni, dopiero wtedy my wzrośniemy i staniemy się jądrem krystalizacji nowego układu - partnerskiego, opartego o synergię i dobrowolność. Generalnie już teraz Polska przechowuje wartości europejskie - to my jesteśmy Europą. Pisza to ani trochę nie przesadzając, podkreślam - to nie jakaś megalomania: to jest niestety szara rzeczywistość, w której żyjemy. To my, dzięki chrzescijańskiemu rdzeniowi moralnemu i dzięki monoetniczności i dzięki nastawieniu na patriotyzm i tradycję, kontynuujemy cywilizację europejską - bo Rosja wyraźnie idzie w turański, azjatycki imperializm "siły dla siły", a Zachód przypomina ostatnie fazy eksperymentu Calhoune-a i jest w fazie degeneracyjnego zagubienia we mgle - różowej mgle obłoków lewackiego marksizmu kulturowego, który wg planów "władców świata" skrywa przed ogłupionymi lemingami, następna fazę DOCELOWĄ planów masońskiego NWO [zresztą lokalnej gałęzi - konkretnie: rytu francuskiego zinfiltrowanego przez ryt bawarski, o którym dziwnie niby głucho - a oba razem przeciw masonerii rytu szkockiego]: twardą totalitarną, scentralizowana władzę. To im się nie uda, bo islam, który ci szaleńcy zapatrzeni w swoje plany, traktują instrumentalnie jako młot na stara cywilizację, ten islam sam sięgnie po Europę - z krwawą łaźnią na ulicach i z inwazja dżihadu z przepełnionej Afryki i Azji. Do której to inwazji ci szaleńcy właśnie przetarli szlaki i zachęcili dziesiątki milionów przyszłych uczestników inwazji. Islamiści też się mylą, lekceważąc Europejczyków. TAK - TERAZ Zachód jest słaby, skołowany, zniewieściały i zaślepiony samobójcza "tolerancją". Ale ci sami ludzie, gdy będą musieli bronic siebie i rodzin - o!, WTEDY zmienią się - i to bardzo - ku zaskoczeniu islamistów. Po prostu - taki jest człowiek, gdy walczy o przetrwanie, a o to właśnie będzie szło. Tak naprawdę dopiero po czasie Wielkiej Konfrontacji, dopiero wtedy Polska wzrośnie jako lider regionu - pod każdym względem, także [a może głownie] jako lider cywilizacyjny i odbudowy. Owszem - w trakcie konfrontacji Polska może dzięki sile zachować neutralność, nie dać się wciągnąć do wojny, nawet lepić jakieś korzystne sojusze - ale siłą rzeczy i handel [nie tylko globalny] upadnie i wymiana ludzi, co dopiero mówić o cywilizacji i rozwoju pozamilitarnym - bo ten na pewno stanie się numerem 1 każdej gospodarki - i ekonomia wojenna też. =============================== Przebito pewien szklany sufit w wojskach lądowych: Raki i Kraby weszły do służby. To podstawa dla szkolenia. Prawdziwy pożytek przyjdzie po zwiększeniu dostaw ilościowych, po wprowadzeniu organicznego dowodzenia sieciocentrycznego, dronów rozpoznawczych, amunicji precyzyjnej i pozycjonowania celów dla tej amunicji przez drony z pozycjonerami laserowymi ["podświetlaczami" celu]. Zakupiono 50 tys Grotów - to modularne karabinki MSBS, które po wymianie danego modułu można przekonfigurować np. w karabin snajperski lub karabin maszynowy. Zupełnie nowa jakość i elastyczność użycia piechoty. Czyli Beryle przejdą do rezerwy - a najprawdopodobniej do dyspozycji policji i innych resortów siłowych. Pragmatyczna współpraca z przemysłem zbrojeniowym Ukrainy daje rezultaty - pokazano PT-17, system Stokrotka, system Sokół - ten ostatni oparty o drony WB Electronics - rozpoznawcze FlyEye i bojowe Warmate. Przygotowuje się remotoryzacje Sokołów/Głuszczów/Anakond Mi-17 i Mi-24 w silniki Motor Sicz [top klasa światowa i nowe życie i nowe osiągi]. Dzięki korzystaniu z ukraińskiego Kwitnika opracowano polską amunicję precyzyjną Szczerbiec, będą też klony tej amunicji precyzyjnej dla Goździków, które zamiast na złom, będą poddane sensowej modernizacji dla uzyskania nowego potencjału bojowego [amunicja precyzyjna, system kierowania ogniem]- bardzo sensowne zagranie w układzie koszt-efekt. Tak samo stare Dany z "posowieckimi" armatami 152 mm, zamiast być wycofywane, będą miały nową amunicje precyzyjna i nowe SKO. To bardzo sensowne kroki - przypominają mi niemieckie modyfikacje sprzętu przez Niemców w II w.św., czy modernizacje sprzętu [często zdobycznego] przez Izrael. Skokowe zwiększenie wartości bojowej - a po skompletowaniu Krabów i Kryli i Raków - dobre dla WOT do niszczenia desantów aeromobilnych w głębi kraju. Współpraca z Ukraina to także nowy, testowany, pocisk kierowany ppanc Pirat [do 2,5 km] - na bazie ukraińskiego Korsara. Kryla wreszcie przekonfigurowano z misji i przewozu lotniczego pod krajowe warunki. Co wyszło im na zdrowie [stabilność, środek masy, wzmocnienie konstrukcji, rezygnacja z tzw. czwartej osi, Testy idą bardzo dobrze - a Kryl będzie liczniejszy od Kraba [przynajmniej 168 sztuk - produkcja od 2019] - ze względu na szybkość [kołowy] będzie zapewne taką "strażą pożarną" do gaszenia włamań przeciwnika i masowego niszczenia sprzętu pancernego npla - amunicją precyzyjną dalekiego zasięgu. Kaliber jak Krab - 155 mm. Produkcja Kryli to kwestia wyważenia relacji koszt-efekt - 1 Krab kosztuje tyle co 3 Kryle [tyle niestety kosztuje podwozie gąsienicowe i system wieżowy]. ====================== O wspólnych ćwiczeniach na Bałtyku chińsko-rosyjskich już pisałem, Odbiły się hiobowa czkawką dla Kremla - USA zdecydowało się wejść z liniami komunikacyjnymi dostaw na Bałtyk. Cóż - prowokacja chińska zadziałała w 100%. Pokaz siły z udziałem obu wielkich "atomowców" Tajfuna i krążownika rakietowego - kompletnie spalił na panewce. Nie brały udziału w paradzie floty [TV rosyjska oczywiście próbowała "sklejać" kadry z parady z tymi atomowcami], te mamuty były na płytkich wodach holowane "na sznurku" przez holowniki, a generalnie to ich wejście na Bałtyk spotkał bardzo niekorzystny i ośmieszający je PR protestów ekologów, w narracji, że to pływające złomy i te ich reaktory mogą spowodować katastrofę ekologiczną. Nie wiedzie się Kremlowi z PR, oj nie wiedzie, z pokazu siły atomowców wyszło ośmieszenie, bracia Białorusini nie chcą iść w objęcia moskiewskiego niedźwiedzia, na dodatek kryzys zaczyna wchodzić również w budżet Armii Czerwonej. W 2017 wydatki wyniosą 1021 mln rubli w 2018 943 mln, w 2019 860 mln, w 2020 ma się nieco polepszyć - 869 mln. Biorąc pod uwagę inflację i realia ekonomiczne - i to może być trudne do osiągnięcia w realnych zakupach, które stoją w planach za tymi liczbami - nawet przy nominalnym dotrzymaniu planu wydatków. Fundusze rezerwowe z ropy w tym roku się rozejdą. Z planów 230 T-14 Armata na 2020 zredukowano kolejno do 1200, 1000, 500, teraz plany 200 Armat zostały zredukowane do 100 sztuk, W zamian z 10000 czołgów starszych wersji [głownie T-80 i pierwsze T-90] 6000 czołgów, zamiast być wykreślone z inwentarza, przejdzie modernizację. Dla planów związanych z T-14 Armata to zabranie funduszów, tak samo leży produkcja ciężkiego BWP T-15, opartego o podwozie Armaty. PAK-FA przezwano marketingowo na Su-57. Co z tego: z 220 sztuk planowanych pierwotnie w służbie na 2020, plan zredukowano najpierw na 100, potem 60, potem 20, teraz mówi się o 12 sztukach serii zerowej [testowej]. Brak pieniędzy - krótka kołdra we wszystkich rodzajach modernizacji technicznej. Kreml postępuje wg zaleceń Sun Tzu "gdy jesteś słaby - udawaj silnego" - ale coraz częściej wychodzi, że samobójczo sama podnosiła poprzeczkę i stawkę konfrontacji o nowe rozdanie tortu światowego, a nie jest w stanie temu podołać finansowo. W dalszym etapie wyjdzie tez zacofanie technologiczne, bo w tym Rosja coraz bardziej odstaje, a będzie to widoczne ok. 2030, gdy USA i Chiny wprowadzą bronie nowej generacji [lasery dużej mocy, bronie energetyczne i skierowane, hipersoniczne i elektromagnetyczne]. Rosja prototypy wystawi - ale masowej produkcji już nie podoła. Źle skalkulowali czas konfrontacji światowej - na początek lat 20tych, więc długotrwały, kosztowny, przesunięty w czasie dodatkowy dekadowy etap wyścigu zbrojeń ich wykończy finansowo i ekonomicznie. Jak ZSRR w latach 80-tych XX w. Źle skalkulowali stałość finansowania opartego o ropę [przekleństwo surowcowej monokultury się kłania] - oczywiście będą ukrywali słabość i robili dobrą minę do złej gry - ale rzeczywistość wymusi na nich "sprawdzam" względem świata - wtedy oszustwo wyjdzie na jaw, gdy okaże się, że całe złoto rezerw Rosji jest Pekinie...i Rosja stanie się bankrutem...wtedy zacznie się krwawa wojna wewnętrzna o władzę samozwańczych "zbawców-watażków" wspieranych przez różne agendy: kremlowscy pretorianie, resorty siłowe, oligarchowie, generalicja i kompleks militarno-przemysłowy, nie mówiąc o zwykłej mafii złota, platyny, diamentów, uranu czy narkotyków. W całej pełni ujawnią się interesy regionów, zwłaszcza drenowanej Syberii, w tym najbardziej zagrożonego Dalekiego Wschodu - bo tam najbardziej widzą chińską ekspansję, podkulanie ogona przez Kreml, brak bezpieczeństwa i wzrostu [Syberia i daleki Wschód wymierają - zapaść demograficzna Rosjan i ucieczka do części europejskiej FR] - przy jednoczesnym drenowaniu regionu przez Moskwę - nie dając nic w zamian. To musi pęknąć - i pęknie, aczkolwiek raczej nie szybciej, niż pod koniec lat 20-tych. Najbardziej niebezpieczny jest głodny i ranny niedźwiedź - dlatego na zbrojenia trzeba w Polsce łożyć coraz więcej. Nie, żeby wojować [bo KAŻDA wojna to katastrofa] - odwrotnie: by nie musieć wojować. Chcesz pokoju - szykuj się jak na wojnę - rzymskie przysłowie sprawdzone w praktyce przez wieki. Stąd ustawę o zwiększeniu stopniowo wydatków na WP do 2,5% mam za bardzo dobrą wiadomość - PERSPEKTYWICZNĄ i realistyczną w tym coraz bardziej niebezpiecznym świecie. I nie chodzi tylko o "gołe" zakupy - chodzi o wykorzystanie zakupów za granicą dla skoku technologicznego - dlatego krytykę offsetu [że podraża zakupy - OWSZEM - TAK - podraża] mam za krótkowzroczną. Bo musimy budować autonomiczność - także w technologii wojskowej [zreszta - duża część technologii wojskowych ma zastosowanie cywilne - stad tzw. produkty podwójnego zastosowania]. Pod tym względem trzeba przetrzymać negocjacyjnie Amerykanów i mieć Patriota nowej generacji, mieć Sky Ceptora, mieć system z nowymi radarami, z nowym sieciocentrycznym system mem dowodzenia dla obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej - i mieć maksymalne kompetencje serwisowe, a jak się da - i ile się da - także produkcyjne i know-how. Podpisanie umowy szybciej nic by zresztą nie dało, bo systemy są dopiero w próbach i idą swoją drogą do fazy produkcyjnej. Zakup Rumunii Patriota w obecnej konfiguracji to paradoksalnie - najlepsza wiadomość dla Polski. Bo te rumuńskie Patrioty będą najpewniej przynajmniej w części [1-2 baterie] detaszowane do Polski - czyli jako sprzęt pomostowy na naszej flance. Rumuni już są w Orzyszu [notabene przywieźli jedną baterię działek plot 35 mm - z dwóch posiadanych na stanie armii]. Gdy Patrioty nowej generacji PL będą wchodziły na uzbrojenie WP - wtedy akurat te rumuńskie będą stawać się przestarzałe...i niemodyfikowalne...a Patriot PL, prócz modyfikowalności - [dokładnie jak w US Army - taki sam Patriot przynajmniej do 2040 w linii i w modyfikacjach] - będzie otwarty [real-time!]także na górne piętro obrony THAAD - i jednocześnie na jednolitą obronę plot w ramach projektu Narew. Sercem jest IBCS - sieciocentryczny system kontroli/dowodzenia/łączności spinający wszelkie detektory [np. radary aktywne i pasywne, IRST] i efektory [np. rakiety, lasery, bronie skierowane] w jeden system. Szachownica

[2017-09-22] Szachownica
Co do wojsk lądowych Białorusi - WSZYSCY dowódcy większych jednostek białoruskich są Rosjanami - Rosjanami z Armii Czerwonej - wg decyzji Kremla. Kreml rządzi w wojsku białoruskim bardziej, niż Wojskiem Polskim za PRLu. Polecam np. "Jacek Bartosiak i prezentacje Potomac Foundation Baltic Sea Security 2017" na https://www.youtube.com/watch?v=A_y81oeHUrI W 45 minucie gen Skrzypczak, zresztą stary pancerniak, mówi jak cała siła Białorusi [te dwie dywizje przeliczeniowe] jest podporządkowana Rosji. Chyba Skrzypczaka trudno podejrzewać o sprzyjanie PIS itp.? Zapad-2017 to operacja zabezpieczenia przejmowania struktur w specsłużbach i w aparacie "biurokratycznym" Łukaszenki - a nie jakieś zdobywanie czołgami. To także operacja logistyczna - szybkiego przerzutu wojsk regularnych na dużą skalę - bo to jest oczkiem w głowie Kremla jako metoda przerzutu i szybkiej projekcji siły na bardzo, bardzo długiej granicy FR. Samo stałe zajęcie pozycji wyjściowych Białorusi m.in. przez 1 Armię Pancerna Gwardii to sprawa zabezpieczenia uderzenia oskrzydlającego na Ukrainę - jak najbardziej. Przy jednoczesnej neutralizacji i związaniu Polski - właśnie przez siły z Białorusi i Kaliningradu. Ale samo uderzenie na Ukrainę - to dopiero wtedy, gdy wszelkie rozmowy pod stołem z USA zawiodą. To jest jeszcze w grze, aczkolwiek sprzedaż Polski w ramach takiej Jałty jest już bardzo mało prawdopodobna. Teraz USA jest nieufne, nacięli sie na Niemcach i Rosjanach przy okazji Obamy i jego "resetu" z Rosja i daniu wolnej ręki Niemcom - jak w ramach "pacific pivot" USA szybko - zbyt szybko - chciały przerzucić siły na Pacyfik. I Rosja i Niemcy - zamiast grzecznie dotrzymać dealu z USA w nakazanych granicach "swobody" - zwąchały się do budowy konkurencyjnego imperium i do wysadzenia USA z roli światowego hegemona. Dopiero awaryjne działania Chin w 2011 i 2012 powoli uświadomiły tępym Amerykanom, co się naprawdę groźnego dla nich święci. Teraz rola Polski to rola strażnika i rozdzielacza Rosji od Niemiec, aby nie doszło do powstania konkurencyjnego imperium od Lizbony do Władywostoku. Deal [nowa Jałta] Rosji z USA jest nadal możliwy - ale już nie obejmowałby państw NATO wschodniej flanki - które dostały inna rolę - właśnie strażnika kordonu sanitarnego względem brykających Niemiec i Rosji. Nowa Jałta grozi Ukrainie i Białorusi - grozi im totalny anschluss i likwidacja ich państwowości. Dlatego owe dąsy i szantaże emocjonalne Kijowa na potępienie banderyzmu i "Z Banderą do Europy nie wejdziecie" i ich medialne gadanie o "izolacji Polski" i "traceniu przyjaciela" są delikatnie mówiąc słabo spójne z rzeczywistością - to Ukraina jest przedmiotem targu i na widelcu. Obawiam się, że Rosja - jak zwykle - zażąda dużo więcej, a USA ze względu na własny egoistyczny interes [niedopuszczenia do konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego- silniejszego od USA] - nie zgodzi się na nic więcej, niż oddanie Białorusi i Ukrainy. Skończy się to "wzięciem za darmo" - oficjalnym przejęciem zinfiltrowanej Białorusi [kolejny "Krymnasz" i medialny entuzjazm w narodzie rosyjskim z okazji rozszerzenia "ruskiego mira"] - natomiast przejęcie Ukrainy jest możliwe tylko militarnie - i będzie tak zrobione - po przygotowaniu logistycznym Białorusi dla usadowienia wojsk operacyjnych do ataku na Ukraine - i usadowieniu wojsk "zabezpieczających" operację - czyli wojsk na linii Brześć-Grodno, w pobliżu przesmyku suwalskiego [wraz z koncentracją w Kaliningradzie]. Przejęcie OFICJALNE Białorusi teraz się nie udało - z racji głosów "go home", które słabo się rymują ze łzami szczęścia, jakie by chciała na te okoliczność pokazać rosyjska TV. To wymaga wykorzystania pogłębionej infiltracji na Białorusi - co właśnie się odbywa przejmowaniem struktur decydenckich pod osłona Zapad-2017. Kolejny etap to praca agentury wpływu i przygotowywanie operacji pt "naród białoruski rozpływa się ze szczęścia w oczekiwaniu na radość zjednoczenia z narodem rosyjskim" - a to wymaga szerokiej i masowej roboty przygotowawczej "u podstaw", by to w miarę wiarygodnie wypadło i nikt nie mówił o zaborze Białorusi, bo prócz złego PR i złego klimatu politycznego, to by przyniosło nowe sankcje. Kolejny etap - atak na Ukrainę - naraz z Krymu, Donbasu i Białorusi. To nastąpi dla ogółu "nagle i bez powodu" - a faktycznie, gdy rozmowy z USA pod stołem zawiodą ostatecznie. I USA i Rosja będą rozmawiały do końca, ale to USA zdecyduje, że Rosja żąda za dużo - a daje za mało. Postępujące uzależnienie Rosji od Chin i jednocześnie wzrost roli Indii jako coraz większego, zantagonizowanego balansera względem Chin [efekt chciany-niechciany przez Indie - ale to się zwyczajnie dzieje wraz z narastającą konfrontacją o bazy chińskie na Oceanie Indyjskim i wchodzeniem IV Floty Chińskiej na Ocean Indyjski] - to wszystko przybliża moment, gdy USA w końcu [może i za dekadę - ale jednak] powie Rosji "nie jesteśmy już wami zainteresowani jako realnym balanserem Chin - jesteście za słabi, wasza oferta jest za słaba, my mamy lepszych aktorów do tej roli - nie będzie dealu" - o! - WTEDY Rosja zaatakuje Ukrainę - nie wcześniej. I wtedy zaatakuje na pewno - bo Rosja jako imperium bez Ukrainy nie może funkcjonować - to jest aksjomat nr 1 na Kremlu. Dlatego wtedy Rosja uderzy całymi siłami naraz praktycznie rolując i okrążając Ukrainę w 2/3 - by zrobić Blietzkrieg i zminimalizować zniszczenia i koszty polityczne operacji. Szachownica

[2017-09-23] Filo
szachownica pisałeś o ataku na Ukrainę tuż po Zapad 2017 dużo wcześniej, a teraz się wypierasz. Mój bardzo młody wiek, jeśli tak można nazwać człowieka w średnim wieku to ok.

[2017-09-23] Adres
szachownica zdecyduj się albo jesteś bardzo zajęty i nie odpisujesz albo odpisuj wtedy także, gdy twoi idole z PIS rozkładają Polską gospodarkę na łopatki. I skończ waść z tymi bzdurami na temat potrzebne nacjonalizacji firm, w Polsce potrzebna jest całkowita prywatyzacja. Jakoś w USA wszystko jest prywatne i biznes kwitnie.

[2017-09-23] Szachownica
Errata: pierwotnie planowano 2300 T-14 Armata w służbie w 2020 - nie 230, jak omyłkowo zmniejszyłem połykając jedno zero. Takie plany były propagowane przez Kreml jeszcze na początku 2014. Widać - jak jednak izolacja technologiczna i finansowa, sankcje i zjazd cen ropy i gazu dają rezultaty. Podobnie samobieżna Koalicją - miała być w produkcji od 2016, będzie ok. 2020 - więc pokazy na paradzie sa na radzie tylko...pokazami [http://www.defence24.pl/605995,rosja-opoznienie-w-dostawie-haubicoarmat-koalicja-sw]. Z planów masowej budowy ciężkiego transportowca PAK-TA [do szybkiego strategicznego przerzutu np. 5 T-14 Armata naraz na pokładzie] zostały tylko...bombastyczne plany i animacje na youtube. Bombowy strategiczny stealth PAK-DA w planach prototypu "po 2025". Faktycznie zaś ruszają prace do wznowienia produkcji Tu-160 zmodernizowanej do wersji "ucyfrowionej" M2. System S-500 oficjalnie ma być wdrażany do służby ok. 2019 - tyle, że nie ma ani jednego zaobserwowanego z satelitów udanego testu przechwycenia na dystansach i prędkościach, jakie były dumnie deklarowane przez Kreml i koncern Antiej [1500 km - ba - nawet 2500 km, i przechwycenie obiektów hipersonicznych min. 5 Mach, nawet mówiono o 8-11 Mach (!)]. S-500 w ocenie analityków to zwyczajnie nowa modyfikacja S-400, ewolucyjny, a nie skokowy i jakościowy rozwój - brak zapowiadanej nowej generacji. Co prawda ma być sieciocentryczność zarządzania S-500 - ale i tu kłaniają się ograniczenia wbudowane immanentnie w linię S-400 - i tego się nie przeskoczy. Z flotą nie lepiej. Zapowiadano bombastyczne plany budowy ciężkich lotniskowców, teraz odwieszono to na "po 2025". Z okrętów podwodnych najlepiej idzie odrywanie kuponów od konwencjonalnej, dobrze opanowanej konstrukcji Warszawianek [projekt 636], natomiast z atomowymi szturmowymi Jasieniami [projekt 885] problem jest taki, że pierwsza jednostkę budowano od 1993 do 2010 za 50 mld rubli, a druga [faktycznie zmieniona konstrukcja Jasien-M] kosztuje 100 mld rubli - dwa razy tyle, co prototyp (!) - no i za taką kwotę można wybudować 4 okręty atomowe typu 955. Budowa idzie - a problemy wieku dziecięcego nadal w powijakach [polecam: http://www.defence24.pl/535899,rosja-okrety-podwodne-typu-jasien-m-nadal-budowane]. I teraz rozjazd decyzyjny - czy budować 4 razy więcej gorszych, czy mieć dobre - ale mało? Borieje nie lepsze [projekt 955 i 955A] - pierwszy budowany od 1996, przyjęty do służby w 2013, kolejne dwa - wbrew tradycji marynarki, każącej przetestować prototyp i zmodyfikować serię - z marszu przyjęte w 2013 i 2014, więcej - kolejne budowane w stadium zbyt zaawansowanym na modyfikacje. I wychodzą problemy - z rakietami, z systemem dowodzenia, z "przefilozofowaniem" technicznym, które jest zbyt awaryjne. Stąd i miotanie się i pomysły na programy przedłużenia resursu i modernizacje starych Oskarów/Delt z czasów ZSRR. Rosjanie idą va banque z nowymi atomowcami - już płacą cenę rozjazdu serii na poszczególne, faktycznie indywidualne jednostki, to parcie do przyśpieszenia na skróty bez przetestowania, dopracowania i standaryzacji budowy może się skończyć w służbie operacyjnej wielką i bardzo kosztowną klapą. A przynajmniej powstaniem zbioru "białych słoni" o niskiej realnej przydatności i dyspozycyjności bojowej i wysokich kosztach utrzymania i ciągłego przerabiania w stoczniach. [http://www.defence24.pl/518148,rosja-przyspieszenie-w-opoznionym-programie-atomowych-okretow-podwodnych]. Opóźnienia rosyjskiego programu modernizacji to dla Polski bardzo dobra wiadomość - pozwala na nadrobienie dystansu i stworzenie "armii nowego wzoru" i skok generacyjny. 300 Rosomaków z wieżami załogowymi Hitfist zostanie zintegrowanych z wyrzutniami Spike, dojdzie 200 Rosomaków z nową wieżą bezzałogowa i też zintegrowane ze Spike, nadto resume po pokazie BWP Borsuk na MSPO jest takie, że testy operacyjno-integracyjne [ta sama wieża bezzałogowa i zintegrowane Spike - jak dla Rosomaka] i z BMS skończą się w czerwcu 2020, a produkcja realnie ruszy w 2021. Gdy opracowywano w 2013 Program Modernizacji Techniczej WP na lata 2013-2023, byliśmy - wydawało się daleko za Rosją i jej deklaracjami wprowadzenia nowych wzorów sprzętu "tuż-tuż"... - teraz to się znacznie wyrównało, a w pewnych aspektach nawet jesteśmy do przodu [np. Krab względem Koalicji i Rosomak względem Bumeranga]. Opóźnienie PMT Rosji po 3 latach sankcji można ocenić od 3 do 7 lat w różnych programach. W dodatku izolacja technologiczna i krótka kołdra zasobów podraża opracowanie prototypów - i tworzy dylemat, czy przy ograniczonych środkach [krótkie serie] koszt opracowania tych prototypów się zwróci...stąd właśnie "programy zastępcze modernizacji sprzętu faktycznie sowieckiego. Szachownica

[2017-09-23] emo
@Szachownica wielkie dzięki, daj znać kiedy możemy spodziewać się Twojej kolejnej analizy? z Panem Bogiem

[2017-09-24] asd
Polecam http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/09/nowy-globalny-system-finansowy-i-ostra-walka-z-chazarska-satanistyczna-mafia-nwo-za-kulisami-swiatowej-sceny-politycznej/

[2017-09-25] Szachownica
@Filo - gdzie DOKŁADNIE pisałem o ataku na Ukrainę ZARAZ po Zapad-2017? Cały czas non-stop powtarzam: procesy polityczne i społeczne mają swoją DŁUGOFALOWĄ logikę, sterowaną zdarzeniami, odpowiednio do sytuacji podejmuje się działania. Faktyczne przejęcie Białorusi się dokonało - bo to była operacja specsłużb, w której Armia Czerwona pełniła rolę "parasola", a raczej pały w pogotowiu, dla bezkarności tych operacji - z natury pozakulisowych. Ćwiczenia szybkiego przerzutu i mobilizacji do ataku wykonano i to ponad plan [130 zamiast 100 tys żołnierzy - i to praktycznie na całej flance]. Tyle, że obyło się bez szału entuzjazmu Białorusinów i bez show w ruskich mediach - ten etap celebrowania spalił na panewce i wymaga osobnej, długiej pracy specsłużb dla odpowiedniego przeprowadzenia tego teatrzyku dla mas. Sygnalizowanie strategiczne siły i bezradności NATO też spaliło na panewce z racji niespodziewanej dla wszystkich graczy twardej kontrakcji Waszyngtonu, który postawił Kreml w sytuacji de facto podwójnego zwiększenia sił amerykańskich na wschodniej flance - więc pokaz siły i chełpienie się Kremla typu: "robimy, co co możecie nam zrobić?" było dla Putina samobójczym wystawianiem prowokacji, która by skończyła się natychmiastowym pozostawieniem interwencyjnym OBU brygad pancernych US Army. Zamiast osłabić NATO i zwłaszcza USA, Kreml uzyskałby dokładnie odwrotny efekt - to USA by zyskało punkty jako w 100% pewny i wiarygodny lider NATO, odpowiadający twardo i zdecydowanie na zagrożenia. Decyzja o wejściu na Bałtyk [także przy okazji ćwiczeń Aurora-17 ze Szwedami - uczestniczył niszczyciel klasy Arleigh Burke] i dostawach wielkoskalowych bezpośrednio do Polski - i to pod nosem Kaliningradu - to wręcz klęska strategi wypychania USA na coraz dalszy perymetr. Wspominałem przed ZAPAD-2017 o pozytywnej roli wspólnych ćwiczeń chińsko-rosyjskich na Bałtyku - ale nie spodziewałem się, że ta prowokacja da tak korzystny dla Polski efekt przełamania "szklanego sufitu" problemu dostaw i korytarza zaopatrzenia wielkoskalowego [i szybkiego] bezpośrednio do Polski - co likwiduje problem obstrukcji Niemiec. Rosja 1 Armię Pancerna Gwardii wprowadziła na Białoruś - ale została ZMUSZONA do zaniechania medialnego pokazu siły i bezkarności. Zapewne większość sił bojowych zostanie wycofana [ale nie te logistyczne], bo Kreml bardzo, ale to bardzo nie chce [prócz już zaliczonej propagandowej wtopy i odwrócenia komunikowania strategicznego o 180 stopni] mięć pod nosem podwójne, realne siły wzmacniające przez USA wschodnią flankę NATO. Nie dlatego, żeby się bał tych sił, ani nawet, że te dwie brygady realnie obronią flankę swoimi siłami na miejscu - ich rola polega na stworzeniu nieusuwalnego ryzyku pełnoskalowego [militarnie/politycznie] uwikłania i zaangażowania USA w wojnę w razie ataku Rosji na kraje flanki. Dla Kremla priorytetem nr 1 są rozmowy pod stołem z USA nt dealu przeciw Chinom - i stawka zapłaty za ten deal. To jest dla Kremla podstawowy lewar do odkrojenia - już potem po zwycięstwie oficjalnie przy stole - maksymalnej części światowego tortu. Im większe siły wprowadza USA i im bardziej NATO jest zintegrowane pod USA - tym silniejsza pozycja przetargowa USA - i tym mniej uzyska Rosja - zwłaszcza na zachodnim kierunku. Pisałem - za Trumpa optyka Waszyngtonu się zmieniła - teraz Polska jest głównym strażnikiem regionalnym, pilnującym, aby Rosja nie zrealizowała z Niemcami planu konkurencyjnego imperium od Lizbony do Władywostoku. Lekcja chińska z 2011 i 2012 wreszcie dotarła do dość tępych Amerykanów. A jak coś raz pojęli - to będą teraz tego pilnowali na liście zagrożeń do rozegrania i zabezpieczenia. Zwłaszcza, że dla USA jest to zagrożenie strategiczne, długofalowe i zasadnicze. Z przedmiotu Jałty staliśmy się podmiotem - fakt, że podmiotem z instrumentalnie przydzieloną rolą - ale z założenia dla tej roli mamy mieć "na dzień dobry" "koncesjonowaną" siłę i suwerenność - przynajmniej dopóki realizujemy ten gardłowy, strategiczny biznes dla USA, czyli, by nie powstało silniejsze od nich supermocarstwo. Można powiedzieć, że w Waszyngtonie oswoili się mentalnie z wizją Polski jako zastępcą Brytów, wyrzuconych z rozgrywki w Centralnej Europie - i z racji geografii konfliktu i z racji relatywnie zbyt słabej projekcji siły UK na region flanki - i z racji spadku znaczenia politycznego UK w ramach UE po Brexicie. Im bardziej się wzmocnimy - tym bardziej będziemy warci dla USA jako wypełniający tę rolę, no i tym bardziej będziemy dla nich warci, aby zainwestowali w Polskę [militarnie, politycznie, ekonomicznie]. Oczywiście - z naszej strony ostrożność, oczy dokoła głowy i zero wody sodowej - nie dać się wciągnąć w wojnę, najpierw brać wynegocjowane twardo bonusy, dopiero wtedy po namyśle dawać pewne działania na rzecz USA, a i to nie na zawsze, tylko w określonym czasie i zakresie - i jeżeli są zasadniczo zgodne długofalowo z racja stanu Polski. Motorem, który uruchamia ten samonapędzający się mechanizm wzrostu i wsparcia, jest jednak zawsze na początku nasza siła i nasz impuls jej wzrostu. Dlatego tak ważne jest zwiększanie nakładów na WP docelowo do 2,5% PKB w 2025 - i jednoczesne wchłanianie technologii [offsetu]. Bo teraz głównym aspektem wyceny Polski w tej grze konfrontacyjnej i pod deal USA-Rosja jest siła militarna Polski - tak to widzą i w Waszyngtonie i na Kremlu - ale i w Pekinie. Paradoksalnie dla Pekinu silna wojskowo Polska jako strażnik kordonu sanitarnego - to bardzo dobra wiadomość. Raz, że Polska uniemożliwia powstanie konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego od Lizbony do Władywostoku - silniejszego od Chin - a jego powstanie oznaczałoby dla Chin koniec planów dominacji w Eurazji, a potem na świecie. Dwa, że nawet po podpisaniu dealu USA-Chiny, to Rosja by musiała dalej trzymać na swojej zachodniej granicy pokaźne siły, głównie lądowe [i lotnicze], siły wiązane przez strażnika-Polskę działającą jako "power in being" - i częściowo wiązane także przez Rumunię, aczkolwiek dużo, dużo słabiej. A przyszła rozgrywka Chiny-Rosja to wojna lądowa, więc takie uszczuplenie Armii Czerwonej jest w 100% na rękę Pekinowi. Po prostu - Polska MUSI być brana w kalkulacjach Kremla jako wiążąca siła militarna - bo z Polski przez tzw. bramę smoleńską najbliżej do Moskwy i do centrów rosyjskiej siły ekonomicznej przemysłu, infrastruktury i bazy demograficznej. Z tego względu i Skandynawia wiąże Rosję [i przez to jest poddawana także rosnącemu naciskowi]. ============= Co do mego obecnego zaangażowania na forum - czekam teraz na podanie terminu ważnego dla mnie spotkania i inne rzeczy robię drugoplanowo, albo przesunąłem na później. Co dla mnie oznacza dopinanie zaległych spraw, zaległego researchu - a przy okazji - także amerbrokera. Pisze także dlatego, że ZAPAD-2017 zakończył się nadspodziewanie pozytywnymi efektami dla Polski - i to długofalowymi zmianami i wejściem na nowy stopień pozycji Polski. Co wymaga - jak widzę, co się potwierdza po kontrwpisach - właśnie powtórzenia N razy, aby ta ważna zmiana została dostrzeżona i zrozumiana.=============== Na świeżo po wyborach w RFN - rozkład głosów jest nieco kłopotliwy dla Merkel, ale zapewne obróci to na swoją korzyść: AfD będzie względem Polski robiła za "złego glinę", a CDU i Merkel będą odgrywali "dobrego glinę". Podobnie FDP będzie "złym gliną" na plany budżetu euro względem Francji [i Italii], a Merkel będzie "dobrym gliną". Pomijam, że Merkel stale gra Brukselą jako cnotliwą zasłonką dla planów Berlina. Plus jest taki, że Schultz i generalnie SPD są w opozycji [przynajmniej tak zapowiedzieli]. Sa już z tego powodu głosy o zmianie kursu Berlina względem Warszawy. Ja nie byłbym optymistą i nie wiązałbym z tym nadziei [oczywiście taktyczny oddech jest wskazany, ale więcej się nie uzyska], że ten konflikt się "rozejdzie po kościach i będzie dobrze" - bo spór polsko-niemiecki ma charakter systemowy, strukturalny, zasadniczo konfrontacyjny i eskalujący jako gra o sumie zerowej [kosztem przegranego]. Długofalowo jest albo-albo: politycznie, ekonomicznie, na końcu militarnie. Berlin z planów Mitteleuropy i imperium euroazjatyckiego [wg nich - naiwnie - byłoby to imperium głownie Berlina] - na pewno nie zrezygnuje, bo tak jak dla Rosji - tylko taka droga zapewnia i najwyższa wygraną [hegemonia światowa] i rozwiązanie problemów z dominacją USA nad Niemcami - i problemy wypychania ekonomicznego Niemiec przez Chiny. Oczywiście są sprawy dodatkowe, np. odzyskanie ziem z 1937 [stąd Pani Steinbach w CDU jest tak hołubiona przez Merkel] - ale liczy się interes strategiczny, a ten zakłada zwyczajnie likwidację "przeszkadzającej" im Polski. I znowu - żebym był dobrze zrozumiany: wojna to końcowy etap, na wypadek, gdyby drogi polityczne i ekonomiczne zawiodły. Wcześniej, jak za dekadę takiego niebezpieczeństwa militarnego [REALNEGO] nie widzę. Ale to będzie - bo z obu stron i Berlin i Moskwa chcą przebić kordon sanitarny i utworzyć wymarzone imperium euroazjatyckie. Berlin jest przy tym zasadniczo na pasku ewentualnego dealu USA-Chiny. Jeżeli deal będzie - to i wojny Niemiec przeciw Polsce nie będzie na pewno - Niemcy nie zaryzykują. Natomiast ostateczna klęska tych rozmów USA-Rosja pod stołem i brak dealu i definitywny "rozwód" USA z Rosją - o wtedy pierwszy krok Kremla to zasadnicze rozmowy z Berlinem i już militarny pakt Ribbentrop-Mołotow - i militarne plany uderzenia. Wtedy jednocześnie - i DOPIERO WTEDY - i TYLKO WTEDY [piszę jak chłop krowie przy rowie - żeby co niektórzy twardogłowi zrozumieli] będzie jednocześnie atak Rosji na Ukrainę - bo Ukrainę Kreml chce odzyskać za wszelka cenę [a raczej MUSI odzyskać - jeżeli Rosja ma być imperium]. I ten atak Rosji będzie na Ukrainę z Krymu, Donbasu i Białorusi. Ale - dopiero wtedy - gdy pozostanie im tylko droga wojenna po fiasku dealu z USA. To będzie wyjątkowo niebezpieczny moment dla Polski - związania sił na obu frontach jednocześnie. Jakie są remedia? Przede wszystkim własna, rozbudowana długofalowo [min. dekada] i zawczasu siła zbrojna [asymetryczna - tj. skoncentrowana na obronie, przy zachowaniu możliwości uderzenia kilkaset km poza granicami - w radary, sztaby, miejsca koncentracji, lotniska, stanowiska rakiet - a generalnie co do samego Kaliningradu to powinien być w całości na naszym widelcu do neutralizacji w pierwszej godzinie konfliktu], no i zdeterminowana mobilizacja społeczeństwa do obrony. Ale główna rzecz, to siła WP, która wymusi tak duże zaangażowanie sił przeciwnika, że ten przy asymetrycznym stosunku atakujących do broniących się [przypomnę: w fazie przełamania sił regularnych wymaga się 3:1, a nawet po zajęciu - dla stałego utrzymania terenu 20:1] - nie będzie w stanie wystawić tak dużych sił. Dwa - "parasolowa" obecność US Army i innych sojuszników - jako nieakceptowalne dla atakującego ryzyko wciągnięcia supermocarstwa i rozszerzenia wojny. Trzy - własna broń jądrowa jako podstawa odstraszania i podniesienia poprzeczki NIEAKCEPTOWALNEGO ryzyka dla atakującego - i jednocześnie własna tarcza antyrakietowa, która uniemożliwia Rosji [lub i Niemcom - bo już wypowiedziami polityków sondują możliwość własnej broni jądrowej] - bo tarcza antyrakietowa uniemożliwia tzw. deeskalacyjne uderzenie bronią jądrową na Polskę. A uderzenie saturacyjne przy takim "tłoku" geograficznym i szybkości środków przenoszenia w Europie - i przy braku bufora czasowego na wstrzymywanie kontruderzenia - to także nieakceptowalne ryzyko dla atakującego. Gdy chmary rakiet idą w powietrze, odpala się własne środki, póki je jeszcze można odpalić... =============== Jeszcze jedna uwaga: przykład zduszenia [dokładniej: OPÓŹNIENIA] planów Kremla związanych z sygnalizowaniem strategicznym swej przewagi względem NATO i USA - najlepiej pokazuje, że sposobem na Kreml jest siła - twarda, realna siła. 1 Armia Pancerna nie odbędzie TERAZ w Kijowie czy w Brześciu pokazowej i radosnej parady "przyjaźni" jako "dowodu obrony braci Białorusinów przez NATO", nie będzie szału propagandy i łez szczęścia z okazji cudu złączenia w "ruskim mirze". Ale - ćwiczenia od strony operacyjnego przerzutu wykonano i rozszerzono niejako w 130% - absolutnie przyszłe docelowe zagrożenie ataku pełnoskalowego ze strony 1 Armii Pancernej Gwardii - w żadnym wypadku nie zmniejszyło się ani o włos. Bo ta wojna nie będzie za rok, ani dwa - moim zdaniem to długi bieg, a wyraźne dla ogółu symptomy wojenne będą po 2025 - czytelne nawet dla największych optymistów. ============== Jeszcze jedna rzecz dla wyjaśnienia: po morskich ćwiczeniach na Bałtyku z Rosjanami, Chińczycy chcieli zawitać do Gdańska - na to Warszawa nie zgodziła się - i grzecznie, bez robienia hałasu odmówiła. Bardzo, bardzo dobrze zrobili - jak rzadko wyważyli dobre stosunki i nasz twardy, nieprzekraczalny interes i pole wyłącznej racji stanu. To czytelny przekaz PROPAGANDOWY dla USA - który realnie nas nic nie kosztuje, a wzmacnia asertywność obrony naszej suwerenności i racji stanu: "współpraca handlowa, Jedwabny Szlak i dobre stosunki z Chinami - TAK, natomiast chińska siła militarna wpływająca bezpośrednio na Polskę - NIE". To po prostu konsekwencja strategii Bartosiaka, z która zgadzam się w 100% - musimy zrobić wszystko zawczasu, aby uniknąć majoryzacji przez Chiny. To nie tylko ustawienie prawa, aby niwelowało przewagę kapitałowa chińskich firm w Polsce - to także trzymanie z dala chińskiej siły militarnej, bo ta jest nieporównanie bardziej asertywna od amerykańskiej. O czym dobrze wiedzą wszyscy sąsiedzi Chin... To samo, co z USA: jesteśmy dla Chin przydatni jako silny gracz regionalny, uniemożliwiający powstanie imperium euroazjatyckiego Moskwa-Berlin. Dokładniej: liczą się z nami, dopóki jesteśmy silni i suwerennie sprawujemy kontrolę nad Jedwabnym Szlakiem. Gdybyśmy wyprzedali te linie komunikacyjne i udziały - od razu płyta Pekinu by się zmieniła - i bylibyśmy pełnym marionetkowym wasalem Chin. Dopóki trzymamy w rekach te ośrodki lokalnej siły i nitki komunikacyjne - a gwarantem utrzymania ich jest państwo i stanowiona legislacja - dopóty będziemy poważani w tej grze. Dlatego w tych sprawach - strategicznych dla Polski - udział państwa jest konieczny. Pomijam, że propaganda rosyjska natychmiast by wykorzystała ewentualną wizytę chińskich okrętów bezpośrednio po ćwiczeniach z Rosją, do przekazu, że Polska "zdradziła USA", że "NATO się rozpada - najwierniejszy sojusznik USA skapitulował", że "Polska zachęcona przez Chiny skłania się do sojuszu z Moskwą i opuszcza świat atlantycki" i inne takie głupoty dla naiwnych. Jeszcze raz wyjaśnię - rola Polski uniemożliwiającej powstanie konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego - Polski odległej od głównego teatru konfrontacji na Pacyfiku - pozwala nam na czerpanie wsparcia i od USA i id Chin. I to pozwala nam nie wybierać strony konfrontacji - i uniknąć zasadniczego opowiedzenia się po którejś ze stron i uniknąć wejścia do wojny - być może do samego końca. To trochę jak Szwajcaria w II w.św. - mogła być neutralna, bo pełniła pożyteczną rolę dla obu walczących bloków. USA może dać Polsce siłę militarną i polityczną [to ostatnie już robi - wizyta Trumpa w Warszawie dała nam 100% tego, co można było od strony wsparcia "soft power" uzyskać, choćby dla starcia narracji "totalnej opozycji" i Eurokołchozu o rzekomej izolacji Polski przez Zachód]] - natomiast krucho w Waszyngtonie z funduszami i wsparciem ekonomicznym [poza "interwencyjnie" gotowymi do "kontrakcji" dostawami LPG]. Wejście na dość duża skalę JP Morgan to poniekąd wzmocnienie sektora obcej finansjery [ale zarazem: wejście siły konkurencyjnej do finansjery europejskiej typu Deutsche Banku], więc to zagrożenie suwerenności finansowej Polski - drugi koniec kija jest taki, że to tworzy swoisty "parasol" amerykański związania amerykańskich interesów z Polską - i ochrony tych interesów. Tak samo z Chinami jako źródłem siły - ale siły głownie ekonomicznej i politycznej, nie zaś militarnej. Proszę zauważyć: pierwotnie CPL/CPK miał być pod Łodzią - jak na razie "przeciągnięto" to na lokalizację 45 km od Warszawy - rzecz jasna na linii komunikacyjnej Łódź-Warszawa. Co oznacza, że ewentualny atak jądrowy na Warszawę będzie zagrożeniem CPK/CPL - a jak ciągle piszę - raz, że Chiny niechętnie patrzą na zarzynanie klienta, z którym handlują, dwa, że uderzenie w ich kluczowy lądowy szlak komunikacyjny i wąskie gardło Jedwabnego Szlaku to na pewno najeży maksymalnie Pekin, natomiast samo uderzenie w ich aktywa, w które tyle zainwestowali [bo na pewno zainwestują w CPK/CPL] - to tak jakby np. otwarcie zaatakować chińskie statki na morzu...ewidentny casus belli... Jest też wsparcie militarne Chin dla Polski: - ale tylko pośrednie - np. Polska zagrożona, Chiny robią wtedy wielkie ćwiczenia nad swoją granicą z Rosją i "nagle" Kreml łagodnieje i deeskaluje... Ćwiczenia Chin z Białorusią czy nawet z Rosja [jak na Bałtyku] - to też OK, bo to wiązanie rąk Rosji. Proszę pamiętać o asertywności Chin: każde lądowe wspólne ćwiczenia z Rosją zaczynają się od gry sztabowej na mapie, a zawsze zaczynają od mapy nr 1 całej Eurazji - i zawsze jest tam 1,6 mln km2 "ziem rdzennie chińskich pod tymczasową administracją rosyjską".... ========= Jeszcze co do bardzo udanego gambitu Waszyngtonu względem Kremla i ZAPAD-2017: w trakcie manewrów oznajmili o przekształceniu lekkiej brygady "Spartan" w brygadę pancerna ABCT. To bardzo czytelny sygnał dla Kremla - okres osłabiania się US Army minął, teraz wahadło idzie w drugą stronę. I drugi sygnał wysłany do Kremla - "nie ma problemu z detaszowaniem zamorskim dodatkowej brygady pancernej do Polski, dzięki nowej brygadzie pancernej nie będzie dziury w obłożeniu naszych potrzeb w zakresie wysuniętej obecności". Kreml też jest słaby, demograficznie realnie 3 razy słabszy od USA [przypomnę - po ostatnich danych Komisji Kultury Rosyjskiej w Dumie - w Rosji jest 106-108 mln ETNICZNYCH Rosjan, a "nie-Rosjanie" w FR to przecież osobny duży problem islamu i V Kolumny...ci mieszkańcy FR osłabiają, nie wzmacniają Kreml w godzinie W...], wcale nie stać Rosji na wysłanie dodatkowych silniejszych osobowo kontyngentów [zwłaszcza naraz - dlatego jak eskalują w jednym miejscu, to deeskalują w innych] do Syrii, na Ukrainę, na granicę z Polską, z Finlandią, na Kaukaz, na Środkową Azję, na brygady arktyczne na północy, czy na Daleki Wschód. Łatwo może się okazać, że "król jest nagi" i zamiast żywych sołdatów, będzie robił "maskirowkę" manekinami ubranymi w mundury - jak na budkach strażniczych na granicy z Chinami... Największy koszmar polityczny Kremla na chwilę obecną czasu [było-nie było] pokoju? - kilka konfliktów czy nawet napięć w kilku miejscach jednocześnie, oponenci prężą mięśnie i robią ćwiczenia na dużą skalę - a Kreml nie jest w stanie jednocześnie odpowiedzieć na taki skoncentrowany naraz "perfect storm" adekwatnym pokazem siły....i wtedy w świadomości międzynarodowej pada ostatnia ikona "zawsze niezrównanych super-silnych militarnych mięśni Moskwy"... Szachownica

[2017-09-25] Szachownica
Jest jeszcze jeden aspekt JAKOŚCIOWY szwedzkich ćwiczeń Aurora-17: po raz pierwszy od 1993 nie były to ćwiczenia "stabilizacyjne" w ramach zamorskich działań ekspedycyjnych, a literalnie nazwana obrona własnego kraju przed pełnoskalowym przeciwnikiem. Jeszcze jedno: Szwecja NIE JEST krajem neutralnym - to m.in. skutek akcesji do UE, polecam doskonały artykuł Ośrodka Studiów Wschodnich [fundacja Jurasza - zupełnie nie-"pisowska" jakby kto pytał]: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2017-09-20/aurora-szwedzka-odpowiedz-na-zapad w tym artykule ów mit szedzkiej neutralności jest rozwiany [co nastąpiło - cytat z artykułu: "po wejściu do Unii Europejskiej w 1995 roku i przyjęciu Traktatu lizbońskiego z klauzulą wzajemnej pomocy i wsparcia (art. 42.7 TUE)"]. Swoją drogą bawi mnie to rozpaczliwe przypinanie mi "gęby pisowca" przez Szanownych Oponentów, gdy przywołuję argumentację Brauna, Bartosiaka, Jurasza, Michalkiewicza, Ziemkiewicza itp osoby, wszystkie PRAGMATYCZNE wobec PIS [co również jest i moją zasadą nr 1]- albo np. gdy cytuję i linkuję artykuły z kresy.pl [czyli Jakubiak = Kukiz-15]. -------- @emo - mam nadzieję, że napiszę w październiku. Jak tylko znajduję okno w robocie [i jestem w miarę wyspany] wtedy podciągam zaległości z "marszu" - i wpisy na amerbrokera też. Teraz wydarzyło się wyjątkowo dużo - i to sprawy wyjątkowo ważne dla Polski [a prócz wyborów w RFN - raczej niedostrzegane przez ogół] - dlatego tyle napisałem dla podkreślenia i wyklarowania do końca "co-jak-dlaczego?". Ogólnie radzę też wszystkim pooglądać kilka nowych filmów z Bartosiakiem. Nowa książka będzie dotyczyła Polski i Trójmorza. No i warto obserwować, jak zmienia się handel ropą i gazem - Chiny zapowiedziały handel demominowany juanem pod zastaw złota - to może wywrócić, albo chociaż osłabić petrodolara [i generalnie dolara jako walutę rezerwową świata]- ale i dać nieoczekiwany kontr-efekt zalania przez USA ropą i gazem z łupków rynków świata -np. Europy - w tym Polski. Bo poprzez konkurencję i optymalizację technologii cena opłacalności baryłki łupkowej w USA spadła z 50 do 20 USD - to daje pole manewru USA w ew. dumpingowej wojnie handlowej na przetrzymanie [bijąc także w Rosję, która niewiele, albo (to bardziej realne) nic nie zrobiła dla obniżenia kosztów wydobycia - prócz rabunkowej, krótkowzrocznej eksploatacji do maksimum najtańszych złóż]. No cóż, niestety taka Wenezuela i inni słabsi petro-gracze mogą paść już totalnie...co znowu przemebluje rynek węglowodorów przez szereg przejęć. Przy okazji: Chińczycy niedawno przejęli 14% Rosnieft i stali się akcjonariuszem [polecam: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2017-09-13/chinska-spolka-cefc-nowym-akcjonariuszem-rosniefti]... Przejmowanie i infiltracja kluczowych aktywów Rosji przez Chiny postępuje... ============== Profesor Bogusław Wolniewicz zmarł [ten zajadły przeciwnik "Maciora" - akurat tu się z nim nie zgadzam, przynajmniej wg dotychczasowych wyników w PMT i patrząc na długofalowo ustawione negocjacje w zakupach] - pozostał po nim wkład książek obnażających głupotę lewactwa [uważał tę cechę za najbardziej dominującą wśród lewaków] i bodajże 104 odcinki Głosu Racjonalnego, zakończonego ostrzeżeniem przez widocznym budowaniem totalitarnej U.Z.R.E. - czyli Unii Zlewaczonych Republik Europejskich - owej nowej Wieży Babel - pomnika pychy człowieka i jego chęci absolutnej władzy i stanowienia wszelkich praw RELATYWNYCH wg "mądrości etapu"..."mądrości" dogodnej dla kasty "nadludzi" mających się za bogów i stanowiących nieograniczona niczym władzę względem "podludzi" [czyli zwykły DOCELOWY rasistowski faszyzm się kłania za ułudna mgiełką rzekomej walki Eurokołchozu "z nietolerancją" i "ksenofobią" i już niemal otwarcie to wychodzi z tych masonów ubranych dla ogółu w słodkie opium dla mas - opium idei kolportowanych przez lewactwo]....Wolniewicz po raz ostatni ostrzega przed budowaniem w zaparte "cudownego" marzenia masonerii: zbudowania ICH WYŁĄCZNEGO "porządku z chaosu" - chaosu, który sami wywołują i sterują...choćby kryzysem "imigrantów"...poganiając bacikiem "humanitaryzmu", "tolerancji" i innymi przejawami terroru politycznej poprawności opartej o zwalczanie "mowy nienawiści" - czyli pluralizmu poglądów [tak: tego pluralizmu, którym tak bardzo się zachwycano np. w Polsce i kolportowano z Zachodu w latach 90-tych jako FUNDAMENT DEMOKRACJI I PRAWORZĄDNOŚCI - teraz dziwnie [a raczej: wcale niedziwnie] o tym pluralizmie głucho - bo nie pasuje do "Relatywnej Mądrości Etapu Jedynie Słusznego Totalnie Wpieranego Marksizmu Kulturowego"..."mądrości" wydumanej w planach Wielkich Braci... Niech ś.p. profesor Bogusław Wolniewicz spoczywa w spokoju... Jak rzadko kto, zasłużył na ten odpoczynek nieprzerwaną bezkompromisową aktywnością odzierania kłamstw i półprawd ze słodkich maseczek... Szachownica

[2017-09-26] Skała
Dzięki Szachu . Tak trzymaj ... Skała

[2017-09-27] Kuras
Szachownica dziwnie piszesz od jakiegoś czasu. Jak się ciebie czyta, to wypisz wymaluj propaganda prawa i sprawiedliwości. Straszysz wojną, ale za 10 lat, to też typowa zagrywka zastraszania w czasie znana w psychologii. Niby popierasz Kukiza, a faktycznie, co wpis to widzę powielanie polityki pis. Wygląda na to, ze suflujesz słowa Kaczyńskiego w celu przekonania forumowiczów do tych racji.

[2017-09-27] Lubisz
Szachownica po jaki grzyb takie brednie bez źródła wrzucasz. Nie ma chopie pojęcia na temat to nie wyskakuje przed szereg. Opłacalnośc jest jak była 46 dolciaków. "Bo poprzez konkurencję i optymalizację technologii cena opłacalności baryłki łupkowej w USA spadła z 50 do 20 USD"

[2017-09-27] Grix
Szkoda że ten wybitny Wolniewicz nie opisał, jak to katolstwo orężem zmuszało całą Europę, a potem świat do przyjęcia ich historyjki oraz nie gardził próbą połączenia kontynentu pod berłem pana z Watykanu - papocezaryzm. Katole typu szachownica mają dziwnie wybiórcza pamięć do mordów i gwałtów.

[2017-09-27] Gość
Polecam wszystkim filmy Krzysztofa Karonia o historii marksizmu w Europie szczególnie polecam film seksualizacja źródła i cel

[2017-09-27] Szachownica
Polecam artykuł http://forsal.pl/artykuly/1017373,usa-zaleje-swiat-ropa-z-lupkow-czeka-nas-rewolucja-na-tym-runku.html - Forsal [Ringier Axel Springer] trudno posądzać o chwalenie USA - od zwycięstwa Trumpa bardzo, bardzo dziwne artykuły nieraz zamieszczają - nagle USA przestało być liderem wolnego świata, najsilniejszym państwem Zachodu... itp. "genialne" pomysły są tam kolportowane instrukcjami Wielkich Braci Eurokołchozu. A mimo to muszą [niechętnie przyznać], że spadek cen wymusił optymalizację technologii i spadek opłacalności do 30 dolarów za baryłkę łupkową. Ale ten poziom opłacalności 30 dolarów za baryłkę to tylko pół prawdy. W tej cenie 30 dolarów jest ukryte ok. 10 dolarów spłat kredytów, które firmy łupkowe wzięły na przeczekanie najgorszych czasów, gdy ceny spadły poniżej opłacalności wydobycia, a optymalizacja technologiczna jeszcze nie nastąpiła - bo ta wymagała czasu na opracowanie, testy i uzyskanie powtarzalności i niezawodności do masowego wydobycia. Gdy kredyty średniookresowe zostaną spłacone - wtedy poziom REALNEJ opłacalności dla firm łupkowych [przy utrzymaniu amortyzacji już w nowej technologii] zejdzie do poziomu rzeczywistego 20 dolarów za baryłkę. Branża łupkowa miała być zbankrutowana szokiem cenowym - spadku cen sprzedaży poniżej kosztów wydobycia - i miała być przejęta en bloc w stanie upadłości przez finansjerę. Tymczasem większość firm się porozumiała i zaciągnięte kredyty posłużyły nie tylko do przetrwania, ale też aktywnego wspólnego działania w zakresie badań, rozwoju, wytworzenia bardziej oszczędnej technologii. Dzięki wspólnemu workowi funduszy przebito barierę odpowiedniego poziomu finansowania [liczonego w miliardach], niezbędnego dla uzyskania wyraźnego efektu ulepszenia technologii. A ponieważ technologia była ze wspólnej zrzutki, więc po wytworzeniu jej, wszyscy uczestnicy dostali zwrotnie tę technologię. Synergia organizacyjno-finansowa i technologiczna i efekt replikacji się kłania. O tym się praktycznie nie pisze, ponieważ pokazano, jak chronić zasoby realne [zwłaszcza produkcyjne] przed wrogim przejęciem przez finansjerę. Praktycznie kompletna blokada informacji - podobnie było podczas kryzysu z Islandią - też była blokada informacyjna na temat zupełnie innej drogi wychodzenia z kryzysu [zero ratowania prywatnych banków, które zamiast pompować pieniążkami podatników, po prostu przejmowano jako bankrutów, nie rabowano aktywów [depozytów] klientów - a samych banksterów ścigano i karano sądownie jako oszustów] - i przez blokadę informacji powstaje wrażenie, jakby ten drastyczny spadek kosztów wydobycia "sam się jakoś tak zrobił" albo wręcz "z nieba spadł"... Tymczasem był to bardzo ważny casus pokazujący, jak chronić się RAZEM [wg strategii win-win - gry o sumie dodatniej] przed manipulacjami finansjery, przed wymuszonymi bankructwami i przed wrogimi przejęciami. Ale to oczywiście dla banksterów BARDZO, ale to bardzo niewygodny temat, dlatego w służebnych mediach głównego ścieku [dla ogółu] o tym głucho, a tylko w prasie fachowej można złożyć - i to pośrednio - wypadkowy obraz tego udanego zorganizowania się do skutecznego, realnego w efektach działania anty-banksterskiego - i to na wielką skalę. Chiny widzą zagrożenie amerykańskich łupków [bo to wzmacnia dolar jako petrodolar - a raczej: "łupkodolar"]. Stąd kroi się wojna - dzięki dwukrotnemu obniżeniu kosztów wydobycia możliwe jest zalanie świata ropą i gazem z łupków - oczywiście sprzedawanych w dolary. To by wyeliminowało zależność USA od Arabii Saudyjskiej i pozwoliłoby USA na bardziej elastyczna politykę. Chiny chcą to uprzedzić i osłabić rozliczenia za ropę i gaz przez transakcje denominowane w juanie pod zastaw złota. Dla Rosji to wtopa podwójna - bo wobec braku obniżenia kosztów wydobycia [nic nie zrobiono - tylko ekstensywne rabowanie najtańszych złóż na całego], znajdzie się w takim przypadku pod ściana cenową. A zapłata za ropę i gaz z Syberii w juanach - zamiast dolarach - to dla Rosji oznacza brak dolarów do rolowania starych długów. Czyli de facto oznacza jeszcze większe uzależnienie Rosji od Chin i chińskiego rynku finansowego. Dla Chin zapłata w juanach jest korzystna - bo oznacza rozszerzanie juana i możliwość zwiększania eksportu poza sferą rozliczeń dolarowych - no bo przecież jak zapłacą Rosji juanami, to Rosja siłą rzeczy te juany wyda na chińskie towary lub usługi [bezpośrednio lub pośrednio]. Zaznaczam, że dotyczy to dalszej przyszłości - lub nowych kontraktów. Stąd Moskwa wije się, bo o ile zawarte [BARDZO NIESATYSFAKCJONUJĄCE Kreml w cenie i wolumenie i w warunkach finansowania budowy rurociągów] kontrakty z Chinami są w dolarach, o tyle długofalowo [po ich wygaśnięciu] -ale i teraz - przy zwiększaniu wolumenów dostaw - zamiast dolarami Chiny zapłacą juanami. W ten sposób Chiny [budujące strategicznie - z definicji - korzystny bilans zwiększanej wymiany handlowej] tworzą sferę podporządkowania sąsiadów. Dlatego tak ważne jest stworzenie legislacji wyrównującej przewagę kapitałową chińskich firm w Polsce - i wynegocjowanie jak najlepszych DŁUGOFALOWYCH warunków wymiany handlowej w zamian za koncesje transportu i logistyki w Polsce - jako głównym zbiegu korytarzy Jedwabnego Szlaku. A i to nie wystarczy - trzeba pieniążki zainwestować w Przemysł 4.0, oparty na wysoko przetworzonych produktach high-tech na bazie ziem rzadkich skarbca suwalskiego - i na bazie "dumpingu kosztowego" taniej energii z geotermii głębokiej HTR Żakiewicza. Po to by stworzyć wysoko wyedukowane społeczeństwo innowacyjne, oparte właśnie o dodatkowe, wyżej wymienione, dwie przewagi strukturalne - surowców dla high-tech i taniej, masowej energii [i taniemu transportowi elektromobilnemu - opartemu o bezemisyjny OZE]. Zaś sercem oddolnego budowania takiego społeczeństwa SUWERENNEGO, powinny być autonomiczne gospodarstwa [rodzina na swoim] i własne warsztaty z drukarkami przemysłowymi 3D, z własną energia [na początek - w pierwszym etapie - ogniwa fotowoltaiczne i solary i generatory na gaz z biomasy]. To zresztą podstawa budowania ODDOLNIE suwerennego społeczeństwa - i jeden z filarów zdrowego patriotyzmu - i remedium na odgórne uszczęśliwianie na siłę przez władzę - bo przypominam kolejny raz - nadchodzą ciężkie czasy - a w ciężkich czasach władza nieuchronnie twardnieje... jeżeli państwo ma przetrwać. I na to twardnienie władzy musi być oddolny, silny balans-lewar - inaczej pójdziemy w totalitaryzm w czasach Wielkiej Konfrontacji. Jeszcze jedno - takie budowanie społeczeństwa od dołu, suwerenności rodziny - to najlepszy sposób obrony rodziny. A to rodzina jest ostatecznym bastionem, który zachowuje wartości cywilizacyjne i moralne. Nawet, gdyby lewactwo z islamem zalało Europę - i POLSKĘ TEŻ [wcale tego nie wykluczam - zaznaczam bardzo wyraźnie] - im silniejsza rodzina, tym pewniej takie Mroczne Czasy może przetrwać - to nastąpi dzięki rodzinie. I może przechować wartości - prawdziwe wartości Europy. Dlatego właśnie lewactwo [a faktycznie masoneria ukryta w cieniu] tak bardzo świadomie i wg planu metodycznie uderza w rodzinę i ją niszczy. Zwłaszcza na Zachodzie - Eurokołchozowym. Szachownica

[2017-09-27] emo
@Szachownica myślę ze jesteś blisko źródełka. Daj znać czy te ruchy ze szczepionkami, prawem do broni, nagłaśnianiem banderyzmu na Ukrainie, dyskryminacji Polaków na Zachodzie, Litwie, Ukrainie itp. maja obudzić ducha jedności i męstwa w narodzie (tzn. jego resztkach po wojnach itd.)? Czy jest w tym jakiś większy plan czy to tylko bieżące sprawy? niech Bóg błogosławi Tobie i rodzinie

[2017-09-28] Konarski
Rodzina nie jest żadnym bastionem wartości, jest nim każdy człowiek, singiel, czy mąż, ojciec, dziadek. Katolskie bzdury proszę Panie Szachownica schować do lamusa. Jednostka, jej intelekt i morale, a nie rodzina jest przyszłością.

[2017-09-28] perez
Lewactwo polskie i europejskie przytacza wciąż krzewienie mieczem i ogniem chrześcijaństwa w Europie jako powód dla którego "katolstwo" powinno zostać potępione i zniszczone. Zapominają, że to było w średnowieczu... Każdemu lewakowi polecam zadanie sobie jednego pytania: "Czy zgadzam się na wybudowanie ośrodka dla uchodźców w mojej miejscowości/ dzielnicy?". Dzisiaj Europa importuje zasoby ludzkie, które mają zastąpić starzejące się społeczeństwo. Niestety, jest to akcja spóźniona o wiele lat. Demografia Europy (w tym Polski) jest nieubłagana i nieodwracalna. Tempo integracji imigrantów jest zbyt wolne. Za 20 lat Europa będzie czarna i islamska. Kopanie po kostkach katolików jest żałosnym wyrazem braku zrozumienia dla procesów, które się dzieją. Polska w tym układzie sił i przy jednej z gorszych demografii w UE ma do wyboru dołączyć do polityki Niemiec lub importować Ukraińców. To drugie rozwiązanie jest moim zdaniem zdecydowanie bezpieczniejsze. Nadchodzą ciężkie czasy, rząd PIS zdaje się przynajmniej częściowo to rozumieć i rozgrywa naszą rolę pomiędzy USA i Chinami. Rosja i Niemcy moim zdaniem wrócą do bliskiej współpracy, w której niezależna Polska nie ma racji bytu. Bardzo chciałbym żeby Polska zyskała silną podmiotowość dzięki USA i Chinom, ale historia pokazuje że dzięki Targowiczanom lądujemy na pozycji kraju rabowanego i niszczonego przez Niemcy i Rosję. Ludzie, którzy trwają na straży tradycyjnych wartości przetrwają (niekoniecznie katolicy). Lewactwo jako choroba umysłu zostanie potępione i unicestwione.

[2017-09-28] Szachownica
http://biznesalert.pl/wojcik-rewolucja-lupkowa-znow-nabiera-tempa-koszty-wydobycia-spadaja/ - tu też nieco o obniżce ropy łupkowej do 20 USD za baryłkę z tytułu zastosowania nowej technologii. Co niestety zostało w artykule bardzo powierzchownie potraktowane pod względem omawianej przeze mnie synergii "wspólnego worka" inwestycyjnych nakładów. Branża łupkowa wyjdzie z tą ceną 20 USD za baryłkę dopiero po spłacie kredytów na ratowanie w zapaści działalności operacyjnej, załamania płynności grożącej bankructwem - 70 mld USD, oraz z tytułu poniesienia kosztów "zrzutki" na wytworzenie nowej technologii. Te ostatnie koszty - z danych pośrednich (wchodziły też środki własne - interwencyjne) są trudne do oszacowania - ale większość analityków szacuje je na ok. 15-20 mld USD. Małe firmy, startujące od zera, które w najcięższym okresie nie porzuciły łupków, a włożyły do wspólnego worka zrzutkę na technologię, skorzystały najwięcej - nowe odwirty robią przy opłacalności 20 usd za baryłkę. Inna rzecz, że to zwykle firmy nowe, małe, z ograniczonymi koncesjami zasobów - nie zagrożą kolosom, które mają z tytułu największego obciążenia kredytami cenę opłacalności ustawioną wyżej - na ok 30 usd. ========= Co do standardowego propagandowego bredzenia nt rzekomych masowych zbrodni "katolstwa", przy zupełnym ignorowaniu zbrodni wszelkiej postaci masonerii (przeważnie "postępowej", czyli rewolucyjno-lewackiej) - tylko w XVIII, XIX, XX w - 200 mln ofiar - odsyłam do moich wcześniejszych wpisów. Nawiedzone bajdurzenie o cezaropapizmie - radzę skonfrontować z Konecznym - i przypiąć do właściwych adresatów - czyli bizantynizmu imperializmu prawosławia - zwłaszcza moskiewskiego - i do bizantynizmu germańskiego Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego - oba usilnie walczące z papiestwem... Też te sprawy wyjaśniałem - odsyłam do wcześniejszych wpisów. Brednie nt Swiętej Inkwizycji też wyjaśniałem - generalnie powstały w czasach Illuminati - czyli tzw. "Oświecenia". Propagandę zrobiono celowo -dla zakrycia np. protestanckich mordów polowań na czarownice - ok. 5 mln ofiar - gdy Swięta Inkwizycja przez 8 wieków skazała na stos 15-20 tys ludzi - i to często, bardzo często krytykowana za długie procesy, żądanie udowodnienia winy, stosowanie instytucji obrońcy. A krytykowali protestanci - którzy skazywali masowo bez udowodnienia winy - a pierwszym obowiązkowym, politpoprawnym zakupem burmistrza w kraju protestanckim był zakup nowego kotła na czarownice. O czym protestancki Hollywood jakoś nie poświęca rzetelnej narracji w filmach, NIC, tak samo inne media -protestanckie media. Ze nie wspomnę o wrogiej katolicyzmowi i bardziej przychylnej protestantyzmowi (to zapewne ze względu na wspólny kult złotego cielca finansowego) narracji pewnego narodu zamieszkałego od niedawna w Palestynie - która jeszcze bardziej ma media w garści - i wtłaczanie wygodnych stereotypów.... Co do Rosji - tam generalnie zawsze systemowo lokalny namiestnik rozstrzygał winę bez bawienia się w jakichś adwokatów (to dopiero caryca Katarzyna II wprowadziła dla forsowania "europeizacji" imperium - a za czasów Iwana Groźnego to wszelkich "nieprawowiernych" masowo gotowano w wielkich kotłach na Placu Czerwonym (dlatego tak ulubionym przez czerwoną masonerię namaszczoną z Wall Street) - a ciała nieszczęśników były na miejscu rozdawane jako posiłki prawosławnym prawowiernym Moskalom w ramach łaskawości cara-boga... o tym też dziwnie, a raczej niedziwnie - głucho w powszechnej świadomości i mediach... Szachownica

[2017-10-02] Piotr87
No i co zostali Rusowie na Bialorusi po Zapadzie czy nie zostali?

[2017-10-02] Leon
No to "Lubisz" nieźle pojechałeś. A sam pisałeś bez żadnych źródeł o braku obniżenia kosztów opłacalności wydobycia łupków, że niby twardo 46 dolców za baryłkę i bez zmian. Te twoje źródła na 46 dolców za baryłkę to sputnik czy russia today? Czy może twoja babcia? Jak "Szachownica" podał źródła na 20 dolarów za nowe odwierty bez obciążeń kredytowych to ci teraz zostaje odszczekać i posypać głowę popiołem. Kto pod kim dołki kopie sam w nie wpada. Ty w dołek wpadłeś na własne życzenie bo miałeś "Szachownicę", mnie i innych za kretynów którzy łykną twoje puste gadki od czapy. Leon

[2017-10-02] Szachownica
Prymas Polski kardynał Wyszyński powiedział kiedyś, abyśmy nie zbawiali świata kosztem Polski. To jest nasz dom. Jesteśmy w zdecydowanej większości katolickim narodem, więc siła rzeczy - bo nie zmienia się koni w biegu - jednym z filarów naszego przetrwania będzie katolicyzm. Katolicyzm bezkompromisowy względem przesłodzonej "tolerancji" i "politpoprawności". Przy czym nie interesuje mnie taki lub inny happening Franciszka. Dla mnie liczy się Biblia i Magisterium Kościoła Katolickiego, wypracowane przez wieki przez doktorów Kościoła. Franciszek może mówić różne rzeczy, ale albo robi to prywatnie - i wtedy z definicji nie ma to charakteru obowiązującego - albo musiałby to oznajmić oficjalnie jako Pierwszy Pasterz - ale wtedy też podlega i Biblii i Magisterium Kościoła. Argumenty typu "bo Franciszek coś powiedział - to musicie słuchać i np. przyjmować nachodźców" są dla naiwnych lemingów, którzy nie myślą i nie chcą sprawy dokładnie wyjaśnić. Akurat np. w sprawie nachodźców, w pełni popieram tradycyjną katolicką zasadę "porządku miłosierdzia" - czyli zabezpieczenie najpierw własnej rodziny, potem pomocy innym. A w tym przypadku konflikt bezpieczeństwa jest zasadniczy i nieusuwalny, przyjmowanie nachodźców to recepta na strumienie krwi, czyli byłby to grzech przeciw piątemu przykazaniu, zresztą zamiast Ewangelizacji - byłoby to tłumienie Ewangelizacji na rzecz islamu. W tym sensie Franciszek już działa na szkodę Kościoła Katolickiego i generalnie chrześcijaństwa. Sadzę, że jego intencją jest spowodowanie schizmy i zwiedzenie wiernych na fałszywą ścieżkę politpoprawnej "tolerancji". Swoją drogą i Wolniewicz dość gorzko go podsumował: "on doprowadzi do schizmy"... Dlatego sądząc po owocach, w trybie zgodności śledczej - opartej racjonalnej analizie porównawczej, sądzę, że jeżeli nie nastąpi jakieś opamiętanie ze strony Franciszka, to ten jako wilk w owczej skórze doprowadzi do zwiedzenia bardzo wielu ludzi [i to nie tylko chrześcijan] - zresztą wiadomo, że Franciszek przynależy do rotarian - czyli oficjalnej agendy masonerii... A powołując się na źródła "pozaracjonalne" np. na różne objawienia - jako katolik zwyczajnie poznaję po owocach i tym co się dzieje - i to dokładnie wg przykazania Chrystusa, aby wg zdarzeń rozpoznawać nadejście czasów ostatecznych - poznaję w tym nadchodzącą Apokalipsę. Spotkałem się kilka razy z ludźmi od Fatimy - charakterystyczna jest opinia [czy może przepowiednia?] "Kościół w Polsce czeka czas katakumb". A siostra Łucja raz wprost powiedziała nt nadchodzących czasów: "przeczytajcie Apokalipsę rozdziały od 12 do 16". Osoba myśląca racjonalnie uzna 13 października 2013 i cud słońca za fakt niewytłumaczalny na gruncie ludzkiej nauki - toteż taka osoba - w trybie śledczym - uzna ostrzeżenie zawarte w orędziu fatimskim za warte rozważenia. Racjonalnie patrząc mamy do czynienia z wielkim konfliktem Wschodu i Zachodu. Dwa główne supermocarstwa dążą do konfrontacji i nie ma żadnych procesów, które by to załagodziły. A analiza Harvardu i przypadków "pułapki Tukidydesa" wskazuje, że wojna jest pewna ponad 90%, nawet 95%. A z drugiej strony nigdy w historii ludzkość nie posiadała takiej ilości totalnych, globalnych środków zniszczenia - masowej zagłady, ale także nawet środków "konwencjonalnych". Globalizacja uczyniła świat naczyniem połączonym - stąd przy totalnych środkach kontroli i urabiania społeczeństw, liczba ofiar będzie zapewne szacowana w miliardach. Nie tylko z racji użycia broni masowej zagłady - także z tytuły skażenia gleby, powietrza i wody a także z tytułu załamania Jako katolik wierzę, a teraz już i WIDZĘ, że - owszem - Kościół będzie poddany wielkiemu zwiedzeniu i kryzysie - ale wierzę, że przetrwa i się odrodzi. Więcej - masoneria - czyli satanizm - poniosą klęskę, mimo, że będzie się wydawało, że wszystko stracone i niemoralne prawo totalitarnej absolutnej władzy zapanuje na jakiś czas. Polska może być ta iskrą św. Faustyny przetrwania chrześcijaństwa, a właściwie patrząc szerzej - przetrwania prawdziwie ludzkich wartości i moralności. I iskra odrodzenia. Zakładam jednak i najgorszy scenariusz - drogi krzyżowej przez mękę - czyli zawłaszczenia Polski przez falę inwazji lewactwa czy islamu. Dlatego ostatnim bastionem przechowania i kontynuacji wartości [nierelatywnych] jest rodzina. Tak zwani "moralni ateiści" będą pierwsi, którzy dla władzy czy profitów przejdą na islam, czy w razie zwycięstwa fali lewactwa, będą w pierwszym szeregu ateistów walczących - i to w obu przypadkach walczących krwawo i bezwzględnie z katolicyzmem i chrześcijaństwem. Inna rzecz, że możemy uniknąć JESZCZE tego najgorszego scenariusza - ale to wymaga prawdziwego zaangażowania i długofalowego samozaparcia i współdziałania pod ciężkie czasy - i porzucenia złudzeń co do konsumpcyjnego "raju". Nie mam złudzeń, że nie tylko partie polityczne [w tym PIS] są poddane silnej infiltracji masonerii. Także tzw. elity - kasty sędziów, kasty tzw. inteligencji akademickiej - są kaptowane do tej mafii - choćby z uwagi na obietnicę władzy i profitów. Jeszcze raz polecam książki i wywiady Krajskiego [np. na youtube]. Co robić? - jak piszę niezmiennie: oczy dokoła głowy, czujność, przygotowywać się na najgorsze, budować autonomię od swojej rodziny i własnej chałupy, rolować zapasy na dwa lata, zero kredytów - i modlić się o silną wolę - bo w pewnym momencie wiara w przetrwanie wartości chrześcijańskich - tylko ta wiara będzie trzymała przy życiu i przy nadziei ludzi - w piekle na ziemi. Ci, którzy ja stracą, stracą i nadzieję i pójdą na jakże łatwy pakt ze złym. Chciałbym podkreślić - nawet ateista-racjonalista, jeżeli nie będzie miał klapek na oczach i nie będzie zatykał uszu - zwyczajnie analizując, co się dzieje - i do czego to zmierza - dojdzie do identycznych wniosków. Oczywiście, o ile nie będzie zarażony masońskimi bredniami suflowanymi poprzez marksizm kulturowy, który właśnie w tym celu, nadaje fałszywe etykietki światu - i przez to uniemożliwia rozpoznanie prawdy. Dlatego w analizie posługiwałem się i posługuję technikami śledczymi, teoria gier, analiza SWOT itp. RACJONALNYMI, logicznymi narzędziami. Dla Zachodu nadziei nie widzę - tam już totalne ogłupienie jest zbyt głębokie i nie ma zwyczajnie sił w społeczeństwie, które by ich z tego ogłupienia wydobyły. Tam opamiętanie owszem zajdzie - ale tylko przez krwawą łaźnię, która zagrozi fizycznemu bytowaniu niejednego narodu. Polska już teraz jest widziana - nie tylko przez Polaków - jako "zielona wyspa" - wolna od totalitarnego lewackiego inwigilowania w życie [jak np. w Norwegii, czy Holandii], i jako kraj, gdzie jeszcze pulsuje wola przetrwania i żyją realne wartości społeczne. Przewidywania co do zapaści demograficznej niejawnie zakładają kontynuowanie starego świata - a przecież ten się załamie - co szacuję na 2030. A nawet gdyby się opóźniło o parę lat - to tym bardzie załamanie i konfrontacja będą gwałtowniejsze i bardziej bezwzględne. Do Polski wrócą i Polacy z migracji ostatnich dwóch dekad, część starej Polonii. Przy zapewnieniu podstawowej stabilności [żywność, dach nad głową, gospodarowanie, potrzeby podstawowe] = a w Polsce osiągnięcie tej stabilności podstawowej jest realne - i przy jednoczesnym obcięciu socjału i świadczeń - tylko własne dzieci będą gwarancją starości. Dlatego demograficzne OBECNE załamanie minie. Zresztą - do Polski nie tylko Polacy wrócą. Wielu będzie kołatało o zmiłowanie i przyjęcie do naszego kraju... Szachownica

[2017-10-03] Lubisz
czasami po prost słów brak na taki bełkot.

[2017-10-03] Szachownica
Errata: nie "13 października 2013" a "13 października 1917". Notabene: uważam, że wypatrywanie cudów i znaków na niebie [i ziemi] - jako początku Apokalipsy - nie ma zbytnio sensu. Apokalipsa JUŻ się rozpoczęła. Wg mnie Fatima w 1917 JUŻ BYŁA TYM CUDEM z rozdziału 12 - owego znaku "niewiasty obleczonej w Słońce" z Apokalipsy. Pierwsza i druga wojna światowa już były, a za półtorej dekady - będzie trzecia wojna światowa - a te wojny niestety RAZEM stanowia wg mnie znak owego jeźdźca Apokalipsy, któremu "dano zwyciężać". I niestety - to jest tylko "początek boleści"...która pochłonie miliardy. =============== Co do mojej rzekomej i wmawianej zmiany i "odłożenia" o dekadę konfrontacyjnych spraw - proszę sprawdzić: za najbardziej krytyczny okres uważałem 2028-2030 - gdy Chiny zrównają się i przegonią technologicznie USA. Przy czym wyraźnie zaznaczyłem - to także jest warunkowe [np. może być opóźnione zapaścia w Chinach lub udanym gambitem politycznym lub ekonomicznym USA] i zależy najbardziej od wypadkowej "wkładania sobie nawzajem kija w szprychy" przez graczy - bo żaden nie jest dość silny, by w pełni zrealizować swoje plany, natomiast każdy z topowej listy graczy ma dość sił, by pokrzyżować cudze plany. Powtarzam po raz kolejny: wypadkowe realia będą inne, niż chcieli gracze. Chiny tak czy tak wyprzedza USA - nawet gdyby mieli kilka lat, nawet dekadę "obsuwy" - i dopiero wtedy wrzucą bieg na masowe zbrojenia - kilkukrotnie podnosząc udział zbrojeń w PKB. Stąd obecny sprzęt maja za szkolny - do treningu kadr i podnoszenia ich kompetencji. Za wyjątkiem floty - bo tę buduje się bardzo długo - to też pisałem. Zresztą - przynajmniej od 2014 na forach leję kubły zimnej wody na rozpalone głowy, które "już, już" spodziewają się wielkiej wojny - do której oczywiście sobie wygodnie usiądą, by z kolegami oglądać ją w TV z chipsami i piwkiem.... Tyle - znowu powtarzam - że to nie jakaś "strzelanka" rodem z gier na Play Station - bo procesy społeczne i polityczne mają swoją dynamikę liczona na lata i nawet dekady, to często jak z lodowcem: - najpierw długo nic nie widać, ale jak już ruszy - to nic tego nie zatrzyma... Np. konflikt na Ukrainie nie "spadł z nieba" [nawet CIA tylko wykorzystało gotowy układ konfrontacyjny] - rozwijał się w kilku fazach od uzyskania niepodległości przez Ukrainę - a już w zeszłej dekadzie Putin groził wojną i konfrontacja o Ukrainę, traktowana jako wyłączne dominium Kremla do docelowego wchłonięcia. Same działania zbrojne to ostateczność i często jest to sprawa "ratowania tego, co się da" po krachu innych działań, najpierw wiele się dzieje po stronie zakulisowych gier specsłużb, agentury wpływu, rozmów dyplomatów pod stołem, no i po stronie bardziej widocznego parcia ekonomicznego i finansowego i medialnego... Co do Białorusi - tak: została przejęta, Łukaszenka został marionetką z bardzo słabym polem manewru z uwagi na konieczność zachowania pozorów wobec Zachodu i NATO. Po wojskowych ZAPAD-2017 była "dogrywka" w postaci bardzo słabo sygnalizowanych medialnie "ćwiczeń" specjalsów, specnazu i różnych służb. To wtedy zrobiono "dozynki" i ustawiono "kogo trzeba" [i usunięto "kogo trzeba" - przeważnie likwidując wszelkie "bezpieczniki" i "ochrony" dotychczasowych decydentów pretorian Łukaszenki]. Nie to żeby fizycznie - to ostateczność i sygnał ZŁEGO działania specsłużb - po prostu postawiono ich w sytuacji konfrontacji bezpośredniej "albo-albo" i "pokojowo" przejęto odpowiednie stery władzy. Że 1 Armia Pancerna Gwardii nie defiluje w Mińsku - już wyjaśniałem - to sprawa bardzo udanego gambitu USA. Ale jej dyslokacja na wyjściowe pozycje uderzeniowe na pewno się nie odwlecze - nim cała armia nie uzyska gotowości operacyjnej. A przypominam - wyszkolenie załogi czołgu to minimum 2 lata - zaś zgranie dużych jednostek w armię - to minimum 5 lat. 1 Armia Pancerna Gwardii została restytuowana PRZED ustaleniami NATO w Warszawie w 2016 - stad ewentualne głupie gadki ruskich trollów o "odpowiedzi" [zresztą gdyby nawet - to nieadekwatnej co do skali rzekomej "odpowiedzi"] to zwyczajne kłamstwo. Jest tylko kwestia - czy szkolenie będzie wpierw dokończone w Rosji, czy na Białorusi. Z uwagi na gambit USA - NA RAZIE w Rosji. Na razie... Szachownica

[2017-10-03] Katolus
szachownica nie liczysz się z Franciszkiem, tylko z Biblią? Odsyłam zatem do Bibilii i ustanowienia Piotra pierwszym papieżem. Bluźnisz człowieku. Ina sprawa, ze głosisz mesjanizm, co jest po prostu nieracjonalne. Co ot za niewytłumaczalny naukowo cud słońca był 13 października 2013? Ja takiego nie znam, to może wytłumacz mi zasadę tego cudu.

[2017-10-04] Szachownica
"Katolusie" - czyli Judaszu podszywający się pod katolika: jeżeli Franciszek każe mi przyjmować przyszłych morderców-ludobójców, łamiąc piąte przykazanie [i nakaz Ewangelizacji], to mnie obowiązuje "porządek miłosierdzia", a przede wszystkim przykazania dekalogu i nauka Chrystusa. Więcej - to Chrystus i św. Piotr SZCZEGÓLNIE kazali uważać na wilki przybrane w owczej skórze. I na odstępstwo - co poznać po owocach - a właśnie ja tak robię - za pomocą rozumu i analizy i dochodzenia do prawdy wg definicji Arystotelesa - że prawda to zgodność z rzeczywistością. Nie liczy się żadne puste gadanie bez pokrycia - i żadne "nabożne" zaklinania typu "Panie, Panie" - tylko wypełnianie przykazań. Na żaden tani szantaż emocjonalny i na żadne ślepe wypełnianie NIEMORALNYCH i ANTYCHRZESCIJAŃSKICH nakazów hierarchii mnie nie nabierzesz - to nie jest komuna, ani faszyzm, ani inny totalitarny scentralizowany system oparty o tzw. wartości i prawdy relatywne - to jest chrześcijaństwo, a konkretnie katolicyzm - do KAŻDEGO odnosi się braterskie napomnienie, co robią nie tylko kardynałowie i biskupi, tacy jak Burke robi, i to zdecydowanie, ostatnio także środowiska uczonych - np. http://www.pch24.pl/kilkudziesieciu-uczonych-wyslalo-do-papieza--synowskie-napomnienie-w-sprawie-szerzenia-herezji-,54837,i.html Poza tym papież popadający w herezję i w odstępstwo automatycznie natychmiast przestaje być papieżem wg prawa kanonicznego - mamy obowiązek go nie słuchać. Udajesz katolika, a co słowo, to wychodzi z Ciebie brak znajomości zasad wiary katolickiej, magisterium nauczania i prawa kanonicznego. Żadnego mesjanizmu nie prowadzę, zwyczajnie pomyliłem się z data cudu słońca w Fatimie. Drzewo poznaje się po owocach - tego się trzymam wg mojej katolickiej wiary - i z dnia na dzień się w tym utwierdzam. Im kto wyżej w hierarchii kościelnej, tym cięższy spoczywa na nim krzyż odpowiedzialności pasterza za podległe mu owieczki - i tylko tyle. To nie jest scentralizowany system nakazowo-administracyjny jako taśma transmisyjna dla spełniania zachcianek jakiegoś Stalina - w katolicyzm jest wbudowany [cybernetycznie biorąc] bezpiecznik odwołania się do wzorca niezależnego od ludzkiego hierarchy. I dlatego Kościół Katolicki, który kilkukrotnie przezywał załamanie i nawet stawał się "świecki" z biskupami na włościach działającymi jak książęta, odradzał się każdorazowo - bo miał wbudowany mechanizm oddolnej autonaprawy. Można powiedzieć - wzorzec i algorytm naprawy jest zapisany w słowach Chrystusa. Bizantynizm popadł w pułapkę pychy świeckiej władzy, protestantyzm zwyczajnie umarł [obserwowaliśmy właśnie ostatnia fazę przy okazji inwazji islamistów uznanych za "anioły", które jakoś-tak nienawidzą krzyży, więc postępowi protestanci te krzyże zdejmuja w kościołach - by owych jakże delikatnych "aniołow" nie obrazić jakimś tam Chrystusem na krzyżu....]. Czy Franciszek się opamięta? - zależy od jego woli i naszej modlitwy. Jest aż nadto UZNANYCH OFICJALNIE objawień ostrzegających przed odstępstwem w samym Watykanie. Dlatego jak zwykle - czujność, oczy dokoła głowy i nie dawać się brać na lep słodkiej gadaniny o "tolerancji" - czyli owszem, tolerancji - ale dla grzechu. Sumując: ja sprawdzam Franciszka i to co głosi - z Bożymi przykazaniami. Czyli słucham Boga i jego przykazań - nie Franciszka. Który to Franciszek w najlepszym wypadku jest naiwny, w nieco gorszym - głupi, w jeszcze gorszym - mający problemy wewnętrzne z osobowością i własną identyfikacją - lub jest chory psychicznie, a w najgorszym - jest świadomym masonem i satanistą działającym planowo przeciw chrześcijaństwu. Jak jest - nie wiem - ale to w sumie nieważne, bo tak czy tak czujnie sprawdzam, to, co Franciszek robi i mówi - i porównuję z NIERELATYWNYM, NIEZMIENNYM wzorcem przykazań, Ewangelii i wielowiekowego świetych Magisterium Kościoła. I po wnikliwym rozpoznaniu, po przekroczeniu "czerwonej linii", bez żadnej wątpliwości będę reagował wg zasady braterskiego upomnienia - co właśnie robię, a w razie dalszej zapaści i odstępstwa będę pisał, że Franciszek to odstępca. Właśnie dlatego, że jestem katolikiem i słucham Boga, a nie człowieka, choćby [pozornie] najwyższego w hierarchii kościelnej. Piszę "pozornie" - bo z definicji papież popełniający herezje papieżem być przestaje - i problemu jako takiego formalnie nie ma - co najwyżej można zwieść ludzi głupich, którzy nie chcą myśleć i tego zrozumieć. Tyle, że głupota w Biblii jest najbardziej piętnowana - ponad 800 razy... Pomijam, jak bardzo wszelkiej maści trolle tylko czyhają na jakiekolwiek me potknięcie, by atakować ad hominem - to najlepiej pokazuje, jak bardzo brak im merytorycznej, sensownej argumentacji. Jakiejkolwiek. Istotę fałszywego miłosierdzia, zwiedzenia i odstępstwa ubranego w szatki "humanitaryzmu" dość dobrze przekazał w wykładach ks.Murziński - polecam na youtube. O infiltracji i niszczeniu Kościoła "postępowym" modernizmem [made by masoneria] i niszczeniu katolicyzmu od środka - bardzo twardo i zdecydowanie daje na youtube faktograficzne i spójne wykłady ks. Śniadoch. Zanim ktoś zacznie głupie wrzutki od rzeczy - niech lepiej przeczyta Biblię - przynajmniej Nowy Testament. Trzymam się jednego - drzewo poznaje się po owocach - i na to żadna "maskirowka" nie pomoże. Szachownica

[2017-10-05] Orfeusz
szachownica, znów piszesz o Białorusi. Podaj fakty, a nie rzucasz słowa na wiatr. Kto został odsunięty od władzy, kto do niej się dostał, nazwisko proszę, a nie populizm. Na tej zasadzie, co piszesz, można powiedzieć wszystko, np. że Amerykanie przejęli Polskę po Anacondzie.

[2017-10-05] Szachownica
Katolusie - jako rzekomy katolik [?] na pewno wiele razy słuchałeś czytanie Listu do Galatów Św. Pawła - i w nim jasne, jednoznaczne wyjaśnienie sprawy, którą paskudnie mącisz: "6 Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. 7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!" i jeszcze - jakby specjalnie na twoje wrzutki: "10 A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa." Komu chce się przypodobać Franciszek - sami oceńcie. Jak pisałem, piszę i pisać będę - drzewo poznaje się po owocach. Niezawodnie. Szachownica

[2017-10-05] Szachownica
Wracając do geostrategii: UE szuka balansu poprzez wspólny rynek z Kanada i ostatnio Japonią, dodatkowo chce wejść w strategiczny alians z Chinami. Bruksela [a de facto Berlin strojący się w szatki Brukseli] widzi w tym lewar na USA, które juz nie idzie "jedynie słuszna drogą" eurokołchozową, a co więcej - USA popadło w ostry, strukturalny konflikt z Niemcami, które skwapliwie korzystają z globalnego parasola dla handlu, jaki daje US Navy, a nie chce łożyc na ten parasol, faktycznie drenując w ten sposób USA. Stąd i żądanie Trumpa zwiększenia obciążeń Bundeswehry dla ładu globalnego - oczywiście atlantyckiego - i żądanie zapłaty zaległych wg Trumpa 350 mld dolarów. Dla Chin taki mariaż z UE to oczywiście korzystna oferta, wyrywająca UE z orbity atlantyckiej - ale pod pewnymi warunkami: silna scentralizowana UE [pod niemieckim hegemonem] im niepotrzebna - właśnie jako zbyt silny partner - i konkurent. Zresztą - tak jak USA się sparzyło na naiwnym "resecie" Obamy, co po wyjściu US Army z Europy w 2011 skończyło się próba ustanowienia imperium euroazjatyckiego Moskwy i Berlina - to przecież Chiny przez wsparcie Polski w 2011 i 2012 [strategiczny sojusz cywilny i wojskowy] wręcz wskazały to niebezpieczeństwo zaślepionym, głupim Amerykanom - i Chiny dalej, niezmiennie nie dopuszczą do powstania konkurencyjnego imperium Moskwy i Berlina. Dlatego sojusz strategiczny UE i Chin nie jest - wbrew pozorom - zagrożeniem dla Polski - bo rola Polski [i dla USA i dla Chin] - pozostaje dla obu supermocarstw niezmienna i żywotna: Polska jako strażnik rozdzielający Moskwę od Berlina - i jako koncesjonowany lider czy chińskiego Trójmorza ABC - czy amerykańskiego Intermarium - by nie powstała Mitteleuropa Moskwy i Berlina. Chiny owszem będą wspierały politycznie Niemcy przeciw USA - a jednocześnie prowadziły twardą politykę handlową wobec Niemiec jako konkurenta. Bo na pewno nie życzą sobie hegemonii Niemiec i IV Rzeszy Paneuropejskiej [nawet z francuskim listkiem figowym dla zamaskowania niemieckiej hegemonii]. Chiny [pomijając taktyczne przeciąganie liny dla ustawienia porządku dziobania] będą też wspierały wejście Japonii do wspólnego rynku z UE - bo to wyrywa Japonię z orbity USA [przynajmniej handlowo] będzie też w UE balansowało słabnącą Francję [nawet długofalowo może dać razem z Chinami efekt wyparcia Niemiec z pozycji hegemona UE], a okrężną drogą [wedle zasad gry w go] będzie wystawiało marchewkę ekonomicznych korzyści wspólnego rynku z Chinami - marchewkę wobec Japonii dla jej przyszłego [jak uważam - nieuchronnego] obrócenia się na Chiny. Bo i presja wojskowa Chin na Japonię [czyli kij] - będzie rosła ze wzrostem siły Chin [i zasięgu bąbla A2/AD wypierającego US Navy z pierwszego łańcucha wysp - w tym z Japonii] - i marchewka dla Japonii też będzie rosła proporcjonalnie - w postaci wielkiego rynku - a tu alians Chin z UE i wejście Japonii otwiera tę ścieżkę. Gdy kalkulacja Tokio słabości US Navy i realnego wyparcia przez projekcję siły Chin i chiński bąbel A2/AD przekroczy wartość krytyczną - wtedy Tokio "nagle" i "niespodziewanie" obróci się na Chiny - skwapliwie wyciągając rękę po chińską marchewkę. Ale na razie Tokio się zbroi i z USA, Indiami, Australią, ba - Wietnamem i Filipinami [o ironio losu] buduje alians i powstrzymuje Chiny. Co oczywiście ma głębszy sens - bo daje Japonii tym wyższą pozycję negocjacyjna przy przyszłym obrocie na Chiny... Ale to nie nastąpi [PODKREŚLAM dla różnych niecierpliwców] "tuż, tuż" - to jest sprawa minimum dekady i określonego rozwoju sytuacji. Wg mnie nastąpi to dopiero po przyłączeniu Tajwanu do Chin [na 90% pokojowo - i z dętymi frazesami USA o "tryumfie demokracji" "budowaniu ładu światowego" i takie tam robienie z musu cnoty...bo zajęcie Tajwanu przerwie kordon pierwszego łańcucha wysp i pozwoli Chinom wyjść na Pacyfik] i po zjednoczeniu Korei [tak samo będzie "tryumf demokracji" i robienie z musu cnoty] - i konkretnie po wycofaniu z Korei niepotrzebnych już [i "nagle" niemile widzianych] wojsk USA. Wtedy Japonia będzie na patelni i na widelcu Chin - i wtedy "na całego" zaczną się rozmowy pod stołem Tokio z Pekinem nt ceny i warunków obrotu z USA na Chiny. Sumując: postępowanie Chin jest konsekwentne - penetrują i opanowują wielkich graczy Eurazji - i docelowo chcą być hegemonem wg strategii "dziel i rządź". Chiny chcą być mocarstwem i lądowym, które jako pierwsze opanuje interior [Heartland] - i mocarstwem morskim, panującym nad wodami świata i zasadniczą masą towarową między kontynentami. Ta gra o Eurazję - zwycięska dla Chin - oznacza po jej opanowaniu - automatyczną hegemonię globalną. Czynnikiem do rozegrania jest islam - absolutnie "nierymujacy się" z mentalnością i kulturą chińską. Ze względu na to, że główny potencjał siły politycznej i ekonomicznej i wojskowej [nawet demograficznej] islamu jest w Eurazji, a Pakistan ma broń jądrową i w 2020 będzie silniejszy w tym od UK i Francji razem wziętych [a najludniejsza islamska Indonezja jest "pod nosem" Chin i na dodatek stanowi rozwiązanie "dylematu Malakki"] - Chiny najpierw ostro rozprawia się z separatystami islamskimi [np. Ujgurami] pod szyldem walki z terroryzmem - ale JUŻ POTEM [po zabezpieczeniu spójności i integralności wewnętrznej Chin] - siłą rzeczy ustanowią pewien konsensus z islamem. Polityka będzie prosta - wykorzystać islam na autorów "wieku hańby" - czyli Zachód [wliczając Australię] - i jednocześnie odepchnąć tę siłę jak najdalej od Chin. W konfrontacji wojennej oznacza to skierowanie islamu na Europę, Afrykę i Australię. Cudzymi rękami załatwią w ten sposób Zachód i jego "agendy". Dzięki czemu Chiny będą mogły opanować Sybir i basen arktyczny - i w kolejnym etapie mieć podstawę operacyjną, by uderzyć pełnoskalowo na Amerykę Północną. Oczywiście w tych kalkulacjach potem zostaną dwaj gracze - Chiny i islam - i konfrontacja między nimi będzie nieuchronna. A to ze względu na absolutne różnice strukturalne w pojmowaniu centrów władzy, całej kultury i mentalności cywilizacyjnej. Jeszcze jedno - przez CETA i skumanie z UE, lewicowa Kanada idącą do towarzyszy z UE robi za sabotażystę wobec USA - stąd i np. wojna "o samoloty" jako pretekst do wywarcia nacisku na Kanadę [http://www.defence24.pl/672744,wojna-samolotowa-usa-i-kanady]. A na naszym podwórku: - pierwszy przełom z Litwą, która zapłaci za sabotaż Orlenu [http://www.energetyka24.com/673969,ke-wykoleila-litwe-bruksela-po-stronie-orlenu-komentarz]. To bardzo dobry przykład - z jednej strony, jak cierpliwość popłaca - a z drugiej - jak można wykorzystać UE, by działała dla Polski. Bo nie chodzi o likwidację UE - tylko, by była tworem partnerskim [a nie dominium Berlina] opartym o strategie "win-win" i wspólny rynek. Podkreślam - w negocjacjach najważniejsza jest chłodna cierpliwość i długofalowe patrzenie na to, kto ostatecznie będzie przyparty do ściany - a nie pienienie się i emocjonalne zapluwanie. Tak samo Ukraina - http://www.energetyka24.com/674733,ukraina-zainteresowana-wspolpraca-energetyczna-z-polska albo http://forsal.pl/swiat/ukraina/artykuly/1075727,ukraina-zaproponowala-polsce-elektrownie-atomowa-na-wlasnosc.html - to pierwsza jaskółka zmiany nastawienia Kijowa. Już nie jako hegemona Europy Środkowej - ale bardziej partnera wobec Polski. Ekonomicznie trzeba te sprawy rozważnie i po analizie [ i bez "hurraa"] budować - jednak prawdziwy przełom będzie, gdy Ukraina pod presja Rosji zesłabnie - wtedy dopiero rozprawia się z banderyzmem - i dopiero wtedy przyjdą z zupełnie inna oferta do Polski. To sprawa na lata - tak samo rzędu dekady. Jak widać [odnoszę to do poprzednich wpisów] - za dekadę wiele spraw dla Polski, Europy Środkowej - i na świecie - dojrzeje - co poniekąd jest groźne i wymaga wielkiej, wielkiej czujności i szybkiego reagowania - bo świat za dekadę stanie się dużo bardziej niestabilny i "płynny" w zmianach. I wtedy szybka, właściwa i adekwatnie wyważona reakcja na zmiany [i własna inicjatywa] będzie kluczem - do przetrwania politycznego i ekonomicznego, a w kolejnym etapie konfrontacji - do fizycznego przetrwania. Jak pisałem - czas długofalowo pracuje dla Polski - byle tylko wzmacniać się, odrabiać pracę u podstaw - i być cierpliwym i konsekwentnym. Gdy będziemy silni [ekonomicznie, wojskowo, politycznie] - i będziemy zawczasu wystawiać długofalową ideę budowy partnerskiej i synergicznej grupy - w nawiązaniu m.in. do Rzeczpospolitej Wielu Narodów - szanującej odrębność narodową i na zasadach PARTNERSKICH [co jeszcze raz podkreślam, bo to kluczowe] - wtedy sąsiedzi Europy Środkowej [i nie tylko] sami do nas przyjdą z ofertą współpracy i zorganizowania się - zwłaszcza, gdy będą poddani rosnącej presji imperialnych planów Moskwy i Berlina. A nie mam wątpliwości, że i Moskwa i Berlin będą zwiększały napór na przerwanie kordonu Polski i Europy Środkowej - bo w pierwszym kroku będą chciały ustanowić Mitteleuropę - dla budowy imperium euroazjatyckiego - tego nowego globalnego hegemona, który w ten sposób ograłby i USA i Chiny. Na co - z pomocą i USA i Chin - nie możemy pozwolić ze względów zasadniczych, bo wtedy zostaniemy totalnie "zjedzeni". Szachownica

[2017-10-05] Szachownica
@Orfeusz - ponownie odsyłam do Ośrodka Studiów Wschodnich Jurasza czy do Skrzypczaka. Ich chyba nie nazwiesz propagandystami? [i to jeszcze pro-pisowskimi...]. Oni mówią o faktach - dawno już znanych dla analityków. Przejęcie wojskowe Białorusi nastąpiło już dawno - i w obronie przeciwlotniczej - i w wojskach lądowych. Rosjanie są dowódcami jednostek białoruskich - i to przed Zapad-2017. Teraz był już tylko etap "dożynek" i ustawiania decydentów specsłużb i pretorian Łukaszenki. I to głównie ustawiania, a nie wymiany - bo przecież dany decydent właśnie dlatego jest pożyteczny, bo zna swoją działkę merytorycznie - trzeba "tylko", by słuchał już tylko Kremla... No chyba, że nie chce słuchać...ale to też niedługo pobryka....stąd dodatkowe "ćwiczenia" specnazu, specsłużb i innych niemundurowych w trakcie i po ZAPAD-2017 [http://www.defence24.pl/668916,rosyjski-specnaz-bedzie-cwiczyc-na-bialorusi]. Charakterystyczne: "Na stronie białoruskiego ministerstwa obrony nie ma informacji na ten temat."... Porównania do Anakondy? - proszę bardzo - fajno - to pokaż mi Amerykanów, którzy zostali mianowani jako dowódcy polskich jednostek. Polska, a Białoruś - to dwa inne światy pod względem suwerenności - i to już od kilku lat - i to w działce wojsk regularnych i opl nastąpiło dawno przed Zapad-2017...a ty swoje "rewelacje" jakbyś dalej bujał w obłokach - radzę zejść do realu... Wejście OFICJALNE 1 Armii Pancernej na pozycje wyjściowe przeciw Polsce i przeciw Ukrainie nastąpi [prócz osiągnięcia gotowości operacyjnej] dopiero po deeskalacji na innych odcinkach [Rosja ma krótką kołdrę zasobów]. Na pewno nie zrobi tego teraz - bo Putin popełniłby polityczne samobójstwo dając pretekst do pozostawienia dwóch brygad pancernych US Army w Polsce. Tego nie zrobi z prostej zasadniczej przyczyny - bo takich błędów mafia działająca na Kremlu nie wybacza - nigdy. Gambit pokazu siły na ZAPAD-2017 przegrał - i teraz minimalizuje straty wobec USA i NATO. W sprawach zasadniczych - na Kremlu waży się teraz strategiczny plan długofalowy, co będzie pierwsze - czy atak na Turcję - czy atak na Ukrainę? Bo naraz na pewno nie dadzą rady. I PODKREŚLAM - realizacja nie nastąpi teraz, czy za rok, dwa - na to trzeba wielu lat i odpowiedniego rozwoju sytuacji. Sprawy muszą dojrzeć. Na razie jest JESZCZE etap konsumpcji "miesiąca miodowego" Moskwy z Ankarą - choćby przez zakup i dostawy S-400. Pozornie paradoksalnie - zakończenie "miesiąca miodowego" obnaży rozjazd interesów Ankary i Moskwy - w grze o Bliski Wschód z ogniskiem w Syrii i Kurdystanie, o Azję Centralną, układ Iran-Arabia-Pakistan, o ropę i gaz i gazociągi. To też stopniowo - latami. Bo wystawia się i kij i marchewkę, wystawia się oficjalne komunikowanie strategiczne - i jednocześnie są rozmowy pod stołem i przeciąganie liny. A długo trwa "obwąchiwanie" tematów i składanie ich w "oferty i kontr-oferty" - to trwa latami. Rosja na Krym i Donbas wkroczyła dopiero po 20 latach od uzyskania niepodległości przez Ukrainę - najpierw idą naciski polityczne, ekonomiczne, infiltracyjne - wojna [nawet hybrydowa] - to kosztowna i dość ryzykowna w skutkach ostateczność i etap końcowy procesów - zazwyczaj, gdy brak innych alternatyw. Decyduja sprawy zasadnicze: np. Rosja jako imperium bez Ukrainy nie istnieje - więc zrobi WSZYSTKO, by ją zawłaszczyć - "a jak trzeba" - to za pomocą wojny. Białoruś to podstawa dla budowania Mitteleuropy z Niemcami - bo ten plan przynosi imperium euroazjatyckie, pokonanie i Chin i USA - zwycięskie "game over" - abolutną , maksymalna wygrana w puli globalnej. Dlatego pożeranie i "integracja" Białorusi w ramach "ruskiego mira" będzie nieuchronnie postępowało - bo to żywotny interes Rosji, a wola Łukaszenki czy samych Białorusinów jest dla Kremla tylko problemem odpowiedniego ubrania medialnego całej tej maskirowki rzekomej "dobrowolnej radości z rzucenia się wielkiemu bratu w objęcia". Nic więcej... Atak na Turcję to wg mnie część większego gambitu - rozpętania wyniszczającej wojny na Bliskim Wschodzie i Azji Środkowej. Wygraną jest otwarcie Bosforu, Bałkany, likwidacja problemu islamskiego [zwłaszcza demograficznego] przez wyniszczająca wojnę i atomizacje sił graczy. Rosja byłaby tu balanserem i robiła "dziel i rządź" - dostarczała broń i przechwytywała i niszczyła gazociągi i złoża gazu i ropy, a potem działała ubrana w szatki gołąbka pokoju - jako mediator narzucający korzystny dla Kremla układ sił. Bo o to właśnie idzie gra - o ropę, gaz i wpływy - jak to wprost oznajmił pewien rosyjski generał w rosyjskiej TV. Dzięki temu Rosja by zniszczyła konkurencję w ropie i gazie, przechwyciła zasoby i linie komunikacyjne [także Jedwabnego Szlaku - lądowe i morskie - aż po Suez]. A o to właśnie idzie gra polityczna - na tym polega geopolityka. Alternatywą dla zaniechania tych działań jest skarlenie Rosji i załamanie finansowania jej rdzenia siły - Armii Czerwonej - dlatego Rosja pójdzie na całość, bo pierwsza prze do konfrontacji - póki jeszcze jest silna. Problem dla Kremla jest taki, że musi przeprowadzić przynajmniej modernizację armii i zwiększenie stanów i jej mobilności - przynajmniej w zakresie pierwotnego planu do roku 2020. Już teraz widać, że nie wyrobi się z tym do 2025. Na pewno po 2025 stanie się bardzo, ale to bardzo asertywna w tych 3 regionach - bo na globalną konfrontację będzie - wobec rosnących USA i Chin - zbyt słaba. Realnie podkuli ogon wobec Chin i będzie wysługiwała się jako hiena chińskiemu tygrysowi - szczekając na USA. A jednocześnie Rosja będzie prowadziła coraz bardziej asertywna politykę na ww 3 kierunkach - by wzmocnić się wobec słabszych - i zbudować imperium euroazjatyckie. Technicznie i taktycznie najpierw z Berlinem - a potem, po wykorzystaniu eurokołchoźników - tylko jako imperium Kremla. Można zapytać o kolejność na tych 3 kierunkach: wg mnie Kreml pójdzie wg kolejności słabości graczy i wg stopnia zagrożenia silnym działaniem NATO i USA. USA wycofały się [ile się da] z Bliskiego Wschodu - a Turcja bryknęła przeciw NATO i USA - więc USA [przy "zachęcie" Izraela] nawet chętnie zobaczą ją na kolanach. Co więcej - zagarnięcie basenu Morza Czarnego podałoby Ukrainę Rosji na talerzu - w kalkulacji Kremla nawet bez wojny. Najtwardszy orzech to Polska - jest w NATO, w UE i "16+1", w Jedwabnym Szlaku, no i pod wyraźną kuratelą i Chin i USA. Stąd stawiam na priorytet i kolejność Kremla: Turcja z Bliskim Wschodem i Azja Centralna, potem Ukraina, potem dopiero Polska. Opisywałem już, jak zakończy się wojna z Turcją [choćby ze względu na plany Izraela, nastawione na wzajemne patowe wyniszczenie stron - i wykorzystanie "wymiecenia" Bliskiego Wschodu dla planów Wielkiego Izraela]]. Co daje nam najwięcej czasu - i najwięcej czasu na zebranie się państw Międzymorza-Trójmorza - i najwięcej czasu na wsparcie Polski ze strony USA i Chin - które to supermocarstwa też będą coraz bardziej asertywne w pilnowaniu swoich interesów. A jak będzie - czas cierpliwie wszystko pokaże do końca. Bo powtarzam - żaden z globalnych graczy nie ma dość siły, by w pełni przeprowadzić swoje plany, natomiast zawsze znajdzie się gracz [lub dwu lub trzech] by te cudze plany pokrzyżować. Wypadkowa sytuacja i dynamika będzie więc inna, niż którykolwiek z wielkich graczy by się spodziewał i planował. Szachownica

[2017-10-05] Szachownica
Żeby uzupełnić obraz do końca: gdy pisze o ataku na Polskę, to jest to powiązane z całą Wschodnią Flanką. Gdy Rosja uderzy na Turcję, na pewno zechce skaptować do tego i Grecję i uzyskać aktywne wsparcie Serbii, być może także skaptować Bułgarię - by te flankę [dla Kremla - pojmowaną zasadniczo jako flankę NATO] nadgryźć od południa. Natomiast nie widzę ataku na Polskę bez ataku na Bałtów - zaś Bałtowie silnie trzymają ze Skandynawią [zresztą Polska tez - coraz bardziej]. Skandynawowie najbardziej denerwują Kreml, bo zamiast wg wzorca "zimnej wojny" stulić uszy - idą na twardą odpowiedź i wzmacnianie się i konsolidowanie - przez NORDEFCO, przez zbliżenie do NATO, przez bilateralne pakty wojskowe z USA, przez zwiększenie rezerwy mobilizacyjnej [Finlandia z 230 do 280 tys żołnierzy. Szwecja przez przywrócenie powszechnej służby wojskowej], Norwegia przez sprawę Arktyki i przez wspólne z UK zamkniecie wyjścia na Atlantyk [Posejdonami] z Morza Arktycznego, a Dania podpadła przez opór wobec Nord Stream 2 - i przez sprawę udziałów w torcie "bogactw węglowodorów" w Arktyce. Najsłabsza i najbardziej rozciągnięta i podatna na wojnę hybrydową i podgryzanie granic i akty prowokacji i sabotażu jest Finlandia. Dlatego - choć to Polska bezpośrednio "stoi w gardle" Berlinowi i Moskwie - jak korek zamykający wymarzone połączenie w imperium od Lizbony do Władywostoku, to przez system naczyń połączonych, pierwszą wojną de facto przeciw Polsce, będzie wojna przeciw Finlandii - wojna proxy i jako wojna "przygotowująca pole operacyjne" i jako wojna mająca rozbić irytującą Kreml jedność Skandynawów. O czym też już pisałem - i tam odsyłam. Atak na Finlandię wynika także z pokusy wykorzystania kiepskiej sytuacji wewnętrznej państw skandynawskich [islamiści] i stosunkowo małego potencjału demograficznego - no i sama Finlandia jest poza NATO. A już gdyby np. w Skandynawii [najbardziej politpoprawnej, uległej i relatywnie per capita poddanej islamizacji] wybuchłyby zamieszki i wojna domowa - o! - wtedy Rosja by niezawodnie ruszyła z "braterską pomocą"... Oczywiście - nie czołgi i urrrra! będą stopniowo eskalowali tak-czy tak - najpierw tylko prowokacje, wtargnięcia w obszar powietrzny i wody terytorialne, przesuwanie znaków granicznych i obracanie kota ogonem - wojna medialna, potem hybrydowa, na końcu [w razie oporu przed "wyzwalaniem"] - "gorąca" i pełnoskalowa. Ale w tym wszystkim wg analizy Polska jest ostatnia na liście - i ma najwięcej czasu na przygotowanie. Więcej - będzie niejako konsumowała wszelkie wsparcie USA i Chin i skupienie sąsiadów wokół Polski, gdy Kreml [i Berlin też] będą coraz bardziej asertywne. Polska jest jądrem grawitacyjnym siły regionu - dlatego uderzenie w inny obszar będzie wywoływało prewencyjne zabezpieczenie Polski. Dlatego właśnie - przy konsekwentnym budowaniu własnej siły, możemy uzyskać odstraszanie - bo atak będzie nieopłacalny w układzie koszt-efekt dla potencjalnego agresora - i dzięki tej sile nie będziemy musieli wojować. A jeżeli już - to na samym końcu. Wiele narodów będzie wciągniętych w okres proxy-wojen i ostatecznej Wielkiej Konfrontacji - i wiele z nich dotkliwie zmarnieje - zwłaszcza demograficznie. Dlatego unikanie wojny jest celem nr 1 dla przetrwania - a dla Polski jest to realne do osiągnięcia. Stąd - mimo wszelkich przeraźliwych perspektyw nadchodzących bardzo, bardzo ciężkich czasów - widzę pozytywnie i możliwość zachowania wewnętrznej stabilności i zaspokojenia podstawowych potrzeb - i otoczenie i perspektywy wobec konfrontacji zagranicznej. A to razem oznacza najważniejsze - przetrwanie. Fizyczne i cywilizacyjne. Szachownica

[2017-10-05] Gość
Szachownica pisz, bo wielu cię czyta i czeka na twoje wpisy, wielu też nie może znieść tego,że masz rację, stąd te wściekłe ataki. Masz wielką wiedzę, piszesz w duchu patriotycznym i nawet jak byś się gdzieś pomylił czy nie sprawdziły się twoje przewidywania w 100% to i tak twoje wpisy jako pełne wiary i optymizmu szczególnie jeśli chodzi o przeszłość naszego kraju są pożyteczne.

[2017-10-05] Bąk
Popieram Szachiste i sram na lewaków . Bąk

[2017-10-06] Szachownica
Ponieważ co spotykam znajomego, to mnie pyta o Katalonię i wychodzi przy tym RAŚ, polecam artykuł http://www.fronda.pl/a/barbara-dziuk-dla-frondy-czy-mysli-pan-ze-slazacy-chcieliby-wojny,100527.html KE strzeliła RAŚ w głowę, opowiadając się przy okazji casusu Katalonii po stronie rządu centralnego w Madrycie i całkowicie milcząc wobec interwencji policji [nieraz bardzo brutalnych] - zero słowa potępienia, zero mówienia o "łamaniu praworządności i demokracji". Teraz eurokołchoxnicy w Brukseli nie będą się mogli w razie czego wykręcać "brakiem pamięci" i innym błaznowaniem, tak jak to robią, gdy przypomina im się "standardy" PO-PSL [notabene: ostatnio podsumowano drenaż Polski przez kompradorów: http://telewizjarepublika.pl/te-dane-porazaja-wydrenowali-z-polski-prawie-540-mld-zl,54376.html].... Kuriozalne jest w sprawie Katalonii oświadczenie Timmermansa o konieczności użycia siły dla obrony demokracji [TAK: tego samego Timmermansa, co tak zaciekle broni demokracji w Polsce i tropi w każdej wiewiórce "dyktaturę" i "rządy siły" w Polsce]: https://reporters.pl/9755/ue-wlasnie-sie-skonczyla-praworzadnosc-wymaga-uzycia-sily/ W razie potrzeby przywoła się więc Timmermansowi... słowa Timmermansa...o ironio losu... Oczywiście Kreml mąci, ile wlezie i zachęca RAŚ do naśladowania Katalonii: http://telewizjarepublika.pl/rosja-wspiera-ras-i-chce-rozbic-polske-na-wzor-katalonii,54790.html Tania, szyta grubymi nićmi hucpa Moskwy - a Berlin "dyplomatycznie" udaje głupiego.... Swoja drogą: w takim razie Kreml powinien zachęcać do secesji wszystkie regiony autonomiczne FR [zwłaszcza te nie-rosyjskie narodowościowo] - do pójścia w drogę Katalonii....jakoś tego nie robią - cóż, jak zwykle na Kremlu moralność Kalego... Ta akcja Kremla tylko dodatkowo stygmatyzuje RAŚ [który się teraz chce podpiąć, a raczej przefarbować pod Związek Górnośląski i założyć Śląska Partię Regionów] jako zwykłych zdrajców wysługujących się zagranicy [z Berlina i Moskwy] - a w razie potrzeby warto przypomnieć - zwłaszcza przed KE, PE i całą UE - fotkę "hajlujacych" dzieci w wychowaniu ideologicznym "made by RAŚ" - https://kresy.pl/wydarzenia/dzialacze-ras-tlumacza-sie-z-kompromitujacego-zdjecia/ Radzę przeczytać dla odświeżenia pamięci [i dla obudzenia się ostatnich naiwnych w sprawie RAŚ] owe "tłumaczenia" szefów RAŚ w tej sprawie - czyste curiosum...a raczej panopticum wyznawców IV Rzeszy - z bezpośrednimi korzeniami wprost odwołującymi się do III Rzeszy... Przypomina się pewna mapa z rosyjskiego portalu o marzeniach Kremla dla "dziel i rządź": zatomizowana UE rozdrobniona i skłócona przez separatyzmy, na tej mapie oczywiście Śląsk był autonomią wyjętą z Polski, a ziemie zachodnie jako landy RFN...akurat ten scenariusz Kremla w Polsce się rozwiewa...a Berlin został związany przez KE w tej sprawie...o ironio losu... Szachownica

[2017-10-07] Julas
szachownica jestem katolikiem ale nowoczesnym myślącym nie zapatrzonym w księdza. Co by nie mówić ateiści mają swoje racje odnośnie zabijania milinów przez chrześcijan. Nie umiesz odpowiedzieć lub celowo omijasz, co nasi katolicy robili w Ameryce Południowej, Afryce i Azji. Powiedzmy wprost zabijali ludzi. Co robili kalwinistom, luteranom, husytom? Rzezi hugenotów już nie pamiętasz? Zabijali masowo. Nie można podchodzić do religii i historii tak wybiórczo i być zapatrzonym jak ty w jedną cudowną religię. Nie, to nieprawda. Katolicy zabili chyba najwięcej ludzi w historii po komunistach i za to powinniśmy przeprosić i bić się w piersi a nie obrażać innych. Belka i źdźbło zapamiętaj sobie i odrzuć pychę. Akurat katolicy powinni jako oręże wykorzystać tą przeszłość i pokazywać do czego zmierza ślepe zapatrzenie w dogmaty. Tępić wojowniczy islam pokazując swój własny przykład sprzed stuleci. To samo tyczy się żydów i protestantów, bo i ich ręce splamione są krwią, może nie aż tak jak katolików, ale również zabijali tysiące w imię swojego boga. zdejmij różowe okulary na katolicka przeszłość. Jak zamierzasz dalej bzdury pisać to zacznij od wytłumaczenia, jak wspomniałem wcześniej zabijania ludzi innej wiary na każdym kontynencie przez konkwistadorów, pseudoodkrywców itp.

[2017-10-07] Xsawery
szachownica daw pytania: 1. Dlaczego imperium eurazjatyckie będzie twoim zdaniem najpotężniejsze? I ekonomicznie i wojskowo alians Chin z USA jest największą potęga świata. Jeśli dodać do tego obie Ameryki i cześć Azji to heartland już nie jest światową potęgą., 2. Rosja atakująca Turcję i Bliski Wschód aż po Suez? Czy Chiny na to pozwolą? W końcu rozerwany zostanie i jedwabny szlak i sznur pereł. Bartosiak wyraźnie mówi w sprzeczności do ciebie, że Rosja jest słaba, bardzo słaba, a to Chiny i USA rosną w siłę.

[2017-10-08] Azja
szachownica zna się na wojskowości, ale nie na geostrategii. W tym aspekcie powtarza po Bartosiaku i innych źródłach. Czasem jednak się zapędza, jak w wypadku rzekomych opłat, jakie Niemcy maja płacić na US Navy. Wychodzi tu brak wiedzy an temat światowej ekonomii. Każdy, ale to każdy ruch w handlu zagranicznym przynosi US zysk w postaci finansowej i to jest opłata na US Navy, jaka Niemcy ponoszą od dziesiątek lat i jest to największa opłata na świecie.

[2017-10-08] Madziarz
Polecam bardzo ciekawy arytkuł o islamie http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/andrzej-saramowicz-islam-moze-zabijac-jak-kazda-religia/9j592gk

[2017-10-09] Szachownica
@Azja - USA łożą na US Navy, a Niemcy za darmo od dekad korzystają z tej ochrony GLOBALNYCH linii komunikacyjnych - i bogacą się na handlu zamorskim kontrolowanym przez US Navy - przy czym wymiana [przedtem w markach] jest w euro i ewentualnie w juanach. Więc to nawet nie wzmacnia - nawet pośrednio - dolara, a odwrotnie - osłabia. Możesz wyjaśnić te twoje rewelacje, jakie to opłaty ponoszą z ww tytułu Niemcy? Pomijam gołe wynurzenia i wrzutki z pieca na łeb nt mojej rzekomej niewiedzy w geostrategii. To zresztą akurat pokaże najlepiej czas. Niezawodnie. @Julas - nie ma ŻĄDNEGO porównania między liczba ofiar katolicyzmu, a różnych agend masonerii i protestantyzmu i prawosławia. Słyszałeś np. powiedzenie, że Rosja to więzienie i grób narodów? Może sam zacytujesz kilku wybitnych Rosjan w tej kwestii? @Xsawery - alians Chin z USA wymagałby rezygnacji z roli hegemona przez USA - i jednocześnie zgody na "równe podium" ze strony Chin. Jedno i drugie supermocarstwo tego nie chce, a różnice narastają. Chiny maja wyższą stopę rozwoju - w tym technologicznego - i same chcą być WYŁĄCZNYM hegemonem. Co osiągną wg mnie po 2030 [bo USA opóźni plan na 2025 - już opóźniło o 2-3 lata]. Wojna przeciw Turcji będzie na pewno zahamowana i przez USA i Izrael [po osłabieniu Turcji, która będzie musiała wrócić pod skrzydła USA - przynajmniej na pewien czas - do jego upadku] - plany Rosji spalą na panewce. Zresztą już teraz i USA i Izrael wspierają zapobiegliwie powstanie autonomii, czy nawet [ale w obiecankach] państwa kurdyjskiego - jako zapory dla Turcji [i Iranu]. To szerszy temat - jeszcze napiszę. Szachownica

[2017-10-09] Szachownica
Rosja jest bardzo słaba - przy OBECNEJ konwencji prowadzenia polityki - która to konwencja uniemożliwia wykorzystanie jedynego atutu -Armii Czerwonej. Teraz jeszcze Kreml się "szczypie" - bo liczy, że wytarguje swoje pod stołem z USA przeciw Chinom. W mojej ocenie USA nie pójdą ani na wolną rękę Rosji w Europie - jak za resetu Obamy - ani nawet nie dadzą Ukrainy bez wyraźnego układu pan-sługa względem Rosji. Jak Kreml pozbędzie się nadziei na deal z USA - o! - WTEDY zacznie grać naprawdę ostro - póki jeszcze może. Rosja jest słaba i słabnie gospodarczo - i właśnie dlatego za wszelką cenę inwestuje w armię. Nic tak bardzo mnie nie przeraża, jak upadek Rosji - bo wtedy rakiety będą używane wg zasady "po nas choćby potop". Kreml uznał, że modernizacja gospodarki byłaby zbyt długa i zbyt kosztowna, a dla sfer oligarchów i pretorian Kremla - to właściwie żaden interes, na którym by skorzystało społeczeństwo (zwłaszcza klasa średnia) - a najmniej oni - dzisiejsi włodarze rozdzielający między siebie źródła dochodów w systemie de facto mafijnym, a przynajmniej - hierarchiczno-układowym. Postawili świadomie na armię i siłowe rozdanie tortu świata w nowym porządku - i za nic z tego nie zrezygnują. Marksizm kulturowy - wszczepiany przez agentury wpływu dekadami -daje plony bardzo, ale to bardzo rokujące przechwyceniu Europy - pozornie paradoksalnie - dopiero po upadku ZSRR - bo marksizm ubrany w szatki szkoły strasburskiej - nie wydaje się już groźny, skoro sowieckie supermocarstwo upadło. Kreml pójdzie na każde działanie dla realizacji planów. Atak na Turcję to przy okazji Bosfor, Morze Śródziemne - i zakorkowanie Suezu przez flotę, dlatego tak zaciekle - prócz innych powodów "lądowych",utrzymują obecność w Syrii (port Tartarus - baza projekcji siły floty - a lotniska w Syrii to podstawa jej przykrycia -ze strony lotnictwa i rakiet. Opanowanie Europy to Sund,to Gibraltar, to przerwanie atlantyckiej linii blokadowej Norwegia-UK-Islandia-Grenlandia - najważniejszej w zimnej wojnie dla zatrzymywania Floty Północnej. W sumie - spełnienie marzeń od Piotra I - dlatego za nic nie zrezygnują. I dlatego musimy się zbroić z Tarczą Polski na czele - i budować potencjał odstraszania i nieakceptowalny rachunek koszt-efekt dla ataku Rosji. Rosja atak na Turcję potraktuje jako rozpętanie wielkiej wojny, która ostro zdusi wydobycie ropy i gazu w regionie - co wykosi konkurencję - i podbije ceny węglowodorów - podwójnie ratująctym finanse i wpływy Rosji... A po drugie - przy okazji obejdzie Bałkanami Polskę i Mitteleuropę - dla realizacji tym "obejściem" imperium euroazjatyckiego. Przy agenturze wpływu skończy to się zapewne krwawym kotłem bałkańskim - i lewacką rewolucją we Włoszech. Wg mnie ta próba obejścia problemu Mitteleuropy dla ustanowienia imperium Moskwy i Berlina - spali krwawo na panewce. Niemcy za Austrią i Alpami - to również zjeży samych Niemców. Z jednej strony wyrwie ich z pacyfizmu i spowoduje bardzo ostry zwrot na armię i zbrojenia - z drugiej spowoduje chęć naśladownictwa - czyli polityki na skróty: prawem pięści. Ale - na pierwsze objawy formowania nowego układu działania Rosji i potem Niemiec - to dopiero za dekadę minimum, raczej po 2030... Rosja rozwinęła rolnictwo na tyle, że jest autonomiczna i głód zasadniczo nie grozi -a dopiero głód dobiłby obecny układ, który będzie się trzymał aż do zupełnego bankructwa. Dlatego Kreml ocenia - moim zdaniem słusznie - że ma jeszcze dużo czasu na grę - pod warunkiem utrzymania podstawowej stabilności o integralności - nawet kosztem mocnego spadku poziomu życia. Gra Kremla idzie, by wywołać chaos za granicami - i tam korzystać z osłabienia i wkraczać (hybrydowo i potem regularnie) i robić "dziel i rządź". Dlatego jeszcze raz - musimy się zbroić - innej drogi w naszym położeniu nie ma. I tylko wtedy - silni - nie będziemy musieli wojować. Rosja wywoła szereg chaosu i wojen lokalnych - ale docelowo wg mnie oba supermocarstwa docisną niewygodną Rosję do ściany - i wtedy Rosja rozpadnie się po bankructwie w ogniu wewnętrznej wojny o ochłapy władzy. Wtedy na całym świecie będzie strach przed rakietami w rękach watażków - obecne groźby i zagrożenie ze strony Kima będą wspominane jak noworoczne nieszkodliwe fajerwerki... Przed rozpadem Rosja najwięcej namiesza na swojej zachodniej granicy - od Norwegii po Morze Kaspijskie. Właśnie dlatego, że boi się drażnić Chin - będzie się mianowała zbrojnym ramieniem owego sojuszu i próbowała urwać swoje wobec słabszych i "oddzielonych od stada" - jak Turcja na własne życzenie - Rosja będzie próbowała się wzmocnić udając rzecznika Chin - jak to hiena przy tygrysie. Chiny potępią działania zbrojne - i będą z tego zadowolone. Bo z dala od Chin (niejako po "drugiej stronie" Pacyfiku i Azji południowo-wschodniej) będzie powstawał punkt dużego zaangażowania militarnego wszystkich wrogów Chin - i ich patowego wzajemnego wyniszczenia w kosztownych wojnach. A gdzie się dwóch bije, tam trzeci korzysta... Szachownica

[2017-10-10] Gość
@ Szachownica Turcja jest uzbrojona po zęby, więc FR nie będzie z nimi walczyć. FR może ewentualnie rozjechać Polskę, ponieważ o Polskę nie upomni się nikt. W razie łatwego zwycięstwa FR nad RP Rosja zajmie całe Niemcy, albo ich część. Bartosiak powiedział jasno z czym się zgadzam, że FR zagraża głównie nam i trochę Niemcom. Wg mnie nie ma pojęcia "trochę"/"głównie". FR zagraża RP i RFN. Przy czym RFN to grupa bufonów i dopiero jak taktyczne głowice nuklearne będą latać w ich kierunku to zrozumieją. Bufonada w RFN wyklucza możliwość konfliktu z FR na poziomie kulturowym. Niemcy uważają się za bogów, a z tego wynika, że w ich mniemaniu wojna z FR z RFN jest niemożliwa.

[2017-10-10] Gość
@Szachownica Co do katolicyzmu, o który idealizujesz. Protestantyzm stoi wyżej cywilizacyjnie. Wystarczy spojrzeć na USA, Szwecję, Norwegię, Danię, Islandię i Finlandię. Co więcej katolicyzm jest związany z państwem Watykan. A więc katolicyzm jest piątą kolumną w każdym państwie siłą rzeczy. Obecny papież naciskał na Polskę w sprawie uchodźców. W interesie Watykanu jest to, aby kraje katolickie/ chrześcijańskie dominowały geopolitycznie, ale również w interesie Watykanu jest sztuczne utrzymanie ubóstwa w państwach katolickich, po to, aby wierni modlili się pomoc Boga. Tak ten cynizm wygląda, nie ma się co oszukiwać. Dlatego jeżeli ktoś chce aby całe państwo stało wysoko cywilizacyjnie i chroniło interesy obywateli również tych w niższej części drabiny społecznej musi wiedzieć, że religie trzeba trzymać na wodzy służ bezpieczeństwa inaczej się rozjuszą i rozpanoszą. Innymi słowy w państwach katolickich są ofiary katolicyzmu. Te ofiary nie są dosłownie zabijane, ale jest im zabierany rozwój i utrzymywana w sposób sztuczny stagnacja. Podobny do katolicyzmu jest Kreml. Ten właśnie stawia na stagnację społeczną, po to, aby utrzymywać władzę i nigdy się nią nie podzielić.

[2017-10-11] Szachownica
@Gość - Polska jest oczkiem w głowie dla USA i dla Chin jako strażnik rozdziału Berlina od Moskwy. Oczywiście na głos tego za nic nie wyartykułują - to ze względów negocjacyjnych - ale tak zwyczajnie jest, interwencyjne działania Chin w 2011 i 2012 [pakt cywilny i wojskowy - sami przylecieli do Warszawy wbrew kardynalnej etykiecie i wbrew prestiżowi supermocarstwa] najlepiej to pokazują - i najbardziej obudziły tępych Amerykanów i otworzyły im oczy- najpierw STRATFOR, potem reszta zaczęła mówić o "największym koszmarze USA, czyli połączeniu Berlina i Moskwy i powstaniu konkurencyjnego imperium euroazjatyckiego, silniejszego od USA". Turcja, która zbuntowała się przeciw USA, przestała pełnić dla USA swoją przydatna rolę - i będzie "skorygowana" rękami Rosjan zachęconych [daną pod stołem] obietnicą "neutralności" USA [które to USA będzie bardzo zachęcone przez Izrael - pisałem o tym]. Przy braku amerykańskiego parasola i braku jednomyślności co do uruchomienia art.5 NATO [co zawetują same USA lub np. UK], Turcja jest na patelni. Atak nastąpi w nowej fazie asertywności Kremla, gdy ten będzie bez ogródek wykorzystywał przewagę atomowej pały - przynajmniej w głowicach taktycznych. Nie teraz - to także będzie się przez lata rozwijało na linii Moskwa-Ankara. Po konsumpcji i oderwaniu kuponów od miesiąca miodowego, i Moskwa i Ankara zaczną rywalizować w regionie. Ankara ostro walczy o regionalny prymat z Iranem - a na pewno długofalowo Moskwa wybierze Teheran kosztem Ankary. No i podstawowe "zgrzyty" ujawnią się w pełni: o Bosfor, o Bliski Wschód [zwłaszcza wokół Syrii], o gazociągi, o złoża itd. Rosja i Turcja to rywale i o Morze Czarne i Śródziemne, o Kaukaz, o Azję Środkową, o Bałkany - przynajmniej od 300 lat. Iran nie odpuści Syrii - a różnice między szyitami i sunnitami [Turcja] są zasadnicze. Nie piszę o ataku Rosji na Turcję teraz, czy za rok - to sprawa wielu lat, powiedzmy dekady. Im bardziej Rosja zesłabnie - tym bardziej będzie zdesperowana do użycia atomowej pały i wymuszenia kapitulacji osamotnionej i "oddzielonej od stada" Turcji. Osobiście sądzę, że stanie się to dopiero po realizacji F-35 dla Turcji i po dokręceniu tureckich zbrojeniowych kontraktów eksportowych [np. kierowany pocisk powietrze-ziemia SOM - właśnie dla F-35]. Wtedy Erdogan lub jego następca zrobią [oficjalnie lub nie - ważne, że realnie] rozwód z NATO [czyli z USA] - i wtedy Rosja dostanie "zielone światło" od Waszyngtonu na bezkarne zaatakowanie Turcji - z groźbą atomu włącznie. Rosja nie musi spuszczać głowic na Ankarę - mogą uderzyć w słabo zaludniony teren - by pokazać siłę, asymetryczną przewagę - i sterroryzować Turcję. Powtarzam: nie teraz, bo teraz Rosja jest [relatywnie] spokojna i jeszcze nie jest zdesperowana - ani Turcja nie spaliła na tyle mostów, że Waszyngton położyłby na niej krzyżyk. Stosunki USA-Turcja to obecnie faza oczekiwań Waszyngtonu na powrót syna marnotrawnego pod skrzydła amerykańskiego orła - a Turcja dość zręcznie łudzi i łudzić będzie tą nadzieją - przynajmniej do zakończenia dostaw F-35 - albo i do realizacji własnego myśliwca 5-tej generacji, na co niedawno Turcy podpisali umowę z Brytami [BAE]. Z jednej strony narosną stopniowo zgrzyty Moskwa-Ankara, z drugiej - musi nastąpić postawienie krzyżyka Waszyngtonu na Ankarze. Właśnie siła wojsk konwencjonalnych Turcji spowoduje asertywność działań politycznych i wojskowych w regionie - i to zbuduje potencjał konfrontacji - stopniowo - krok za krokiem, nawet z okresami "odwilży". Dlatego właśnie patrząc długofalowo - nie na "teraz", tylko min. za dekadę, widząc nieuchronność zwiększenia desperacji i asertywności Rosji - zwłaszcza militarnej - widzę sens obecności do dwóch brygad US Army w Polsce [jako "parasola przeciwatomowego"], a potem stanięcia na własne nogi dzięki Tarczy Polski. Bo Amerykanie koło 2030 zaczną przebierać nogami do przeprowadzki na Pacyfik - co uważam za nieuchronne przy krótkiej kołdrze USA i wzroście Chin - i dlatego musimy twardo negocjować do upadłego transfer technologii, IBCS, najnowsze radary dookólne na GaN itd. Jedna rzecz to siła konwencjonalna - a druga to zapobieżenie atakowi jądrowemu - i takie podniesienie poprzeczki skali ataku npla, aby atak skuteczny był tylko atakiem saturacyjnym [zatem, aby z definicji spalił na panewce ograniczone i zlokalizowane izolacyjne "deeskalacyjne użycie broni jądrowej"] - a Rosja wtedy [wobec opcji saturacyjnej] nie zdecyduje się na ten atak saturacyjny w zbyt ciasnej i "krótkiej czasowo" [co do czasu na reakcję] Europie, nie zdecyduje się na atak grożący zmasowanym kontruderzeniem. Inna rzecz, że Polska powinna mieć broń jądrową jako nieakceptowalną dla Rosji groźbę odwetu na centrach Rosji, ale to dopiero po przekroczeniu pewnego progu desperacji Kremla. Jeszcze nie teraz - jak sądzę, ok. 2025 będzie to blisko "czerwonej linii" podjęcia tej decyzji dla patrzących w przyszłość. Zwyczajnie trzeba je kupić - jak trzeba to nawet od Pakistanu, Chin, czy innych... Podkreślam - nie, żeby odpalać - ale odwrotnie, żeby w ogóle nie musieć wojować: dla zbrojnej ochrony suwerennej neutralności. To działa i jest sprawdzone w twardej praktyce: dzięki temu zimna wojna przez 40 lat nie zamieniła się w gorącą. Dla nas to kwestia przetrwania, gdy zacznie się gra na twardo. Tę wielka wojnę i wielka konfrontacje globalną na pewno wygra ten, kto nie będzie wojował. Ci, którzy na wojnę pójdą - zmarnieją w wyniszczającej, totalnej konfrontacji. Przez instynkt samozachowawczy wielcy gracze [zwłaszcza wzrastający pretendenci - jak Chiny, ale i stare USA] mogą ograniczać użycie atomu - ale tym bardziej wykorzystają zamiennik w wojskach konwencjonalnych - wysoce efektywnych, bo zrobotyzowanych. Mniej zaawansowanym - jak przyszły zjednoczony świat islamu - zostanie "ilość za jakość" - czyli wielomilionowe masowe, słabo wyposażone i słabo wyszkolone "armie mrówek". Czyli większa, acz krótkotrwała intensywność [broni jądrowej] łatwo może być zastąpiona zalewem masowych, konwencjonalnych totalnie używanych armii, gdzie strata miliona żołnierzy lub dwu będzie kwitowana tylko stwierdzeniem: "mniej gęb do wyżywienia"... A na pewno świat islamu [1,5 mld ludzi] jest w stanie wygenerować takie pospolite ruszenie "świętej wojny" liczone w milionach, a raczej: w dziesiątkach milionów... Gdy zmiany klimatyczne zaczną być widoczne koło 2030, tereny islamskie dotknie susza, ceny żywności wzrosną - pierwszym na liście hasłem w świecie islamskim będzie, że to gniew Allacha za zaniechanie "świętej wojny" - i dziesiątki milionów ruszą - ale też nie zaraz - dopiero PO zapaści finansowej i ekonomicznej Zachodu [i po "zdradzieckim" odebraniu socjału braciom w Eurabii] - te dziesiątki milionów ruszą nie mając nic do stracenia - a wszystko [zwłaszcza w propagandzie] do zyskania... Dlatego sądzę, że przynajmniej w Europie będzie to długa i wyczerpująca wojna - bo islam uznał, że jego czas nadszedł i ma w sobie siłę. Inna rzecz, że przyparci do walki o życie mieszkańcy Europy, "nagle i niespodziewanie" - dla gardzących nimi islamistów - okażą się zdolni do niewyobrażalnej determinacji w walce o siebie i swoje rodziny. Dlatego plany podboju Europy przez islam spalą wg mnie na panewce - zwłaszcza względem pierwotnych, bardzo optymistycznych przewidywań co do łatwego podboju "zgniłego" Zachodu. Będą bardzo, bardzo zdziwieni, jak szybko owa zgnilizna zostanie zastąpioną twardą, nieustępliwą wolą walki. Przypomina się propaganda japońska z czasów do Midway - gardzili "zgniłymi" białymi, a nawet po Midway, byli przekonani, że Amerykanie atakujący kolejne wyspy i natykający się raz za razem na fanatyczne wojska japońskie - że ci Amerykanie zwyczajnie załamią się stratami, morale i determinacja społeczeństwa amerykańskiego upadnie - i USA nie dojdą do wysp japońskich i zgodzą się na "pokój z twarzą" dla Tokio. Tymczasem Amerykanie w sierpniu 1945 zatwierdzili operację Olimpic - inwazji na Japonię wiosna 1946- i szacowali straty na pół miliona Marines i US Army. Bomby atomowe zakończyły tę wojnę - bo dały cesarzowi Hirohito pretekst do kapitulacji w "imię ocalenia świata"... Wracając do sprawy - obecna zgnilizna Zachodu to skutek poważnej abberacji całych społeczeństw, wpędzonych w ramach eksperymentu Calhoune-a w fazę degeneracji pokoleniowej - "dzięki" obłędnej polityce lewaków. Ale to minie błyskawicznie i instynkt przetrwania wróci w twardej, zdecydowanej na walce determinacji- niestety w strumieniach krwi i w ogniu walki. Polska - bez islamistów, jednolita, zwarta, autonomiczna [żywność to absolutny priorytet] i z nieakceptowalnym dla agresora potencjałem odstraszania - ma realne szanse przetrwania [i relatywnego wzrostu - względem innych, padających w wyniszczającej konfrontacji]. Nawet nakryci falą lewactwa czy islamu [raczej dzięki jakiejś Targowicy i masonerii - niż "dzięki" zewnętrznemu podbojowi] - nawet wtedy możemy przetrwać dużo lepiej, niż inni w Europie. Nie jesteśmy ani ateistami - jako kraj katolicki i znany w świecie [więc nie "bezbożny" - jesteśmy wedle islamskiej definicji owszem podludźmi - ale "ludem księgi"], nie mamy kolonialnej przeszłości, leżymy dobrze ulokowani za Karpatami i dość daleko na północ wobec fali z południa, a nie mając rodzimych islamistów w "odpowiedniej" ilości, jako zajmujących "ziemię islamu" - pretensje islamu do Polski z definicji są słabe. Pewnie - islamizacja na siłę [czy lewaczenie] - tak, czy tak robią swoje - ale te wszystkie "opóźniacze" kupują nam czas na przetrwanie polskości i cywilizacji. Przypomnę - w Japonii, mimo skrajnych prześladowań, katolicyzm przetrwał 3 wieki. Polacy będą może i musieli - mimo wszystkich atutów - przetrwać pod jakimś totalnym zaborem, ale sądzę że te wartości przetrwają - w rodzinie. Jak by nie patrzeć - mamy co nieco zahartowania na takie okoliczności - czy w zaborach, czy w okupacji hitlerowskiej, czy w czasach sowieckiego kołchozu. To kwestia hartu woli i wyboru wartości. Ludzie z wiarą - to pokazują badania społeczne i psychologiczne - umieją w ciężkich czasach przetrwać, mają w sobie i nadzieję na lepsze czasy, na minięcie nocy, i miłość dającą siłę do mozolnej walki z ciężkim życiem dzień po dniu. Bo jak sądzę - każdy będzie postawiony przed ciężkimi wyborami - i albo pójdzie łatwą ścieżką współpracy ze złym - albo zacznie dźwigać krzyż. Rozdział będzie bardzo ostry - i zasadnicze oddzielenie ziarna od plew. Co do teorii nt rzekomego strukturalno-systemowego i "wiecznego" mariażu katolicyzmu i ubóstwa - i "wyższości" protestantyzmu [ZWŁASZCZA wobec stawiania za wzór krajów Skandynawskich - przez wieki biednych i dlatego stosujących - gdy tylko mogły - taktykę łupienia katolików - jak np. Szwedzi przez 2 wieki z okładem - a zabicie katolika w protestanckiej Szwecji było de jure [acz - nie de facto] bezkarne aż do roku 2000 [!] - dopiero wtedy zlikwidowali ten wstydliwy akt prawny, który przedtem mieli przez wieki za cnotę - na razie odsyłam do książek z historii. To dłuższy temat - i bardzo, bardzo niewygodny dla protestantów - i ich wyjątkowo hienowatego sposobu dochodzenia do bogactwa. Hienowatego także wobec własnego społeczeństwa. Polecam lekturę Dickensa [sławetny "śmiech przez łzy"], czy choćby dość znanej w Polsce noweli Konopnickiej "Miłosierdzie gminy" [może czytałeś - o "wspaniałej" Szwajcarii końca XIX w. - to powinno być jakoś tak w kanonie lektur szkolnych, choćby dodatkowych]. Niby dlaczego w swoim czasie [i to długo, oj, długo] w krajach skandynawskich za kradzież rąbano rękę - a w "słodkiej" Anglii - złodzieja wieszano? Zanim się nachapali kosztem mordów i wojen - i to najpierw na katolikach - to i tak wiele czasu upłynęło... Anglikom ta droga do imperium zajęła lekko licząc 4 wieki [począwszy od pierwszej wojny kolonialnej - przeciw Francji w wojnie stuletniej]. Że teraz są na świeczniku ci czciciele złotego cielca za wszelką cenę [zwłaszcza cenę wartości chrześcijańskich]- to właśnie już niedługo z niego zejdą...i nigdy na niego nie wrócą... A już palikoto-swetrulogiczne rewelacje nt służb bezpieczeństwa&katolicyzmu - sorry - to tylko świadczy o twoim wypranym mózgu. Współczuję. Doradzam leczenie. Bezzwłoczne. Odsyłam [po kuracji] do Grzegorza Brauna - on bardzo ładnie i faktograficznie rozprawia się z protestanckimi mitami tego typu jak wyżej - kłamliwie kolportowanymi właśnie przez wieki przez protestantów, a potem utrwalanymi na potęgę w Hollywood i mediach. Swoją drogą - słyszałeś może o handlu śródziemnomorskim, prosperujących miastach-państwach: np. Florencji, Pizie, Genui, Wenecji? Albo potem: o imperium hiszpańskim lub portugalskim? Albo Polska - dla wygłodniałych i żadnych łupu Szwedów to była cudowna kraina bogactwa, mlekiem i miodem płynąca. A może czytałeś, co pozostało w Polsce z dobytku i ludzi po najeździe tej wygłodniałej i chciwej szarańczy? No a temat masoneria i protestantyzm - toż to temat samograj - ZWŁASZCZA w aspekcie zmowy przeciw Polsce dla jej rozbioru najpierw w XVII, potem XVIII w. Powiesz o prawosławiu? - proszę bardzo - księżniczka Szczecina zostaje prawosławną carycą Katarzyną II - i ta [protegowana i niejako mianowana przez ryt bawarski] władczyni absolutna [i całkowicie świadomie amoralna] była [i jest] sławiona przez Woltera i resztę masonerii - jako "Semiramida Północy" i "wzór cnót obywatelskich" [sic]. Bardzo polecam np. książki i wykłady Krajskiego, by otworzyć oczy zaślepione propagandowym opium dla mas. Szachownica

[2017-10-12] Zelnik
Dzięki szachownica za mądre wypowiedzi

[2017-10-12] Gość
szachownica z religii najwięcej ofiar bezsprzecznie ma na sumieniu katolicyzm. Jakie masz masowe ofiary prawosławia, czy protestantyzmu? Podaj mi przykłady rzezi podobnych do katolickich wypraw krzyżowych, czy reformacji. Najlepiej odnieś się do katolickich mordów masowych w Ameryce Środkowej, Północnej, Południowej, Azji, Afryce, Bliskim Wschodzie. Wielokrotnie już unikasz odpowiedzi na ten temat, mimo wielu pytań ludzi na forum. Co zapomniałeś czy stosujesz podwójne standardy

[2017-10-12] Gość
@Szachownica Może zacznę od tego z czym się zgadzam: każda złotówka wydana na armię ma sens, nie mam co do tego żadnych wątpliwości i nie mam wątpliwości co do tego, że należy się z tym spieszyć. Tak samo zgadzam się, że Islam nawet bardzo liczny nie będzie wystarczająco skuteczny w starciu z Europą. Europa zawsze może coś oddać USA lub FR w zamian za precyzyjne uderzenia atomowe. A to jest tylko jedna z opcji. Co do reszty: Proces, który w Twojej ocenie ma prowadzić, lub ma móc doprowadzić do konfrontacji Turcja FR zakłada spełnienie szeregu zależności, a to oznacza, że do takiej konfrontacji jest daleko. Jeżeli nawet takowa miałaby być. Co więcej nawet Turcja pozostawiona przez NATO na widelcu ( co jest palcem po wodzie pisane, ale ok, sytuacja może wyjść z pod kontroli tak samo jak sytuacja na półwyspie koreańskim tutaj się tak bardzo nie czepiam ) to i tak Turcja znowu powtarzam ma bardzo silną armię. Polska nawet po ewentualnych reformach, których faktycznie ostatnimi czasy nie brakuje, jak ktoś czyta defence24.pl to faktycznie i Polska ma ochotę kupić NSMy i Patrioty i system rozpoznania, także pod tym względem się sporo ruszyło, natomiast znowu i tak za te dziesięć lat będziemy łatwiejszym celem dla FR niż Turcja. NATO na wschodniej flance oznacza w praktyce wyłącznie USA i UK. Niemcy za każdym razem kiedy mogą to nas obrażają jak się tylko da w kontekście obronnym. Innymi słowy na dzień dzisiejszy wszystko włącznie z ćwiczeniami ZAPAD 2017 świadczy o tym, że ewentualnym celem jest właśnie Polska. Wg mnie w razie eskalacji RFN też może dostać lekcję zarządzania ryzykiem - to jest takie moje prywatne zdanie, kontrowersyjne, ponieważ dopuszcza kiepski timing NATO w razie konfliktu z Polską. Co do religii, to nie przemilczę kilku kwestii i sprecyzuję swoją opinię pt. katolicyzm vs protestantyzm. Zacznijmy od tego, że odwoływanie się do Florencji to jest odwoływanie się do katolicyzmu, którego dzisiejsi katolicy nie chcą. To nie jest ten sam katolicyzm tak w praktyce. Tak samo obecny protestantyzm niestety to też nie jest ten sam protestantyzm. Obie religie, czyli katolicyzm i protestantyzm zostały zdegenerowane przez lewicę na różne sposoby. Katolicyzm poszedł na lewo od strony ekonomicznej i organizacyjnej z lewicą. Problemem protestantyzmu jest to, że od strony organizacyjnej protestantyzm dalej jest mniej lub bardziej taki jak powinien być, natomiast w państwach protestanckich lewicowość kulturowo zaczęła być realizowana prawnie. I to jest akurat problem tych państw, okazały się być one nie odporne na subversion z zewnątrz, nie ważne już skąd, wszyscy wiemy, nie ma sensu się powtarzać. Innymi słowy prymitywizm, skorumpowanie i bajzel organizacyjny są po prostu faktami w obecnych państwach katolickich. To, że Florencja była katolicka i była inna nie ma już dzisiaj znaczenia tak samo jak nie ma znaczenia to, że protestantyzm nie miał nic wspólnego w państwach protestanckich z deprawacją lewicową na poziomie kulturowym. Znowu nie zmienia to faktu, że do UK wszyscy wysyłają swoje dzieci na studia, a nie którzy od razu do szkoły, ponieważ tam system jest nie tylko lepszy, ale i szybszy, tzn. krócej on trwa. Obecnie "katolicki" PiS doszedł do wniosku, że przedłuży studia, możesz poczytać o szczegółach. Tego typu dno intelektualno organizacyjne na dzień dzisiejszy można wg mnie powiedzieć, że jest na swój sposób "katolickie". A nie jest owszem katolickie, jeżeli odniesiemy to do jakiejś starszej formy katolicyzmu z historii. Tutaj pełna zgoda. Co do inwazji Szwedów na Polskę, to jest to owszem inwazja, ale znowu jest to kompromitacja organizacji jaka musiała wtedy panować w Polsce, w końcu Szwedzi nie są zbyt licznym narodem, więc taki przebieg wojny raczej nie świadczy o nas dobrze prawda? Zresztą organizacja w wojsku szwedzkim w tamtym czasie była mniej feudalna od naszej i Szwedzi znając swoją siłę zdecydowali się ją niestety wykorzystać.... Obecnie chciałbym przypomnieć jeszcze raz, o stanowisku Papieża Franciszka wobec uchodźców oraz tego jaki to ma wpływ na Europę i co by się stało, gdyby PIS nie postawił się Watykanowi. Nie odniosłeś się do tego i to świadczy o hipokryzji typowej dla zatwardziałych katolików. Tutaj akurat PiS dla odmiany w tej kwestii zachował zdrowy rozsądek sprzeciwu wobec Watykanu. I znowu powtórzę tak służby są po to, żeby również zapewniać bezpieczeństwo informacyjne, co oznacza, że jeżeli jakiś pajac z ambony mówi o współczuciu wobec uchodźców to od tego są służby, żeby mu powiedzieć, że powiedział to po raz ostatni.

[2017-10-12] Gość
@Szachownica Jeszcze, żeby była sprawa jasna, zło ma różne formy. Przykładowo uczciwie wspomniałem, że owszem w państwach protestanckich jest problem z tym, że silne skuteczne, dobrze zorganizowane państwo egzekwuje prawo, również to które nie ma sensu. Dlatego np. w NRD tak łatwo Rosjanie rządzili Niemcami, ok. Natomiast bezdyskusyjnie USA i UK mają NAJLEPSZY system edukacji na świecie dla KLASY ŚREDNIEJ, ze względu na bardzo wiele czynników, które można skrócić do słowa PRAGMATYCZNOŚĆ. Tak samo w Finlandii czy Norwegii wprowadzono system, gdzie nauczyciel jest od tego, żeby uczyć, coś co jest w państwach katolickich nie do pomyślenia. W państwach katolickich szkoła ma charakter wyłącznie wychowawczy, a edukacyjnie jest stratą czasu, mówię o państwowych placówkach. Dlatego teraz moim zdaniem e-learning i videotutoriale robią furorę, ludzie w końcu mają dostęp do wiedzy. Na sprawach prawnych się znam, natomiast wiem, że problemem w Polsce jest w dużej mierze wcale nie wysokość podatków, tylko zagmatwane prawo i UZNANIOWOŚĆ urzędnicza. No nic to tyle na temat wywodu jedna religia vs druga, mam nadzieję, że masz w sobie jakiś minimalny obiektywizm. Przykładowo w Norwegii sprzątaczka potrafi mówić lepiej po angielsku niż wykładowca z wysokim "tytułem" we Francji. To o czymś świadczy, prawda ?

[2017-10-13] perez
Oczywiście że katolicy i protestanci popełnili w historii wiele morderstw w imię religii - wystarczy spojrzeć na społeczeństwa obu Ameryk. W USA Indianie pozostali właściwie tylko w rezerwatach, a w państwach Ameryki Południowej zostali siłą wcieleni w katolickie społeczeństwo (z dwojga to jednak świadczy, że katolicyzm jest mniej agresywny od protestantyzmu). Natomiast nie rozumiem ciągłej obrony Islamu na bazie porównania do wojującego chrześcijaństwa. To, że chrześcijanie mordowali w przeszości (wg. niektórych najwięcej w wszystkich religii, wątpliwe) ma być usprawiedliwieniem dla przyjmowania milionów agresywnych migrantów? Coś się w tych lewicowych mózgach naprawdę poprzestawiało. Nie ma usprawiedliwienia dla gwałtów i mordów. Tak w przeszłości, jak i teraz. Dzięki Szachu za wpis. Poszerza to horyzonty.

[2017-10-13] Szachownica
Jest jeszcze jedna - arcyważna sprawa w geostrategii i geopolityce światowej. Ukształtowanie się nowej sytuacji - zawsze generuje reakcję. Chodzi o tzw. "efekt Tamizy" - który działa paradoksalnie. Jeżeli jakiś trend zostanie uznany za nieunikniony - a jednocześnie jest szkodliwy - to powoduje kontrakcję w skali makroskopowej, która albo przekreśla, albo odsuwa ową "stuprocentową" nieuchronność. Za najbardziej niebezpieczny, najbardziej krytyczny okres dla świata uważam najpierw 2028-2030. Dlaczego? Bo Chiny, które pierwotnie planują i szacują zrównanie i potem przegonienie Zachodu [zwłaszcza USA] pod względem technologicznym w 2025 - zostaną przez już robione i przyszłe kontrakcje, spowolnione w tym względzie [np. były obsuwy giełdy, jest bańka nieruchomości, kredyty itp. zagrożenia] - stad szacuję ten moment zrównania technologicznego na 2028-2030 - i to patrząc po różnych sygnałach - raczej skłaniam się ku 2030. Powód wynika z układu gry - żaden z wielkich graczy nie jest na tyle silny, aby w pełni przeprowadzić swoje plany, bo zawsze znajdzie się gracz dość silny [albo nawet dwu lub i trzech], który wsadzi kij w szprychy. Rezultat - wypadkowa sytuacja różna od tej, która planował którykolwiek z graczy. W drugiej połowie lat 20-tych będzie narastało przekonanie o zagrożeniu starciem USA-Chiny - właśnie moment zrównywania się potencjałów technologicznych będzie uważany za szczególnie krytyczny, a i sami politycy USA będą wtedy bardzo, bardzo asertywni w sygnalizacji strategicznej komunikatów do reszty świata - zwłaszcza wobec Chin - a pod stołem to już bez ogródek. Czyli podejście "zaatakujmy, póki możemy wygrać i nie czekajmy, aż będziemy za słabi". Co ciekawe - w identycznej sytuacji będzie Rosja, aczkolwiek ta będzie się kamuflowała pod szyldem "przyjaźni" z Chinami. Notabene: gdy USA z pozycji pierwszego globalisty przeszły na pozycję hamulcowego globalizmu, a Chiny weszły w buty USA jako lider globalizmu, automatycznie Rosja - w ramach "wspólnej linii" z Chinami - nagle obróciła się z pozycji pierwszego szermierza walki ze złym globalizmem amerykańskim na pozycję pierwszego szermierza walki o globalizm...ot, tak klasyczny Orwell przy okazji i od niechcenia o 180 stopni - a nikt tego nawet nie spostrzega... Czyli -wracając do sprawy kontrakcji świata - gdy koło 2030 będzie ogólne przerażenie nadchodząca i zdawałoby się JUŻ WTEDY "tuż-tuż" nieuchronną III wojną światową - nieuchronną wobec desperacji starych słabnących mistrzów - i wobec coraz większej siły i asertywności wschodzącego chińskiego hegemona - wywoła to "efekt Tamizy". Wyjaśniam syndrom. Po II wojnie światowej Tamiza była z roku na rok tak systematycznie i widocznie dla ogółu zanieczyszczana, że dość precyzyjnie podano datę, gdy padnie tam ostatnia ryba. Przekonanie o nieuchronności i pewności tego procesu spowodowało silna kont-akcję: społeczeństwo w UK wywarło tak silny wpływ na rząd, że ten zatwierdził bardzo restrykcyjne normy środowiskowe. przedtem traktowane jako "absolutnie nie do pomyślenia" - mimo zaciekłego oporu lobby przemysłowego, które nie chciało płacić na oczyszczalnie, zmiany procesów technologicznych. I mimo rytualnego rozdzierania szat liberałów i wszelkich leseferystów na "zamach na podstawowe wolności" i takie tam... - to wdrożono - i wyegzekwowano. W rezultacie Tamiza zregenerowała się i teraz jest - jak na warunki przemysłowej, a raczej post-przemysłowej Anglii - jest nader czystą rzeką. "Zgwałceni" przemysłowcy podjęli - dla wyrównania "pola biznesowego" szereg kampanii medialno-prawnych i lobbystycznych: z jednej strony autopromocji i darmowego marketingu, jacy to oni już cnotliwi [ale nie dodawali, że - z musu], z drugiej - zaczęli wielkim głosem wytykać INNYM koncernom, jakie to one brzydkie i jak zatruwają. Rzecz się rozlała na Europę i potem do USA i na cały Zachód. To właśnie były początki "zielonych" na tej fali - i dlatego wielkie koncerny w końcu skomercjalizowały stopniowo wszelkie "Greenpeace" i ruchy obrońców środowiska - w końcu to była na samym początku w założeniach akcja wyrównania pola biznesowego - akcja właśnie komercyjnych podmiotów - szło nie o kwiatki i motylki - tylko o duże pieniądze i konkurencyjność w oceanie rekinów. I do dzisiaj wielki kapitał kontroluje owe "zielone" ruchy - radzę np. zapoznać się z gorzkimi refleksjami i poglądami założyciela "Greenpeace" w tej sprawie... Otóż wracając do sytuacji około 2030 - przekonanie opinii światowej o nieuchronności starcia supermocarstw i III wojny światowej, wywoła moim zdaniem bardzo, bardzo silny odzew społeczny, niejako zjednoczony nacisk międzynarodowy na pokój, na coś więcej nawet, niż "koncert mocarstw". Pokój stanie się hasłem nr 1. Ponieważ ani Chiny, ani USA nie mają wobec RESZTY świata wystarczającej przewagi [wg Kosseckiego i jego Metacybernetyki - przynajmniej progowej przewagi 2:1] - dlatego i USA i Chiny będą zmuszone do zawarcia swoistego paktu dla pokoju - z udziałem reszty świata - tej reszty teoretycznie [w tym punkcie] zjednoczonej - reszty świata różnie reprezentowanej [być może w sposób zwiększony w reprezentacji np. w ONZ lub innych agendach międzynarodowych] wobec tych dwu supermocarstw. Czy to uratuje ludzkość przed Wielką Konfrontacją? Moim zdaniem nie, bo rozjazd interesów i "albo-albo" graczy głównych jest zbyt ostry. To moim zdaniem tylko odwlecze wybuch III wojny światowej - aczkolwiek może kupić nawet dekadę opóźnienia. Tyle, że im później wybuchnie - tym gwałtowniej i bardziej "niespodziewanie" dla zwykłych ludzi, uspokajanych co do światowego pokoju i trwałości stabilności. ===== Jeszcze jedna rzecz - cały czas powtarzam: oczy dokoła głowy, stawiać na autonomię na poziomie rodziny i organizować się z lokalnym otoczeniem, cały czas rolować zapasy na dwa lata, inwestować w dobra trwałe podstawowych potrzeb. Bo lokalnie w skali regionu czy państwa będą NA PEWNO "małe Apokalipsy" - jak załamanie cywilizacyjne i katastrofa humanitarna jak w Wenezueli - będą nieuchronnie - i będa pewnie nawet bardziej gwałtowne, niż w Wenezueli [która i lewica i prawica - wszystkie media - otoczyły murem milczenia - jakby tam nagle "już było cacy"...a nie jest, oj, nie jest..]. Cały system ekonomiczny, polityczny, wojskowy itd - jest rozedrgany [i będzie jeszcze bardziej - różnymi falami po świecie] - małe i nawet średnie państwa mogą być w tych konwulsjach bardzo łatwo zmiażdżone - a wraz z nimi zrujnowane i dotkliwie doświadczone całe społeczeństwa...i to "ot tak"...niejako "przy okazji" starcia "potężnych szermierzy". Dlatego: oczy dokoła głowy, twarde realne zasoby w garści, trzymać karty przy sobie, zero kredytów, jak najmniej w banku na koncie, inwestować w siebie i swoje kompetencje i zaradność, rolować zapasy, budować oddolnie swoją autonomię. Wg mnie - czeka nas około 20 lat wielkich konwulsji, złudnego uspokajania się chwilowym "przyschnięciem" i jakby niemal cofaniem się niekorzystnych zmian - a potem będzie to uderzało z nawiązką. Na dodatek nawet najwięksi optymiści, ba - idący w zaparte "wypieracze" rzeczywistości - nie będą już wtedy mogli zaprzeczyć zmianom klimatu, klęskom żywiołowym, z jednej strony będą powodzie, z drugiej susze, a i tu i tu - huragany coraz większej siły i częstości. Osobna sprawa, że w tym momencie lewackie wypaczenia a la Franciszek z ekologia jako globalną religią TEGO ŚWIATA - i z lewackim zakłamanym "humanitaryzmem" i "tolerancją" - będą miały podatną glebę miliardów ogłupionych lemingów., którzy się wręcz przyczołgają do tych coraz bardziej krzykliwych agend coraz bardziej zwycięskiej masonerii, przeżerającej świat ducha i wartości ludzkości - i to już nawet nie za konsumpcyjny raj [choć i ten towar będzie błyszczał na półce NWO], bo ludzie sami coraz bardziej będą skłaniali się do sprzedawania wolności za miskę strawy i jakiś tam dach nad głową. A każdy, kto się temu sprzeciwi i pokaże zakłamanie i krótkie nogi tych kłamstw - będzie wrogiem nr 1 - np. "społeczni" i "nietolerancyjni" katolicy wierni tradycji i sprzeciwiający się relatywizacji wartości... I będzie na karku tego coraz większego chaosu krok po kroku realizowany "porządek z chaosu" - oczywiście ICH porządek...totalitarny i zamordystyczny... Jednak i to się zawali - bo na jednym pagórku może być tylko jeden tygrys - a Chiny nie odpuszczą.... Teraz Chiny budują trasę ropociągów i gazociągów z Gwadaru w Pakistanie. To załatwi zasadniczo "dylemat Malakki" i sprawi, że Pakistan - już silny i nietykalny dzięki głowicom - stanie się jeszcze silniejszy i jeszcze bardziej asertywny - zwłaszcza w świecie islamskim w wyścigu o hegemonię... Pakistan jest na wygranej pozycji - będzie wzrastał ekonomicznie i politycznie [także jako użyteczny balans i okrążenie Indii]. Im bardziej będzie podgrzewał się kocioł światowy, tym bardziej śmiało świat islamski będzie oznajmiał i sobie i reszcie świata: "nasz czas nadszedł". Chiny moim zdaniem najbardziej przyczynią się w ten sposób [ekonomiczny i geopolityczno-wojskowy], że to Pakistan - po zradykalizowaniu [i opanowaniu np. przez Talibów, którzy czują się bezpieczni w mateczniku niedostępnego Hindukuszu i odkuwają się w miarę słabnięcia ISIS - i to i w Afganistanie i w Pakistanie] - ten Pakistan, dzięki handicapowi atomowo-geopolityczno-ekonomicznych bonusów, stanie się liderem i ostatecznym zwyciezcą w wyścigu o nowy kalifat - odrodzony i już zasadniczo ponadpaństwowy: pan-islamski. Chiny wykorzystają i odepchną ten niebezpieczny dla ich porządku islam od siebie. Pakistan [już jako kalifat w pochodzie na zachód] podbije Środkowy i Bliski Wschód - i dalej Afrykę Północną] - i to stworzy bazę do inwazji na Europę. Natomiast Indonezja [zresztą najludniejszy kraj islamski na świecie] jest kluczowym graczem dla Chin dla przerwania na południu łańcucha wysp i rozerwania blokady US Navy - i dla przejęcia Malakki - i dla izolacji i neutralizacji "niezatapialnego lotniskowca" - Australii. Tu także Chiny wykorzystają i przekierują [aby dalej od siebie] islam z Azji południowo-wschodniej - do inwazji na Australię. Bo ciśnienie demograficzne w tej części Azji kontra Australia, jest równie silne, jak Chin wobec Syberii. Zwłaszcza, gdy coraz groźniejszy klimat dokuczy tej części świata - i to zwłaszcza wyspiarskiej Indonezji [to bodajże archipelag 3 tys wysp - bardzo podatnych na złą pogodę]... Wtedy Chiny, mając zabezpieczony "dół" [na zachodzie i południu - plus z neutralizacją Indii w pakiecie - tymi Indiami złapanymi w pułapce między islamem południowo-wschodnim po "prawej" (z Indonezją jako przywódcą tego "prawego rogu", bo bezpośrednio z tej strony Indie blokuje islamski Bangladesz), Indiami zablokowanymi Chinami od "góry", a islamem kalifatu "pakistańskiego" od lewej] - wtedy mając "wolne ręce" pójdą Chiny na Syberię - do Uralu. Syberię łatwo zagarną - natomiast przy bardzo wydłużonych liniach komunikacyjnych armii chińskiej - i jednocześnie bardzo krótkich liniach armii rosyjskiej - utkną wobec oporu rosyjskiego jądra etnicznego i siły infrastruktury Rosji - w rosyjskim mateczniku - czyli w części europejskiej. Sumując: uważam, że będą DWA etapy konfrontacji - do 2030 - i potem nastąpi pozorna deeskalacja i wymuszony pokój przez nacisk reszty [przerażonego i zdesperowanego] świata - i potem jednak wybuchowe "przerwanie tamy" narosłych strukturalnych antagonizmów - wybuch III Wojny Światowej. Chiny zagarną interior Azji [Sybir] i szlaki na Oceanie Arktycznym. Islam zachodni pójdzie na północ na Europę przez Morze Śródziemne, i drugą trasą z Afryki Północnej na południe. Natomiast islam Azji południowo-wschodniej - na Australię. Drugi krok wojny to byłaby - znacznie trudniejsza - inwazja Chin na Amerykę Północną. Konsekwentnie - by rywal [powalony upadkiem dolara] jednak się nie odbudował. Paradoksalnie - to może zakończyć chaos w USA - i zjednoczyć pod władzą centralną przeciw inwazji. Moim zdaniem nie tylko islam "przejedzie się" na pogardzie wobec "zgniłego Zachodu" - to samo czeka Chiny: i wobec Rosjan - i wobec Amerykanów. Ale to już czas pokaże. ======= @gość - OK - to w takim razie rozpiszę co nieco nt "dokonań" i "zasług" dla ludzkości: i islamu i protestantów i prawosławnych i masonerii. Na twoje własne życzenie. Uprzedzam: trochę potrwa uporządkowanie [i tak będzie w telegraficznym skrócie] - ale w takim razie konsekwentnie nie przyjmuję biadolenia i głosów oponentów typu "po co takie teksty na amerbrokerze". Chciałeś - będziesz miał. Konsekwentnie. Szachownica

[2017-10-13] Gość
@Szachownica Tak chcę, ale interesuje mnie głównie temat protestantyzm vs katolicyzm w szczególności na płaszczyźnie organizacji systemów państwowych z położeniem nacisku na porównanie osiągów w zakresie edukacji, jakości prawa, jakości systemu ekonomicznego oraz organizacji i skuteczności wojska. W szczególności interesuje mnie wytłumaczenie się z faktu, że państwa post katolickie ( np. Francja ) są poddane drenażowi mózgów przez USA i UK.

[2017-10-13] Szachownica
Errata: nie: "społeczni" tylko "aspołeczni" katolicy - rzecz jasna "aspołeczni" z punktu widzenia lewactwa i i ich obficie rozsiewanego opium dla mas - czyli propagandy prosto z masońskiego źródła. Polecam wykłady ks. Murzińskiego nt fałszywej tolerancji i zwalczania "mowy nienawiści" jako narzędzi dla kneblowania i fałszowania narzucaną odgórnie "jedynie słuszną" politpoprawnością - i jako głównego młota na katolików pozostających przy tradycji - i Szachownica

[2017-10-13] Szachownica
polityczna poprawność, idea fałszywego miłosierdzia, zwalczanie "mowy nienawiści"...jakże poręczne preteksty dla użycia ich jako młota na katolików, którzy wierni tradycyjnej wierze nie popadną w odstępstwo... Być może rolą Polaków jest obalić piramidę masońskiego zakłamania, które zinfiltrowało i przeżarło już niemal wszystko- ...na pewno będzie to ciężka droga - bo krzyżowa - dla całego chrześcijaństwa. I nie tylko dla chrześcijaństwa. Moim zdaniem islam, mimo początkowych sukcesów i "ostatecznego zwycięstwa" pozornie w zasięgu ręki, wypali się i zbankrutuje - i to głównie moralnie - i od samych dołów, od tej pgardzanej przez władców masy. Wiara prostych wyznawców i ich zwykłe ludzkie sumienie zderzy się z horrendum, jakie sami rozpętają na rozkaz podboju - zwłaszcza w inwazji na Europę. Wtedy - widząc to wszystko - będą w końcu - znękani wewnętrznie -wybierać miedzy Allachem miłosiernym - a Allachem zwącym się niszczycielem. Coś z nowych czasów tu w Polsce już kiełkuje w ukryciu, jakieś przyszłe ziarno odrodzenia z tego brudu i popiołu: polecam film "Proroctwo" np. na youtube - rzecz nie tylko o Polsce. I wyrażona nie tylko głosami Polaków. Szachownica

[2017-10-15] asd
@Szachownica Trudno sie czyta to co piszesz z uwagi na braki akapitów.

[2017-10-16] Szachownica
@asd - przepraszam, wiem, jednak to tekst sam w sobie narzuca pewną formę i to przedstawienia spraw. No i idzie nie o to, by gładko czytać bezrefleksyjnie, jak beletrystykę, tylko czytać powoli i z uwagą. Zresztą to kwestia stylu telegraficznego, który z założenia ma streszczać nawet kilkukrotnie. Proszę czytać powoli, bo nieraz dokonuje przeraźliwych skrótów w czasie i w procesie. Dam przykład, w poprzednim poście napisałem takie zdanie: "Wtedy - widząc to wszystko - będą w końcu - znękani wewnętrznie -wybierać miedzy Allachem miłosiernym - a Allachem zwącym się niszczycielem. " Zrobiłem to świadomie, bo jest to "z lotu ptaka" podsumowanie pewnego DŁUGIEGO procesu w przyszłej wojnie: na początku łatwe zwycięstwa, entuzjazm, łupy, no i jeszcze nieskazitelne przekonanie, że jest się po właściwej stronie "tych pobożnych". Potem dopiero stopniowo będzie dostrzeganie chciwości, okrucieństwa, scen jawnie nieludzkiego, szatańskiego traktowania podbitych, wszystkiego, co będzie kłóciło się z sumieniem, człowieczeństwem i z "Allachem miłosiernym". Drzewo poznaje się po owocach, ale dla ludzi wpierw zaślepionych zwycięstwami i myśleniem zbiorowym, stereotypami - droga do WŁASNEJ refleksji i oceny będzie długa. To najlepiej widać po przypadkach ludzi z ISIS - znękani poczuciem, że zostali oszukani, że są po złej stronie, przez przygodnych ludzi, taksówkarzy, ba, swoje ofiary, które prześladowali, zaczynają czytać Ewangelię, nawracać się. Teraz znane jest to tylko jako pewien szczyt góry lodowej, ujawnione zwykle przez przypadek, bo ci ludzie, zagrożeni śmiercią za porzucenie islamu, zazwyczaj pozostają w ukryciu. Radzę poszukać na youtube tego typu świadectwa "insiderów". Co mnie uderzyło? - pierwszym sygnałem "lampki ostrzegawczej", że "coś nie tak", dla nich był zwykle...Koran. A konkretnie - porównanie Mahometa, który nigdy nie zrobił żadnego cudu, ani nie czynił dobra - z postacią Jezusa [w islamie: Issa], który wskrzeszał z martwych i wyraźnie kontrastuje jako pan życia i czyniący dobro ludziom. Koran jako święta księga islamu ma wewnętrzne pęknięcie, zresztą wynikłe z dwóch okresów życia Mahometa: pierwszy w Mekkce i drugi po ucieczce do Medyny. To dwa przeciwstawne nurty - pierwszy pokojowy, miłosierny i nastawiony na moralność, objaśnianą rzecz jasna wg kanonu cywilizacji arabskiej, drugi niszczycielski i bezwzględny, wojenny w treści. To znacznie szerszy temat, teraz dominuje narzucona "jedynie słuszna" wykładnia okresu drugiego [zwłaszcza w oficjalnych interpretacjach imamów], jednak postać Jezusa i Marii [PIERWSZEJ wg "hierarchii" kobiety w raju - przed Fatimą, córką Mahometa] jest jakby "innym miejscem" w Koranie - i jest to furtka, na razie wąska i niepozorna, dla wierzących prostych ludzi w islamie - do odkrycia prawdziwego Jezusa i Ewangelii. Oczywiście eschatologia islamska nadała Jezusowi islamskiemu [Issie] rolę wojownika, który wraz z Mahdim poprowadzi świat islamski do podboju świata "niewiernych" i wytracenia np. "oszukanych" chrześcijan itd.... [wg rozumienia chrześcijan "taki Jezus" raczej odpowiadałby dokładnie Antychrystowi]. Dlatego uważam, że wiele czasu minie, nim zwykłym wierzącym w islamie łuski spadną - i wielu dokona wyboru między miłosierdziem, a niszczeniem. Tak czy tak - człowiek ma sumienie - a gdy wyrzuty się kumulują, przychodzi czas dojrzałego wyboru... ===================================================================== Druga ważna rzecz i wyjaśnienie - to odnośnie geopolityki światowej. Banksterskie NWO, zachęcone skutecznym wywołaniem kryzysu pod koniec lat 90-tych w Azji [co swoją drogą w skutkach mocno do tej pory dławi np. Japonię], uznało, że cały świat jest w zasięgu ręki i zlekceważyło ostatni bastion poza ich regulacjami - Chiny. Indii nie liczono, raz, że słabsza i bardziej podatna gospodarka, a dwa, że tam rupie miały dość specyficzny status względem dolara i potem euro. Po 2001 - gdy ogłoszono "wieczną wojnę z terroryzmem", która NWO dawała pretekst do budowania atmosfery oblężonej twierdzy, dokonywania inwazji, inwigilacji społeczeństwa i zawieszania praw obywatelskich i demontażu instytucji demokratycznej kontroli nad tą mafią, zdecydowano zmaksymalizować podstawowy instrument finansowego zawłaszczania świata. Chodziło też o zapewnienie stałego finansowania na "wieczną wojnę", bez urządzania "żenujących" emisji obligacji wojennych, zbiórek itd. W 2003 obniżono więc "sprytnie" podatki od zysków finansowych z 35% do 15%. Pisałem o tym: sfera finansowa zaczęła puchnąć, dając "efekt bogactwa", poczucie wzrostu siły finansowej i środki na dalsze zawłaszczanie świata świeżo "wyprodukowanym" pieniądzem dłużnym, odsetkami, bankrutowaniem przez manipulacje stopami procentowymi [najpierw niska stopa i tanie kredyty, potem podwyższenie stóp i koszenie bankrutów i przejmowanie dóbr realnych za bezcen]. Na krótką, nawet średnią metę jest to metoda zabójcza, niezawodna - istna samonapędzająca się spirala dochodów i wzrostu władzy nad światem. Pod warunkiem, że nie ma dużego podmiotu, który byłby poza tym systemem. Bo "efektem ubocznym" tej strategii NWO jest wyhamowanie produkcji i wzrostu i rozwoju strefy realnej - na rzecz puchnącego świata wartości wirtualnych. Tyle, że taki duży podmiot "akurat" się trafił - Chiny. Ponieważ Chiny opierały się nie o wzbogacenie na kontrolowaniu wirtualnego świata finansów, a opierały się na gospodarce realnej - i na inwestowaniu w tę gospodarkę, dlatego Chiny tak szybko mogły nadrobić w świecie realnym zapóźnienie technologiczne względem USA i Zachodu. Cały Zachód [wliczam i strefę euro i japońską strefę jena] zahamował rozwój technologiczny strefy realnej - bo bardziej "opłacalne" było łożenie pieniędzy w sferę wirtualnej potęgi finansowej, którą tak łatwo napompować - łatwo względem strefy realnej. Dlatego właśnie USA i cała banksterka, skupiona na strefie wirtualnego pompowania pieniądza, nie dostrzegła relatywnego przyspieszenia wzrostu Chin - opartego o pogardzaną sferę realną. Zresztą Chiny jeszcze bardziej to zintensyfikowały, dostrzegając swoja szansę i strukturalną, długofalową słabość Zachodu. Właśnie wtedy, po 2003, najwięcej "spiratowali" w obszarze know-how, technologii - i najwięcej zainwestowali w oświatę techniczną, w infrastrukturę badawczo-rozwojową. A na Zachodzie - stagnacja i zapaść postępu [Igor Witkowski w "2012 - początek nowej ery" widział w tym nawet jakiś element fundamentalny, ostateczne wyczerpanie wzorca cywilizacji ludzkiej na skalę planety - jakoś nie dostrzegając wzrostu Chin czy np. Indii]. Amerykanie obudzili się w 2008, a zasadniczo w 2009 z "ręką w nocniku". I z przekonaniem, że "trzeba coś zrobić - coś zasadniczego". Tyle, że przez ten czas, cała ta finansjera u władzy przyzwyczaiła się do "jedynie słusznej" drogi zdobywania bogactw i władzy - cyklicznie pulsującą sferą wirtualną, którą tak dobrze opanowali. "Niestety" dla nich - a na szczęście dla ludzkości - gdy jest duży twardy przeciwnik, potrzeba twardej REALNEJ siły - a to w naszych czasach jest dane tylko technologią i produkcją - która "wielcy bracia" z NWO tak "mądrze" przenieśli i niejako scedowali na Azję - a kosztowną i "już niepotrzebną" edukację na Zachodzie doprowadzili do stanu opłakanego. Edukacja to zresztą rzecz na dekady do odtworzenia... I teraz trzeba "na gwałt" odtwarzać źródła realnego wzrostu i "twardej siły", technologiczne i w skali wielkiej produkcji - a to zasadniczo kłóci się ze starym finansowym modelem źródła bogactw i władzy zachodnich "elit" NWO. Marksizm kulturowy, oparty o tumanienie mas, którym daje się ochłapy i uzależnia od socjału [czyli coraz bardziej niewolniczej miski ze strawą - za posłuszeństwo] - w takich warunkach tez jest kula u nogi dla zmian, stad USA przegrywa na wewnętrznych tarciach w wyścigu z Chinami - które budują realny potencjał. I teraz jest bardzo, bardzo bolesne pękniecie w elitach NWO: niby wszyscy tam wiedzą, że trzeba przynajmniej "taktycznie" zrobić zasadniczy zwrot w ekonomii realnej, ograniczyć finansjerę na rzecz technologii i produkcji - i na rzecz edukacji wysokiej klasy [tak tragicznie zaniedbanej - tu odsyłam do Witkowskiego] - tyle, że żaden z tych chciwców, którzy pieniądze kochają bardziej, niż swoje dzieci - żaden nie chce się "poświęcić" i oderwać od finansowego koryta puchnącej mamony. KTO INNY - owszem tak - jak najbardziej, ale NIE JA. Stąd mija prawie rok od wyboru Trumpa - a USA w strategicznym rozkroku. To nie tylko likwidacja Obamacare, czy [a o tym "tabu" się nie mówi] rozdawnictwa bonów dla 50 mln Amerykanów - a to ostatnie najbardziej przecież tapetowało nędzę upadku realnej produkcji, brak pracy pełnoetataowej itd. Wytworzyła się sformatowana w poprzedniej mądrości etapu, urobiona marksizmem kulturowym, masa ludzka - liczona w dziesiątkach milionów - która myśli po lewacku i chce utrzymania "jak było" - i jeszcze chce "postępowego" pogłębiania tego procesu. Trump i jego ekipa administracyjna marnuje czas nie tylko przez "odwlekającą" i angażującą [np. casusem Korei Północnej] politykę chińską - moim zdaniem w USA dla grupy władzy "w cieniu", która chce przywrócić wzrost produkcji i skok technologicznego rozwoju - to sama "stara" Ameryka i stary system jest tu największym problemem. I stare elity - przypięte do starego finansowego koryta. A na samym końcu - kluczowy i samobójczy dla nich samych jest egoizm tych elit, każdy przeciw każdemu, a każdy z tych "wielkich", nawet widząc i popierając przywrócenie realnej sfery [bo Chiny w obecnej sytuacji trzeba już zwyciężyć "na twardo" technologią i produkcją - inne opcje odpadają], to i tak dany bankster chce utrzymać bez uszczerbku SWOJE stare koryto wpływów, koryto tak dobrze opanowane i kontrolowane.... Moim zdaniem skończy to się "makroskopowo" potężnym rozdarciem USA, staniem przez lata w rozkroku i narastaniem "makroskopowego" rozdarcia społeczeństwa "starego" i "nowego". Żadne z reform nie zostaną wdrożone szybko, sprawnie i do końca - i w sposób domknięty dla całości gospodarki USA - i dla systemowego odpalenia motoru wzrostu. Największy opór obserwuję przeciw przywróceniu prymatu dochodowości sfery realnej względem sfery finansów. Nie chcą za nic podwyższyć podatków z dochodów finansowych. No to chcieli to obejść i obniżyć podatki do poziomu tych z dochodów finansowych - to też nie przeszło, choć niby cały czas na tapecie. A przecież sfera finansowa musi mieć systemowo mniejszą marzę od sfery realnej. To sfera realna ma być kredytowana przez sferę finansową, to zyski ze strefy realnej mają pokryć i procenty kredytu - i zapewnić jeszcze wzrost strefy realnej. A w samej sferze finansowej [przynajmniej tej, która jako tako, ale przez parę stuleci jakoś tam pomagała przynajmniej w prawidłowej alokacji i inwestowaniu środków w sferę realną] - odsetki od lokat i wszelkich przyjmowanych "aktywów" depozytariuszy, te odsetki muszą być z założenia niższe, niż odsetki kredytu - inaczej bank nie miałby zysku z depozytu klienta przeznaczonego na kredyt. Co oznacza, że marża z tytułu działalności realnej musi być systemowo wyższa, niż z działalności finansowej - bo to sfera realna tworzy prawdziwą wartość dodaną - i utrzymuje [i to tylko "przy okazji"] sferę finansów. Inaczej można mieć wiele kolorowych papierków-banknotów lub wiele imponujących kwot na koncie elektronicznym - ale mało [albo realnie nic] dóbr realnych. Polityka pompowania sfery finansowej nie była przecież dla NWO celem samym w sobie - była poprzez manipulacje strumieniem emisji pieniądza i odsetek - "tylko i aż" narzędziem przejmowania dóbr realnych. Za bezcen - po wywołaniu w kolejnym cyklu kryzysu kontrolowanego zmianą emisji pieniądza i stopy odsetek. I to działało na rzecz NWO niezawodnie - ale pod warunkiem, że gospodarka i strefa finansowa danego państwa była "otwarta" i "wolnorynkowa" [czytaj - otwarta na przejęcie i manipulowanie jw]. Stąd właśnie te złotouste syrenie pienia zachęt do otwarcia, do wyrugowania kontroli, ale i zwodnicze sławienie rzekomo wolnego rynku przez liberałów spod znaku mitycznej, nigdy nie istniejącej krainy Adama Smitha. Wszystko, by wyłamać bramę, odsunąć wszelką kontrolę i tym łatwiej bezkarnie przejąć machinacjami finansowymi i czysta hucpą dobra realne - bo one są celem - a wirtualny pieniądz, tylko środkiem do osiągnięcia tego celu. Chiny na to nie poszły - i teraz NWO płaci podwójnie frycowe w rywalizacji z gospodarką realną Chin [i Azji], która najlepiej pokazuje słabość gospodarki opartej o wirtualne wartości. Dla USA koniec może przyjść w postaci stania w zgniłym kompromisie, stopniowego słabnięcia, aż przekroczą wartość progową słabości dolara, utraty zaufania do dolara jako środka wymiany - a wtedy wszystko się posypie, bo na emisji dolara i utrzymaniu jego notowań USA stoją jako supermocarstwo i hegemon. To nie musi być nawet jakaś szczególna akcja przeciw USA - to może być nałożenie się naraz kilku niekorzystnych zdarzeń i informacji, coś co załamie ufność do operacji w dolarze - a wtedy prawem domina dolar padnie - ale i euro też. Wtedy zacznie się Wielki Chaos i wielki Kryzys na Zachodzie. Odebranie socjalu w Europie spowoduje NAPRAWDĘ masową wojnę na ulicach - do dzihadystów przyłączą się też zdesperowani "biali" bankruci i z dołów społecznych, nie mający nic do stracenia, a teoretycznie wszystko do zyskania. Zaś USA zamieni się w Wenezuelę do n-tej potęgi - gdzie na jednego obywatela przypada więcej, niż sztuka broni. Żadna armia, żadna FEMA na to nie poradzi. Zanim USA się podniosą - wiele wody upłynie. Właśnie chaos w USA najbardziej skusi Chiny do inwazji - i paradoksalnie może najbardziej potem skonsolidować Amerykanów i przywrócić silną władzę centralną w USA [czy jakimś przyszłym tworze polityczno-ekonomicznym, obejmującym np. Kanadę]. ======================================================== To tyle tytułem dokończenia obu ważnych spraw. Mam nadzieję, że wrócę i napiszę za dwa-trzy tygodnie, przez ten czas postaram się przygotować do przedstawienia i porównania katolicyzmu z innymi odłamami chrześcijaństwa, z islamem, buddyzmem, i innymi religiami politeistycznymi [zwłaszcza Indii] i z ateizmem. Wiadomo - telegraficznie, ale znacznie bardziej szczegółowo i krok po kroku, niż dotychczas. Szachownica

[2017-10-17] cienki bolek
@Szachownica, dzięki za te wpisy. Czekam niecierpliwie na następne. Oczywiście na komentarze adwersarzy również (ale tylko te merytoryczne) i ciekaw jestem jak się dyskusja o religiach i geopolityce rozwinie:)

[2017-10-17] Ciekawy Przyszłości
@Szachownica, a co jeśli w RP znowu zmieni się władza i aktualnie pro-amerykański rząd zostanie zastąpiony ponownie przez pro-niemiecki? Sądzisz, że to nie jest możliwe w ciągu najbliższych 4-5 lat? Jak wtedy wyglądały by losy RP ?

[2017-10-18] Szachownica
Cóż, mam kilka godzin do wylotu, a pytanie Ciekawego Przyszłości jest dla ludzi ważne. Gdyby USA zmieniły kurs na proniemiecki, to byłby koniec dla Polski. Bo struny układu sił są tak naciągnięte, że taka wolta zdusiłaby Polskę. Ale nie sądzę, aby to było możliwe. Amerykanie są tępi i ociężali w korygowaniu oceny rzeczywistości [dlatego, gdy byli tak przekonani o swojej potędze, przegapili wzrost Chin]. Ale jak już ich spece coś "załapią" - to się tego konsekwentnie trzymają. A lekcja z nieudanym "resetem" Obamy wobec Rosji w 2009, skumanie się Niemiec i Rosji w 2011 dla budowy imperium euroazjatyckiego dla wysadzenia USA z siodła i objęcia hegemonii - o! - jak to już zrozumieli do końca - to teraz nie odpuszczą. Lekcja i sygnalizowanie strategiczne Chin z 2011 i 2012, podane USA "na talerzu" interwencyjnymi przylotami do Warszawy i podpisaniem zupełnie asymetrycznego paktu cywilnego i wojskowego, zostało to zrozumiane dopiero w 2013 przez "genialny" Stratfor. A i to minęły z dwa lata, nim USA naprawdę zmieniły kurs wobec Polski - i Rosji i Niemiec. Jaka jest sytuacja po wyklarowaniu do real-politik? USA ma strukturalnie, systemowo i u podstaw, na pieńku z Niemcami i Rosją o te ich dążenie do imperium euroazjatyckiego, co tylko się nasila - a widać to po rytualnym darciu szat przez Merkel, że "Europejczycy" niby już nie mogą liczyć na USA w kwestii bezpieczeństwa, cnotliwie też Merkel niby nie chce łożyć na wojsko [w ramach NATO]. Oczywiście, bez mrugnięcia okiem obiecuje, i to jednym tchem, że jak już ci Amerykanie wyjdą z Europy, to Europa sama się obroni [czytaj - nagle wydatki na wojsko okażą się cacy - i to ostro podniesione - bo dla nadrobienia zaległości - plus broń atomowa w rękach Berlina]. Sprawa jasna i oczywista - Berlin już otwarcie "bez szczypania" chce wypchnąć USA z Europy, oczywiście zasłania się Unią i "Europejczykami" - a wraz z ciągłym popłakiwaniem nad sankcjami wobec Rosji i pielgrzymkami biznesu do Rosji - zamiary Berlina są jasne - budowa imperium euroazjatyckiego z Kremlem - czyli interesy Berlina-Kremla zupełnie przeciwne do interesu USA - i to zasadniczo. No i kwestia owych zaległych wg Trumpa 350 mld USD za darmową ochronę linii komunikacyjnych niemieckiego biznesu na oceanach - USA nie chce być tym głupim i naiwnym, który za nic daje ochronę handlowi i rozwojowi niemieckiego biznesu. Oczywiście mogą być różne taktyczne wolty polityczne - ale USA na 99% z polskiej polisy bezpieczeństwa nie zrezygnuje. W swoim własnym egoistycznym interesie, rzecz jasna. Bo wysadzenie USA z siodła jako hegemona to koniec dolara, a koniec dolara - to upadek USA. Te sprawy nie zależą od "chcenia-niechcenia" tego czy owego prezydenta, to są sprawy twardo wyryte w priorytetach wg kalkulacji racji stanu USA - i to długofalowej. Długofalowo minimum do wybuchu III wojny światowej [a i w trakcie też - dopóki się da] mamy strategiczne wsparcie USA - i wsparcie Chin też. Dokładnie z tego samego powodu co USA - zresztą to Chiny minimum dwa lata wcześniej połapały się, co szykuje Kreml z Berlinem - i ostro zareagowały - a Amerykanie dopiero wg chińskiej lekcji pokazowej zaczęli myśleć. Tyle, że jak ich elity od geostrategii coś "załapią" i zrozumieją - to już nie ma zmiłuj - twardo się tego trzymają i pilnują "na twardo". Zmiany w polityce to nie wiatr - muszą zajść określone przyczyny dla zmiany danego kursu, zwłaszcza długofalowego. Oczywiście taktyczne ruchy, zwłaszcza maskujące, to inna rzecz - ale mówimy o sprawach zasadniczych i nadrzędnych. Chiny wykorzystają skwapliwie Niemcy przeciw USA w grze o globalizm [niekorzystny dla USA - dlatego Chiny "niespodziewanie" stały się liderem globalizmu...] - ale Pekin za nic nie zrezygnuje z polskiej polisy ubezpieczeniowej, choćby Merkel złote góry Xi obiecywała i zaklinała - bo nie życzy sobie silniejszego konkurenta w Eurazji. W tej kwestii Pekin nie pójdzie na ustępstwa, na żadne słodkie obietnice Moskwy i Berlina, że "już będziemy grzeczni"....no way...to jest twarda racja stanu Chin - i USA też. Tu - w środku Europy - silna i suwerenna Polska jest im niezbędnie potrzebna jako ICH zabezpieczenie - że rozgrywka o hegemonię będzie tylko w ramach ICH G2. Gdyby dopuścili do powstania imperium euroazjatyckiego - obaj ci rywale przegrali by już na starcie. Polska nie musi wojować, nie musi się opowiadać po którejś ze stron [bo jest w Europie - a rozstrzygnięcie będzie na Pacyfiku]. Wystarczy im, że Polska jest tam gdzie jest i samym swoim położeniem geopolitycznie i jako państwo neutralne - będzie rozdzielała Rosję i Niemcy. A to akurat jest w 100% zgodne z naszą racją stanu. Pisałem - nawet gdyby USA zrobiło deal z Rosją przeciw Chinom - to USA nie zrezygnują z Polski jako bezpiecznika-gwaranta, że Rosja nie zrobi wolty i nie skuma się z Niemcami. Bo raz USA dały się zrobić na szaro i Moskwie i Berlinowi i uwierzyły w obiecanki, że będą grzeczni po wyjściu Wujka Sama z Europy [co nastąpiło w twardej sile w 2011] - drugi raz to już nie przejdzie - będę chuchać na zimne - bo stawka dla USA jest zbyt duża: albo USA zostanie hegemonem - albo zleci ostro w dół, gdy zabraknie im "jazdy na darmowym bilecie" emisji dolara na koszt całego świata. Szachownica

[2017-10-18] Szachownica
Odpowiedziałem w poprzednim wpisie na poniekąd niewyrażone, a WAŻNIEJSZE pytanie Ciekawego Przyszłości co do zmiany nastawienia USA i Chin do Polski - bo to nas ustawia zasadniczo w korzystnym układzie sił. I niestety - to nas determinuje - także wewnętrznie. Zmiany w 2015 miały tez swoich zewnętrznych animatorów, nie tylko związanych z "taśmami prawdy". Pytanie o zmianę naszego rządu z pro-amerykańskiego na pro-niemiecki [czy pro-rosyjski] - jest tu pytaniem wtórnym względem SIŁ NADRZĘDNYCH. Wg mnie rządy w Warszawie będą i anty-niemieckie i anty-rosyjskie - niezależnie od zmiany ekip u sterów, czy przesunięć partyjnych. Inaczej i Pekin i Waszyngton zareagują ostro i ewentualnych niepokornych wykończą miękko jakimiś "taśmami prawdy", a w razie pójścia w zaparte - to zaczną się dziać różne cuda dotychczas niewidziane - i będzie na twardo. To jest właśnie ta koncesyjność polskiej niezależności, siły i suwerenności - mamy poparcie, DOPÓKI realizujemy WSPÓLNY dla USA i Chin [TU - w środku Europy] interes i rolę "powstrzymywacza-zapory" względem parcia Rosji i Berlina do połączenia w imperium euroazjatyckie. A zerwanie się z tej opieki obu Super-Wielkich Braci, do realnej, pełnej suwerenności i WŁASNEJ drogi, jest możliwe - ale dopiero po Wielkiej Konfrontacji, gdy świat się przetasuje, a WSZYSCY wielcy zmarnieją - dopiero wtedy Polska wzrośnie - i stworzy regionalny układ o dużej sile [pod każdym względem - także cywilizacyjnej]. Do tego długa droga - wg mnie przynajmniej 20 lat - a raczej 30. To tak dla wiadomości różnych "raptusów-niecierpliwców", którzy nie rozumieją biegu i tempa rozwoju spraw na poziomie globalnym. Wg mnie 20 lat [razem z opóźnieniem wynikłym z "efektu Tamizy"] zejdzie światu na budowaniu konfrontacji i proxy-wojnach [wcale niemałych i bardzo groźnych - przed czym ostrzegałem] - zaś zasadnicza faza wojenna, już globalna, z racji bezwładności i propagacji na wielką skalę "fal" i "kontr-fal" kontynentalnych działań - może potrwać około 10 lat, nim wyczerpie swoje siły - i nim wyklaruje się nowy stabilny układ - na zgliszczach. Dlatego tak ważne, aby nie wojować, bo kto pójdzie na tę wojnę, ten przegra i zmarnieje. O ile w ogóle fizycznie przetrwa - bo to będzie tak naprawdę pierwsza w historii świata wojna prawdziwie globalna - na wszystkich kontynentach naraz. Wliczając także Antarktydę [też o niej pisałem]. Zadanie dla tego pokolenia Polaków jest proste - praca u podstaw, cierpliwe przygotowanie [mentalne i w realu] na ciężkie czasy, zwarcie szeregów, a jednocześnie przemyślenie i wytworzenie syntezy tego, co najlepsze w cywilizacji europejskiej, przechowanie depozytu chrześcijaństwa. Za 30 lat to się zwróci tysiąckrotnie, jak nigdy dotąd - i będzie podstawą Wielkiej Odbudowy. Jak ktoś rozczarowany kwaśno się na to krzywi [np. jakiś zwolennik Wielkiej Polski "od zaraz" - z marszami, pochodniami i takie tam łatwe ścieżki do samouwielbienia na skróty]- bo ja nikomu żadnych kokosów nie obiecuję, tylko ciężką pracę dzień za dniem - to niech pomyśli o dzieciach. Sprawa idzie o przetrwanie - i żebyśmy nie cofnęli się do moralności "plemiennej" opartej na prawie siły. Tylko tyle - i aż tyle. Szachownica

[2017-10-19] Józek
@Szachownica, mógłbyś napisać coś jeszcze o tym, dlaczego nasz rząd robi... łaskę Ukraińcom a oni dalej robią nam na głowę? co to za dziwna polityka naszego kraju? aż tak bardzo nam powinno zależeć na nich?

[2017-10-19] Szachownica
Odpowiedziałem w poprzednim wpisie na poniekąd niewyrażone, a WAŻNIEJSZE pytanie Ciekawego Przyszłości co do zmiany nastawienia USA i Chin do Polski - bo to nas ustawia zasadniczo w korzystnym układzie sił. I niestety - to nas determinuje - także wewnętrznie. Zmiany w 2015 miały tez swoich zewnętrznych animatorów, nie tylko związanych z "taśmami prawdy". Pytanie o zmianę naszego rządu z pro-amerykańskiego na pro-niemiecki [czy pro-rosyjski] - jest tu pytaniem wtórnym względem SIŁ NADRZĘDNYCH. Wg mnie rządy w Warszawie będą i anty-niemieckie i anty-rosyjskie - niezależnie od zmiany ekip u sterów, czy przesunięć partyjnych. Inaczej i Pekin i Waszyngton zareagują ostro i ewentualnych niepokornych wykończą miękko jakimiś "taśmami prawdy", a w razie pójścia w zaparte - to zaczną się dziać różne cuda dotychczas niewidziane - i będzie na twardo. To jest właśnie ta koncesyjność polskiej niezależności, siły i suwerenności - mamy poparcie, DOPÓKI realizujemy WSPÓLNY dla USA i Chin [TU - w środku Europy] interes i rolę "powstrzymywacza-zapory" względem parcia Rosji i Berlina do połączenia w imperium euroazjatyckie. A zerwanie się z tej opieki obu Super-Wielkich Braci, do realnej, pełnej suwerenności i WŁASNEJ drogi, jest możliwe - ale dopiero po Wielkiej Konfrontacji, gdy świat się przetasuje, a WSZYSCY wielcy zmarnieją - dopiero wtedy Polska wzrośnie - i stworzy regionalny układ o dużej sile [pod każdym względem - także cywilizacyjnej]. Do tego długa droga - wg mnie przynajmniej 20 lat - a raczej 30. To tak dla wiadomości różnych "raptusów-niecierpliwców", którzy nie rozumieją biegu i tempa rozwoju spraw na poziomie globalnym. Wg mnie 20 lat [razem z opóźnieniem wynikłym z "efektu Tamizy"] zejdzie światu na budowaniu konfrontacji i proxy-wojnach [wcale niemałych i bardzo groźnych - przed czym ostrzegałem] - zaś zasadnicza faza wojenna, już globalna, z racji bezwładności i propagacji na wielką skalę "fal" i "kontr-fal" kontynentalnych działań - może potrwać około 10 lat, nim wyczerpie swoje siły - i nim wyklaruje się nowy stabilny układ - na zgliszczach. Dlatego tak ważne, aby nie wojować, bo kto pójdzie na tę wojnę, ten przegra i zmarnieje. O ile w ogóle fizycznie przetrwa - bo to będzie tak naprawdę pierwsza w historii świata wojna prawdziwie globalna - na wszystkich kontynentach naraz. Wliczając także Antarktydę [też o niej pisałem]. Zadanie dla tego pokolenia Polaków jest proste - praca u podstaw, cierpliwe przygotowanie [mentalne i w realu] na ciężkie czasy, zwarcie szeregów, a jednocześnie przemyślenie i wytworzenie syntezy tego, co najlepsze w cywilizacji europejskiej, przechowanie depozytu chrześcijaństwa. Za 30 lat to się zwróci tysiąckrotnie, jak nigdy dotąd - i będzie podstawą Wielkiej Odbudowy. Jak ktoś rozczarowany kwaśno się na to krzywi [np. jakiś zwolennik Wielkiej Polski "od zaraz" - z marszami, pochodniami i takie tam łatwe ścieżki do samouwielbienia na skróty]- bo ja nikomu żadnych kokosów nie obiecuję, tylko ciężką pracę dzień za dniem - to niech pomyśli o dzieciach. Sprawa idzie o przetrwanie - i żebyśmy nie cofnęli się do moralności "plemiennej" opartej na prawie siły. Tylko tyle - i aż tyle. Szachownica

[2017-10-20] Sauron
@ pereaz Odnosząc się do Twoich słów, bez opowiadania historyjek, a bazując wyłącznie na faktach "To, że chrześcijanie mordowali w przeszości (wg. niektórych najwięcej w wszystkich religii, wątpliwe)" - Podaj konkret, bo na razie bronisz kościółkowych bez argumentu. Druga kwestia "obrona islamu" - wskaż jedno zdanie na forum u kogokolwiek od 3-4 lat, które broni islamu. Ja takich nie pamiętam, a czytam regularnie.

[2017-10-21] Jarząbek
@Józek- pozwolę sobie, niepytany, wyrazić swoje zdanie. Dlatego dziwna, że to co sobie wymyślą politycy z Polski i Ukrainy na górze, wcale nie musi odpowiadać ludziom na dole, a na Ukrainie to się bardziej uzewnętrznia niż w Polsce. Może dlatego, że walka polityczna ma tam bliskie przełożenie na walkę zbrojną, do tego obca agentura robi swoje. Czyli na górze robią Intermarium, a na dole ścierają się różne siły polityczne i agenturalne, które niszczą tą ideę, wyciągają spory historyczne, ekonomiczne, terytorialne, itd. Na pewno działa tam, nie w mniejszym stopniu niż u nas, agentura USA, Niemiec, Rosji i Izraela. Nasza agentura jest wpięta w w/w, podobnie jak ukraińska w Polsce (która ciągle rośnie, a nasza u nich maleje). Ciekawe, co będzie się tam działo po wyborach na Ukrainie, jak aktualna frakcja straci władzę?

[2017-10-22] Gość
szachownica to właśnie dobrze że obywatel ma broń w Ameryce, u na tez tak powinno być.

[2017-10-22] Carpe diem
szachownica ty będziesz rolował zapasy i zasuwał u podstaw, a ja wolę przez kolejne 10-20-30 lat prowadzić super życie - imprezy, kobiety i podróże. Co będzie to będzie w wielkim świecie i to, jak sam piszesz, jest nie do przewidzenia. Może z jakiś dziwnych, nowych przyczyn, typu broń hipersoniczna lub zupełnie nowa broń jeszcze większego masowego rażenia, pojawienie się nowych wielkich graczy, np. alians całej Ameryki Płd., Afryki, Chin z USA lub Indiami lub Dżibuti, huk to wie, losy świata potoczyć się mogą różnie. Za 30 la będę starym człowiekiem i mam gdzieś co będzie ze światem i z Polską. Przyjdą złe czasy lub wojna, wsiadam w pierwszy samolot i spadam tam gdzie pokój, Madagaskar, Urugwaj, Borneo, Nowa Zelandia, cokolwiek. Dziś znasz języki i masz kasę wolną, to lejesz na wszystko. Ale ty sobie pisz te gadki katolsko-moralizatorskie, jak cie to bawi. Żyje się raz, więc rób, co lubisz. Carpe diem.

[2017-10-22] asd
@Szachownica Co myslisz o rewelacjach Beniamina Fulforda? http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/czy-zapowiadane-globalne-wydarzenia-nastapia-w-koncowce-2017-r/

[2017-10-22] Gość
@Szachownica - czyli w RP będzie się działo... Polska jest/będzie polem politycznej bitwy, na którym spotkają się interesy Niemiec/Rosji z interesami USA/Chin. Ciekawe czy katastrofa w Smoleńsku była jedynie katastrofą, czy jednak czymś więcej? W końcu za jednym zamachem straciliśmy sporo pro-amerykańskich VIP-ów, a ekipa, która nastała po nich, była wyraźnie pro-niemiecka.... Z całym szacunkiem Szachownico, ale nie jestem do końca przekonany, czy w RP na pewno opcja pro-amerykańska jest w 100% pewna w kolejnych 5-10 latach. Raczej spodziewałbym się bardzo ostrej walki (nie tylko politycznej) pomiędzy interesami Niemiec/Rosji i USA/Chin i nie przesądzałbym tak stanowczo, że ci drudzy będą zwycięzcami.... Możemy niestety być świadkami ostrych zagrań z jednej i drugiej strony, bo rządy w Polsce są kluczowe dla obu stron i żadna z nich nie zrezygnuje bez walki...

[2017-10-23] Józek
@Jarząbek, dzięki za odpowiedź. Nie wiem czy dobrze ją zrozumiałem ale wydaje mi się że ci na górze też mącą i to nieźle: https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/ukraina/poroszenko-wyczyny-upa-zawsze-beda-przykladem-dla-ukraincow/ I o to mi właśnie chodziło. Albo zniesienie wiz dla Ukraińców i uroczyste otwarcie przez Poroszenkę na Słowacji: https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ukraina-od-11-czerwca-wjazd-do-ue-bez-wiz,748026.html Wydawało mi się że to Polska właśnie mocno za tym lobbowała a tu taki strzał na odlew.

[2017-10-24] Gość
Tak, wiele jest/bylo symptomow wrogosci/cwaniactwa/polityki ze strony Ukraincow w stosunku do Polakow. Nie mniej nasi dalej swoje, licza zapewne na korzestny rozwoj naszych powiazan z Ukraina w przyszlosci. Padaja takie glosy, ze Polska postawila na Ukrainne, Ukraina na Niemcy, a Niemcy na Polske i wszyscy sie przejechali.Moze trzeba szukac innego miedzymorza, albo srodmorza.

[2017-10-24] Jarząbek
@Józek pisałem na telefonie i trochę mi nie wyszło, ale da się zrozumieć. Wydaje mi się, że pojednanie z Ukraińcami wymaga wielu lat i całej masy przyjaznych gestów i przedsięwzięć ekonomicznych. Dużo zależy od Rosji, bo to jej działania pchają ich w kierunku Polski. Jak poprawią się im stosunki z Rosją, automatem ochłodzą się stosunki z Polską.

[2017-10-25] nowy
@Szachownica. Co sądzisz o poniższym tekście znalezionym w necie? Czy perfidny Albion znowu nas zrobi w bambuko? Autor Pan Nikt. Z raportu powstałego na początku 1945r. autorstwa Rainharda Gehlena p.t. „Siły wojskowe i wywiadowcze w ogólnych ramach polskiego ruchu oporu.”: „Zainteresowanie Anglo-Amerykanów kwestią polską było i jest zasadniczo odmienne od zainteresowania nią ze strony sowiecko-rosyjskiej oraz niemieckiej, ponieważ nie wiążą oni z nią swoich interesów narodowych czy tez państwowych, lecz patrzą na Polskę jako na obszar politycznego wpływu.(…) Narody, których przestrzeń życiowa zakleszczona jest pomiędzy dwiema potęgami, nie mogą wobec obu z nich stosować radykalnego oporu, gdyż grozi im wówczas, że zostaną bezlitośnie zmiażdżone. Polska musi wybierać między Niemcami i Rosją, przeciw obu potęgom nie pomogą nawet najbardziej kuszące angielskie obietnice (podobnie jak w 1939r). Obecnie polski sprzeciw jest tak bardzo skupiony na oporze przeciw Niemcom, że strona polska jest niezdolna do zmiany kursu, pomimo, iż nieporównywalnie większe niebezpieczeństwo nie tylko zbliża się ze wschodu, ale stopniowo staje się doświadczalną rzeczywistością. (…) Jako pocieszenie za wszystkie rozczarowania Anglo-Amerykanie mieli dla narodu polskiego, obok wsparcia finansowego, jedynie słowa zachęty (…) Niezobowiązującym słowom zachęty, będącym drwiną z sojuszniczej lojalności, towarzyszy zdrada dyplomatyczna. Nie jest już żadną tajemnicą, że Anglia i Ameryka już dawno (tylko za jaką cenę?) sprzedały Polskę sowietom. Teraz chodzi już wyłącznie o realizację tego interesu. Polskie kierownictwo widzi to całkiem jasno. Przypadek Mikołajczyka jest w tej kwestii szkolnym zgoła przypadkiem. Mimo to (polskie kierownictwo) wydaje się nie dostrzegać ewidentnych faktów i można obserwować jego wzmożoną aktywność w apelowaniu do „sumienia świata”. Zamiast dać zdradzieckiej Anglii jedyną możliwą odpowiedź, ciągle jeszcze (Polacy) czepiają się coraz bardziej nierealnych nadziei i wciąż – wbrew dowodom – wierzą w mające przynieść korzystny zwrot polityczne, moralne i militarne wsparcie Anglo-Amerykanow, wciąż pracują i krwawią, ale nie dla realizacji swych ideałów, lecz dla ich grabarzy. (…) Zwiastun pewnego ogólnoeuropejskiego fenomenu: Anglia wydaje na pastwę bolszewizmu narody Europy, którym chciałaby przewodzić, a narody Europy, które miały nadzieję na „demokratyczną wolność” pod przewodem Anglii, przechodzą zewnętrznie i wewnętrznie pod jarzmo bolszewizmu. (…) Obecnie nadchodzą wydarzenia o skali światowej, które na nowo uformują i uporządkują Europę, popychając jej narody ku nieznanemu przeznaczeniu.” „Always try to see what lies on the other side of the hill” – angielskie przysłowie. Pożegnanie jesieni “Umacniamy sojusz polsko-brytyjski!” cieszą się władze warszawskie po co najmniej dziwnej wizycie, której to już z kolei, polskich polityków w Londynie. Tuż przed grudniowymi wspólnymi konsultacjami polsko-angielskimi oraz przed konsultacjami międzyrządowymi polsko-żydowskimi Anglia 12 października br. zawezwała do siebie szefów dyplomacji państw naszego regionu: http://www.msz.gov.pl/…/minister_witold_waszczykowski_na_sp… (dostęp: 18.10.2017r), a następnie doszło do spotkania tzw. kwadrygi, jak to sobie nazwały nasze cwanegapy, niby, że to cuś, aj waj, lepsiejszego, takiego specjalnego, z wyższej półki hehehe; wiadomo, cmokają, Londyn), czyli spotkania polsko-angielskich szefów MON i MSZ (proszę uważnie wczytać się w komunikaty MONu): http://www.mon.gov.pl/…/spotkanie-ministrow-obrony-i-spraw…/ http://www.msz.gov.pl/…/kwadryga___rozmowy_ministrow_spraw_… (dostęp: 18.10.2017r). Najbardziej niepokoi zapowiedź podpisania w grudniu br. traktatu o współpracy obronnej między Polską i Anglią (chciałbym poznać jego zapisy, czego będą dotyczyły poza współpracą wojskowo-wywiadowczą, jakie będą tajne klauzule, podobne do tych, które doczepiono do układu zawartego tuż przed wybuchem wojny). Zaiste jako żywo przypomina to legendę, którą mamili się Polacy w 1939r. Dziś, jak i wczoraj, rządzący nami poczytują sobie za jakiś szczególny powód do dumy wejście w pułapkę zastawianą na nas przez Londyn. Anglicy z poręki Ameryki coraz wyraźniej obejmują podwykonawczy nadzór nad naszym regionem. Sygnałem do tego była wizyta Trumpa i „Williama i Kate” w lipcu br. Para książęca po wizycie w Warszawie od razu udała się do Berlina i odbyła wędrówkę po Niemczech (w Polsce pies z kulawą nogą nie przyjrzał się tej części wizyty, a miała ona charakter, podobnie jak w Polin, wybitnie polityczny i wielce znaczący), by zorientować się, co na to Berlin. Co na to Prusy wobec próby mocnego przechwycenia regionu pod skrzydełka anglosaskie. Przecież idzie tu o położenie anglosaskiej ręki nie tylko politycznie, ale i ekonomicznie na Mitteleuropie…. Wszystko to ma charakter mocno konfrontacyjny i zagraża wschodnim interesom Niemiec (nie jest jasne dla mnie, jakie jest stanowisko Rosji, wobec tego postępowania Ameryki i Anglii i na ile jest ta kwestia negocjowana między Moskwą i Waszyngtonem). Londyn pragnie mieć kontrolę nad szlakami z Azji na zachód Półwyspu Europejskiego przebiegającymi przez nasz region i nie chce, aby tu coś zachodziło bez jego wiedzy i kontroli, zatem pragnie mieć na nasz region wpływ. Londyn wraca do gry. A to dla Polin i dla naszego regionu nigdy nie oznaczało czegoś dobrego. Zresztą pcha się do nas nie tylko Anglia, o czym poniżej. Nie ona jedna… Bo przecież nadzór amerykański nad geopolityczną wydmuszką o nazwie Międzymorze posiada dwóch komorników: angielskiego oraz żydowskiego. Warszawskie błazny - osobiście ekipę Kaczyńskiego nazywam Gangiem Olsena i roszczę sobie do tego prawa autorskie - tuszą, że Polin staje się bardziej ważne i podmiotowe, jeśli wejdziemy grzecznie w tę ustawkę antyniemiecką i antyrosyjską. W Londynie na spotkaniach z przedstawicielami państw sezonowych, limitrofów, tamtejsi angielscy bandyci ugrywali dwie kwestie: 1. Od państw naszego regionu oczekiwali jasnej deklaracji, że wspomogą one Waszyngton i Londyn finansowo i wojskowo w nadchodzącej eskalacji militarnej na Bliskim Wschodzie; 2. Zgodnie z interesem angielskim i jankeskim Polin za bezdurno, wbrew swoim interesom narodowym i strategicznym ma nadal wspierać politycznie, ekonomicznie, militarnie skompromitowany, złodziejski kijowski rząd; Duda ponownie w grudniu jedzie do Krainy U (z 4 mld złotych bezzwrotnej pożyczki, jak w 2015r?); w ogóle bym się nie zdziwił, gdyby niedługo doszło do tego, że to m.in. Polacy w ramach wojsk ONZ mieliby rozdzielać walczące strony w Donbasie. Polacy będą oczywiście poczytywać to sobie za powód do dumy, zamiast z przerażeniem uciekać przed tego typu propozycjami; 3. Od Polin w Londynie oczekują dawania szczególnego owocnego, konstruktywnego przykładu oddania i poświęcania swoich zasobów na rzecz zabezpieczania anglosaskich interesów w naszym regionie w ramach od dłuższego czasu prokurowanej dla tubylców legendy o zagrożeniu rosyjskim, a co jest tylko jednym z elementów, jedną z technik rywalizacyjnych w zmaganiach o większe rzeczy o charakterze globalnym prowadzonych pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą; 4. Obawiam się, że nasi durnie, tkwiąc w tej niedobrej dla nas grze, biorąc pozór za rzeczywistość, myśląc, że to wszystko naprawdę z tą całą wschodnią flanką i tym głębszym zaangażowaniem NATO, że to naprawdę służy polskim interesom, są – obawiam się- skłonni sporo poświęcić, między innymi dla picu i PRu służącemu mamieniu własnych współobywateli, że niby warszawscy namiestnicy to poważnie myślący misie, z którymi liczą się inne poważne misie. Zatem- jak napisałem- są sporo skłonni poświęcić i należy podejrzewać, że cwanegapy londyńskie, korzystając z okazji, poza ugraniem jak najwięcej dla własnych interesów, wzmogły naciski na Warszawę w sprawie zwrotu mienia żydowskiego. Na miły Bóg, nie sądźmy, że Londyn za dramo, za frajer zawrze z nami układ, co to, to nie… Będziemy musieli nieźle zabulić. No, ale nacialnik z panem Antonim, jak widać, zrobią to z ochotą…Intersujące, jak dużą rolę odgrywają tu koneksje masońskie? Jak bardzo odbywa się to po linii lóż? Nie trzeba być szczególnie uważnym, aby spostrzec, że tego typu ustawka: wtargnięcie Anglii na nasz teren z poręki jankeskiej, doprowadzi do większego zbliżenia prusko-moskiewskiego, a państwem, które poniesie największe konsekwencje za prowadzenie nieswojej polityki będzie Polin. Warszawa znów zapomina, że niebo jest wysoko, a Ameryka daleko. Dla jasności: pisząc te uwagi, w najmniejszym stopniu nie sugeruję, że Warszawa powinna odrzucić toksyczną wrzutkę polityki anglosaskiej w Europie Środkowej i skłonić się ku paktowi kontynentalnemu. Nie. Warszawa przynajmniej mogłaby zachować jakąś dozę realizmu, pewien takt i umiar, stosownie do swojej znikomej obecnie wartości i nie wychodzić przed szereg, narażając – podobnie jak w 1939r. – na duże straty polityczne, ekonomiczne i demograficzne swojego narodu. Warszawa zaś już się określiła, już zajęła stanowisko, już powiedziała, po której jest stronie, zanim się zaczęło na dobre, a przecież niczego nie uzyska tą taktyką w przyszłości poza stratami. Tak nie prowadzi się polityki. Propaganda zgrozy (określenie Gehlena na sowiecko-angielską propagandę prowadzoną wobec Polaczków w latach 1944-45). W tej całej dynamicznie tworzonej nowej architekturze bezpieczeństwa - przesuwając się jak cienie po ścianie jaskini, kryjąc się za plecami głównych protagonistów lub wcale się nie kryjąc, jeśli zachodzi taka potrzeba - zgrabnie i płynnie poruszają się Żydzi. Prawdziwi Argonauci Międzymorza. To właśnie do nich udał się pan Morawiecki do Nowego Jorku, w którym był przecież zaledwie miesiąc temu. Jego trzydniowa wizyta od 12 do 15 października br. tradycyjnie ograna została propagandowo w ramach klasycznej zmyłki dla nadwiślańskich tubylców ukierunkowującej ich uwagę na inne, mniej ważne tory. Pan premier, jak dobry szczur wlecze do nas wszelką francę, a to JP Morgan, a to Goldman Sachs. Korzystne trendy makroekonomiczne pozwalają nam uwolnić się (naprawdę?) od niewoli kredytowej MFW, ale, litości, nie przesadzajmy z tym podskakiwaniem do góry. To żenujące: cieszyć się, że jesteśmy lepszymi, a nie gorszymi białymi murzynami. Ten rząd, ściągając do Polin żydowski kapitał z Ameryki (spotkania Dudy i Morawieckiego z żydowskimi funduszami inwestycyjnymi) w istocie działa zgodnie z planami Tel Awiwu i Waszyngtonu, a które to plany sprowadzają się na obecnym etapie mądrości do utworzenia tutaj patrymonium amerykańskiego z podwykonawczą rolą angielsko-żydowską. W optyce USA nasz kraj ma tylko grzecznie kupować drogo amerykański gaz, przestarzałe amerykańskie uzbrojenie, blokować wszelkie inwestycje chińskie u siebie, bezrefleksyjnie wspierać banderowską bandę w Kijowie oraz być użytecznym narzędziem potrzebnym do taktycznego powstrzymywania Rosji, ale narzędziem, które natychmiast beznamiętnie się porzuci lub sprzeda z chwilą, kiedy będzie to korzystne dla interesów metropolii. Przyznam, włos mi się jeży na głowie (choć pojmuję, że jest wiele osób, które nawet po ukazaniu im wszystkich aspektów takiej układanki, nie miałyby z tym problemu i będą optować za przyjmowaniem żydowskich - będą nam mówić: amerykańskich - inwestycji etc)… http://www.mr.gov.pl/…/wicepremier-mateusz-morawiecki-na-d…/ https://www.tvp.info/…/jestesmy-obronca-wspolnego-rynku-w-u… http://tvn24bis.pl/…/wizyta-mateusza-morawieckiego-w-stanac… http://www.polskieradio.pl/…/1840516,Mateusz-Morawiecki-zak… http://www.tvp.info/…/wicepremier-morawiecki-pozyskal-w-usa… https://wpolityce.pl/…/362347-nasz-news-goldman-sachs-zaint… https://wpolityce.pl/…/362339-swietna-wiadomosc-dla-polski-… (dostęp: 18.10.2017r.) Przechwycenie, czyli żydowski projekt „Renesans” Serdeczny przyjaciel Polin, taka nowa wersja Szewacha Weissa, czyli Jonny Daniels, łaskaw był udzielić wielce wymownego wywiadu dla TVP Info: http://www.tvp.info/…/powinnismy-powiedziec-merkel-masz-tu…/ (dostęp: 18.10.2017r.) Chwali w nim Morawieckiego, Dziedziczaka, w ogóle chwali wszystko. Zatrzymajmy się na chwilę i pochylmy się nad głównymi tezami jego wypowiedzi. Po pierwsze, jak bardzo jest źle z naszym krajem i jego „elitami”, jeśli dajemy się obrabiać przez sierżanta sztabowego IDF, zapewne oficera AMANu (MI 6?). On co prawda, poza interesami Izraela, na maksa promuje przede wszystkim nad Wisłą syjonistyczną politykę amerykańskich konserwatywnych Żydów u władzy, ale przeca ci dbają o interes Izraela w nie mniejszym stopniu niż o interes USA. Po pierwsze ten londyński Żyd wszędzie używa zaimka „my” w stosunku do nas i do siebie. Ot, brat-łata. On na bezczela pozycjonuje się jako reprezentant polskich interesów. Gość, którego nam zrzucono nad Wisłę w szczycie eskalacji amerykańsko-rosyjskiej wokół Krainy U w 2014r., na rok przed przejęciem władzy przez PiS; ten gość już uzurpuje sobie prawo do dystrybucji szacunku oraz decydowania o tym, kto jest jego godny, a kto – nie; od pewnego czasu eksponowany i obcmokiwany przez reżimowe media, tylko dlatego, że zrobił sobie tu PR, jako człowiek od Trumpa i Netanyahu, ponieważ wie, że w Bolanda to obecnie wystarczy, by robić, co się chce i trzaskać pięknie kasę (a to heca! Jonny nie musi naruszać funduszu operacyjnego AMANu, tylko jeszcze przynosi zysk, zarabia na swojej działalności, szabrując polski skarb państwa. Toć to dopiero zdolność! Niezły interes! No, ale możliwe jest to tylko u durnych zwasalizowanych polskich gojów!). Po drugie: wszędzie, gdzie może promuje eskalacyjne prowadzenie polityki wobec Berlina, co jest zgodne z chwilową polityką amerykańską i angielską. Żydowską także, bo Jonny namawia nas do ciągnięcia Niemców za rękaw w sprawie odszkodowań, wiedząc, że nic z tego nie wyjdzie, ale jednocześnie zdaje sobie z tego sprawę, iż tak ostre podejście Polaczków do tej kwestii, bezowocne co prawda, da precedens do naprawdę mocnego dochodzenia swego w nieodległej przyszłości przez naszych żydowskich przyjaciół nad Wisłą. Po trzecie: ten żydowski imperialista, bo przecież każdy oficer wywiadu, dobry żołnierz, jest imperialistą, promuje polsko-żydowskie braterstwo broni oraz zespawanie naszych interesów i tożsamości. Chodzi o pełne i bezrefleksyjne popieranie polityki Izraela przez Polin, udział polskiej armii w nadchodzącej wojnie z Persją, w Iraku, w ogóle na Bliskim Wschodzie, no, ale przede wszystkim to część wielkiej i budowanej konsekwentnie narracji o wspólnocie historycznej, tożsamościowej, aksjologicznej istniejącej między Polakami i Żydami, a co służyć ma tylko jako grunt do wejścia elementu żydowskiego, jako najpierw współgospodarza tych ziem, a z czasem, jako jego nadzorcy i prawdziwego Landlorda. Polacy będą tylko gośćmi na przejętym bardzo cennym zresztą z wielu względów terenie. To jest twarda geopolityka. Nic więcej. Jak mówi Jonny w wywiadzie (och, polecam uważnie przeczytać całość…): „Mamy Izrael. Mamy najsilniejszą armię na świecie. Nie pójdziemy na dno nie zabierając na nie wszystkich innych ze sobą. Jesteśmy bezpieczni. Ale ludzie są mordowani także dzisiaj. Zagłada dzieje się na całym świecie. Żydzi i Polacy powinni być w pierwszej linii, krzycząc przeciwko zagładzie na całym świecie. I myślę, że to czego się uczymy od Sprawiedliwych, to jak powinniśmy się zachowywać w takich sytuacjach i jak powinniśmy walczyć. (…) Polska i żydowska walka są bardzo podobne do siebie. W przyszłym roku będziemy świętować sto lat polskiej i żydowskiej wolności. Nie może być silniejszych więzów. Jesteśmy dwoma narodami, które przy zerowych szansach zdobyły wolność.” Po czwarte: Daniels, czyniąc z siebie takiego gadatliwego, dobrego Żyda, owszem, może czasem porywczego, ale jednak „porządnego, szczerego przyjaciela Polin”, usypia tym polskich gojów w sposób tyleż sprawny, ile komiczny. Komiczny, bo od razu wzbudza to podejrzenia. Otóż, powtórzę, to smutne, że wpuściliśmy na swój perymetr takiego lewego gościa, który rozpycha się i walczy z innymi mafiami żydowskimi (lewackimi) nad Wisłą o monopol na reprezentowanie polskich interesów i wyłączność na dostęp do państwowego żłobu; to groźne, że pozwalamy takiemu, komuś (no właśnie, kim on właściwie jest naprawdę? Ta nagle rozbłyskująca supernowa? Nasz superżyd, taki polski Jared Kushner w wersji kieszonkowej; żaden z warszawskich durni nie zadaje sobie takiego pytania z lęku i z własnego oportunizmu) na współtworzenie naszej pamięci historycznej. Czyż trzeba lepszego dowodu na nasz upadek i podległość? Ta chytra gnida z AMANu, promując wyjątkowość pamięci o „sprawiedliwych” w istocie pośrednio przede wszystkim umacnia i promuje wyjątkowość narodu żydowskiego i poniesionych przez niego ofiar. Polskie goje cieszą się, że posiadają takiego ambasadora, który współtworzy nasz dobry obraz za granicą (przecież nikt tego tam nie widzi i nie zauważa, tam postrzegają po prostu działania Danielsa, jako poszerzanie wpływów Izraela w naszym regionie, ot i cała filozofia…), polskie goje cieszą się, że przytulając się do takiego kogoś, wiernie wypełniając wszelkie oczekiwania Tel Awiwu, uchronią się od agresywnych roszczeń żydowskich wysuwanych tak przez rząd żydowski, jak i wszystkie środowiska żydowskie oraz liczą na to, że łasząc się do Izraela w końcu przestaną nas tam postrzegać jako morderców Żydów i antysemitów… Cóż za naiwność… Jestem wdzięczny Jonnemu za ten wywiad. Dzięki niemu zrozumiałem, co AMAN zaplanował na najbliższy okres. Jak zmienił taktykę działań wobec Polin i w jaki sposób będą nas teraz obrabiać. Jakże „miło” brzmią jego słowa, za którymi stoi w istocie idea przeniesienia żydowskiego potencjału finansowo-demograficznego nad Wisłę. Idzie tu o lobbying i ściągnięcie ludzi z Izraela, najpierw pod przykrywką turystyki, po to, by wzajemnie poznawać się, obywać ze sobą, przyjaźnić; czyli najpierw: poznanie i przybycie, oswojenie tubylców, a potem miękkie introdukowanie nowego materiału etnograficznego, tzn. ukryty najazd. „To jest pokazanie, że Polska jest miejscem innowacyjnym, przyjaznym dla inwestorów. (…) Wciąż jest jednak dużo rzeczy do zrobienia. Choćby sprawa turystyki. Dlaczego nie jesteśmy tutaj otoczeni przez rój turystów? Nie mam pojęcia! Jest coś takiego jak turystyka chrześcijańska. I tutaj można dużo dokonać z Polskimi Liniami Lotniczymi (Polacy mają masowo odwiedzać Izrael, Żydzi zaś – Polin, duża liczba połączeń lotniczych między Izraelem a Polin; stąd nasz Jonny zajął ważną pod tym względem pozycję i obrabia PRowo nasz LOT za niezłą kaskę – przyp. mój). Polska ma szalony potencjał. Macie, Mazury, Zakopane, cały przepiękny kraj. Do tego relatywnie tani w porównaniu z resztą Europy. I najważniejsze – tu jest bezpiecznie!” – prawi nasz Jonny. Otóż wg mnie Żydzi, zniecierpliwieni dość długo trwającym procesem restytucji mienia w Polin, pierwotnie chodziło im o jakieś marne 65 mld dolarów, oraz ze względu na to, że robi się trochę wokół tego smrodu i tubylcy zaczęli się w tej kwestii wybudzać z letargu oraz za mocno gardłować, postanowili przejść do fazy długofalowego działania o charakterze strategicznym. Podjęli moim zdaniem decyzję, że nie warto dochodzić, walczyć o jakieś małe frukta, jeśli – dzięki takim działaniom usypiającym, jakie prowadzi m.in. Jonny, dzięki masowej polityce historycznej, jaką prowadzi Muzeum Polin (wystawa: „Krew łączy i dzieli”) i setki innych jaczejek cwelących nas od 30 lat, dzięki różnym działaniom „kulturalnym” o popularnym charakterze, jakie prowadzą np. choćby polskie miasta oraz dzięki wsparciu Londynu i Waszyngtonu – można po prostu doprowadzić do przejęcia całej masy upadłościowej o nazwie Polin. Doprowadzić do takiego skutecznego przejęcia, że sami Polacy zgodzą się nie tyle na oddanie jakiejś części swojej własności, ile ta własność w całości otrzyma nowego właściciela; będzie miała, jeśli zostanie przeprowadzona innymi narzędziami niż dotychczas, ten walor, że zostanie zaakceptowana przez tubylców, jako naturalny, inkluzyjny i konsekwentny proces, logikę dziejów, coś naturalnego, czemu nie wolno się przeciwstawiać, nie powinno, bowiem to jest prawdziwy powrót do korzeni. To determinizm dziejowy, rzecz, przed którą niestosownie jest stawać okoniem. Klasyka przemocy symbolicznej. Po co Żydom jakaś część, jeśli można przechwycić wszystko? To dlatego nasz drogi Jonny tak „sympatycznie” i „przyjacielsko”, niby niefrasobliwie oświadcza nam w wywiadzie, że roszczenia żydowskie są nieaktualne… Przyznam, że to bardzo sprytna, wysublimowana i o wiele bardziej złożona geopolityczna akcja, bardziej skuteczna, bo obliczona na trwałość rozwiązania, niż akcje, które prowadzone są przez Niemcy, Anglię, czy Rosję na naszym terenie. To jest prawdziwa twarz żydowskiego projektu „Renesans.” Klasyczne wrogie przejęcie. Do poduszki: Jonny Daniels, apologetyka, jedna z wielu w reżimowych mediach: http://niezalezna.pl/205112-zydowski-lacznik-doswiadczony-g… O roszczeniach żydowskich. Wywiad w gadzinówce z Gabrielem Kayzerem; ukazał się pierwotnie 8 sierpnia 2016 r. (czyli tuż przed zeszłorocznymi wizytami Dudy w Nowym Jorku), służył jako dupokrytka dla rządów Kaczyńskiego, służąca zbudowaniu jego wzierunku, jako twardego wobec Żydów negocjatora, w przeciwieństwie do zdrajców i koniunkturalistów z poprzedniej władzy, co jest oczywiście mocno wątpliwe, żeby nie powiedzieć żałośnie nieprawdziwe: http://www.fronda.pl/a/gabriel-kayzer-roszczenia-amerykansk… W Waszyngtonie w dniach 13-14 października 2017 r. odbyło się spotkanie gubernatorów Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i Banku Światowego (BŚ). Mateusz Morawiecki jako gubernator MFW z ramienia Polski, uczestniczył w spotkaniach z udziałem ministrów finansów i prezesów banków centralnych 189 krajów należących do MFW i BŚ. Przemówienie Lagarde; ona, ojoj, pochyla się nad dla ubogich i dba o równy dostęp do dóbr dla wszystkich, ojojoj. Banda gangestrów: http://www.imf.org/…/Arti…/2017/10/13/sp101317-md-am-plenary http://www.imf.org/external/meetings/NewSchedule.aspx… http://www.imf.org/external/am/2017/index.htm Prezio Juda w walce z sitwą z Nowogrodzkiej po raz kolejny zabezpiecza się po linii żydowskiej. 17 marca narodowym dniem pamięci Polaków ratujących Żydów: http://www.prezydent.pl/…/art,187,ordery-dla-polakow-ratuja… Dziś jest Jonny Daniels, a niedawno był Nadav Kennan, czyli o rzeczach starych i nowych. Kennan oficer AMANu, klasyczny szabrownik w Polin, został kilka lat temu zlikwidowany pod swoim garażem w Warszawie. „Amerykański” lobbysta, który na początku lat 90. „pomagał” założyć w Polsce instytut badań opinii publicznej MillwardBrown SMG/KRC. Kennan urodził się w żydowskiej rodzinie na Białorusi. Był dzieckiem, kiedy wraz z rodzicami wyemigrował do Izraela. Tam skończył studia i zaciągnął się do armii, gdzie służył w izraelskim wywiadzie wojskowym (AMAN). Wkrótce wyjechał do Nowego Jorku, gdzie otworzył prywatną praktykę psychoterapeutyczną. http://www.goniec.net/…/jak-hartowa%C5%82a-si%C4%99-stal.ht… http://www.is.uw.edu.pl/wp-content/uploads/21_Bierzynski.pdf http://89.161.202.139/page.php?id=3 http://www.rp.pl/…/927127-Enea-pod-lupa-sluzb-i-prokuratury… O wizycie Erdogana w Warszawie nie napiszę ani słowa. To, co zaszło w Wawie, to rzecz bez treści i znaczenia. Ogromny błąd Polin…. http://www.prezydent.pl/…/art,768,wizyta-prezydenta-turcji.…

[2017-10-25] Ciekawy Przyszłości
Stosunek Ukraińców do Polaków i vice versa ma znaczenie drugorzędne (tak jak potyczki religijne pomiędzy internautami na tym forum). Jedynie geopolityka i starcie gigantów w postaci USA i Chin jest istotne dla nas. Szachownica wprowadza jeszcze trzecią siłę w postaci wykluwającego się układu Rosja-Niemcy, a mnie najbardziej interesuje, czy ów "trzeci układ" ma rację bytu, jeśli przeciwko niemu (wg Szachownicy) występują zarówno Chiny, jak i USA ? Czy Niemcy są na tyle szalone (lub na tyle czują się mocne), że są skłonne zaryzykować konflikt polityczny z USA? Co z tego wynika dla Polski? Za rządów PO wyraźnie postawiliśmy na ścisłą współpracę z Niemcami. Aktualnie PIS mocno stawia na USA, ostro stawiając się interesom Niemiec (rura, polityka historyczna,uchodźcy, a za chwilę udział kapitału DE w polskich mediach). Wyraźnie idziemy na konfrontację polityczną z Niemcami, które są nadal lokalnym hegemonem w UE. Czy to się przypadkiem źle dla nas nie skończy, czy też PIS liczy na jakąś ekonomiczno-polityczną przeciwwagę ze strony USA i/lub Chin? Czy też, jak to było w 1939 zostaniemy sami? Co nam się bardziej opłaca? Czego możemy się spodziewać? A może już zostały wykonane kolejne ruchy na globalnej szachownicy, tylko my (ja) jeszcze ich nie zauważyliśmy, lub źle interpretujemy?

[2017-10-26] Viki
Szachownica no to miałeś rację że rosyjscy żołnierze po manewrach nie wyjadą z Białorusi: http://jagiellonia.org/po-manewrach-zapad-2017-5-8-tys-zolnierzy-rosyjskich-nie-wyjechali-z-bialorusi/

[2017-10-27] Gruzowy
@szachownica, mam pytanie. Zażarcie bronisz wszystkich decyzji PIS nawet 500+ obszernie, acz nieudolnie, próbowałeś wyświęcić. Dlaczego milczysz i nie masz odwagi odezwać się gdy: 1. PIS wprowadza nowe podatki, 2. Niszczy sądy, 3. Niszczy TK (nie chodzi o sam fakt, chodzi o bezprawną formę), 4. Wprowadza socjalizm w postaci np. wolnych od handlu niedziel, programu mieszkanie+, zakazu prywatnego hazardu(państwowy ok, a my na tym jako państwo mld tracimy) 5. Ułaskawia Kamińskiego, 6. Nie wprowadza najistotniejszych reform, jak prawo do posiadania broni, czy liberalizacji obrotu gospodarczego, tj. likwidacji licencji, pozwoleń itp., 7. Wprowadza dalszą inwigilację, teraz chce obowiązek meldunkowy przywrócić. Jeśli jesteś uczciwym człowiekiem, to powinieneś to skomentować, a nie tylko wychwalać i hołubić PIS. Oficjalnie odcinasz się od PIS, ale nie przypominam sobie, żebyś kiedykolwiek napisał coś krytycznego na partie i rząd.

[2017-10-31] Nekla
Co do tolerancji, którą tak powszechnie się głosi, to polecam poczytać m.in. o wojnach husyckich. Polski, niby taki tolerancyjny kościół, też się cudownie zasłużył zmuszając Jagiełłę do wydania edyktu wieluńskiego w 1424.

[2017-11-02] Gość
Kogo obchodzą wydarzenia z 1424 roku? Szkoda miejsca na forum EKONOMICZNYM Amerbroker na przepychanki fanatyków religijnych.Do tego celu służą fora religijne, a nie ekonomiczne.

[2017-11-03] Perez
@nekla. Może przybliżysz co ma wspólnego obecne głoszenie tolerancji z historią sprzed 600 lat? Odkryłeś zakrzywienie czasoprzestrzeni?

[2017-11-03] Gość
@Gruzowy Tytułem wstępu: jestem z małego miasta < 20 tys. Małopolska, pracuję z ok. 30 osobami w wieku 25-40 lat w większości z wyższym wykształceniem. Pozwoliłem sobie na szybką ankietę na podstawie Twojego wpisu, choć strasznie uogólniasz (generalizujesz). I tak: 1. PIS wprowadza nowe podatki - wg wszystkich osób to źle, nie popieramy wprowadzania nowych podatków przez nikogo. 2. Niszczy sądy - wg wszystkich jeszcze nic nie zniszczył. Dopiero chce je naprawić, a my kibicujemy ze wszystkich sił każdemu kto uzdrowi sądownictwo. 3. Niszczy TK (nie chodzi o sam fakt, chodzi o bezprawną formę) - 100 % załogi uważa TK za niepotrzebny organ w Polsce. 4. Wprowadza socjalizm w postaci np. wolnych od handlu niedziel - 95 % osób u nas popiera zakaz handlu w niedzielę, programu mieszkanie+ - większość jest przeciwko, ponieważ wszyscy powinni mieć równe szanse, ale ok. 40% wskazywało pozytywne skutki, zakazu prywatnego hazardu(państwowy ok, a my na tym jako państwo mld tracimy) - bez komentarza. 5. Ułaskawia Kamińskiego - 100% wskazało, że prezydent (czy też wg Ciebie PIS) ułaskawia kogo chce. Np rekordzistą jest Kwaśniewski. 6. Nie wprowadza najistotniejszych reform, jak prawo do posiadania broni - tutaj zdania były podzielone, 60% było za zliberalizowaniem tego prawa, 40% za pozostawieniem bez zmian (głównie kobiety), 0% za zaostrzeniem, czy liberalizacji obrotu gospodarczego, tj. likwidacji licencji, pozwoleń itp. - zbytnie uogólnienie, choć wszyscy w 100% są za ułatwieniem działalności gospodarczej i ograniczeniem biurwy. 7. Wprowadza dalszą inwigilację, teraz chce obowiązek meldunkowy przywrócić - 100% jest przeciwko takiemu obowiązkowi, kiedy i co innego wprowadzili ? Pozdrawiam.

[2017-11-07] Jarząbek
@Ciekawy przyszłości- wydaje mi się, że Polska jest zmuszona do takiej polityki ukraińskiej. Chodzi właśnie o uniezależnienie się w kwestii bezpieczeństwa od tych gigantów. Oni są za daleko, żeby nam realnie pomóc, dla nich jesteśmy przedpolem bitwy. Wydaje się że, jedynym sposobem, żeby się od nich uniezależnić jest ścisły sojusz z Ukrainą, ze wzg na potencjał i bliskość kulturową. Ale to nie wychodzi, może dlatego,że Polska jest zagrożona ze strony Rosji i Niemiec. Natomiast Ukraińcy widzą zagrożenie tylko ze strony Rosji. Czesi ze strony Niemiec. Rumuni ze strony Rosji. Zagrożenia z podobnych kierunków do naszych może mieć chyba tylko Szwecja. Jako zawór bezpieczeństwa na zachodzie nasi stosują metodę wciągania biznesu niemieckiego na ziemie zachodnie, czyli niemieckich inwestycji gospodarczych. Jeśli chodzi o tych gigantów to myślę, że Chiny w stosunkach geopolitycznych są przewartościowane, jeszcze minie wiele lat zanim militarnie i gospodarczo dorównają światowi atlantyckiemu. Na razie stali się niezależni od niego. Natomiast ta trzecia siła, tzn Niemcy(z wasalami) i Rosja(z wasalami) od razu staje się konkurentem dla Ameryki, i gospodarczo i militarnie. Zaproszenie do tego projektu, Putin wysłał Niemcom wiele lat temu. W tym czasie Niemcy się umocniły gospodarczo w Europie i pomimo sankcji, powoli zbliżają się do Rosji o czym świadczy ciągła współpraca gospodarcza. To zbliżenie jest hamowane przez UE i USA. Myślę, że zbliżanie się Niemiec i Rosji jest nieuchronne, obie strony widzą w tym swoją przyszłość, tak jak my widzimy swoją przyszłość w sojuszu z Ukrainą. Jak to się rozwinie? Nie wiadomo, wiadomo że jest coraz mniej miejsca na świecie, coraz większa konkurencja, więc walka będzie ostrzejsza. Pozdrawiam.

[2017-11-07] Nekla
@Perez otóż szachownica i inni piewcy katolstwa gorliwie wypisują na tym forum, jacy to katole są kochani i tolerancyjni, a wystarczy otworzyć przewrócić karty historii na dowolną stronicę i krew niewinnych się leje, w 80% procentach za sprawą chrześcijan, głównie katolstwa. Dotarło?

[2017-11-08] perez
@ Nekla. Masz mega dużo nienawiści i nietolerancji w sobie. Fakty historyczne - nie neguję, ale wytłumacz mi w jaki sposób przekładasz to na obecnych katolików.

[2017-11-08] bellerofont
@Nekla. Podaj proszę jak zostało wyliczone to 80%, bo nie mogę nigdzie takiej informacji znaleźć, dzięki

[2017-11-09] dezyderator
Prośba do forumowiczów (zwłaszcza do @perez, @bellerofont):proszę nie karmić Trolla. Troll nie karmiony zdycha z głodu w męczarniach ;-) (przećwiczone na wielu innych forach, nie tylko ekonomicznych).

[2017-11-10] Nekla
@dezyderator twoja odpowiedź jest typowa dla dyletantów i obłudników, bo wszystko można sprowadzić do tak banalnej wypowiedzi. Ktoś kto nie ma argumentów zazwyczaj tak właśnie reaguje. @ bellerofont dostęp do prac naukowych i książek historycznych masz? Dziękuję. @ perez o nietolerancji i nienawiści można najpewniej mówić w stosunku do ludzi, którzy uporczywie bronią zbrodni kościoła katolickiego, umniejszają je, próbują wyciszyć lub wręcz podważają całkowicie. Kilak prostych przykładów od twego katolskiego kolegi szachownicy: inkwizycja nie była taka zła, za wyprawy krzyżowe odpowiadają Arabowie, Egipt to tereny rdzennie katolickie, unikanie odpowiedzi na temat inwazji katoli na cały świecie na inne narody i plemiona i ich eksterminacja np. Hiszpania, Portugalia, szkalowanie rzekomo braci w wierze protestantów i prawosławnych. Perez to jest właśnie miłość katola?

[2017-11-11] Zazu
@Nekla nie przejmuj się tym katolskim bełkotem. Ci ludzie prawdy nigdy nie widzą jakoś, choć matkę boską pewnie 100 razy widzieli albo i mieli objawianie całej trójcy świętej naraz. Z tak tępym katolstwem niestety Polska do niczego dobrego nie dojdzie, już widzieliśmy do czego to doprowadziło wielką Polskę Bolesława Chrobrego i Kazimierz Wielkiego. Do momentu, jak kraj był realnie pogański, czyli około XIV/XV wieku było coraz lepiej. Potem nastąpił cudowny wiek XVII i XVIII czyli kulminacja rozrostu katolstwa i wpływów biskupich,a potem ... każdy prawdziwy Polak to wie, a katol i tak wyprze i odwróci kota ogonem.

[2017-11-13] Gość
Zazu a tobie co zgłową !!!????

[2017-11-13] mojo
Otóż nekla ( do zazu również) o tym co piszesz to cytujesz zwykłą propagandę, po prostu szkoda mi na Ciebie czasu. idę zarabiać kasę a ty zacznij się uczyć polecam zacząć od matematyki szczególnie logiki, fizyki, dodaj do tego nauki ekonomiczne i powróć do Historii, a nie przewracania kart z Gazety Wyborczej, które to tak chętnie cytujesz. Dopiero po tem radził bym zająć się socjologia i psychologią ale w tedy już nie będziemy mieli o czym rozmawiać bo zostaniesz prawicowcem lub tak na razie przez Ciebie obrażanym i pogardzanym katolem... Poszukaj na początek czyje to słowa : "trochę nauki odwraca od Boga, dużo sprowadza z powrotem" zanim zaczniesz tę postać obrażać to sprawdź bo nuka wiele jej zawdzięcza!!!

[2017-11-14] Farasz
@perez a jak ty przekładasz fakty historyczne w postaci rozbiorów, I i II wojny światowej na dzisiejszy stosunek do Niemców i Rosjan? Możemy sobie powiedzieć, że dzisiejsi katole są już ok i nie mają nic wspólnego ze swymi mającymi zaplamione, a właściwie unurzane po łokcie, ręce w krwi przodkami, ok. Przyznajmy więc analogicznie, że dzisiejsi Niemcy nas kochają i dlatego mamy dotacje z UE oraz że Rosjanie w 2017 roku to nie carska Rosja, czy ZSRR i trzeba się z nimi bratać, przestać zbroić oraz pozwolić na położenie kolejnych 20 rur gazowych lub ropociągów. Perez używaj trzeźwego umysłu, logicznego myślenia i bądź uczciwy wobec siebie, to wystarczy do prawidłowych konkluzji bez emocjonalnego podejścia.

[2017-11-14] Mojo
Szanowny Panie Farasz, pisze Pan co prawda do Pana Pereza ale przeczytałem (skoro to forum publiczne a nie prywatny mail.) Pańskie kilka zdań i aż mną zatelepało. Również Pana odsyłam do nauki( proszę oderwać się od klawiatury i zacząć się uczyć najpierw. Czego? w poście wyżej napisałem, również w jakiej kolejności :)))). Ciągłość historyczna przywoływana przez Pana pomiędzy średniowiecznymi katolikami a dzisiejszymi ni jak się ma do żadnej analogi pomiędzy Niemcami z okresu I lub II WS a dzisiejszymi Niemcami,(notabene to dzięki katolicyzmowi w europie zlikwidowano handel niewolnikami). Kolejny błąd lub szczera i dziecięca naiwność to to ,że jakiekolwiek dotacje mamy dlatego ,że ktoś nas kocha(tu dopiero rechotałem - proszę zacząć czytać zwykłe podręczniki do ekonomii) Reasumując: miesza Pan wszystko ze wszystkim, polewa nienawiścią do katoli i myśli ,że jest chłodno logiczny ...szkoda na Pana czasu....

[2017-11-14] Gość
Tak wyznawcy religii pokoju szanują Polaków https://www.youtube.com/watch?v=1DH9Pw0p_9E

[2017-11-15] mojo
Panie Farasz dzięki rozwojowi moralności katolickiej w EU na przestrzeni wieków zostało zlikwidowane niewolnictwo. Taki jest np zimny fakt na temat Katolicyzmu w EU. Czemu Pan się czepia katolików ciągle. Przypisując im jakieś nurzanie się we krwi( co naprawdę można już tylko z uśmiechem traktować) chce pan zanegować całą naukę kościoła. To ,że ktoś popełniał zbrodnie jako katolik (lub tak się tytułował) wcale go to nie usprawiedliwia i nie znaczy również ,że był katolikiem, jak również nie znaczy, że ja się mam odwrócić od kościoła. Czy przestanie Pan swój zawód wykonywać tylko dlatego np gdyby się okazało że Brejvik był hydraulikiem i Pan również, ale niech Pan się rozglądnie, w zlaicyzowanej europie też ma Pan więzienia, w każdym systemie są święci i zbrodniarze i tyle. Jedną z możliwych hipotez to to katechizm katolicki przedstawia pewne Pana czyny ( tylko Panu znane lub tak się Panu wydaję :))) ) jako grzech. Pan myśli że wypierając to i zmieniając społeczeństwo na świeckie uzyska akceptację lub brak poczucia winy, który Pana dręczył. Proszę Pana to nie prawa Newtona sprawiają, że jabłko spada na ziemię !!! one to tylko opisują. I tak naprawdę czy coś jest dobre czy złe pozostanie takim jakim jest niezależnie czy Pan zlikwiduje katolicyzm czy nie. Żeby rozwinąć tą dyskusję należało by wyjść np z 4-tego prawa termodynamiki ...entropii,... ale sądzę, że będzie to ponad Pana siły i intelekt... no i dlatego odsyłam z powrotem do nauki

[2017-11-16] Gość
Widać mamy kolejnego wielkiego obrońcę kumoterstwa katolskiego - mojo. Jeszcze dobrze byłoby, aby za hałasem i pustymi słowami stały jakieś fakty. Jesteś widocznie młodym człowiekiem, bo agresja i komunały aż od ciebie kipią. Spożytkują energię człowieku na czytanie, czytanie, czytanie. Ale nie harleuqinów czy katolskich pisemek o barankach, tylko dzieł naukowych. Do źródeł, a po roku już sam zawstydzisz się za swój wpis.

[2017-11-16] Edr
mojo - jak możesz takie pierdoły opowiadać, no jak? Katolicy nie mają nic wspólnego z moralami, a już na pewno z rozwojem nauki. Coś chyba się w twojej głowie poprzestawiało lub nie uważałeś na historii. Najlepiej jakbyś sam wrócił do nauki, a nie instruował innych, bo pleciesz farmazony.

[2017-11-16] mojo
Panie Gość skoro Pan wywnioskował, żem z młodzieży (wszakże ja posiadania rozumu i wiedzy jej nie bronię, nie wiem dlaczego Pan tak uważa ale to na odrębny temat) to odpowiem młodzieżowo: zapodaj Pan te dzieła co to je tak Pan czytałeś, bardzo chętnie się do nich odniosę... tylko żeby potem nie było! Pan zaczął :-))) PS.1. Kto jest agresywny niech reszta rozsądzi nie ja, nie Pan :) 2. Notorycznie używa Pan słowa: "katolstwo" sprawia Panu to jakąś przyjemność, obrażanie ?(oczywiście tylko w Pana mniemaniu)??? Jestem katolikiem i co z tego. Dla Pana mogę być Katolem lub nawet Ultra Katolem, Nie potrafi Pan normalnie napisać np: Katolicy uważają to i to co jest niezgodne z ideologią Marksa lub z założeniami dotyczącymi rozwoju i przemian społeczeństwa w społeczeństwo socjalistyczne wg Spinellego lub wizją Paneuropy wg Hrabiego Richarda Kalergi... Panie lub szanowna Pani EDR?, poszerz zasób słownictwa - grubo poniżej poziomu :) ale ogólnie to dziękuję za przeciwne wypowiedzi w stosunku do reprezentowanych przeze mnie wartości, byle były by sensowne i naprawdę na jakimś intelektualnym poziomie... ta niestety nie jest...

[2017-11-16] beka z trolla :-)
a pisałem, żeby nie karmić Trolla :-) To w końcu troll nie wyrobił i sam ze sobą polemizuje :-DDD ... Ciekawe kiedy się znudzi ?

[2017-11-17] Gość
Mojo ręce opadają. Czytaj - historia i jeszcze raz historia. Jak nie wiesz, gdzie ro najlepiej udaj się do biblioteki.

[2017-11-17] Edr
mojo - albo naprawdę jesteś nawiedzony katolem albo zgrywasz tylko ostatniego głupka. Gdzie byłeś, gdy inni siedzieli w szkole i się uczyli historii? Niesamowite i obrzydliwe jest to jak katolstwo może wypierać się swoich win - czyli miliony ofiar, ludzi zabitych tylko dlatego, że nie chcieli przejść na tę religię. To był, ale mentalnie nadal jest, ten sam poziom co dziś prezentują hordy islamistów. Natomiast katole mają pamięć niesamowicie rozwinięta pamięć wybiórczą, nie pamiętają żadnych krzywd przez siebie wyrządzonych, zaś im wyrządzone są hiperbolizowane i tradycyjnie sakralizowane. To stawia właśnie katolstwo w jednym rzędzie obłudników z komuchami.

[2017-11-17] żal katola
Ciekawe co jeszcze wymyślą, może niedługo zmienią krzyż na koło w końcu ten kolo był cieślą. http://wiadomosci.onet.pl/swiat/francja-zmiana-oficjalnego-tlumaczenia-modlitwy-ojcze-nasz/3cztwwd

[2017-11-17] Perez
Ludzie miałcy muszą zidentyfikować sobie jakiegoś wroga. Byli już Żydzi, byli Cyganie, teraz są "katole". Jakiejkolwiek sensownej dyskusji ze strony Gościa czy Farasza nie spodziewam się.

[2017-11-17] olo
Padły tu formuły ekonomiczne, geopolityczne warunkujące te pierwsze a także przewidywania na tle uwarunkowań historycznych i kulturowych. Uwarunkowania Polski, jakże by inaczej, od wieków katolickiej i... muchy zwąchały ofiarę by pastwić się nad nią (tą ofiarą) jak nad plastrem miodu. Chciałoby się napisać, że obsiadły te plujki jak kupę ale to byłoby niewłaściwe dla katolicyzmu określenie, natomiast jak najbardziej właściwe w odniesieniu do much.

[2017-11-18] as
Laicka Francja :) Krzyż na pomniku św. Jana Pawła II im przeszkadza a to nie? https://twitter.com/Ossala_fr/status/931824825059954688/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw&ref_url=http%3A%2F%2Fniezalezna.pl%2F209027-jedno-zdjecie-mowi-wszystko-o-tym-co-dzieje-sie-na-francuskich-ulicach

[2017-11-19] Szachownica
Wróciłem z Wenezueli. Niestety, muszę się podleczyć, bo ten klimat i mikroflora i mikrofauna nie służą ludziom z Europy, a przynajmniej mi. Muszę odpocząć i zebrać myśli. Jakbym wrócił z przyszłości - niestety tej chmurnej. Źle mówię - jakbym wrócił z kilku wersji przyszłości, bo tam w Wenezueli, nieraz o kilka dzielnic dalej, albo o kilka kilometrów dalej w interiorze, jakby były obok siebie inne światy. Bardzo krótko byłem w stolicy, tam jest w miarę porządek [za wyjątkiem zadym manifestacji, a tam kilka sił naraz robi swoje w mętnej wodzie], dużo służb mundurowych, w miarę kontrolowane dostawy zaopatrzenia i w miarę stabilna sytuacja. W interiorze to już zupełna samowolka. Kraj na ropie, a pierwsze co, to tyle unieruchomionych samochodów. Możecie zapomnieć o filmach typu Mad Max i "post-apo" - zwyczajnie, nie ma benzyny i koniec, zostają jakieś przyczepki, do których montują koło z przodu i dorabiają chomąta dla osiołków i mułów. Zostają rowery z przyczepkami, a nieraz widziałem zwykłe rowery obładowane nie do uwierzenia i prowadzone na piechotę. Byłem u franciszkanów, których zresztą [jeżeli dobrze zrozumiałem] wezwano do Wenezueli na misję z poprzedniej placówki w Kolumbii. Awaryjnie, dla utrzymania placówki, sporej obszarowo jak na europejskie miary, sprowadzono ich, bo Wenezuela to katastrofa cywilizacyjna. Muszę to wszystko poukładać, ale wniosek jest taki: jak ludzie się zorganizują lokalnie, to dadzą sobie radę. Bez pieniędzy, byle każdy coś robił do wspólnej gospodarki. Nie komuna, ale jakieś ludzkie uzgodnienie: "ty to, a ja to" i dogadanie się. Jak problem, to padre rozsądza, a najpierw wszystko wypytuje i rozpoznaje w czym problem i jak tu pogodzić. Ja byłem w cywilizowanym "światku", ale opowiadali mi tacy, co to się wyrwali z enklaw, gdzie zwyczajnie mafia rządzi. Wiecie jaka jest różnica między takimi światami? - strach dniem i nocą. I stłamszeni ludzie, którzy na widok tych z bronią błyskawicznie chowają się. I jeszcze jedno - pierwsze co tych uciekinierów najbardziej uderzało, jak wchodzili do enklawy misji, to, że dzieci się bawiły i śmiały. Najważniejsza jest żywność, uprawianie gdzie się da. Utkwił mi w pamięci obrazek takiej odnogi rzeczki, cały szereg ludzi z wędkami, obok nich kucały dzieci i znosiły robaki, czy jakieś owady na przynętę, a dalej był rządek takich, którzy do uda w wodzie stali nieruchomo i łowili na sieciowe podbieraki, jak ryba podpłynęła. Jak to robili i jak przynęcali nie wiem, ale robili. Gdzie indziej cała osada łowiła ryby na sieci, jakieś łódki z czego się dało, nawet styropianu obklejonego na zbiorniku i pościąganego chyba pasami od samochodów. Nawet w wannie obłożonej pociętymi oponami. Mnóstwo, mnóstwo różnych samoróbek do wszystkiego, do praktycznego życia. Ciekawe, że podobno są miejsca, gdzie lokalnie zakładają ogniwa fotowoltaiczne i mają łączność na walkie-talkie. Dużo rzeczy z drewna, ale nawet plastik wykorzystany pomysłowo, cięty i gięty nad ogniem. Mój pierwszy wniosek już tam na miejscu: co innego mówić racjonalnie, że trzeba się organizować oddolnie, robić zapasy rolowane żywności - a zupełnie co innego to zobaczyć. Myślę, że taki pobyt w misyjnej placówce, a potem pobyt w enklawie jakichś "macho" byłby najlepsza odtrutką dla otumanionych z wypranymi mózgami na ideologiczną pianę na ustach i tę całą nowomowę nienawiści i na stek zwykłych, bezczelnie wpieranych kłamstw przeciw tzw. "katolom". Jako dziennikarz byłem jeden dzień w enklawie "ludzi pod bronią" i dwa dni w jakiejś sekciarskiej enklawie, której przywódca kazał się mianować "Mistrzem" [pytanie czego?]. Ludzie tam byli bardzo małomówni, a jak mówili, to tylko chwalili szefa... To podobno i tak "ludzkie" enklawy, bo są takie, że mafia traktuje ludzi jak niewolników, tam owszem i samochody w konwojach [najczęściej Toyoty] i dużo towaru przepływa [także narkotyków], ale ludzie... Tam drogi obstawione uzbrojonymi na wjazdach, zapory z samochodów, te samochody powkopywane, żeby jakaś ciężarówka z lemieszem ich nie odgarnęła. Podobno są dwie opcje rządzenia - albo "szef" publicznie rozwala tego, co mu podpadł, albo wszystko niby cacy, szef niby ojciec swego małego narodu, tylko rano znajdują trupa. Taka refleksja: chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm to WYBÓR sposobu życia, a nie jakaś etykietka raz nadana. Do misyjnej placówki ściągają ludzie, którzy najpierw "odginają się" po przeżytym piekle, potem włączają się do życia społeczności, w czym kto potrafi, a dołączenie do Mszy Świętych następuje naturalnie, nikt tam nikogo nie nawraca na siłę. Zwyczajnie, ludzie chcą być razem, słuchać słów Chrystusa, słów mających charyzmę ponad tą ludzką nędzą, takich słów, które dają im siłę i zwyczajną ludzką godność i sens życia. Zresztą, jak się gromadzą przed mszą i po mszy, to jest to naturalne spotkanie towarzyskie i takie podsumowanie i omawianie, co tam nowego? itd. Na mszy też ogłoszenia, nieraz podobno śmieszne w swojej prozaiczności, że ludzie leżą ze śmiechu, przeważnie, że trzeba temu czy tamtemu pomóc, czy coś zrobić, a księża i misjonarze to bez przerwy chodzą i doglądają praktycznie życie i mniejsze i większe problemy swoich "owieczek", przy czym każdy ma całą "świtę" gromadę dzieci dokoła, które posyła, żeby kogoś sprowadziły, np. felczera, albo, żeby kowal [bo to się odrodziło], coś tam zrobił wg rysunku. Ludzie żyją razem, tego się nie da przekazać, jak ktoś w tym nie był. Ja przywiozłem transport leków, ze mną było dwóch z "ochotniczej ochrony", uzbrojonych, bo jeden etap drogi do placówki był nieciekawy. Smartfonów i laptopów w użyciu nie ma, a wiadomości "ze świata", znaczy spoza enklawy, to zaraz na koniec mszy ogłasza jeden taki "porządkowy", dawny żołnierz, który zorganizował ochronę, a do mszy służy jako ministrant. Powtarzam: żywność w zapasach rolowanych na dwa lata, własna chałupa, własne ogniwa i solary [bo my żyjemy w znacznie zimniejszej strefie], własna ziemia, coś do transportu z przyczepką, zorganizowanie się oddolne - to podstawa, wtedy najgorszy kryzys można przeżyć i to po ludzku. I bez pieniędzy, fakt, ze nieraz to uciążliwe, ale daje się rozwiązać. Tam ludzie czuli swoją wartość z tego, że ten ryb nałowił, tamten łóżko zrobił, rower naprawił, matka ubranie zacerowała, obiad zrobiła, dzieciaki nakarmione. I życie ciężkie, ale jakoś bez pospiechu, bez tego gonienia w piętkę. Jakiś dziadek pomaga nauczycielowi, jak jest przerwa, to organizuje je do pomocy starym. Za "zapłatę" idą opowieści, chyba jakieś bajki - dzieciaki słuchają z zapartym tchem. Ktoś inny uciekł ze stolicy, chyba z teatru [teraz sezon jest słaby dla aktorów], to czyta analfabetom różne książki na głos. Poszedł do padre, ten go poprosił, żeby raczej Dostojewskiego nie czytał, ale bardziej Tolkiena i Lewisa [np. Opowieści z Narni] czy np. doktora Doolitle. Czyli - to dla krytyków - niby cenzura, owszem TAK, ale w sumie nikt go z tym nie kontroluje, a ten też woli, żeby czytelnicy [dzieci i starzy] mieli "doładowane akumulatory". W sumie - tam wszystko jest naprawdę i realne, wszystko ciężko przychodzi, ale też ludzie się tym bardziej cieszą i w ogóle cieszą się każdym kolejnym dniem, soba nawzajem i tym co mają. Przynajmniej w tamtej misji. Jak mi powiedział ojciec A., że "tu ludzie czują cały czas, że mają tuż nad sobą słońce, niebo, księżyc i gwiazdy - i to cały czas w dzień i w nocy". Jak wykuruję się i odpocznę i zbiorę myśli - napiszę więcej, także na zaległe tematy. Parę rzeczy pod moją nieobecność [byłem praktycznie odcięty od świata] się "wykluło", ale to też później, zresztą na wszystko potrzebny jest dystans. Szachownica

[2017-11-21] Arnold
Napiszę Państwu pewną historię zagadką, gdyż ignorancja, dyletanctwo i obskurantyzm wielu osób z tego forum po prostu jest przerażający. Myślałem, że tematyka samoistnie odsieje element mnie inteligentny, lecz jakże płonna była moja nadzieja. Dawno temu żył sobie przebiegły człowiek, który był kompletny leniem, nierobem i kuglarzem. Co więcej wykorzystywał innych finansowo, zastraszając ich. Ludzie początkowo to ignorowali, ale gdy skala jego działalności stała się ogromna, cześć zaczęła się buntować. Niestety ów cwaniak miał już takie grono koleżków próżniaków, również wyzyskujących innych, że udało mu się stłumić zamieszki. Co gorsza rozszerzał swoją władzę kolejne regiony, a później nawet kraje. Ponieważ rewolty zdarzały się coraz częściej postanowił dla przykładu masowo zabijać ludzi o innych poglądach bez względu na to, czy mu się sprzeciwiali, czy nie. W końcu doszło do masowych wojen i miliony ludzi straciły życie. Gość opanował prawie cały świat, a resztę krajów zwasalizował. Pomimo prób powstrzymywania rozwoju i nauki, ludność stawał się coraz bardziej inteligentna, a świat wkroczył w erę nauki i boomu technologicznego. Hochsztapler nie był już w stanie nadążyć z pełną inwigilacją, masowymi brutalnymi mordami i ogłupianiem ludzi, lecz nie przeszkadzało mu to nadal ich okradać, tym razem wykorzystując ludzkie emocje, słabą pamięć i bądź co bądź przywiązanie do niego. Taki pierwowzór efektu sztokholmskiego. Cześć jego dawnych kolegów również się wycwaniła i założyła konkurencyjne firmy łupiące szeregowych szaraków, co po czasie doprowadziło do regularnych już wojen o prymat na ludnością tubylczą, ich kasą, moralami, majątkiem, dziećmi. W końcu gość stracił swą ogromną władzę. Rozpoczął się okres szkalowania wszystkich naokoło, autentycznych złodziei, jak i niewinnych pracusiów, ideowców lub nawet na wskroś uczciwych jednostek. Kuglarz zaprzestał masowych zabójstw, choć nadal od czasu do czasu odbierał życie najbardziej krewkimi wmówił ludziom, że teraz jest lepszy od kolegów nierobów, gdyż skończył z zabijaniem, a teraz chce tylko kasy i świętego spokoju. Oczywiście oficjalnie wymigiwał się od uznania swoich win, poza kilkoma przypadkami boleśnie kłującymi w oczy lub też zaplanowanymi wizerunkowo. Ludzi znów zachowali się, jak strzyżone barany i tym razem rozpoczęli już z własnej woli oddawanie swoje majątki oszustowi, bo ten ładnie prosił i miał łzy w oczach. Jego poplecznicy rozpoczęli rozpuszczanie wieści, że lepiej być oszukiwanym, okłamywanym i łupionym przez gościa niż przez innych, tych którzy dodatkowo robią jeszcze to, co cwaniak robił niedawno, a mianowicie mordują. W efekcie ludzie tak zgłupieli, iż sami nie potrafili już dostrzec prawdy i alternatywy w niej drzemiącej, ponieważ była mniej wygodna. Teraz trzy pytania. Czy ty również czytelniku poszedłbyś na łatwiznę i emocjonalny szantaż i nadal trzymał z cwaniakiem, czy spróbował żyć w zgodzie ze sobą i prawami natury? Czy fakt, iż próżniak przestał być seryjnym mordercą i gwałcicielem, a pozostał tylko wielkim oszustem i łupieżcą, pozwala nazwać go dziś dobrym? Drugie: Czy gość do złudzenia nie przypomina tobie kościoła katolickiego z jego katolskimi hordami biskupimi, książęcymi, królewskimi, magnackimi, a później mediami, biznesmenami, elitami i resztą gawiedzi? Drodzy Państwo używajmy oczu do patrzenia, a mózgu do myślenia. Już najwyższy czas wyjść z pułapki dogmatów, bajek, historyjek i szantaży emocjonalnych. Życzę Państwu trzeźwego myślenia.

[2017-11-22] asd
@Arnold Czytajac twoj post na poczatku mialem wrazenie ze piszesz o banksterach. Ale koncowe wnioski mnie rozwaliły. nalezysz do tych ,którzy widza jedna strone medalu. DO tych ,którzy bez konca będa wyciągac błędy KK do których tenże KK sie dawno przyznał i za które dawno przeprosił. Nie bedziesz za to dostrzegac nauk Jezusa bo jest to dla ciebie zwyczajnie niewygodne. Skoro namawiasz innych do uzywania swojego mozgu to chyba powinienes zaczac od siebie.

[2017-11-22] Marcus
A mnie ten gość do złudzenia przypomina tępego Arnolda.

[2017-11-22] Szachownica
To ciekawe Arnold, bo to wszystko na naszym europejskim podwórku najlepiej pasuje do Marcina Lutra i jego sitwy i naśladowców [od Kalwina po Cromwella - TAK - bo ten kondotier rewolucji protestanckiej jest bardzo poważany jako "zasłużony" dla protestantyzmu]. Zresztą przed Cromwellem [bo to połowa XVII w.] był np. taki twórca anglikanizmu - pewien król, co to zony sobie zmieniał, jak chciał, a przy okazji zrobił wielki skok na kasę - skądinąd wiadomo, że te jego działania wywoływały spore bunty i opór - dlatego ów "zasłużony" król wyciął w pień 1/3 [słownie: co trzeciego] Anglika i Szkota w swoim zasięgu. To się nazywa "postęp" - prawda? Czyli mówię o zbiorowej mafii w wielu krajach, mafii od wielkiego skoku na kasę pod cnotliwymi hasełkami i pod religijnym płaszczykiem. Plus wielka propaganda [do dzisiaj - vide Hollywood i przedtem cała wielowiekowa zakłamana mitologia protestancka, oczerniająca "papistów", których należało oczywiście rżnąć do woli, a majątki przejmować dla swojej "chwały"], wszystko, aby tylko stworzyć Nowy Porządek - z jednym celem: "wszystko dla pieniędzy". Z tego właśnie świata kultu mamony i własnej "mądrości" tego świata wyszły, wsparte suto pieniążkami, różne krwawe totalitarne i ludobójcze masońskie "postępowe" rewolucje i urabianie całego świata, zwłaszcza pod dyktando dwóch protestanckich kolosów: Brytanii i USA. Bo USA - to przypominam 100% dziecko projektu masońskiego. Taka masońska Nowa Atlantyda od podstaw zaprojektowana - a raczej Babilon... Drugie skojarzenie: Iwan Groźny, skwapliwie podjęta przez niego wydumana przez niedouczonych i pysznych mnichów prawosławnych "misja trzeciego Rzymu" jako pretekst do podboju świata, dająca mu - rzecz jasna i oczywista - nieskrępowane prawo do każdego czynu [np. wyrżnięcia w jednym tylko pochodzie 700 tys własnych poddanych - ot tak - dla przykładu], za pomocą absolutnie wiernej i ślepej opryczniny - wzoru dla wszelkich, także i dzisiejszych, "służb specjalnych" po SS i GRU, wg zasady "wykonamy każdy rozkaz" - dla władcy tego świata, którego żadne nakazy moralne, a tym bardziej jakiś tam Dekalog, JEGO - żywego boga na ziemi i chodzący absolut - nie obowiązują. Na tym tle nawet islam, z jego skrajnie wojenną doktryną podboju i nawracania mieczem wypada "imponująco" tylko do XVII w., ale teraz niedawno na nowo poszedł w szranki z masońskimi projektami UK, USA czy ZSRR [którego Putin publicznie i oficjalnie nie może odżałować i robi co może by restytuować tego upiora - z pomocą skrajnych masonów-satanistów z GRU czy szamana Dugina] - w szranki o podbój świata - w ciągu 14 wieków islamu różni historycy podają różną ilość ofiar w świecie, ofiar przypadających w wojnach i rzeziach na islam - ci poprawni politycznie liczą około 30%, ci mniej poprawni i bardziej realistyczni ok. 50%. A co się wyrabiało na Wschodzie, zwłaszcza rzeź w ludnych Indiach? - proponuję poczytać historyków indyjskich. Tych niekatolickich, tych od Hare Kriszna&Co. To dlatego władza Anglików w Indiach, mimo, ze bezwzględna i nastawiona na zysk, utrzymała się i tak stosunkowo długo, bo przez zwykły kontrast do rządów islamu była odbierana jako "w miarę ludzka" - oczywista, wg standardów azjatyckich. Bo nieraz kontrolowane kryzysy dla wycięcia konkurencji [np. brytyjskiego przemysłu tkackiego] dawały w rezultacie miliony ofiar głodu. A podbój Malajów i Indonezji przez islam? - czy ktoś o tym słyszał? A Bliski Wschód i podbój najpierw Północnej, a potem Środkowej Afryki? Wystarczy porównać np. w Egipcie liczbę rdzennych Egipcjan - Koptów - do liczby napływowych najeźdźców - Arabów. Pomijam pogańskie podboje i rzezie różnych nacji na wielką skale - licząc od Hunów po animistów Mongołów [zwłaszcza podbój Chin, Wschodniej Europy, Bliskiego i Środkowego Wschodu], aż po szamanistów Czaki w Afryce [wymordował więcej ludzi prymitywnymi środkami, niż poległo za wojen napoleońskich - licząc ofiary wszystkich stron w Europie]. A wielkie cywilizacje Ameryk? - toż to były nieustanne jatki, to, co składano w ofiarach w świątyniach, aż krew płynęła strumieniami, to był nikły procent ofiar "wiecznej wojny" ustawionej systemowo jako sposób życia i gospodarowania. "Osiągnięcia" najnowszego bękarta masonów - komunizmu - 200 mln w XIX i XX w - nie będę nawet rozwijał. Zresztą masoneria wspierała i Hitlera - konkretnie zasponsorowali jego dojście do władzy Morganowie wysłani przez Rockefellerów i Rotschildów. Polecam poczytać co nieco np. zupełnie niekatolickiego Hongbing Songa "Wojna o pieniądz" [w Polsce na razie 3 tomy, a jest bodajże 5], czy Stanisława Krajskiego - zwłaszcza "Masoneria i kryzys", czy choćby obejrzeć Brauna "Luter i rewolucja protestancka". Rozumiem Arnold, że to, co na forum mówi się np. o islamie, to twoim zdaniem dowód, że "ignorancja, dyletanctwo i obskurantyzm wielu osób z tego forum po prostu jest przerażający." Pozdrawiam Gwiazdę Śmierci i Szechtera i wyznawców "jedynie słusznego postępu" - politpoprawny styl jakże dobrze rozpoznawalny... A - jeszcze jedno - na odtrutkę ma taki bełkot a la Arnold i propagandę polecam zwykle lekturę św. Tomasza z Akwinu. Który był - to nie tylko moje zdanie - ojcem prawdziwej nauki i prawdziwego racjonalizmu - ojcem rozwoju cywilizacji europejskiej, a nie tego masońskiego "rozwoju" wg "relatywnej mądrości etapu", wpieranego nam na siłę projektu "postępu" - służącego do zniewolenia otumaniałych mas pod butem - dla zbudowania absolutnej totalitarnej władzy globalnej. Przed czym ostrzegał w Orwell. Jego też radzę poczytać i Huxleya też. Ale dopiero po św. Tomaszu z Akwinu. Szachownica

[2017-11-22] perez
@Arnold Nie wiem co bierzesz, ale odstaw to. Przebrnąłem przez Twój średniowieczny bełkot o straszliwych katolach i powiem szczerze, niezły z Ciebie komediant. To jest forum polityczo-ekonomiczne, religie częścią współczesnego świata i mają miejsce w analizach na forum.

[2017-11-23] Gość
@Szachownica Polityka polega na wypieraniu czyiś wpływów i budowaniu własnych stref wpływów. Obecnie są trzy globalne Mocarstwa USA, Rosja i Chiny i każde z nich ma strefy wpływów/ obszary buforowe. Kiedyś globalnym mocarstwem był Watykan, na który płacono dziesięcinę. Anglicy to zmienili i wyparli wpływy Watykanu. Twój zarzut pewnie będzie taki, że nie takimi metodami jak powinni. Wszystko fajnie, ale w tamtych czasach były inne standardy polityczne. Zresztą dzisiaj wszystkie mocarstwa byłyby brutalniejsze, ale kamery i internet to jednak w jakimś stopniu zatrzymuje, oczywiście nie w wymiarze indywidualnym, ale zasadniczo jednak wkalkulowuje się wpływ mediów na zachowaniu rządów w jakimś tam zakresie, a przynajmniej w większym zakresie niż w okresie, w którym Anglicy wypierali wpływy Watykanu. Anglicy wyszli bardzo dobrze na wyparciu wpływów Watykanu z Anglii, więc jeszcze do tego wiemy, że się to opłaciło. Polska trzyma się Watykanu jako sojusznika, ponieważ jest słaba. Bylibyśmy silniejsi i mielibyśmy inną mentalność. Wszystko.

[2017-11-23] Katol Mojo
Oj Arnold, Arnold... pomodlę się za Ciebie, o rozum dla Ciebie :)

[2017-11-23] Szachownica
Z przeglądu po powrocie do Polski widzę, że i Niemcy i Rosjanie robią bokami. W Niemczech wyraźny podział, SPD obrażona w opozycji, CDU/CSU osłabione i nie bardzo wie, co tu z AfD zrobić, większość Niemców by chciała rządów bez Merkel, a nawet powtórzenia wyborów. Polska stanowi niebezpieczny, z punktu widzenia Berlina, przykład innej drogi dla reszty Eurokołchozu/IV Rzeszy, stąd i wściekłe ataki na Polskę, pisanie o 60 tys nazistów i inne brednie, i wysługiwanie się Brukselą do dokopania Polsce. Co poniekąd najlepiej świadczy, że idziemy właściwą drogą jako państwo podmiotowe. W Rosji też nieciekawie, ostatnio Putin oznajmił potrzebę polepszenia zdolności mobilizacyjnych, jak i przestawienia przemysłu i gospodarki pod produkcję militarną. Polecam cytat z http://www.defence24.pl/702247,rosja-wzmacnia-system-mobilizacyjny-przygotowanie-do-duzej-wojny: "Putin wezwał również do przeanalizowania możliwości zwiększenia w szybkim tempie wielkości produkcji zakładów przemysłu obronnego. "Zdolność gospodarki do szybkiego zwiększenia zakresu produkcji obronnej i usług w czasie wojny jest jednym z ważniejszych warunków zapewnienia bezpieczeństwa wojskowego państwa" - zauważył. Jak dodał, przygotowane do tego "powinny być wszystkie strategiczne i po prostu wielkie przedsiębiorstwa, niezależnie od form własności". Sankcje doskwierają, transfer technologii zamknięty, chińskie rynki finansowe zadłużają Rosję na lichwiarski procent, stąd zewnętrzna, oczywiście zwycięska wojenka, jest coraz bardziej atrakcyjnym "wyjściem" i ucieczką do przodu dla Kremla. Pewnie kalkuluja przy okazji zwyżke cen ropy i gazu, a na dodatek zwiększenie dostaw uzbrojenia - najlepiej dla OBU stron - jak to robią z Armenia i Azerbejdżanem, albo usilnie starają się z Saudami i Iranem. Ten ostatni konflikt byłby "zbawieniem" dla Rosji - obaj konkurenci się nawzajem wycinają, dostawy ropy i gazu padają, wszyscy nagle idą pokornie do Rosji zatankować baki za cenę podyktowana przez Kreml....istne marzenie dla Putina... Dla Polski to wszystko razem oznacza zwiększenie presji na nas - i z Berlina i z Moskwy. Plusy w Polsce to zgoda USA na Patriota PL z IBCS, 1000 dronów amunicji krążącej Warmate [to zresztą głównie dla wypracowania taktyki użycia nowej klasy broni], czy kolejny etap do budowy CPK - czyli de facto centralnego hubu lotniczego Jedwabnego szlaku [niezależnego od lądowej niestabilności Azji Środkowej i Bliskiego Wschodu]- a w ślad za CPK ma sens rozbudowa Gdyni do 100 mln t przeładunków rocznie, budowa szybkiej kolei do 250 km/h, czy rozbudowa autostrad i ekspresówek. Jak przewidywałem, przyciśnięty przez zagrywkę Trumpa Kreml zmienił płytę, teraz w miejsce pychy, że mogą robić z każdym, co im się żywnie podoba, uderzają w płaczliwe tony, jak to złe i silne NATO zagraża im drugą brygadą ABCT, która może pozostać na Wschodniej Flance. Co na tle imperialnej pychy i przechwałek, jak to Warszawę zajmą w 3 dni, a Bałtów w 48 h, robi dość komiczne wrażenie. Co do Ukrainy duży plus za asertywność i niewpuszczanie banderowców, Waszczykowski wreszcie zrobił coś do przodu. Natomiast nie popieram najpierw założenia, a potem ściągnięcia Birczy z pomnika Nieznanego Żołnierza. Rozumiem polityczny kontekst "dwa kroki wprzód - jeden do tyłu", ale w naszej sytuacji wobec społeczeństwa lepsza opcja i bardziej czytelna i wiarygodna to jasna postawa spokojnej asertywności i twardego NIE dla UPA i Bandery. Uważam, że w tych sprawach rząd, jeżeli nie czuje się dość silny na naciski USA, powinien odwoływać się do społeczeństwa, zbierania podpisów pod petycje - i robić grę w "dobrego i złego glinę" przed zewnętrznymi graczami. Tak samo W OBRONIE KONSTYTUCJI - powiedzmy Bruksela coś uchwala na Polskę, a Polacy jako JEDYNY PRAWNY SUWEREN KONSTYTUCYJNY - protestują przeciw totalitarnej centralizacji, łamaniu Konstytucji RP, łamaniu demokratycznych praw suwerena RP. Ale do takiej gry to jeszcze Warszawa i PiS [podobno tak ślepo przeze mnie popierany] jeszcze nie doszły, albo nie chcą dojść. Tak czy tak - ludzie muszą się organizować od dołu, nie patrzeć na rząd [bo rzad się zmienia, dziś taki, jutro inny] być aktywni - i cały czas akcentować to jako wolę suwerena i wole decydującego w demokracji podmiotu i regulatora. Taka uwaga: jestem za budową społeczeństwa oddolnie, maksymalnie liniowo i na bazie rodziny jako komórki społecznej i ekonomicznej, gdzie każdy jest na swoim, ma autonomiczne gospodarstwo i swój biznes - i buduje z innymi [lokalnie, regionalnie, krajowo, ponadnarodowo] rozproszoną ekonomię. Bo takie społeczeństwo jest silne, niezatomizowane, świadome - i nie pójdzie na niewolniczy lep np. "dochodu gwarantowanego" czy innej manipulacji typu "wolność za poparcie" - znaczy za poparcie dla różnych władz realizujących swoje wydumane projekty "uszczęśliwiania", a na końcu doprowadzające takie podporządkowane społeczeństwo do stanu niewolnictwa. No i w razie totalnej katastrofy ekonomicznej świata, wtedy takie społeczeństwo przetrwa, mając realne zasoby i sterując nimi. Nawet bez pieniędzy, przez sieciowy barter i rozliczenia blockchain - ale do tego musi być sieć informacyjną i komunikacyjną dla zbudowania dużego, płaskiego, rozproszonego rynku i logistyki dystrybucji dóbr i usług. Tu podstawa to energia - najlepiej elektryka z własnych OZE - dzięki temu komputer będzie miał zasilanie i będzie mógł realizować wymianę blockchain w peer-to-peer, a własne pojazdy-elektryki będą na chodzie i będą zapewniały wymianę towarów [wyprodukowanych na drukarkach 3D i obrabiarkach zasilanych własnym prądem] i usług i transport ludzi. Rozproszenie produkcji w oparciu o drukarki 3D, internet rzeczy, na miliony rodzinnych mikrofirm w synergicznej sieci - to moim zdaniem twarda recepta na najgorszy możliwy kryzys ekonomiczny. Jak zlikwiduje się molochy produkcyjne, to rozproszona produkcja skupi się elastycznie w naturalny sposób na towarach i usługach pierwszej potrzeby. Nie będzie masowych zwolnień, bo nie będzie wielkich molochów, które by zwalniały. Oczywiście - rolowanie zapasów, zwłaszcza żywności, własna ziemia, własna szklarnia 365/24, najlepiej hydroponiczna, bo najwydajniejsza - i w rezultacie zbudowana jest stabilność i przetrwanie i nawet pewien rozwój, to zagwarantowane w skali makro - bez żadnych tam nawiedzonych "post-apo" Rambo-prepersów obwieszonych wielkimi spluwami i bez enklaw otoczonych drutem kolczastym [taką enklawę też widziałem w Wenezueli - ale z daleka]. Taki jest mój konstruktywny wniosek i refleksja - po Wenezueli. W gruncie rzeczy tylko się utwierdziłem, w tym, co uprzednio pisałem "z głowy". Szachownica

[2017-11-24] Smokovy
Ciekaw jestem jak katolskie lewactwo z tego forum odniesie się do wprowadzonego w black friday zakazu handlu w niedzielę, od 2019 właściwie całkowitego. Czy to jest ta wolność wyboru? Może łaskawie odpowie naczelny lewak i obrońca PIS-u szachownica. Chyba że koledzy perez, gerron, asd, czy inni maja swoje zdanie na ten temat. Założę się , że jest ono zgodne z linia partii i naczelnego ojca biznesmena z Torunia, który to zbierał na stocznie i pieniądze nagle prysły.

[2017-11-24] Wolnościowiec
Katolstwo nie da sobie nic powiedzieć. Ich racja jest zawsze bardziej mojsza ... Szkoda czasu, oni zawsze wszystko obrucą, wykrzywią, przeinaczą tak, aby zbrodnie katolskie były zapomniane, a innych religi wyolbrzymione. Cieszy mnie tylko, że w kościołach coraz mniej ludzi jest, jak starsze pokolenie odejdzie to będą, jak na zachodzie w końcu te przybytki jedynej słusznej prawdy zamykać jeden po drugim. Cieszę się, że doczekałem upadku komunizmu i upadku katolstwa. Niech żyje liberalizm.

[2017-11-25] Maleńki
@szachownica to ja wybieram to złe purytańskie USA, dostatnie is spokojne życie niż w tej cudownej katolickiej Polsce w biedzie. Nie dziwi mnie, że miliony z tego cudownego kraju wyjechały po wojnie i pok wejściu do unii. Możesz zaklinać rzeczywistość, ale USA to super miejsce, a Polska to szajs. Tak jest od wieków.

[2017-11-26] bob
Witam, czy szanowni forumowicze znają może temat granic wzrostu (limits to growth)? I pokrewny: szczyt wydobycia (peak oil/everything)? Zdaje mi się czasami, gdy amatorsko próbuję zrozumieć wydarzenia światowe, że w znacznym stopniu przyczyną wielu zjawisk są właśnie granice wzrostu. Rozumianego jako wzrost wykładniczy. Gdzie po prostu dochodzimy do tych granic (zbliżamy właśnie wykładniczo). Granice te to zasoby paliw kopalnych (energii), żywności (możliwości uprawy, wyjałowienie gleby), kapitał społeczny (zaufanie, kompetencje, uczciwość), i inne. o sadzicie o tym temacie ?

[2017-11-26] wrona
Dzięli Szachu .... a tymi umysłowo niedorozwiniętymi mędami lewakami to się nie przejmuj Wrona

[2017-11-26] Ranier
Zastanawia mnie ta całą krytyka papieża Franciszka przez lewactwo katolickie. Otóż dogmat o nieomylności papieża jasno precyzuje zasady jego wypowiedzi i tego skutki. W dzisiejszych czasach każda oficjalna wypowiedź papieża jest wypowiedzią ex cathedra. Jak inaczej można nazwać wielokrotne publiczne wzywanie do przyjęcia muzułmańskich uchodźców do Europy. W tym temacie nie ma dyskusji nie ma dyskusji, bo jest czarno na biały, mimo prób zaciemniania sytuacji przez katolików, którym się to nie podoba. Skoro tak jest to trzeba tak postępować lub sprzeciwiając się nauce papieża dokonać aktu herezji lub zapoczątkować swój nowy kościół, np. katolicki kościół antyislamski. I to jest właśnie rzecz, która gryzie dzisiejszych katolików, również na tym forum i doprowadza do ich agresji względem ludzi wyzwolonych z okowów wiary.

[2017-11-27] lewak
@wolnościowiec. Wyprane z mózgu lewactwo "obruci" wszystko na swoją modłę. Już nie tylko myśleć nie potrafi ale i napisać poprawnie kilka wyrazów. @Rainier. cytat: "Papieska nieomylność dotyczy tylko takiej sytuacji, w której zasadniczo spełnione są łącznie trzy warunki: a) papież działa wykonując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan, b) ma wyraźną intencję ogłoszenia jakiejś nauki jako ostatecznej, c) wypowiada się w sprawach wiary i moralności. A zatem nieomylność, o której mówi sobór, dotyczy tylko tych sytuacji, w których papież ogłasza jakieś twierdzenie jako dogmat wiary." koniec cytatu. Jest taka strona google.pl, wystarczy trochę poszukać i masz odpowiedź na twoje pytania. Z tym wyzwalaniem poszedłeś chyba trochę za daleko, bo widać że wyzwoliłeś się dodatkowo od czytania ze zrozumieniem.

[2017-11-27] perez
@bob. Coś takiego jak limit wzrostu może istnieć tylko dla niezmiennego układu, co nigdy nie jest prawdą. Jeżeli dzisiaj poznane osiągalne zasoby paliw kopalnych skończą się za X lat (niektórzy twierdzą, że peak oil już był), to za kilka lat może okazać się że postęp technologiczny (węglowodory z łupków, zgazowanie węgla pod ziemią) i nowe odkrycia (wydobycie z terenów Antarktydy) przesuną tą granicę o kolejne dziesiąt lub set lat. Rozwój medycyny zmniejszył śmiertelność noworodków przyczyniając się do gwałtownego wzrostu populacji Ziemi. Miały z tym się wiązać klęski głodu, a jednak postęp w rolnictwie zwiększył podaż żywności ponad potrzeby. Do Arnoldów, Smokovych i innych: "katolskie lewactwo" - ubawiłem się do łez. "W przyszłości to faszyści będą nazywać siebie antyfaszystami", niesłusznie przypisywane Churchilowi, idealnie pasuje do Waszych wypowiedzi.

[2017-11-27] Gość
@Ranier Trzeba zaznaczyć, że wypowiedź Papieża dot. uchodźców a nie imigrantów ...

[2017-11-27] Owi
szachownica co sądzisz o wprowadzeniu zakazu handlu w niedzielę? Tylko konkretnie bez maślenia pisakom.

[2017-11-28] Kaludio
Jakkolwiek by nie podchodzić do tematu, to kościół katolicki ma krew na rękach, bardzo, bardzo, bardzo dużo krwi. Kwestionować może to tylko dyletant historyczny, stąd dziwi mnie licytacja szachownicy na mordy z oponentami. Taka dyskusja nie zmieni faktów i nie może usprawiedliwiać tych haniebnych czynów. Prawdziwy katolik powinien to czuć przed wszystkim i bić się w piersi, a nie szukać źdźbła w oczach innych, gdy bele tkwią w jego. Nie służy to ani pojednaniu z ludźmi innych wiar, ani spajaniu społeczeństwa. Z jednej strony szachownica piszesz o jedności, a z drugiej uciekając od prawdy i atakując głoszących powodujesz podziały. Czy tak trudno przyznać, że tak to prawda katolicy zabili miliony ludzi na cały świecie, ale za to przepraszamy i dziś nie popełniamy tych błędów. Żyliśmy w innych czasach, gdzie trup ścielił się gęsto i walcząc o prym i pieniądze robiliśmy różne złe rzeczy. Dopiero później dodałbym, że robiły tak i inne wspólnoty chrześcijańskie, jak protestanci i prawosławni. Islam i jego zbrodnie to rzecz oczywista nawet dla ślepego. Zabijało i zabija się w imię większości religii, nawet najbardziej pokojowe religie jak hinduizm i buddyzm nie oparły się tym pokusom. Szachownica skończ raz na zawsze ten temat w najprostszy możliwy sposób, żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy, zamiast przerzucania win na innych i udawanie, że mordy katolickie nie miały miejsca. Ukraińcy też udają, że Wołyń to wypadek podczas wojny i AK również zabijała Ukraińców, ale chyba tylko idiota lub kłamca nie widzi prawdy lub chociaż skali i dysproporcji mordu.

[2017-11-28] Vołku (emo)
@ Szachownica, czy mogłbyś stworzyć jakąś relacjęz wyprawy i obserwacji w Wenezueli dostepną na jakimś serwisie lub stronce? Bardzo to wszystko ciekawe. Ja raczej wybiorę się jeszcze do Ekwadoru i Quito, żeby naładować baterie wiary przed ostatecznym powrotem na ojczystą ziemię.

[2017-11-28] Rainier
@lewak, zapisy soboru to jedno, a biblia to drugie. Co zwiążecie na ziemi ... itd Kościół katolicki przez wiek zmienia wszystko na swoją modłę w zależności od mądrości etapu. Czy św. Piotr dostał od Jezusa nakaz pasania owiec tylko w pracy, a po pracy miał sobie prawić, co mu się podoba. Synody i sobory, składające się z ospałych i majętnych władców ziemi i wsi zniekształciły religię tak, aby ta dawał profity. Przykładów jest mnóstwo, jak pobieranie dziesięciny, opłat za odpusty, wybieranie sobie ewangelii według uznania. To właśnie ta degrengolada doprowadziła do kolejnych rozłamów w kościele.

[2017-11-28] Gość
@Kaludio. Spróbuj odróżnić Kościół Katolicki od religii katolickiej. W Kościele błędy się zdarzały, ale sama religia nie niesie ze sobą śmierci, napiętnowania, dyskryminacji. W imię Kościoła robiono różne świństwa i nieprawidłowości, ale nie mieszaj z tym wszystkim religii. Przykład: Jeśli będę miał kij, tym kijem zacznę bić jak popadnie wszystkich na ulicy po głowach, a na jego końcu powieszę flagę np. Szwecji, to co ? Szwecja odpowiada za to co robię ?? Dlaczego mam czuć żal za grzechy ? Katolikiem nie jestem dlatego, że lubię krew, tylko dlatego, że założenia tej religii względem innych ludzi są najlepsze jakie znam.

[2017-11-29] Mecluk
Klaudio. Proszę wskazać te miliony zabitych przez K.K.i zaraz zaczniemy przepraszać i może jeszcze fragment naiczania K.K. o tym, że masowe mordy są uznane za metodę ewangelizacji.

[2017-11-29] Olin
Robert Lewandowski pojawił się dziś z małżonką u Kuby Wojewódzkiego. Oczywiście w sprawie promocji książki żony i realizacji planu swojego PR. Co teraz powie dziatwa forumowa na temat jego poglądów, bo była juz taka dyskusja. Państwo Lewandowscy w delikatny sposób wyśmiali prezydenta i premier.

[2017-11-29] Kaludio
@Mecluk słyszałeś kiedyś chociażby o konkwistadorach w Ameryce Południowej i Północnej? Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi, wystarczy? O rzeziach hugenotów i innych protestantów? O wyprawach krzyżowych, krucjatach np. dziecięcej? O nawracaniu mieczem i ogniem w Europie Wschodniej, Afryce, Azji. Głupka rżniesz, czy poważnie nie znasz historii.

[2017-11-30] żulik ze lwowa
@Kaludio poczytaj na początek o krucjatach http://sredniowieczny.pl/krucjaty-do-ziemi-swietej-13-pytan/

[2017-11-30] Mojo
Kaludio nie chce mi się powtarzać to co pisałem wyżej, poczytaj i do nauki zapraszam i rzetelnych studiów a nie cytowania "gw" bo to już ani miejsce ani czas na dokształcanie ignorantów. Jeśli chcesz to dreptaj sobie w kółko w Swoim antykatolicyźmie jak Ci tak dobrze i powtarzaj sobie w kółko te same dyrdymały ,aż się zmęczysz! Jak jesteś taki wolny i oświecony to droga wolna. Tak Twoim tokiem rozumowania kiedyś jeden z takich oświeconych kolegów powiedział mi ,że człowiek silny nie potrzebuje poręczy..( było to odnośnie religii), wiesz co ma rację, ale dzisiejszy świat trochę szybko zasuwa i przy pomocy paraboli literackiej oraz pewnego drobnego sarkazmu odpowiedziałem mu ,że w samochodzie lub samolocie dobrze jest mieć pasy zapięte szczególnie wtedy kiedy np. sufit zamienia się z podłogą. Tak dla Twojej wiadomości na tratwach ratunkowych (na których każde miejsce jest cenne i nie ma miejsca na zbędne rzeczy) wiesz co jest miedzy innymi poza ekwipunkiem pierwszej potrzeby jak apteczka i jedzenie? - Pismo Święte ! znajduje się tam ta Książka z czystego, podkreślę Z CZYSTEGO PRAGMATYZMU dodam!, a nie dlatego ,że producent podpisał konkordat lub taka czy inną umowę lub to ,że jest wierzący lub nie. Pozdrawiam. PS. Szachownica mam prośbę mógł byś coś napisać o energetyce, np ostatni rok na Tauronie? jak byś to skomentował i mniej więcej co widzisz dalej z tą spółką?. Ja się na niej całkiem dobrze bawię i bardzo mi odpowiada trend boczny kupować taniej by sprzedać za chwilę drożej :) mogę tak w kółko:)

[2017-11-30] Katol Mojo
Kaludio przemyśl to, jak na płocie napiszesz kredens to czy to znaczy, że możesz tam naczynia schować. To drewno potencjalnie, było może i kredensem do puki ktoś nie postanowił z niego zrobić płotu. Z tego co wiem to Katolików obowiązuje 10 przykazań i jednym z nich jest: nie zabijaj. To ,że ktoś krzyczał ,że jest katolikiem a wykorzystywał wiarę tylko do chwilowych interesów to raczej działał jak współcześni neomarksiści lub liberałowie i dalekie to było od jakiegokolwiek katolicyzmu i nauki kościoła. Zresztą w chili obecnej istnieje wiele mitów o inkwizycji samej w sobie i przekłamań dlatego, kilka postów wyżej prosiłem o podanie autorów i nazw tych wiekopomnych dzieł gdzie są opisane zbrodnie katolików by móc się do nich odnieść rzeczowo. Za to odesłany zostałem do biblioteki, ponieważ osoby, które maja wgraną ideologię antykatolicką z pisemek, bryków, gazety w, itp tylko tak potrafią odpowiedzieć, czyli uciec zero ciekawości życia:) może warto poznać argumenty lub to co pisze druga strona. Za to co zero konkretów. Wyżej zadałem też pytanie o autora cytatu, pewnego cytatu- również bez odpowiedzi. Odsyłam wyżej bo nie będę tracił czasu na powtarzanie się. I pytanie nr 2 w ramach ciekawostki, kto w tych tak przez Ciebie opisywanych mrocznych czasach inkwizycji i ciemnoty Katolickiej dał klucze do kaplicy ze zwłokami Michałowi Aniołowi by mógł tam przeprowadzać sekcje zwłok a przez co poprawić jakość swoich rzeźb- notabene groziła za to kara śmierci również dającemu te klucze??? Ja też Ciebie odeślę do biblioteki!!!

[2017-12-01] Szczepek
Może w końcu szachownica nabierze odwagi i skomentuje wprowadzony prze jego kolegów zakaz handlu i zniesienie limitu składek zus? O wszystkim widać pisać potrafi, ale najważniejsze rzeczy, czyli ekonomię omija szerokim łukiem, jak mu decyzje pobratymców z pisu nie leżą do tłumaczenia.

[2017-12-01] Kaludio
@ Mojo bajeczki o dobrych katolach można opowiadać w kółko, lecz przez to nie staną się faktami. Poczytaj troszkę innej historii, do źródeł sie schyl, a nie wciąż katolskie knigi lewackie. A z pragmatyczną biblią na tratwie ratunkowej, to już niezły odjazd masz. Jeszcze nigdy w żadnej tratwie ratunkowej biblii nie widziałem, a siedziałem już w kilku. Katolskie baju baj ciąg dalszy? Mojo nie moja rola ciebie nauczać, lektura o katolskich zbrodniach jest ogromna. Nadal uciekasz od pytania, co z katolami hiszpańskimi i portugalskimi zabijającymi np. Indian? Cortez, Pizarro to wymysły? Rzesze konkwistadorów to mit? W każdej przyzwoitej książce ich znajdziesz.

[2017-12-02] Pit
@ Szachownica - zdaje sie, ze w zeszlym roku podawales linka do jakiegos opracowania na temat alternatywnych zrodel energii, to byl chyba taki dosyc obszerny plik .pdf....moglbys podac ten namiar jeszcze raz?

[2017-12-03] wujek google
Kolego Szczepek - zakaz handlu w niedzielę kopiujemy z przodującej gospodarczo lewicowo-ateistycznej Francji :-)

[2017-12-04] Szczepek
@wujek google czyli rozumiem, że naśladujemy upadły kraj lewacko-ateistyczny? To pis już widać zdrajcami usłany jest? Kolega szachownica zaś popiera to czy nie?

[2017-12-04] bmen
@Szczepek i @wujek google W nielewicowej i bogatej Szwajcarii jest też zakaz niedzielny, a dodatkowo sklepy są zamykane o 19.00 na tygodniu.I tak od dawna. I co wy na to?

[2017-12-05] Gość
Niby wsparcie rodziny, a z drugiej strony jej niszczenie poprzez nowe ustawy.

[2017-12-06] żulik ze lwowa
@bmen Szwecja nielewicowa? nie rozśmieszaj mnie...

[2017-12-06] Szachownica
Przepraszam - pobyt w Wenezueli jeszcze mi dokucza na zdrowiu. Bardzo pobieżnie przepatrzyłem forum. Dwa wnioski - co niektórzy programowi "antykatole" i tak będą robili wrzutki typu "80 procent to ofiary katoli" itp - i żadne dokumenty i argumentacje nic nie dadzą - bo oni zwyczajnie jak te katarynki i wg jedynie słusznej racji będą swoje wpierali. Dlatego osobiście doradzam osoba z DOBRĄ WOLĄ, aby obejrzeli najpierw np. "Luter i rewolucja protestancka" a potem samemu weszli w temat i sobie sami wyrobili pogląd - ale po dogłębnej lekturze i rozwijając watki, które Braun jedynie napomknął. Tak samo trzeba z prawosławiem [cezaropapizmem bizantyńskim] czy zwłaszcza Rosja [cywilizacja turańską], nie mówiąc o świecie islamu czy świecie pogaństwa indyjskiego [i to niekoniecznie tych od bogini śmierci Kali czy innych mrocznych z założenia odłamów, mówię o prawdziwym rozpracowaniu tematu, a nie braniu się na lep słodziutkich obrazków podlukrowanych egzotycznie przez New Age. Jak to się zrobi - radze wtedy przeczytać Stary i Nowy Testament od początku do końca - i dopiero wtedy zobaczy się PROCES, straszliwie mozolny, podnoszenia człowieka ku górze, ciągle przy jego oporze i ciągle przy chęci pójścia na skróty. I to mówię o procesie zarówno osobniczym, jak i społecznym - nawet jeżeli ktoś nie wierzy, a tylko patrzy na to od strony psychologi, socjalizacji - i przede wszystkim od strony cybernetycznej. Katolicyzm dlatego mam za "proces konstruktywny" dla człowieka i społeczeństwa, bo od strony cybernetycznej jest jedynym znanym sposobem organizacji człowieka, który bez popadania w mafijna "moralność" Kalego, nawet zbiorową [np. plemienną -jak pewien naród uważający się za panów świata i lepszych od innych], rzeczywiście może stopniowo zbudować stabilny homeostat, bez robienia tego kosztem cudzej krzywdy, a na zasadzie gry o sumie dodatniej. Katolicyzm, patrząc cybernetycznie, opiera się o wzorzec w Nowym Testamencie, wzorzec, który pozwala na korektę odchyłek, natomiast reszta odłamów chrześcijaństwa zwyczajnie "popłynęła", wykręcając bezpieczniki korekcyjne tego wzorca, bo przekłamując je na korzyść dwóch idoli tego świata: mirażu bogactwa i mirażu absolutnej władzy - dla ludzi z elit. Dlatego właśnie nawet szaleństwa Franciszka nie zniszczą katolicyzmu, tylko zmuszą go do głębokiego "przetrawienia" na nowo jego istoty i zasad. I nie ilość zwiedzionych jest ważna, ale ci nieliczni - choćby jeden - który to "przetrawienie" przetworzą w odnowę, w zupełnie nowa jakość, która pozwoli dla wielkiej odchyłki dokonać równie wielkiej korekty, a przy tym stworzyć nowy poziom wartości. Wg katolicyzmu do nieba wchodzimy każdy osobno i każdy za siebie, choć z pomocą [oby] innych. Prawosławie preferuje ducha zbiorowego zbawienia się [najlepiej pod przewodem namaszczonego "boga-cara" na tronie, choćby nosił nazwę prezydenta czy nawet pierwszego sekretarza - radze poczytać Dugina i innych "ideowców", którzy np. propagują Stalina w aureoli na ikonach. A protestantyzm - i ich zbiorowe spowiedzi wg rytualnych formułek - cóż, tu także wylane dziecko z kąpielą. W rezultacie "keep smiling" i zbiór samotnych ludzi w lukrowanej skorupie wyścigu szczurów o mamonę. Dlaczego katolicyzm mi się podoba? - bo ze wszystkich religii, nie mówiąc o systemach polityczno-ideologicznych - trzyma się zasady "drzewo poznaje się po owocach" - czyli dokładnie wg defincji prawdy wg Arystotelesa - zgodności z rzeczywistością. To jest rdzeń wszelkiej DŁUGOFALOWEJ sensowności bytu i rozwoju społeczeństwa. I ich homeostazy i zdolności do przetrwania. Gdy argumentuję i przedstawiam tok rozumowania, przedstawiam go "laicko", pokazując np. "owoce" lewackich dewiacji, bo te właśnie WYNIKI najlepiej opisują proces i system, który je stworzył. Patrze porównawczo, czyli patrzę na deklaracje i wyniki i porównuję odchyłki. Dobry system cybernetyczny to wg definicji bodajże von Neumana, system niezawodny, najlepiej długofalowo homeostatyczny, którzy jest zbudowany z elementów niedoskonałych. Nie liczy się też sztywne "zabetonowanie" w samozadowoleniu, typowym dla protestantów i prawosławnych, którzy żadnych grzechów u siebie nie widzą [zwłaszcza tych tyczących mamony i władzy absolutnej PONAD prawami wyłożonymi w Nowym Testamencie], tylko dynamiczne samokrytyczne podejście, ciągłe badanie indywidualne i na poziomie społeczeństwa, czy nie popadło się w grzech-odchyłkę, czy nie trzeba się skorygować i zregenerować-naprawić się. Proponuje taki sposób podejścia: wyznaczyć szereg kryteriów oceny wg Nowego Testamentu, a potem sprawdzić, jak to długofalowo różne odłamy realizowały. Teraz wielu może myśleć, że rotariański papież i jego hierarchowie zniszczą katolicyzm i że infiltracja masońska odniesie tryumf. Nic bardziej mylnego - im większa zapaść, tym większe siły odnowy, wbudowane systemowo w katolicyzm, spowodują jego odrodzenie, i to na skalę powalającą tymczasowych masońskich "zwycięzców". Czytać dzisiaj każdy umie - więc jak ma wątpliwości, to niech przeczyta sobie przynajmniej Nowy Testament - a zwłaszcza dokładne metody, jak postąpić w czasie zamętu i głoszenia "innej ewangelii" - i z takimi, co ją głoszą. O czym zresztą pisałem dosadnie i do końca, a najemne katarynki dalej jakby nigdy nic swoje rżną głupa, i wpierają na siłę, że "papież kazał, trzeba słuchać" itd...choć papież zmieniający Ewangelię to już z definicji PRZEKLĘTY HERETYK - i z definicji przestaje być papieżem - i problem znika w sensie nawet formalnym... Na samym końcu liczy się rodzina jako podstawowa komórka społeczna, moralna, ekonomiczna. Jak będzie rodzina, to i księża będą mieli ostoję, choćby odprawiali msze pokątnie-katakumbowo i tułali się od rodziny do rodziny - tak właśnie chrześcijaństwo przetrwało i rozwinęło się przecież przez pierwsze 3 wieki z okładem - w prześladowaniu. Ale - musi być rodzina jako ostoja. Dlatego wszystkie siły poświęcam na wzmocnienie rodziny. Inne sprawy, choć ważne, nawet bardzo ważne, w ostatecznym rachunku generalnym to II liga. Rząd może zamienić się w totalitarny, kościoły mogą być zburzone, duchowieństwo w dużej części zabite lub rozpędzone itd - bo teraz stworzyć świat gorszy od "Roku 1984" jest nieporównanie łatwiej, bo technika kontroli i inwigilacji [także przez AI] poszła nieporównanie dalej, niż Orwell mógł przypuszczać. Dlatego patrzę PRAGMATYCZNIE na rząd [np. Krajski ma PIS za sprzymierzony z masonerią, ale rytu szkockiego, pokłóconego z drugą masonerią, rytu francuskiego] - a całą nadzieje widzę w tym, żeby jak najlepiej wykorzystać ten czas, który w naszej enklawie względnej wolności [wolnej od politpoprawnego terroru już panującego na Zachodzie] nam pozostał i wykorzystać te wszystkie bonusy wolności umysłowej, których nie mają już ludzie i na Zachodzie i w Rosji, na dodatek tak osaczeni przez przyrastających islamistów [W UE do 2050 OFICJALNIE liczba muzułmanów ma przyrosnąć 3 razy - nawet bez fal wielkiej imigracji, a Rosja - cóż - tam około 2035 zacznie być pod względem demograficznym katastrofa widoczna gołym okiem dla etnicznych Rosjan]. Mamy potężny handicap - to go wykorzystajmy i nie zmarnujmy. Jak przyjdzie okres narastania zła, konfliktów, klęsk żywiołowych, kryzysu, upadku ekonomii - musimy być przygotowani - i to bez patrzenia na rząd, bo on ZA NAS nic nie zrobi. A zły czas przyjdzie - im później odwlekany - tym gwałtowniejszy, gdy wybuchnie. Nie zaraz - bo to proces liczony na lata, aczkolwiek nie sądzę, aby dłużej niż 2 dekady. Trzeba stworzyć odporną na kryzys, świadomą masową strukturę liniową, całkowicie oddolną, oparta o autonomiczną [zwłaszcza żywnościowo] rodzinę. I stworzyć system wymiany barterowej, opartej o blockchain zliczany jawnie w sieci. Gdzie i sieć w postaci nadajników i odbiorników [węzłów] powinna być w rękach rodzin. Autonomia, przemysł 4.0 oparty o drukarki 3D i internet wzorców, gra o sumie dodatniej, gdzie do wspólnego worka wrzucam swoje pomysły i wzorce na drukarkę 3D czy obrabiarkę CNC, a w zamian dostaję milion darmowych. Czyli efekt samopowielającego się reaktora, wielkiej chmury-repozytorium wiedzy, danych, procesów. Nie komuna - bo każda rodzina cięzko pracuje i jest samowystarczalna, także transportowo, ma własne źródła energii - najlepiej z OZE. Wszystkie systemy totalitarne bazują na odgórnie kierowanej redystrybucji dóbr, na komasacji nadzoru hierarchicznego - więc trzeba te systemowe podstawy totalitaryzmu wygasić systemowo w zarodku. Tak samo przemoc systemu finansowego - jak będziemy oparci o WŁASNY barter na blockchainie -to załamanie i manipulacje starego systemu nas nie dotkną. Zresztą - jedyny sposób, żeby robotyzacja nie odebrała nam źródła utrzymania - to być właścicielem tego robota w firmie rodzinnej. Bo era wielkich koncernów zatrudniających w wielkich zakładach lub w wielkich wieżowcach masy pracowników - to w ciągu jednej dekady, najpewniej w latach 30-tych tego wieku - będzie demontowało się w oczach. A ci przyzwyczajeni do ślepej i bezrefleksyjnej służby korporacyjnemu Mordorowi - pierwsi pójdą pod nóż wyrzucania na bruk. Trzeba gromadzić realne zasoby już teraz, robić firmy rodzinne, nastawić się na budowanie autonomii, rozproszonego przemysłu sieciowego 4.0, opartego o stałe dokształcanie, o ciągłe współdziałanie z sąsiadami - gdzie sąsiadem w takiej liniowej strukturze może być ktoś na antypodach, który wrzucił do wspólnego worka jakiś wzór czy rozwiązanie dla drukarki 3D, czy w kwestii wyprodukowania np. leku [bo rozproszenie energetyki zaskutkuje olbrzymim potencjałem rozproszenia praktycznie całej produkcji]. Wracając do PISu, rządu itd. - jak ktoś uważa, że PIS czy rząd czy coś tam/ktoś tam [także w przyszłości] robi źle - to niech przygotuje merytoryczna argumentację, spokojną i analityczna, nagra na youtube czy ogłosi w mediach społecznościowych, niech namówi przyjaciół na akcję zbierania podpisów dla poprawy sytuacji - ale w konstruktywnej procedurze korekcyjnej. I wtedy rząd, jeżeli pomyśl trafia w sedno i zyskuje masowe poparcie, będzie musiał ustąpić. Dwie rzeczy widzę jako konieczne dla "opanowania" internet oparty o węzły rozproszone, zasilane na rodzinnych serwerach z rodzinnych źródeł OZE - oraz komunikacja [elektromobilność] zasilana tez z własnych OZE. A także produkcja oparta o powszechnie dostępne niewyczerpane materiały [prócz odnawialnej biomasy, zwłaszcza drewna] - a za takie niewyczerpalne u uniwersalne surowce widzę sial i simę, czyli krzem, aluminium, magnez. Już teraz są drukarki przemysłowe, które robią w 3D z dowolnych materiałów fillmentu, byle temperatura topnienia nie była wyższa, niż pewien próg [stopniowo podnoszony]. Sumując - skoro totalitaryzm, masoneria w szatkach NWO i różne agendy wpływu chcą nas zakuć w kajdany odgórnej kontroli, odgórnej redystrybucji [dlatego właśnie lewactwo jest tak nachalnie wpierane światu - przynajmniej zachodniemu], odgórnej propagandy i pop-kultury - to musimy mieć własne zasoby [energia, materiały, żywność], własna komunikacje i transport - mieć kluczowe zasoby w swoich rękach. Inaczej, niezależnie od lokalnej ścieżki - obudzimy się za 3 dekady niewolnikami w zabetonowanym, totalnie kontrolowanym świecie. Oczywiście - są Chiny i generalnie Azja, ale wojna pochłaniająca miliardy i rujnująca świat do poziomu "resetu" i "nowego otwarcia" to bardzo gorzka alternatywa uniknięcia zwycięstwa satanizmu. Stworzenie masowego, przynajmniej 3-4 miliardowego, społeczeństwa liniowego z własnymi zasobami, to moim zdaniem jedyna możliwa do wyobrażenia TRZECIA droga do uniknięcia obu krwawych scenariuszy. To, na ile jest to możliwe i w jakim stopniu do realizacji - to już osobna sprawa. Być może się nie uda tego zrobić w 2 dekady, choć z drugiej strony takie procesy maja często charakter wykładniczy, jak krystalizacja oparta o jądro krystalizacji. Więc trzeba przynajmniej wytworzyć to jądro krystalizacji - albo taka iskrę, która przetworzy świat na nowo - od dołu. Polska, ze swoją unikalną sytuacją, w wielu postach omawianą, ma realne szanse zostać taką iskrą, takim jądrem krystalizacji, dużo łatwiej, niż gdzie indziej. Nawet, gdyby świat nie został na czas przetworzony, to i tak przynajmniej dla Polski jest to unikalna szansa, by się wytworzyła "masa krytyczna", która po Wielkim Chaosie i Wielkiej Konfrontacji, pozwoli od podstaw zbudować nowy zdrowy świat. Dlatego warto i należy to robić - i nie patrzeć na ilość, tylko raczej na jakość. Bo to jest podstawą jądra krystalizacji i wykładniczego wzrostu zmiany. Szachownica

[2017-12-06] Gość
@żulik Szwecja<>Szwajcaria

[2017-12-07] Szachownica
Przepraszam - pobyt w Wenezueli jeszcze mi dokucza na zdrowiu. Bardzo pobieżnie przepatrzyłem forum. Dwa wnioski - co niektórzy programowi "antykatole" i tak będą robili wrzutki typu "80 procent to ofiary katoli" itp - i żadne dokumenty i argumentacje nic nie dadzą - bo oni zwyczajnie jak te katarynki i wg jedynie słusznej racji będą swoje wpierali. Dlatego osobiście doradzam osoba z DOBRĄ WOLĄ, aby obejrzeli najpierw np. "Luter i rewolucja protestancka" a potem samemu weszli w temat i sobie sami wyrobili pogląd - ale po dogłębnej lekturze i rozwijając watki, które Braun jedynie napomknął. Tak samo trzeba z prawosławiem [cezaropapizmem bizantyńskim] czy zwłaszcza Rosja [cywilizacja turańską], nie mówiąc o świecie islamu czy świecie pogaństwa indyjskiego [i to niekoniecznie tych od bogini śmierci Kali czy innych mrocznych z założenia odłamów, mówię o prawdziwym rozpracowaniu tematu, a nie braniu się na lep słodziutkich obrazków podlukrowanych egzotycznie przez New Age. Jak to się zrobi - radze wtedy przeczytać Stary i Nowy Testament od początku do końca - i dopiero wtedy zobaczy się PROCES, straszliwie mozolny, podnoszenia człowieka ku górze, ciągle przy jego oporze i ciągle przy chęci pójścia na skróty. I to mówię o procesie zarówno osobniczym, jak i społecznym - nawet jeżeli ktoś nie wierzy, a tylko patrzy na to od strony psychologi, socjalizacji - i przede wszystkim od strony cybernetycznej. Katolicyzm dlatego mam za "proces konstruktywny" dla człowieka i społeczeństwa, bo od strony cybernetycznej jest jedynym znanym sposobem organizacji człowieka, który bez popadania w mafijna "moralność" Kalego, nawet zbiorową [np. plemienną -jak pewien naród uważający się za panów świata i lepszych od innych], rzeczywiście może stopniowo zbudować stabilny homeostat, bez robienia tego kosztem cudzej krzywdy, a na zasadzie gry o sumie dodatniej. Katolicyzm, patrząc cybernetycznie, opiera się o wzorzec w Nowym Testamencie, wzorzec, który pozwala na korektę odchyłek, natomiast reszta odłamów chrześcijaństwa zwyczajnie "popłynęła", wykręcając bezpieczniki korekcyjne tego wzorca, bo przekłamując je na korzyść dwóch idoli tego świata: mirażu bogactwa i mirażu absolutnej władzy - dla ludzi z elit. Dlatego właśnie nawet szaleństwa Franciszka nie zniszczą katolicyzmu, tylko zmuszą go do głębokiego "przetrawienia" na nowo jego istoty i zasad. I nie ilość zwiedzionych jest ważna, ale ci nieliczni - choćby jeden - który to "przetrawienie" przetworzą w odnowę, w zupełnie nowa jakość, która pozwoli dla wielkiej odchyłki dokonać równie wielkiej korekty, a przy tym stworzyć nowy poziom wartości. Wg katolicyzmu do nieba wchodzimy każdy osobno i każdy za siebie, choć z pomocą [oby] innych. Prawosławie preferuje ducha zbiorowego zbawienia się [najlepiej pod przewodem namaszczonego "boga-cara" na tronie, choćby nosił nazwę prezydenta czy nawet pierwszego sekretarza - radze poczytać Dugina i innych "ideowców", którzy np. propagują Stalina w aureoli na ikonach. A protestantyzm - i ich zbiorowe spowiedzi wg rytualnych formułek - cóż, tu także wylane dziecko z kąpielą. W rezultacie "keep smiling" i zbiór samotnych ludzi w lukrowanej skorupie wyścigu szczurów o mamonę. Dlaczego katolicyzm mi się podoba? - bo ze wszystkich religii, nie mówiąc o systemach polityczno-ideologicznych - trzyma się zasady "drzewo poznaje się po owocach" - czyli dokładnie wg defincji prawdy wg Arystotelesa - zgodności z rzeczywistością. To jest rdzeń wszelkiej DŁUGOFALOWEJ sensowności bytu i rozwoju społeczeństwa. I ich homeostazy i zdolności do przetrwania. Gdy argumentuję i przedstawiam tok rozumowania, przedstawiam go "laicko", pokazując np. "owoce" lewackich dewiacji, bo te właśnie WYNIKI najlepiej opisują proces i system, który je stworzył. Patrze porównawczo, czyli patrzę na deklaracje i wyniki i porównuję odchyłki. Dobry system cybernetyczny to wg definicji bodajże von Neumana, system niezawodny, najlepiej długofalowo homeostatyczny, którzy jest zbudowany z elementów niedoskonałych. Nie liczy się też sztywne "zabetonowanie" w samozadowoleniu, typowym dla protestantów i prawosławnych, którzy żadnych grzechów u siebie nie widzą [zwłaszcza tych tyczących mamony i władzy absolutnej PONAD prawami wyłożonymi w Nowym Testamencie], tylko dynamiczne samokrytyczne podejście, ciągłe badanie indywidualne i na poziomie społeczeństwa, czy nie popadło się w grzech-odchyłkę, czy nie trzeba się skorygować i zregenerować-naprawić się. Proponuje taki sposób podejścia: wyznaczyć szereg kryteriów oceny wg Nowego Testamentu, a potem sprawdzić, jak to długofalowo różne odłamy realizowały. Teraz wielu może myśleć, że rotariański papież i jego hierarchowie zniszczą katolicyzm i że infiltracja masońska odniesie tryumf. Nic bardziej mylnego - im większa zapaść, tym większe siły odnowy, wbudowane systemowo w katolicyzm, spowodują jego odrodzenie, i to na skalę powalającą tymczasowych masońskich "zwycięzców". Czytać dzisiaj każdy umie - więc jak ma wątpliwości, to niech przeczyta sobie przynajmniej Nowy Testament - a zwłaszcza dokładne metody, jak postąpić w czasie zamętu i głoszenia "innej ewangelii" - i z takimi, co ją głoszą. O czym zresztą pisałem dosadnie i do końca, a najemne katarynki dalej jakby nigdy nic swoje rżną głupa, i wpierają na siłę, że "papież kazał, trzeba słuchać" itd...choć papież zmieniający Ewangelię to już z definicji PRZEKLĘTY HERETYK - i z definicji przestaje być papieżem - i problem znika w sensie nawet formalnym... Na samym końcu liczy się rodzina jako podstawowa komórka społeczna, moralna, ekonomiczna. Jak będzie rodzina, to i księża będą mieli ostoję, choćby odprawiali msze pokątnie-katakumbowo i tułali się od rodziny do rodziny - tak właśnie chrześcijaństwo przetrwało i rozwinęło się przecież przez pierwsze 3 wieki z okładem - w prześladowaniu. Ale - musi być rodzina jako ostoja. Dlatego wszystkie siły poświęcam na wzmocnienie rodziny. Inne sprawy, choć ważne, nawet bardzo ważne, w ostatecznym rachunku generalnym to II liga. Rząd może zamienić się w totalitarny, kościoły mogą być zburzone, duchowieństwo w dużej części zabite lub rozpędzone itd - bo teraz stworzyć świat gorszy od "Roku 1984" jest nieporównanie łatwiej, bo technika kontroli i inwigilacji [także przez AI] poszła nieporównanie dalej, niż Orwell mógł przypuszczać. Dlatego patrzę PRAGMATYCZNIE na rząd [np. Krajski ma PIS za sprzymierzony z masonerią, ale rytu szkockiego, pokłóconego z drugą masonerią, rytu francuskiego] - a całą nadzieje widzę w tym, żeby jak najlepiej wykorzystać ten czas, który w naszej enklawie względnej wolności [wolnej od politpoprawnego terroru już panującego na Zachodzie] nam pozostał i wykorzystać te wszystkie bonusy wolności umysłowej, których nie mają już ludzie i na Zachodzie i w Rosji, na dodatek tak osaczeni przez przyrastających islamistów [W UE do 2050 OFICJALNIE liczba muzułmanów ma przyrosnąć 3 razy - nawet bez fal wielkiej imigracji, a Rosja - cóż - tam około 2035 zacznie być pod względem demograficznym katastrofa widoczna gołym okiem dla etnicznych Rosjan]. Mamy potężny handicap - to go wykorzystajmy i nie zmarnujmy. Jak przyjdzie okres narastania zła, konfliktów, klęsk żywiołowych, kryzysu, upadku ekonomii - musimy być przygotowani - i to bez patrzenia na rząd, bo on ZA NAS nic nie zrobi. A zły czas przyjdzie - im później odwlekany - tym gwałtowniejszy, gdy wybuchnie. Nie zaraz - bo to proces liczony na lata, aczkolwiek nie sądzę, aby dłużej niż 2 dekady. Trzeba stworzyć odporną na kryzys, świadomą masową strukturę liniową, całkowicie oddolną, oparta o autonomiczną [zwłaszcza żywnościowo] rodzinę. I stworzyć system wymiany barterowej, opartej o blockchain zliczany jawnie w sieci. Gdzie i sieć w postaci nadajników i odbiorników [węzłów] powinna być w rękach rodzin. Autonomia, przemysł 4.0 oparty o drukarki 3D i internet wzorców, gra o sumie dodatniej, gdzie do wspólnego worka wrzucam swoje pomysły i wzorce na drukarkę 3D czy obrabiarkę CNC, a w zamian dostaję milion darmowych. Czyli efekt samopowielającego się reaktora, wielkiej chmury-repozytorium wiedzy, danych, procesów. Nie komuna - bo każda rodzina cięzko pracuje i jest samowystarczalna, także transportowo, ma własne źródła energii - najlepiej z OZE. Wszystkie systemy totalitarne bazują na odgórnie kierowanej redystrybucji dóbr, na komasacji nadzoru hierarchicznego - więc trzeba te systemowe podstawy totalitaryzmu wygasić systemowo w zarodku. Tak samo przemoc systemu finansowego - jak będziemy oparci o WŁASNY barter na blockchainie -to załamanie i manipulacje starego systemu nas nie dotkną. Zresztą - jedyny sposób, żeby robotyzacja nie odebrała nam źródła utrzymania - to być właścicielem tego robota w firmie rodzinnej. Bo era wielkich koncernów zatrudniających w wielkich zakładach lub w wielkich wieżowcach masy pracowników - to w ciągu jednej dekady, najpewniej w latach 30-tych tego wieku - będzie demontowało się w oczach. A ci przyzwyczajeni do ślepej i bezrefleksyjnej służby korporacyjnemu Mordorowi - pierwsi pójdą pod nóż wyrzucania na bruk. Trzeba gromadzić realne zasoby już teraz, robić firmy rodzinne, nastawić się na budowanie autonomii, rozproszonego przemysłu sieciowego 4.0, opartego o stałe dokształcanie, o ciągłe współdziałanie z sąsiadami - gdzie sąsiadem w takiej liniowej strukturze może być ktoś na antypodach, który wrzucił do wspólnego worka jakiś wzór czy rozwiązanie dla drukarki 3D, czy w kwestii wyprodukowania np. leku [bo rozproszenie energetyki zaskutkuje olbrzymim potencjałem rozproszenia praktycznie całej produkcji]. Wracając do PISu, rządu itd. - jak ktoś uważa, że PIS czy rząd czy coś tam/ktoś tam [także w przyszłości] robi źle - to niech przygotuje merytoryczna argumentację, spokojną i analityczna, nagra na youtube czy ogłosi w mediach społecznościowych, niech namówi przyjaciół na akcję zbierania podpisów dla poprawy sytuacji - ale w konstruktywnej procedurze korekcyjnej. I wtedy rząd, jeżeli pomyśl trafia w sedno i zyskuje masowe poparcie, będzie musiał ustąpić. Dwie rzeczy widzę jako konieczne dla "opanowania" internet oparty o węzły rozproszone, zasilane na rodzinnych serwerach z rodzinnych źródeł OZE - oraz komunikacja [elektromobilność] zasilana tez z własnych OZE. A także produkcja oparta o powszechnie dostępne niewyczerpane materiały [prócz odnawialnej biomasy, zwłaszcza drewna] - a za takie niewyczerpalne u uniwersalne surowce widzę sial i simę, czyli krzem, aluminium, magnez. Już teraz są drukarki przemysłowe, które robią w 3D z dowolnych materiałów fillmentu, byle temperatura topnienia nie była wyższa, niż pewien próg [stopniowo podnoszony]. Sumując - skoro totalitaryzm, masoneria w szatkach NWO i różne agendy wpływu chcą nas zakuć w kajdany odgórnej kontroli, odgórnej redystrybucji [dlatego właśnie lewactwo jest tak nachalnie wpierane światu - przynajmniej zachodniemu], odgórnej propagandy i pop-kultury - to musimy mieć własne zasoby [energia, materiały, żywność], własna komunikacje i transport - mieć kluczowe zasoby w swoich rękach. Inaczej, niezależnie od lokalnej ścieżki - obudzimy się za 3 dekady niewolnikami w zabetonowanym, totalnie kontrolowanym świecie. Oczywiście - są Chiny i generalnie Azja, ale wojna pochłaniająca miliardy i rujnująca świat do poziomu "resetu" i "nowego otwarcia" to bardzo gorzka alternatywa uniknięcia zwycięstwa satanizmu. Stworzenie masowego, przynajmniej 3-4 miliardowego, społeczeństwa liniowego z własnymi zasobami, to moim zdaniem jedyna możliwa do wyobrażenia TRZECIA droga do uniknięcia obu krwawych scenariuszy. To, na ile jest to możliwe i w jakim stopniu do realizacji - to już osobna sprawa. Być może się nie uda tego zrobić w 2 dekady, choć z drugiej strony takie procesy maja często charakter wykładniczy, jak krystalizacja oparta o jądro krystalizacji. Więc trzeba przynajmniej wytworzyć to jądro krystalizacji - albo taka iskrę, która przetworzy świat na nowo - od dołu. Polska, ze swoją unikalną sytuacją, w wielu postach omawianą, ma realne szanse zostać taką iskrą, takim jądrem krystalizacji, dużo łatwiej, niż gdzie indziej. Nawet, gdyby świat nie został na czas przetworzony, to i tak przynajmniej dla Polski jest to unikalna szansa, by się wytworzyła "masa krytyczna", która po Wielkim Chaosie i Wielkiej Konfrontacji, pozwoli od podstaw zbudować nowy zdrowy świat. Dlatego warto i należy to robić - i nie patrzeć na ilość, tylko raczej na jakość. Bo to jest podstawą jądra krystalizacji i wykładniczego wzrostu zmiany. Szachownica

[2017-12-07] Christo
do Szachownica Apropo Chin to u nich wcale nie jest lepiej: https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/scs-staje-sie-faktem-ten-system-zmieni-wszystko,128,2284 Odnośnie organizowania się oddolnie. Chętnie dołączę do Twojej grupy :)

[2017-12-07] olo
@Szachownica, swymi przemyśleniami dajesz karmę trollom lewackim. Zbyt futurystycznie przedstawiasz wizje w których, nie przeczę, widzę i ja niedaleką przyszłość. Pisz językiem dla Kowalskiego zrozumiałym, bo ten Kowalski zniechęci się, nie rozumiejąc twego przesłania.

[2017-12-07] Szachownica
Przyszłość, jak przewiduję, w ciągu 2 dekad [i w przeciągu okresu najgorszej, krytycznej 3-iej dekady] przetestuje każdego i każdego postawi przed ostrym wyborem, jakie naprawdę wartości stawia na pierwszym miejscu. Egoiści pójdą na każdy układ, łudząc się, że machina totalitarna, którą służalczo pomogą zbudować, ich samych nie zmiażdży - co jest krótkowzroczną naiwnością i samooszukiwaniem siebie. Bo OFICJALNE deklaracje masonów [satanistów] o "redukcji" ludzkości do 500 mln ludzi [czyli już obecnie by przetrwał 1 człowiek na 14, właściwie bliżej już relacji 1:15, a koło 2035 będzie dobijała do 9 miliardów - czyli "łaskawi" sataniści obiecują naiwnym, że załapią się na tego "jednego na osiemnastu" - czyli mniej, niż 6% szansy] - otóż te deklaracje OFICJALNE mam za totalną ściemę dla bezmyślnych i krótkowzrocznych, kłamstwo w żywe oczy, żeby wywołać "dziel i rządź" i wyścig szczurów - by łatwo wyhodować sobie ślepych służalców, którzy sami się zgłoszą i za obiecankę zostawienia ich przy życiu, wykonają KAŻDY rozkaz - jak oprycznina Iwana Groźnego. To wielkie kłamstwo - jak tylko wykonają krwawą robotę, ich samych totalitarny moloch zmiażdży, zostanie "elita" z wianuszkiem służby. To jak z gettem i Holocaustem, najpierw kaptuje się warstwę służalców od zapędzania "INNYCH-tych GORSZYCH" do komór gazowych czy do innych sposobów eksterminacji, a potem ich samych się likwiduje, jak tylko zrobią swoje i przestaną być potrzebni. Pewnie niektórzy, cyniczni nawet wobec siebie, będą i za te kilka lat "bycia na wierzchu" i "poużywania sobie" poświęcali nawet swoje własne długofalowe życie i starość [nie mówiąc o dzieciach] - bo dla nich liczy się tylko "bieżąca chwila".... - Drugi biegun, to ci, którzy patrzą na dzieci, swoje i cudze - i chcą ludzkiego świata dla nich, a nie świata totalitarnego opartego o kulturę śmierci. I to jest ostateczny "rozdzielacz". Chodzi o długofalowe fizyczne przetrwanie i długofalowe przetrwanie człowieczeństwa i jego wartości, opartych przynajmniej na zasadzie "nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe", a w odniesieniu przynajmniej do dzieci - na poświęceniu dla nich, poświęceniu większemu, niż dla siebie. Czyli tak właśnie zdefiniowanej miłości. W ostatecznej DŁUGOFALOWEJ "kalkulacji", opartej o synergię i homeostazę, o kontynuację pokoleniową, rdzenia kultury i rozwoju, wszystko robimy dla dzieci. Które to dzieci też trzeba nauczyć poświęcenia, synergii miłości, tej gry społecznej o sumie dodatniej, a nie suboptymalizacji jakichś egoistycznych "elit" i mafii. A jądrem i podstawową komórką kształtowania dziecka i jego edukacji społecznej, warunkiem koniecznym [aczkolwiek niewystarczającym - bez otaczającej i chroniącej rodziny tkanki kultury społeczeństwa życia] warunkiem absolutnie koniecznym dla wychowania i kontynuacji synergicznego społeczeństwa i kultury - jest rodzina. I wszelkie religie i ideologie, które niszczą lub choćby deformują zdrowy układ "razem na całe życie do końca - jeden tata - jedna mama - plus ich wspólne dzieci" - ci niszczyciele i deformatorzy i różni "ulepszacze" tego układu to wrogowie nr 1, choćby obiecywali złote góry i sypali tony różowego, słodkiego opium dla mas, jak to niby oni ZA NAS o wszystkim pomyślą i za nas "lepiej" wszystko "urządzą". Zero cedowania myślenia za siebie i za dzieci na kogokolwiek - ja rozeznaję, ja decyduję, ja robię - i ja odpowiadam. Wara od rodziny. Zresztą także dlatego katolicyzm jest tak wściekle atakowany - za obronę rodziny w jej tradycyjnym modelu. I dlatego tak bardzo satanistyczna masoneria infiltrująca już praktycznie otwarcie katolicyzm i deprawująca i niszcząca go swoją agenturą - tak bardzo koncentruje się na rozwodnikach, na promocji LGBT - na rozmywaniu i rozkruszaniu filaru tradycyjnej rodziny. To o czym piszę, co chce obronić i co chcę osiągnąć jako konstrukcje społeczną, jako sposób organizacji życia, to w gruncie rzeczy realizacja zasady-priorytetu "all or nothing", która jest stosowana w wielu np. biznesowych projektach, gdzie trzeba osiągnąć naprawdę wyśrubowany klarowny efekt - DO KOŃCA - i gdzie nie ma miejsca na zgniłe kompromisy i na obsuwanie się w otchłań kroczek po kroczku. Szachownica

[2017-12-07] bmen
@Szczepek i @wujek google W nielewicowej i bogatej Szwajcarii jest też zakaz niedzielny, a dodatkowo sklepy są zamykane o 19.00 na tygodniu.I tak od dawna. I co wy na to?

[2017-12-07] bmen
@ żulik ze lwowa naucz się czytać ze zrozumieniem, albo zmień pingle, bo zabijesz się o własne sznurówki @szachownica mógłbyś napisać jak widzisz ostatnie odejście PL od stołu inwestycyjnego chin dla 16+1? oraz jak twoim zdaniem rozegra się bliski wschód po decyzji trumpa o Jeruzalem?

[2017-12-07] bmen
@GNowak Pozwoli Pan wkleić dobry tekst o kolonizacji ekonomicznej PL? http://www.bogaty.men/droga-do-bogactwa-narodow-cz-3-anatomia-eksploatacji/ jest też tam link to Pana bloga. pzdr

[2017-12-07] Bryła
Dzięki Szachu , wielki SZACUN , tak trzymaj . Bryła

[2017-12-08] Rudi2
@Szachownica, robisz dobrą pracę, dziękuję za już i czekam na więcej. @bmen, tobie też dzięki za link.

[2017-12-08] Asad
@bmen chyba nie byłeś nigdy w Szwajcarii. Sklepy zamykane o 19:00? Nie siej bzdur.

[2017-12-08] Ilos
@szachownica piszesz brednie. Podaj łaskawie źródło do tych rewelacji o OFICJALNEJ redukcji ludności do 500 mln ludzi. A może znów jest to typowa dezinformacja katolska, jeden popapraniec coś chlapnął i zaraz się wszystkim wolnym ruchom masońskim (WOLNOŚCIOWYM) dopina. Człowieku gdyby nie masoni to nadal żyłbyś w chorej średniowiecznej Europie, gdzie kościół rządził światem i niszczył naukę i przyjemności życia.

[2017-12-08] Katolik
Za szachownicą "Nic bardziej mylnego - im większa zapaść, tym większe siły odnowy," Czyli im gorzej tym lepiej. Co za gadanie. W myśl tej teorii najlepiej, żeby na świcie został jeden katolik to będzie dobrze. Skończ też waść z ciągłymi atakami na prawosławie i protestantyzm, judaizm JP II tego nie robił, promował ekumenizm, a ty ciągle wichrzysz i jątrzysz. Szachownica przestań dzielić ludzi.

[2017-12-08] Voodoo
szachownica do tego wszystkiego o czym piszesz, czyli autonomii, co ja nazywam wolnością, jest potrzebne prawo posiadani broni przez obywateli. Niestety twój ulubiony rząd pisowski tego nie robi. Ludność z bronią to lepsze o 500% niż jakaś bezsensowna OT, przykład na faktach Szwajcaria.

[2017-12-09] bmen
@Asad mieszkam od paru lat. podobnie jak kilku ludzi z forum od #3r3. Wywiedz się najpierw i nie powielaj bredni bo czynisz ludziom krzywdę. Nie masz pojęcia albo pewności to się nie wypowiadaj. W czwartki masz do 20, w soboty do 18. reszta do 19. czasami 18.30. popytaj u #3r3 to ci wytłumaczą jak to w tej Szwajcarii jest z podatkami, z prywatną służbą zdrowia, z biurokracją, państwem policyjnym itp. podobnie jak w singapurze.

[2017-12-10] Wolik
@bmen skąd masz takie rewelacje? Mieszkam od 12 lat w Szwajcarii Winterthur, Genewa, teraz Zurich i od zawsze kupuję wieczorami, po 20:00/22:00. Godziny pracy sklepów zależą od woli właściciela, a nie prawa gmin, czy kantonów. Część sklepów otwarta jest nawet w niedzielę. Podobnie jest ze sjestą w krajach śródziemnomorskich, możesz, a nie musisz zamykać sklep. Bmen, jeśli mieszkasz w Szwajcarii to powinieneś o wiedzieć, chyba że byłeś raz na wycieczce w Bazylei i stąd twa całą wiedza.

[2017-12-10] Były Rodak
W UK i USA jest pełna dowolność z otwarciem sklepów. U was teraz pisowczyki wprowadzają pełny socjalizm. Od 1998 roku mieszkam w UK i USA i nie wyobrażam sobie wrócić do tego bagna polskiego, gdzie śmierdzi wódą, biedą i zawiścią. Do Polski jeżdzę tylko do rodziny i po jedzenie czasem. Reszta to szajs.

[2017-12-11] Olaf
Pozdrowienia dla forumowiczów ze śnieżnej Genewy. @ bmen czas odwiedzić sklepy w Szwajcarii, a nie banialuki o godzinach ich otwarcia opowiadać. Druga sprawa, to czy Polacy mają powielać błędy innych narodów? Podawanie za wzorowy przykład Polski w latach 70-tych, jako kraju, gdzie alkohol sprzedaje się po 13:00 i jest to dobre w walce z nałogami, nie było raczej najrozsądniejsze.

[2017-12-11] Szachownica
Napiszę dopiero pod koniec stycznia, bo leczę się i wszystko się nawarstwiło na prace i inne sprawy. Z rzeczy ważnych na świecie: szczyt 16+1 uznany za klęskę Chin. Na pewno krótkofalowo. Po prostu Chińczycy muszą się nauczyć, że Europa to nie Afryka i tamte metody są tu nie do przyjęcia. Szydło wróciła ze szczytu z jednym stwierdzeniem: "nie do zaakceptowania jest ujemny bilans wymiany z Chinami". To samo sedno sprawy: Jedwabny Szlak ma być dla nas źródłem wzrostu, a nie drenażu. Myślę, że takie przetrzymanie Chin przez Polskę będzie długofalowo bardzo zdrowe dla ustawienia relacji - zwłaszcza na terenie Polski. Pragmatyzm i jeszcze raz chłodny pragmatyzm i liczenie wszystkiego. Odnośnie traktu Jedwabnego Szlaku przez Polskę: Chiny Polski nie ominą, więc grzecznie, ale konsekwentnie trzeba Chiny przetrzymać negocjacyjnie. To sytuacja, o której Bartosiak mówił: Polska może - Chiny muszą. I nie dać się zdominować przez silniejszy kapitał chiński - prawo polskie musi chronić polskie podmioty, wyrównywać pole biznesowe. Zresztą - Chiny idąc na przetrzymanie tylko stracą - w ich miejsce wejdą USA z Intermarium. Dlatego trzeba grzecznie, ale asertywnie balansować oba supermocarstwa. Po żadnej stronie się nie opowiadać, na pewno do końca, z żadna strona nie palić mostów. I wykorzystać UE jako "trzecia drogę" - oczywiście w deklaracjach politycznych. Zresztą takie ukłony w stronę UE od czasu do czasu nie zaszkodzą dla polepszenia wizerunku w Brukseli i dla łudzenia Eurokołchoźników spod znaku Berlina [Bruksela to tylko zasłonka] - a robić i tak trzeba swoje. Czyli jak pisałem - oddolnie, bez patrzenia na rząd czy innych - najpierw własna rodzina: własna autonomiczna w mediach [energia, woda] chałupa, własna ziemia, własny warsztat, własny elektryk, choćby rower elektryczny na początek, potem klaster współpracy z sąsiadami, rolowanie zapasów, inwestowanie w siebie, CB-RADIO, a w ramach lokalnego klastra własny intranet i rozliczanie w nim typu blockchain [bitcoin to tylko finansowa realizacja waluty wirtualnej za pomocą systemu blockchainu] - rozliczanie barterowe [towary i usługi za towary i usługi - wg zobowiązań jawnych, właśnie publikowanych i potwierdzanych przez blockchain]. Sprawy Morawieckiego i jego nowej ekipy pomijam - drzewo poznamy po owocach.Natomiast w sąsiedztwie bardzo mnie niepokoi na Białorusi tworzenie baz sprzętowych na wielką skalę - dla wojsk rosyjskich. Czyli zaplecza sprzętowego dla 1 Armii Pancernej Gwardii, bo to będzie aktor nr 1 na tym teatrze działań. Oczywiście - jak się przeszkolą i dojrzeją organizacyjnie, co jeszcze min. rok-dwa potrwa. Ale sprzęt już będzie - a to oznacza ostre skrócenie czasu reakcji na działania Rosji. W przypadku skrajnym, wojny hybrydowej, przerzut żołnierzy mógłby być robiony w "cywilu" - a to każe od 2018 bardzo uważnie monitorować Białoruś. Dla Ukrainy to śmiertelne niebezpieczeństwo nagłego oskrzydlenia z dnia na dzień. Co więcej - Putin wygasza wojnę w Syrii. Co oznacza, w warunkach krótkiej kołdry zasobów, że rozpali konflikt w innym miejscu. Nie zaraz, raczej od wiosny, ale coś się szykuje, przynajmniej w formie nacisku, oby nie działań "twardych". Czy to będzie nacisk na Kazachstan, czy Osetia, czy Ukraina, czy np. Azja Środkowa [ogólnie Armenia-Azerbejdzan] czy prowokacje i nacisk np. na Bałtów lub Skandynawów lub Polskę - nie wiem - to pewnie decyduje się na Kremlu. Jeszcze bardziej mnie mrozi "liberalizacja" Arabii Saudyjskiej. To ocieplanie wizerunku to najlepszy znak, że NWO przechodzi do nowej fazy "jednej światowej religii" - co bardzo się rymuje "dziwnymi-niedziwnymi" działaniami Franciszka.Co do Rosji - od środka robi się tam coraz gorzej, więc cementująca naród zwycięska zewnętrzna wojenka lub choćby pokaz siły - są bardzo dla Kremla kuszące.Pytanie - przed czy po wyborach. USA dały 180 dni oligarchom rosyjskim na "albo-albo" - i to jakoś tak zbiega się "przypadkowo" z wyborami w Rosji w marcu 2018. Bedzie gorąco. Sytuację dość dobrze opisuje artykuł https://gf24.pl/wydarzenia/swiat/item/848-rosja-na-walizkach pokazujący też drenaż i emigrację elit i klasy średniej i ludzi szukających przyszłości. Wraz z postępującym zubożeniem "szarych Rosjan tworzy to bardzo niebezpieczną sytuację - dla działań politycznych i siłowych. Zewnętrznych i wewnętrznych. Tak czy tak - musimy się zbroić, by być naprawdę suwerenni.Podoba mi się twarda postawa negocjacyjna MON w sprawie Patriotów [ceny] - żadne tam obrażalstwo i palenie mostów - zero emocjonalnego bicia piany - czysty skalkulowany długofalowy pragmatyzm.I szczerze mówiąc, modernizacja WP to jest to, czego społeczeństwo nie załatwi pracą oddolną u podstaw. To minimum ze strony państwa, na które trzeba mieć szczególnie baczny wzrok. Na razie to minimum rzad wypełnia i dlatego nie będę bawił się w dyskusje nt mojego rzekomego ślepego poparcia dla PISu [najbliżej w tym względzie jestem bliski poglądom Krajskiego]. Jak ktoś zamierza np. płakać nad wejściem JP Morgan do Polski, odpowiem: nie zakładaj tam konta, nie bierz tam kredytów. Zresztą w ogóle tak czy tak: zero kredytów, a pieniądze zamieniać w realne aktywa [produkty długotrwałego użytku] i rolowane zapasy. Pieniądze na koncie, jak już, to w Banku Pocztowym czy PKO BP - i nie więcej, niż trzeba. W ostateczności, jedyne co się liczy, to nie nowy samochód, ale czy jest czy nie ma co zjeść i czy można gdzieś się schronić w cieple - i dzisiaj i jutro i za X lat. O to dbajmy sami - bez patrzenia na kogokolwiek, zwłaszcza na sąsiada, który ten nowy "wózek" czy coś tam innego kupił i się TERAZ pyszni. Jego sprawa - każdy ma swój rozum. Ktoś pisał o powszechnym dostępie do broni - o dziwo w Sejmie dość żwawo procedują przepisy to ułatwiające, a na dodatek rusza od 2018 program "strzelnica w każdym powiecie". Ale warunek - ludzie muszą być zgrani i mieć pewną kulturę rozwiązywania problemów i odpowiedzialność, inaczej wyjdą z tego w ciężkich czasach mafie i bandy i watażkowie lokalni. Dlatego najpierw baza "żywność-autonomia" i dogadanie i zorganizowanie lokalne, dopiero potem broń. Nie na odwrót. Szachownica

[2017-12-11] Watykan :-)
psy szczekają, a karawana kroczy dalej.... i tak już od 2000 lat ;-)

[2017-12-12] Szachownica
A - jeszcze jedno - bo dopiero teraz wyłapałem ten "rodzynek intelektu": jakiś totalny neptyk, zupełnie oderwany od realu, kwestionuje oficjalnie komunikowane [oczywiście - ICH metodami] plany satanistów [w różnych szatkach-etykietkach, nieraz "naukowych"] redukcji ludzkości do 500 mln ludzi. Polecam:http://www.prisonplanet.pl/kultura/monument_z_georgii_i,p1062113802 albo http://www.piotrskarga.pl/ps,8165,2,0,1,I,informacje.html albo http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowiec-nasa-przyznal-ze-populacja-ludzkosci-powinna-wynosic-okolo-pol-miliarda albo https://wolnemedia.net/chca-eugenika-ograniczyc-populacje-ludzkosci/ albo http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-kent-hovind-elita-planuje-depopulacje-ludzkosci-do-500-mln-wideo-2016-06 Nieco bardziej liberalna jest sekta Chabad-Lubawicz - ci "łaskawcy" od Berla Lazara [dla Putina to najlepszy kompan na specjalnych prawach na Kremlu] obiecali Rosji dodatkowy "przydział" na 100 mln ludzi, więc Chabad chce ograniczenia ludzkości "tylko" do 600 mln ludzi...naiwność takich deklaracji-obiecanek dla lemingów poraża... polecam np: http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/96638-putin-marionetka-w-lapach-sekty-chabad-lubawicz-henryk-pajak Co do "ekumenizmu" a la Franciszek [czyli walki z chrześcijaństwem i promowania wszystkich innych religii na bazie liberalizmu a la New Age - drogi do jednej światowej religii, zapewne "naturo-ekologicznej"] i porównania-zrównania do prawdziwego ekumenizmu Jana Pawła II, realizowanego wg zasady najlepiej spisanych w encyklice "Dominus Jesus", której uważną lekturę swoją drogą polecam dla różnych niedouczonych krzykaczy, a która to encyklika tak zbulwersowała propagatorów innych religii, to proponuję, jako odtrutkę na te manipulacyjne powierzchowne wrzutki, także na nachalne wymuszanie ślepego posłuchu heretykowi, równie uważną MERYTORYCZNĄ lekturę głośnej książki Antonio Socci "Czy to naprawdę Franciszek?". Życzę wszystkim zdrowych pogodnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2018 Roku. Szachownica

[2017-12-13] bmen
@Olaf, Wolik Idźcie do Coopa, Migrosa, Denera, Media-market, Jumbo, itp i macie jak pisze. Kupujesz u ludzików z bliskiego wschodu to możesz mieć i 24h. Poza gorzałą bo ta do 21 (prawnie). Nie wiem jak w kantonach niemieckich z gorzałą. Szwajcar ma mieć wolne i tak jest. Reszta świata może mieć otwarte swój kramik. Ostatnimi czasy coś Migors zaczął myśleć o niedzieli. pzdr

[2017-12-14] Szczepek
@szachownica dziwnie długo planujesz i to z góry chorować po Wenezueli. Coś mi się to dziwnie zbiega z nowymi zmianami w rządzie PIS. O redukcji ludzi do 500 mln ludzi - podaj źródła, a nie rewelacje katolskich gazet propagandowych. Źródła jeszcze raz powtarzam.

[2017-12-14] Killuminati
NO TO DOPIERO SZCZEPEK LIZUS MASONÓW POJECHAŁ PO BANDZIE!. Neptyk to mało powiedziane: wg ciebie prisonplanet katolski!, wolnemedia katolskie!, wolna-polska katolska!, alex-jones katolski! Człowieku jeżeli nie jesteś płatnym zdrajcą masonów natychmiast idź się lecz! Co ty myślisz ze ludzie głupi jak za Babilonu 4 tysiące lat temu i będziesz ciemnotę babilońską wciskał? To dla ciebie oświadczenia NASA czy różnych tam luminarzy iluminackich to mało? A 30-tonowy monument w Georgii to mało? Czytać nie umiesz? Znaczy z tobą jak z gościem co nie wierzył że jest zwierzę z trzymetrową szyją pokazali mu żyrafę w zoo a o on dalej że no to co a on dalej nie będzie wierzył. Totalny odlot od rzeczywistości! Powinni cię wystawiać w gabinecie osobliwości z płatnym wstępem na fundusz leczenia głupoty i resocjalizacji tych z wypranymi mózgami! Przynajmniej byłby z ciebie pożytek. Killuminati

[2017-12-14] Perez
Szachu, jak cenię twoje wpisy, Tak pojechałeś z tą depopulacją. To jest jakaś lewacka demagogia te 500mln ludzi. Dobry scenariusz na film, ale w realu wymagałoby to zrzucenia atomu na każdy kontynent i wywołanie pełnoskalowej wojny światowej. Za duże ryzyko bycia zdmuchniętym z powierzchni ziemi dla każdego kto myśli o takim scenariuszu. Zresztą 500mln niewolników NWO brzmi znacznie gorzej niż 6mld. wróć Na ziemię pls.

[2017-12-14] Bąk
Dzieki Szachu . Bąk

[2017-12-15] Olaf
@bmen nikogo nie interesują sieciówki, tylko sklepy, bo o tym pisałeś. Jak widać sam przyznałeś się do baraniej wypowiedzi. Przydałoby się jeszcze słowo przepraszam i sprostowanie, że chodziło tobie tylko o sieciówki, które są otwarte w Szwajcarii krócej i to z własnej woli.

[2017-12-15] Szczepek
@ Killuminati. Ciemnota babilońska powiadasz? To już tylko odsyłam ciebie wybity znawco od historii do szkoły podstawowej, klasa czwarta, jaka to ciemnota w Babilonie wtedy była i co im dziś zawdzięczamy.

[2017-12-15] Szachownica
Perez - przy zastosowaniu broni genetycznych nad którymi pracują wszyscy wielcy gracze, redukcja do 500 mln to pestka. Nie mówiąc o zastosowaniu wirusów nanotechnologicznych - nad tym też się pracuje, tylko nie pisze i nie mówi masom w mediach głownego ścieku. A "odpowiednie" dozowanie "odpowiednich "substancji" np. dla sterylizacji - np. z chipów entuzjastycznie wszczepianych w ramach propagowania "nowoczesności".... Zresztą - każda stacja uzdatniania wody...ba, zwyczajne "doprawienie" obszarów czerpania wody... Redukcję ludności na wielką skalę, np. przez sterylizację "lekami" to już rozpracowała III Rzesza. Na tym m.in. polegał Generalplan Ost. Dla satanistów ubranych w NWO powód jest prosty - redukcja pozwoli im uzyskać i utrzymać stałą długofalową kontrolę nad zatomizowanym stadem niewolników. Przy odpowiedniej koncentracji w enklawach i ich oddaleniu i przez to separacji - ziemi będzie dosyć dla 500 mln ludzi [czy mniej - bo nie sadzę, by potrzebowali nawet 100 mln] do stworzenia takich kontrolowanych enklaw, kontrolowanych z pomocą AI i dronów co do łączności i transportu. Niestety, to już nie s-f, tylko pełna i dojrzała, nawet w wielu aspektach nadmiarowa realność techniczna. Dlatego NWO tak przebiera nogami z niecierpliwości i gdyby nie Chiny... Osłabiaj, dziel, kontroluj, dław, separuj i rządź - to przyświeca NWO. To nie jest cel ideologiczny [tak właśnie jest wyszydzany jako "teoria spiskowa", mimo oficjalnych deklaracji wielu "luminarzy" nauki, tych właśnie z kręgów powiedzmy illuminackich] - tylko cel i środek PRAGMATYCZNY i instrumentalny - dla utrzymania i sprawowania długofalowo władzy. Dlatego przecież tak Brzeziński - mason 33 stopnia, tak biadał, że teraz łatwiej zabić milion ludzi, niż pokierować milionem... Wszystko jest słodko tłumaczone lemingom [na rzeź] odgórną "troską tych mądrzejszych elit" o Ziemię - rzekomo w naszym interesie - czyli na zasadzie wylewania dziecka z kąpielą [ludzie wg NWO są winni, że żyją], bo przecież prawidłowo winno się koncentrować na postępie technicznym, organizacyjnym, zwiększaniu wydolności, OZE, produktywności, zwłaszcza żywnościowej i energetycznej, edukacji, open source, synergii oddolnej, upowszechnianiu darmowego know-how itd.. Te deklaracje depopulacyjne pochwalające jako "absolutnie konieczne i nieuniknione" masową i przymusową aborcję, eutanazję, sterylizację, ba - nawet wojnę atomową jako "remedium" na przeludnienie i wyczerpanie Ziemi - to już zaczęli propagować nawet nobliści już w latach 70-tych, nad czym zresztą głęboko ubolewał np. Stanisław Lem. I za co był zresztą mocno sekowany... Zaczęło się to oficjalnie od raportu tzw. Klubu Rzymskiego - stad poszły, "uzasadnione merytorycznie" plany depopulacji i kontroli urodzin itd. To są wszystko sprawy z długą historią, jeszcze przedtem obie strony w czasach zimnej wojny, z apogeum w latach 60-tych, rozważały różne scenariusze "kto kogo", w tych planach chodziło o unicestwienie potencjału przeciwnika, "wymiecenie" jego przestrzeni życiowej z populacji przy jednoczesnym utrzymaniu "własnego "rdzenia siły", w tym "odpowiedniego" potencjału populacyjnego. Np. bomba neutronowa, rozwinięta w latach 70-tych - rozwijana przez obie strony, była pokłosiem tych analiz i scenariuszy - miała zlikwidować całkowicie populację przeciwnika, a drastycznie minimalizując skażenie, miała pozwolić na przejęcie jego przestrzeni życiowej, nawet potencjału infrastruktury. I bomby neutronowe dalej są "w grze" - proszę się nie łudzić. O tym się bardzo mało mówi, kanwą wyjściową takich globalnych strategii totalnych był np. Raport z Żelaznej Góry [Iron Mountain Report], ale i po drugiej stronie były szokujące plany [np. Moskwa otoczona bastionem antyrakietowym miała być poddana tuż przed wojną "mobilizacji ludności" - ci "cenni" wg kryteriów KC KPZR mieli być relokowani do wewnątrz "zony przetrwania", a niepotrzebni i "szkodnicy" - wyrzuceni. Prwna podstawa maił byc tu rozwinięty zapis tzw. "prawa 101 km" - przymusowego wysiedlania "niepożądanych elementów" 101 km od danej metrolopii, osady, itp. Obecne powieści "post-apo" [np. cykl Metro] w kręgu FR narodziły się właśnie po upadku ZSRR, jako dośc późny skutek stopniowego "przesiąknięcia" tych planów [oczywiście - w zarysach] w "obiegu kontrolowanym" do elit, zwłaszcza do złotej młodzieży i dalej do "kreatywnych" autorów, którzy znaleźli sobie poletko do zagospodarowania - o ot, taka naśladowcza "trzecia woda po kisielu"... Wiem, że robię przykrość fanom tego typu literatury i fanom ich autorów - przepraszam, wiem to od kilku ludzi z Moskwy i Petersburga, oczywiście rzecz jest traktowana w kategoriach "wszyscy wiedzą - nikt oficjalnie nie potwierdzi". Taka wiedza poliszynela. Jak już przepraszam, to przeproszę i fanów "2012 - początek nowej ery". Tam autor przyjął proces przerzucenia kapitału do Azji [niższe koszty] i drenażu niepotrzebnej edukacji, za dowód strukturalnej niemożności cywilizacji ziemskiej do rozwoju. Rozczaruję - proces był "racjonalnie uzasadniony" niższymi kosztami w Azji, a przyspieszył w 2003, gdy obniżono podatki z zysków w sferze finansowej z 35 do 15%. Pisałem już o tym i o fatalnych skutkach. Żadnej systemowej blokady rozwoju cywilizacji ziemskiej nie ma, dowodem choćby rozwój, zwłaszcza technologiczny, Chin. A teraz, po nieudanej wojnie walutowej w 2008, to USA i Zachód MUSZĄ odwrócić napychanie sektora wirtualnego [finansowego] kosztem sektora realnego - nie mają wyjścia, bo Chiny pokrzyżowały plany masonerii z NWO, by zadłużyć i przejąć świat [właśnie za wygenerowane pieniądze w napuchniętej sferze finansowej]. Wracając do planów radzieckich - podobno, zaznaczam podobno, to sprawy podawane w kuluarach i "nieoficjalnie" to samo [znaczy "zony przetrwania"] miało dotyczyć Leningradu, Władywostoku i [o dziwo] Kijowa - Warszawa i inne "drobiazgi z RWPG już się nie "łapały"... O tym oczywiście NIC ALE TO NIC nie mówi się Rosjanom, a zwłaszcza Moskwianom i Petersburczanom... Co do Mao - ten od razu na początku wielkiego wyścigu nuklearnego zadeklarował, że jest gotów najpierw na 200 mln ludzi straconych, potem zadeklarował, trochę na odwrót, że wystarczy mu 200 mln "czystych ideowo" do odbudowy komunizmu na świecie... Co do Babilonu - akurat interesowałem się historią i związkami z masoneria via orficy [od razu wyjaśniam - kabała i talmud babiloński to odnogi ukształtowane finalnie dopiero w IV w. n.e. - po klęsce planów odbudowy Świątyni]- Babilon był potworkowatym następcą Sumeru, wszystko skwapliwie przejął [jak islam od innych kultur], dorobek przepisał na siebie i wprowadził "prawo państwowe", które było pierwszym na świecie świadomym i planowym zinstytucjonalizowaniem totalnej roli państwa i jego władcy o cechach boskich. Państwo i władca i religia i imperialne dążenia stały się jednym. Tu nawet faraonowie w Egipcie, związani układem z silną "kompensującą" kastą kapłanów, z władzą "świecką" scedowaną siłą rzeczy [wydłużenie państwa wzdłuż Nilu] na nomarchów i na prowincje buforowe [np. libijską czy "etiopską"] nie mieli takiej realnej absolutnej władzy. Ani takich ambicji [generalnie Egipt chciał strefy buforowej w Syrii i na tym kończyły się jego "imperialne" zapędy]. I od razu mówię, co innego stare imperium babilońskie, co innego np. imperium nowobabilońskie - WIEM. Ale rdzeń i wzór postępowania pozostał ten sam. Potem inni go przejmowali - że tylko wspomnę imperium Cyrusa Wielkiego i następców. Przepisano boskie atrybuty na władcę absolutnego - Asyria [i inni - imperium Medów i Persów] tylko się od nich uczyli pychy i bezwzględności. Zabobon, gusła, czarownictwo, astrologia, zaklęcia, demonologia stosowana, numerologia, trucicielstwo jako wręcz sztuka i niemal religia, tajemnice dla elit i struktura hierarchiczna kolejnych stopni władzy, "uświadamiania" i wtajemniczenia - z tego właśnie wyrośli orficy, Plotyn i masoneria, więc gratuluję "postępu" i "nowoczesności"... A z totalitarnego systemu państwa babilońskiego [które pierwsze stosowało np. masowe przesiedlenia, pacyfikacje totalne, likwidacje nieposłusznych narodów i wykształciło całe instrumentarium metod totalnego "zarządzania" ludźmi i narodami - z TEGO czerpał Platon w swoim sztandarowym "Państwie" [przecież najstarszym sercem żywiołu helleńskiego była najpierw, przed Atenami, Azja Mniejsza, zwłaszcza Milet] - w "Państwie" Platona, tym post-babilońskim źródle wszelkich laickich rewolucji, w tym archetypie "Mein Kampf", z wykładem, jak to człowiek stawia się REALNIE W DZIAŁANIU w roli boga-decydenta-o-wszystkim [dosłownie o wszystkim, także w zakresie prokreacji - w tym nawet faktycznej likwidacji roli i pozycji rodziny na rzecz wychowania państwowego] i człowieka jako tego, który wg swojego widzimisię kreuje wartości i "prawdę" i wszelki porządek - oczywiście stosowanie do aktualnych potrzeb - czyli kłania się UŻYTKOWA [dla elit] moralność relatywna. To państwo było wszystkim - jednostka była niczym i hierarchicznie podporządkowana interesowi państwa i całkowicie zindoktrynowana - brzmi znajomo? Sparta powstała jako pierwszy prototyp - jeszcze przed Platonem i jego spisanym "Państwem" - właśnie zorganizowana przez orficką elitę arystokratów - to wszystko szło poufnie wprost od "Babilonu-stolicy-świata" i od orfickich "misteriów tajemnych", nawet zanim później "oficjalnie" nadano im etykietkę "religijną" dla uspokojenia lemingów. Bo orfizm i plotynizm w swej istocie to detronizacja boskości i wyniesienie człowieka - właśnie elit-demiurgów, absolutnych władców wszystkiego. Dlaczego to rozprzestrzeniało się poufnie? - jako ANTYRELIGIJNY i heretycko-bezbożny, ten LAICKI w istocie i ATEISTYCZNY ruch ELIT był zawsze w cieniu, zawsze w tajemnicy, zawsze kryty przez szereg wtajemniczeń, testów, tajemne wprowadzanie stopień po stopniu. I to w czasach Zeusa i Olimpian. Bo wtedy nie patyczkowano się z takimi bezbożnikami i heretykami - hybris, czyli pycha człowieka przeciw bogom, była jednoznacznie kwalifikowana jako przestępstwo nr 1, które trzeba surowo natychmiast ukarać, inaczej bogowie pokarają ziemię noszącą takich bezbożników. Grecy od Egiptu mało przejęli [nad czym zresztą boleli] - za to z Azji praktycznie wszystko, to było ich źródło kultury i matecznik. I proszę nie mylić rozkwitu orfizmu w Egipcie [a raczej głównie w Aleksandrii PRZY Egipcie, bo tak to wtedy widziano] w późniejszych czasach helleńsko-rzymskich, rozkwitu odnóg sekt hermetycznych, opartych o orfizm. Cały ten system babiloński zakaził region azjatycki i przyległe - nawet Arabia przed Mahometem była już nasycona tymi pierwiastkami i "gotowa" na islamizację [w sumie islam to konsekwentna odnoga Babilonu - niejako "zakonserwowanego" przez ponad tysiąc lat w Arabii - mentalnie i kulturowo zgodna w rdzeniu babilońskim, łączącym spójnie w jedno totalny scentralizowany system polityczny z religijnym] - i to był system babiloński przejęty i "przechowany" od przynajmniej 1 tys lat przed Mahometem. Mahomet po prostu przyszedł na gotowe - jedynie "uporządkował" ten antyczny świat post-babiloński, likwidując politeizm i podziały plemienne i regulując rytuały i nadając rozpęd totalnemu podbojowi wojennemu. Tak jak francuski przez pewien czas [powiedzmy 3 wieki max] był językiem [w mowie i piśmie] dyplomacji, tak pismo klinowe, przejęte przez Babilon od Sumeru, stało się oficjalnym pismem dyplomatycznym tego ówczesnego kręgu świata przez jakieś 2 tysiące lat- i to nawet w korespondencji z Egiptem. Babilończycy byli zresztą Semitami , jak i Arabowie [Arabia była peryferium tego świata, świeciła odbitym światłem od większych cywilizacji, zwłaszcza semickiego Babilonu, choć chwilami miała wzrosty znaczenia] i to nawet mimo "perturbacji" samego Babilonu np. z Hetytami itp. ludami "przejściowymi". Ale znowu wpadłem w temat na tomy... Co do "przeczekiwania" do stycznia - tak, odpoczywam i się kuruję, bo ostatnie dwa lata były ciężkie dla zdrowia. Ja nie bywałem w kurortach i nie wygrzewałem się w ciepłym hotelowym basenie wypijając drink za drinkiem, tylko byłem w miejscach, gdzie o czystą wodę trudno...i to zostawia ślady na zdrowiu. Co do unikania tematu PIS - "popieram" go na zasadzie jak "popiera" Krajski - PRAGMATYCZNIE. Szydło niedawno w Paryżu ustawiła Macrona, ten zaczął gadać dokładnie odwrotnie, jak przedtem i oświadczył grzecznie i miło, że już nie będzie się wtrącał ani pouczał Polski. Pewnie obiecała mu zakup Scorpene z rakietami NCM. Morawiecki już podobno zaproszony przez Macrona - najprawdopodobniej dalej konsekwentnie będzie wbijał klin w sojusz niemiecko-francuski, lewarując Berlin za pomocą Paryża. A jednocześnie Morawiecki najprawdopodobniej zawiąże sojusz z UK - i pewnie z City i z koncernami zbrojeniowymi - zwłaszcza BAE. To pisałem wcześniej - po Brexicie Polska to przyczółek polityczno-militarny i dla USA i dla bezpośredniego "pomagiera wykonawczego USA w Europie" - czyli dla UK. Co do MON - spodziewam się najwyżej w przeciągu kwartału podpisania umów na Homara i może Orkę a la Scorpene [tu raczej list intencyjny, może rodzaj wstępnej umowy ramowej], rozwinięcia serii Kormorana II. Z UK możliwe w 2018 podpisanie kontraktu wstępnego [poniekąd dla lewarowania USA] na Narew [pociski CAMM/CAMM-ER - 20 i 45 km], dopiero w 2018 podpisanie umowy na Patriot, po przetrzymaniu negocjacyjnym USA. Akurat tu się nie pali, i tak szybciej będzie Redzikowo, które prawdopodobnie dostanie osłonę z rakiet SM-6 o zasięgu ponad 500 km. W Wiśle chodzi najpierw o sieciocentryczny, otwarty system dowodzenia i komunikacji IBCS jako nr 1, a ten będzie operacyjny dopiero ok. 2022-3, potem idzie o licencyjne Sky Ceptory o zasięgu 250 km, a pociski PAC-3MSE to jest konieczny "haracz" dla Lockheed-Martina i USA. Krok po kroku rozrasta się OT, a postęp Borsuka czy Rosomaka [z więżą bezzałogową ZSMU-30 i zintegrowanego ze Spike] czy modernizację Leo 2 PL, czy jakiś PT-18 itp. zobaczymy oficjalnie we wrześniu w Kielcach na MSPO 2018. HSW kończy lufownię, przejmuje powoli technologie podwozi K9, pierwsze sztuki z HSW w pełni "spolonizowane" mają wyjechać pod koniec 2018. W tym roku przyjęto dwie kompanie Raków [2x8 sztuk], w przyszłym przyjmą 3 kompanie, w 2019 też 3. Z Gawronem-Ślązakiem bieda tego typu, że przez ekstremalnie długi czas budowy wygasły wszelkie gwarancje i wszystko trzeba sprawdzać i ustawiać w umowach gwarancyjno-serwisowych od nowa. Więc przyjęcie do służby realnie można widzieć w połowie 2018. Co ciekawe - zachowano sprawne komory [z zasilaniem i odprowadzaniem gazów itd] dla instalacji rakiet - pewnie, jak wyjaśni się CAMM/CAMM-ER, w razie jego przyjęcia do Narwi, praktycznie automatycznie zostanie przyjęty do PMW [bo to system pierwotnie morski, z odnoga lądową]. OT rośnie krok po kroku, kolejne nowe jednostki na wschodzie, będzie to od końca 2018 szło w tworzeniu już na zachód. Pewnie w 2018 coś bliższego okaże się w kwestii Pustelnika i Karabeli - nowych systemów rakiet ppanc do 1,5 km i rzędu 4-8 km zasięgu. Pustelnik pewnie na bazie Pirata, Karabelą prawdopodobnie zostanie Spike II generacji lub Hellfire II. No i zamówią śmigłowce morskie CSAR i ZOP. Opcja minimum to 8 Anakond, rozwojowa i na bogato to 8 AW-101. To tyle. Jeszcze raz życzę Zdrowych Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego 2018 Roku. Z Ukraina tak jak pisałem - trzeba przetrzymać ich banderyzm, aż zostaną goli ze swoimi snami o potędze, dopiero wtedy Putin, bieda i zagrożenie także z Białorusi [1 Armia Pancerna Gwardii] i ze wzmocnionego rejonu przy Donbasie [też nowa, formowana 8 Armia Ogólnowojskowa] zmusza ich do zejścia do realu. To za ładnych parę lat - my będziemy silniejsi, oni słabsi. Dopiero wtedy sięgną po rozum do głowy, zrobią porządek [SAMI- wewnętrznie, bez naszej interwencji] z banderowcami - i przyjdą do nas z zupełnie inną oferta, niż teraz. Kwestia spokojnego przeczekania negocjacyjnego - sami się zagonią do kąta. Czas pracuje dla nas - pod warunkiem mądrego balansowania, pokoju [nieangażowania się w wojnę ukraińską] i pod warunkiem inwestowania społeczeństwa w siebie, przygotowania na złe czasy [a przyjdą - zawsze za wcześnie i "niespodziewanie"], zorganizowania się oddolnego i pracy u podstaw. Naprawdę muszę odpocząć i dojść ze zdrowiem do ładu. Jeszcze raz Życzę Wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2018 Roku. Szachownica

[2017-12-15] Szachownica
Perez - przy zastosowaniu broni genetycznych nad którymi pracują wszyscy wielcy gracze, redukcja do 500 mln to pestka. Nie mówiąc o zastosowaniu wirusów nanotechnologicznych - nad tym też się pracuje, tylko nie pisze i nie mówi masom w mediach głownego ścieku. A "odpowiednie" dozowanie "odpowiednich "substancji" np. dla sterylizacji - np. z chipów entuzjastycznie wszczepianych w ramach propagowania "nowoczesności".... Zresztą - każda stacja uzdatniania wody...ba, zwyczajne "doprawienie" obszarów czerpania wody... Redukcję ludności na wielką skalę, np. przez sterylizację "lekami" to już rozpracowała III Rzesza. Na tym m.in. polegał Generalplan Ost. Dla satanistów ubranych w NWO powód jest prosty - redukcja pozwoli im uzyskać i utrzymać stałą długofalową kontrolę nad zatomizowanym stadem niewolników. Przy odpowiedniej koncentracji w enklawach i ich oddaleniu i przez to separacji - ziemi będzie dosyć dla 500 mln ludzi [czy mniej - bo nie sadzę, by potrzebowali nawet 100 mln] do stworzenia takich kontrolowanych enklaw, kontrolowanych z pomocą AI i dronów co do łączności i transportu. Niestety, to już nie s-f, tylko pełna i dojrzała, nawet w wielu aspektach nadmiarowa realność techniczna. Dlatego NWO tak przebiera nogami z niecierpliwości i gdyby nie Chiny... Osłabiaj, dziel, kontroluj, dław, separuj i rządź - to przyświeca NWO. To nie jest cel ideologiczny [tak właśnie jest wyszydzany jako "teoria spiskowa", mimo oficjalnych deklaracji wielu "luminarzy" nauki, tych właśnie z kręgów powiedzmy illuminackich] - tylko cel i środek PRAGMATYCZNY i instrumentalny - dla utrzymania i sprawowania długofalowo władzy. Dlatego przecież tak Brzeziński - mason 33 stopnia, tak biadał, że teraz łatwiej zabić milion ludzi, niż pokierować milionem... Wszystko jest słodko tłumaczone lemingom [na rzeź] odgórną "troską tych mądrzejszych elit" o Ziemię - rzekomo w naszym interesie - czyli na zasadzie wylewania dziecka z kąpielą [ludzie wg NWO są winni, że żyją], bo przecież prawidłowo winno się koncentrować na postępie technicznym, organizacyjnym, zwiększaniu wydolności, OZE, produktywności, zwłaszcza żywnościowej i energetycznej, edukacji, open source, synergii oddolnej, upowszechnianiu darmowego know-how itd.. Te deklaracje depopulacyjne pochwalające jako "absolutnie konieczne i nieuniknione" masową i przymusową aborcję, eutanazję, sterylizację, ba - nawet wojnę atomową jako "remedium" na przeludnienie i wyczerpanie Ziemi - to już zaczęli propagować nawet nobliści już w latach 70-tych, nad czym zresztą głęboko ubolewał np. Stanisław Lem. I za co był zresztą mocno sekowany... Zaczęło się to oficjalnie od raportu tzw. Klubu Rzymskiego - stad poszły, "uzasadnione merytorycznie" plany depopulacji i kontroli urodzin itd. To są wszystko sprawy z długą historią, jeszcze przedtem obie strony w czasach zimnej wojny, z apogeum w latach 60-tych, rozważały różne scenariusze "kto kogo", w tych planach chodziło o unicestwienie potencjału przeciwnika, "wymiecenie" jego przestrzeni życiowej z populacji przy jednoczesnym utrzymaniu "własnego "rdzenia siły", w tym "odpowiedniego" potencjału populacyjnego. Np. bomba neutronowa, rozwinięta w latach 70-tych - rozwijana przez obie strony, była pokłosiem tych analiz i scenariuszy - miała zlikwidować całkowicie populację przeciwnika, a drastycznie minimalizując skażenie, miała pozwolić na przejęcie jego przestrzeni życiowej, nawet potencjału infrastruktury. I bomby neutronowe dalej są "w grze" - proszę się nie łudzić. O tym się bardzo mało mówi, kanwą wyjściową takich globalnych strategii totalnych był np. Raport z Żelaznej Góry [Iron Mountain Report], ale i po drugiej stronie były szokujące plany [np. Moskwa otoczona bastionem antyrakietowym miała być poddana tuż przed wojną "mobilizacji ludności" - ci "cenni" wg kryteriów KC KPZR mieli być relokowani do wewnątrz "zony przetrwania", a niepotrzebni i "szkodnicy" - wyrzuceni. Prwna podstawa maił byc tu rozwinięty zapis tzw. "prawa 101 km" - przymusowego wysiedlania "niepożądanych elementów" 101 km od danej metrolopii, osady, itp. Obecne powieści "post-apo" [np. cykl Metro] w kręgu FR narodziły się właśnie po upadku ZSRR, jako dośc późny skutek stopniowego "przesiąknięcia" tych planów [oczywiście - w zarysach] w "obiegu kontrolowanym" do elit, zwłaszcza do złotej młodzieży i dalej do "kreatywnych" autorów, którzy znaleźli sobie poletko do zagospodarowania - o ot, taka naśladowcza "trzecia woda po kisielu"... Wiem, że robię przykrość fanom tego typu literatury i fanom ich autorów - przepraszam, wiem to od kilku ludzi z Moskwy i Petersburga, oczywiście rzecz jest traktowana w kategoriach "wszyscy wiedzą - nikt oficjalnie nie potwierdzi". Taka wiedza poliszynela. Jak już przepraszam, to przeproszę i fanów "2012 - początek nowej ery". Tam autor przyjął proces przerzucenia kapitału do Azji [niższe koszty] i drenażu niepotrzebnej edukacji, za dowód strukturalnej niemożności cywilizacji ziemskiej do rozwoju. Rozczaruję - proces był "racjonalnie uzasadniony" niższymi kosztami w Azji, a przyspieszył w 2003, gdy obniżono podatki z zysków w sferze finansowej z 35 do 15%. Pisałem już o tym i o fatalnych skutkach. Żadnej systemowej blokady rozwoju cywilizacji ziemskiej nie ma, dowodem choćby rozwój, zwłaszcza technologiczny, Chin. A teraz, po nieudanej wojnie walutowej w 2008, to USA i Zachód MUSZĄ odwrócić napychanie sektora wirtualnego [finansowego] kosztem sektora realnego - nie mają wyjścia, bo Chiny pokrzyżowały plany masonerii z NWO, by zadłużyć i przejąć świat [właśnie za wygenerowane pieniądze w napuchniętej sferze finansowej]. Wracając do planów radzieckich - podobno, zaznaczam podobno, to sprawy podawane w kuluarach i "nieoficjalnie" to samo [znaczy "zony przetrwania"] miało dotyczyć Leningradu, Władywostoku i [o dziwo] Kijowa - Warszawa i inne "drobiazgi z RWPG już się nie "łapały"... O tym oczywiście NIC ALE TO NIC nie mówi się Rosjanom, a zwłaszcza Moskwianom i Petersburczanom... Co do Mao - ten od razu na początku wielkiego wyścigu nuklearnego zadeklarował, że jest gotów najpierw na 200 mln ludzi straconych, potem zadeklarował, trochę na odwrót, że wystarczy mu 200 mln "czystych ideowo" do odbudowy komunizmu na świecie... Co do Babilonu - akurat interesowałem się historią i związkami z masoneria via orficy [od razu wyjaśniam - kabała i talmud babiloński to odnogi ukształtowane finalnie dopiero w IV w. n.e. - po klęsce planów odbudowy Świątyni]- Babilon był potworkowatym następcą Sumeru, wszystko skwapliwie przejął [jak islam od innych kultur], dorobek przepisał na siebie i wprowadził "prawo państwowe", które było pierwszym na świecie świadomym i planowym zinstytucjonalizowaniem totalnej roli państwa i jego władcy o cechach boskich. Państwo i władca i religia i imperialne dążenia stały się jednym. Tu nawet faraonowie w Egipcie, związani układem z silną "kompensującą" kastą kapłanów, z władzą "świecką" scedowaną siłą rzeczy [wydłużenie państwa wzdłuż Nilu] na nomarchów i na prowincje buforowe [np. libijską czy "etiopską"] nie mieli takiej realnej absolutnej władzy. Ani takich ambicji [generalnie Egipt chciał strefy buforowej w Syrii i na tym kończyły się jego "imperialne" zapędy]. I od razu mówię, co innego stare imperium babilońskie, co innego np. imperium nowobabilońskie - WIEM. Ale rdzeń i wzór postępowania pozostał ten sam. Potem inni go przejmowali - że tylko wspomnę imperium Cyrusa Wielkiego i następców. Przepisano boskie atrybuty na władcę absolutnego - Asyria [i inni - imperium Medów i Persów] tylko się od nich uczyli pychy i bezwzględności. Zabobon, gusła, czarownictwo, astrologia, zaklęcia, demonologia stosowana, numerologia, trucicielstwo jako wręcz sztuka i niemal religia, tajemnice dla elit i struktura hierarchiczna kolejnych stopni władzy, "uświadamiania" i wtajemniczenia - z tego właśnie wyrośli orficy, Plotyn i masoneria, więc gratuluję "postępu" i "nowoczesności"... A z totalitarnego systemu państwa babilońskiego [które pierwsze stosowało np. masowe przesiedlenia, pacyfikacje totalne, likwidacje nieposłusznych narodów i wykształciło całe instrumentarium metod totalnego "zarządzania" ludźmi i narodami - z TEGO czerpał Platon w swoim sztandarowym "Państwie" [przecież najstarszym sercem żywiołu helleńskiego była najpierw, przed Atenami, Azja Mniejsza, zwłaszcza Milet] - w "Państwie" Platona, tym post-babilońskim źródle wszelkich laickich rewolucji, w tym archetypie "Mein Kampf", z wykładem, jak to człowiek stawia się REALNIE W DZIAŁANIU w roli boga-decydenta-o-wszystkim [dosłownie o wszystkim, także w zakresie prokreacji - w tym nawet faktycznej likwidacji roli i pozycji rodziny na rzecz wychowania państwowego] i człowieka jako tego, który wg swojego widzimisię kreuje wartości i "prawdę" i wszelki porządek - oczywiście stosowanie do aktualnych potrzeb - czyli kłania się UŻYTKOWA [dla elit] moralność relatywna. To państwo było wszystkim - jednostka była niczym i hierarchicznie podporządkowana interesowi państwa i całkowicie zindoktrynowana - brzmi znajomo? Sparta powstała jako pierwszy prototyp - jeszcze przed Platonem i jego spisanym "Państwem" - właśnie zorganizowana przez orficką elitę arystokratów - to wszystko szło poufnie wprost od "Babilonu-stolicy-świata" i od orfickich "misteriów tajemnych", nawet zanim później "oficjalnie" nadano im etykietkę "religijną" dla uspokojenia lemingów. Bo orfizm i plotynizm w swej istocie to detronizacja boskości i wyniesienie człowieka - właśnie elit-demiurgów, absolutnych władców wszystkiego. Dlaczego to rozprzestrzeniało się poufnie? - jako ANTYRELIGIJNY i heretycko-bezbożny, ten LAICKI w istocie i ATEISTYCZNY ruch ELIT był zawsze w cieniu, zawsze w tajemnicy, zawsze kryty przez szereg wtajemniczeń, testów, tajemne wprowadzanie stopień po stopniu. I to w czasach Zeusa i Olimpian. Bo wtedy nie patyczkowano się z takimi bezbożnikami i heretykami - hybris, czyli pycha człowieka przeciw bogom, była jednoznacznie kwalifikowana jako przestępstwo nr 1, które trzeba surowo natychmiast ukarać, inaczej bogowie pokarają ziemię noszącą takich bezbożników. Grecy od Egiptu mało przejęli [nad czym zresztą boleli] - za to z Azji praktycznie wszystko, to było ich źródło kultury i matecznik. I proszę nie mylić rozkwitu orfizmu w Egipcie [a raczej głównie w Aleksandrii PRZY Egipcie, bo tak to wtedy widziano] w późniejszych czasach helleńsko-rzymskich, rozkwitu odnóg sekt hermetycznych, opartych o orfizm. Cały ten system babiloński zakaził region azjatycki i przyległe - nawet Arabia przed Mahometem była już nasycona tymi pierwiastkami i "gotowa" na islamizację [w sumie islam to konsekwentna odnoga Babilonu - niejako "zakonserwowanego" przez ponad tysiąc lat w Arabii - mentalnie i kulturowo zgodna w rdzeniu babilońskim, łączącym spójnie w jedno totalny scentralizowany system polityczny z religijnym] - i to był system babiloński przejęty i "przechowany" od przynajmniej 1 tys lat przed Mahometem. Mahomet po prostu przyszedł na gotowe - jedynie "uporządkował" ten antyczny świat post-babiloński, likwidując politeizm i podziały plemienne i regulując rytuały i nadając rozpęd totalnemu podbojowi wojennemu. Tak jak francuski przez pewien czas [powiedzmy 3 wieki max] był językiem [w mowie i piśmie] dyplomacji, tak pismo klinowe, przejęte przez Babilon od Sumeru, stało się oficjalnym pismem dyplomatycznym tego ówczesnego kręgu świata przez jakieś 2 tysiące lat- i to nawet w korespondencji z Egiptem. Babilończycy byli zresztą Semitami , jak i Arabowie [Arabia była peryferium tego świata, świeciła odbitym światłem od większych cywilizacji, zwłaszcza semickiego Babilonu, choć chwilami miała wzrosty znaczenia] i to nawet mimo "perturbacji" samego Babilonu np. z Hetytami itp. ludami "przejściowymi". Ale znowu wpadłem w temat na tomy... Co do "przeczekiwania" do stycznia - tak, odpoczywam i się kuruję, bo ostatnie dwa lata były ciężkie dla zdrowia. Ja nie bywałem w kurortach i nie wygrzewałem się w ciepłym hotelowym basenie wypijając drink za drinkiem, tylko byłem w miejscach, gdzie o czystą wodę trudno...i to zostawia ślady na zdrowiu. Co do unikania tematu PIS - "popieram" go na zasadzie jak "popiera" Krajski - PRAGMATYCZNIE. Szydło niedawno w Paryżu ustawiła Macrona, ten zaczął gadać dokładnie odwrotnie, jak przedtem i oświadczył grzecznie i miło, że już nie będzie się wtrącał ani pouczał Polski. Pewnie obiecała mu zakup Scorpene z rakietami NCM. Morawiecki już podobno zaproszony przez Macrona - najprawdopodobniej dalej konsekwentnie będzie wbijał klin w sojusz niemiecko-francuski, lewarując Berlin za pomocą Paryża. A jednocześnie Morawiecki najprawdopodobniej zawiąże sojusz z UK - i pewnie z City i z koncernami zbrojeniowymi - zwłaszcza BAE. To pisałem wcześniej - po Brexicie Polska to przyczółek polityczno-militarny i dla USA i dla bezpośredniego "pomagiera wykonawczego USA w Europie" - czyli dla UK. Co do MON - spodziewam się najwyżej w przeciągu kwartału podpisania umów na Homara i może Orkę a la Scorpene [tu raczej list intencyjny, może rodzaj wstępnej umowy ramowej], rozwinięcia serii Kormorana II. Z UK możliwe w 2018 podpisanie kontraktu wstępnego [poniekąd dla lewarowania USA] na Narew [pociski CAMM/CAMM-ER - 20 i 45 km], dopiero w 2018 podpisanie umowy na Patriot, po przetrzymaniu negocjacyjnym USA. Akurat tu się nie pali, i tak szybciej będzie Redzikowo, które prawdopodobnie dostanie osłonę z rakiet SM-6 o zasięgu ponad 500 km. W Wiśle chodzi najpierw o sieciocentryczny, otwarty system dowodzenia i komunikacji IBCS jako nr 1, a ten będzie operacyjny dopiero ok. 2022-3, potem idzie o licencyjne Sky Ceptory o zasięgu 250 km, a pociski PAC-3MSE to jest konieczny "haracz" dla Lockheed-Martina i USA. Krok po kroku rozrasta się OT, a postęp Borsuka czy Rosomaka [z więżą bezzałogową ZSMU-30 i zintegrowanego ze Spike] czy modernizację Leo 2 PL, czy jakiś PT-18 itp. zobaczymy oficjalnie we wrześniu w Kielcach na MSPO 2018. HSW kończy lufownię, przejmuje powoli technologie podwozi K9, pierwsze sztuki z HSW w pełni "spolonizowane" mają wyjechać pod koniec 2018. W tym roku przyjęto dwie kompanie Raków [2x8 sztuk], w przyszłym przyjmą 3 kompanie, w 2019 też 3. Z Gawronem-Ślązakiem bieda tego typu, że przez ekstremalnie długi czas budowy wygasły wszelkie gwarancje i wszystko trzeba sprawdzać i ustawiać w umowach gwarancyjno-serwisowych od nowa. Więc przyjęcie do służby realnie można widzieć w połowie 2018. Co ciekawe - zachowano sprawne komory [z zasilaniem i odprowadzaniem gazów itd] dla instalacji rakiet - pewnie, jak wyjaśni się CAMM/CAMM-ER, w razie jego przyjęcia do Narwi, praktycznie automatycznie zostanie przyjęty do PMW [bo to system pierwotnie morski, z odnoga lądową]. OT rośnie krok po kroku, kolejne nowe jednostki na wschodzie, będzie to od końca 2018 szło w tworzeniu już na zachód. Pewnie w 2018 coś bliższego okaże się w kwestii Pustelnika i Karabeli - nowych systemów rakiet ppanc do 1,5 km i rzędu 4-8 km zasięgu. Pustelnik pewnie na bazie Pirata, Karabelą prawdopodobnie zostanie Spike II generacji lub Hellfire II. No i zamówią śmigłowce morskie CSAR i ZOP. Opcja minimum to 8 Anakond, rozwojowa i na bogato to 8 AW-101. To tyle. Jeszcze raz życzę Zdrowych Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i Nowego 2018 Roku. Z Ukraina tak jak pisałem - trzeba przetrzymać ich banderyzm, aż zostaną goli ze swoimi snami o potędze, dopiero wtedy Putin, bieda i zagrożenie także z Białorusi [1 Armia Pancerna Gwardii] i ze wzmocnionego rejonu przy Donbasie [też nowa, formowana 8 Armia Ogólnowojskowa] zmusza ich do zejścia do realu. To za ładnych parę lat - my będziemy silniejsi, oni słabsi. Dopiero wtedy sięgną po rozum do głowy, zrobią porządek [SAMI- wewnętrznie, bez naszej interwencji] z banderowcami - i przyjdą do nas z zupełnie inną oferta, niż teraz. Kwestia spokojnego przeczekania negocjacyjnego - sami się zagonią do kąta. Czas pracuje dla nas - pod warunkiem mądrego balansowania, pokoju [nieangażowania się w wojnę ukraińską] i pod warunkiem inwestowania społeczeństwa w siebie, przygotowania na złe czasy [a przyjdą - zawsze za wcześnie i "niespodziewanie"], zorganizowania się oddolnego i pracy u podstaw. Naprawdę muszę odpocząć i dojść ze zdrowiem do ładu. Jeszcze raz Życzę Wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2018 Roku. Szachownica

[2017-12-15] piotr
Szachy co powiesz o żydowskich foszczeniach mienia bezspadkowego od Polski .Okazuje się ze będzie prezesa usa

[2017-12-16] Aston
@szachownica perez ma rację, ponosi cię. Wiele ciekawych tematów poruszyłes, ale nie staraj się na siłę zawsze mieć rację, gdy czegoś nie rozumiesz lub brak ci wiedzy w temacie. Napisałaś bardzo długo, ale z przykrością stwierdzam niesolidnie, a często zupełnie podajesz niesprawdzone informacje. Babilon był potęgą intelektualną w fizyce, astronomii, matematyce i wielu innych naukach. Bez Arabów nie istniał by dzisiejszy świat rozwiniętych technologii, na księżyc byśmy i za 300 lat pewnie nie polecieli. Zrób uczciwie przypisy, jeśli masz odwagę, do swoich dziwnych informacji, bo rzeczy, które opisujesz się w większości nie zdarzyły. Konfabulujesz i to na całego.

[2017-12-16] Darkanius
@szachownica co to za dziwne leczenie się ciągnie 1,5 miesiąca? I do tego takie, że pisać nie można. Kolego nie masz argumentów i jaj, bo twój PIS z ojcem dyrektorem komunę wprowadza, to napisz, a nie historyjki o polepszaniu zdrowia wrzucasz i bajkowych kuracjach. A co do basenów, to twoja sprawa. Ja wolę, co roku 3-4 razy w ciepłym klimacie odpocząć niż się zaharowywać dla socjalistycznej niby-ojczyzny. Mam tak od 21 lat, zgodnie z twą prognozą będę miał jeszcze z 10 lat. Inni znajomi słuchali podobnych tobie mędrców i od lat żyją ascetycznie i po bożemu. Tylko zastanówmy się, kto wychodzi na tym lepiej. Przyjdzie zły czas, to dla wszystkich będzie kicha, czy mas swój rowerek, warsztat i domek, czy nie. Ja przez te 31 lat miałem i będę miał raj, twoi wyznawcy nie mieli i nie będą. Czyli kot wygrywa?

[2017-12-17] Rudi2
Jakiejże Pan religii? pyta śmiało chłop jednego panka co mu plótł ni to ni owo. Ja - rzekł mędrek - wyznaję religię postępową że człowiek żyje na to aby jadł wiele, wyspał się dobrze, miał kącik wygodny. Aaaa, to piękna religia - odrzecze chłop w gniewie, takich religiantów mam dwie sztuki w chlewie.

Dodaj komentarz

Podpis  
Dołącz obraz (jpg, png, gif)